UE przygotowuje nowe sankcje wobec Rosji w odpowiedzi na mobilizację i groźby Putina

UE przygotowuje nowe sankcje wobec Rosji w odpowiedzi na mobilizację i groźby Putina

23.09.2022 0 przez admin
  • Aleksiej Kałmykow
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Orbana i Putina łączy naftowa Drużba. Rosyjski ropociąg do UE nie podlega sankcjom ze względu na sprzeciw Węgier

Europejczycy zaczęli dyskutować o nowych sankcjach wobec Rosji w odpowiedzi na decyzję Władimira Putina o mobilizacji ludności, jego tajne groźby nuklearne wobec Zachodu i jego otwartą obietnicę aneksji kilku kolejnych regionów Ukrainy po tak zwanych „referendach” na terytoriach częściowo okupowanych przez armia rosyjska.

Nowy pakiet sankcji europejskich może mieć charakter symboliczny i deklaratywny. W ciągu sześciu miesięcy wojny Europa zerwała większość swoich handlowych i finansowych powiązań z Rosją. Zasób dostępnych narzędzi jest bardzo ograniczony.

Po sześciu i pół pakietach sankcji UE ma jeszcze dwa atuty: górną granicę cen ropy i górną granicę rosyjskich cen gazu. Pierwszemu sprzeciwia się mniejszość, drugiemu większość w UE, ponieważ są one trudne do wdrożenia i są obarczone blokadą naftowo-gazową ze strony Kremla w nadchodzącej zimie.

Dyskusja o sankcjach rozpoczęła się w piątek i powinna zakończyć się szczytem przywódców UE-27 w Pradze w dniach 6-7 października. Podstawą nowego pakietu może być rozszerzenie listy sankcyjnej osób i firm, a także górna granica ceny rosyjskiej ropy.

To prawda, że UE już nałożyła embargo na rosyjską ropę. Wejdzie w życie od grudnia, ale nie dotyczy dostaw rurociągowych. Europa zakazała ubezpieczenia, finansowania i wysyłki ropy z Rosji.

Stany Zjednoczone obawiały się, że europejskie embargo spowoduje skok cen światowych i zaproponowały alternatywę – pułap ceny rosyjskiej ropy. W odpowiedzi Putin powiedział, że wtedy niczego nie dostarczy: ani ropy, ani gazu, ani produktów naftowych.

Nie jest jeszcze jasne, co stanie się z embargiem, jeśli UE zdecyduje się mimo wszystko ograniczyć cenę ropy kupowanej od Rosji w ramach nowego pakietu sankcji. I nie jest faktem, że wszystkie 27 krajów się na to zgodzi. Ostatnio zdecydowanie sprzeciwiły się Węgrom, w wyniku czego zatwierdzenie embarga na ropę opóźniło się, a same ograniczenia okazały się połowiczne i z półrocznym opóźnieniem.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Tankowiec w porcie Nachodka

Tym razem Węgry są nie mniej zdeterminowane. Premier Viktor Orbán przemawiał w środę za zamkniętymi drzwiami do swojej partii i zażądał zniesienia europejskich sankcji wobec Rosji nie później niż w Nowym Roku, napisała dzień wcześniej prorządowa gazeta Magyar Nemzet, powołując się na swoje źródła.

Linia partyjna Orbána jest sprzeczna z linią paneuropejską. W ubiegłym tygodniu szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen obiecała zwiększenie poparcia dla Ukrainy i naciski na Rosję.

„Sankcje pozostaną. Teraz jest czas na zdecydowanie, a nie na ustępstwa” – powiedziała w swoim corocznym przesłaniu do Parlamentu Europejskiego i 450 milionów obywateli UE-27, jeszcze zanim Putin ponownie podniósł stawkę i ogłosił mobilizację.

Sądząc po wstępnych dyskusjach na temat pułapu cen ropy, Komisji Europejskiej trudno będzie przekonać Węgry i ich sąsiadów, całkowicie uzależnionych od dostaw rosyjskiej ropy, do podjęcia ryzyka przed sezonem grzewczym i sprawdzenia, czy Putin nie blefował zagroził, że odetnie rurę.

Jeszcze mniej prawdopodobne są bardziej radykalne propozycje nowego pakietu sankcji, które wyciekły do mediów. Wśród nich: zakaz importu rosyjskich diamentów, wprowadzenie odpowiedzialności karnej za pomoc w obchodzeniu sankcji oraz konfiskata rosyjskiego majątku przejętego w Europie za 330 mld euro.