Kto zapłaci za ogłoszoną przez Putina mobilizację do wojny z Ukrainą?

Kto zapłaci za ogłoszoną przez Putina mobilizację do wojny z Ukrainą?

22.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

zwolennik wojny z Ukrainą w Moskwie

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Zgodnie z dekretem Putina o częściowej mobilizacji ci, którzy się nim znajdą, zostaną zrównani z żołnierzami kontraktowymi – czyli otrzymają pensję. Władze obiecują im dopłaty i wakacje kredytowe. Czy rosyjski budżet wytrzyma ten ciężar?

Dekret o częściowej mobilizacji z 21 września stwierdza, że obywatele od momentu wezwania mają taki sam status jak zakontraktowany personel wojskowy.

Wysokość zasiłku, „walki” i innych odszkodowań powinna ustalać rząd – nie zostały one oficjalnie ogłoszone.

O poziomie wypłat dla wykonawców pośrednio mogą świadczyć ogłoszenia o rekrutacji osób do służby wojskowej. Na początku kwietnia masowo pojawiali się w witrynach wyszukiwania ofert pracy.

Wtedy w nagłówkach większości wakatów wypłaty wahały się w granicach 30-50 tys. rubli, ale pojawiły się też ogłoszenia z pensjami rzędu kilkuset tys. rubli.

Dekret burmistrza Moskwy, opublikowany w drugim dniu mobilizacji, 22 września, dotyczy tylko dodatkowych opłat, które mieszkańcy stolicy zmobilizowani do służby wojskowej będą otrzymywać miesięcznie – 50 tysięcy rubli. W przypadku rannych zmobilizowanym z moskiewskiego rządu przysługuje od 500 tys. do 1 mln rubli, 3 mln dla krewnych w przypadku śmierci. Władze Moskwy obiecują te same płatności obcokrajowcom, którzy idą na wojnę.

Władze anektowanego Krymu obiecały jednorazowo zmobilizowane 200 tys. rubli. Wniosek o płatność można wypełnić w jednostce wojskowej, do której zostanie wysłana zmobilizowana osoba – napisał w swoim Telegramie Siergiej Aksenow, szef Krymu wyznaczony przez Moskwę.

Czy muszę spłacać pożyczki?

21 września rano szef Komitetu Obrony Dumy Państwowej Andriej Kartapołow powiedział, że Rosjanie, którzy zostali zmobilizowani, będą musieli nadal płacić składki hipoteczne. Odniósł się do tego, że powołani obywatele otrzymają nową pensję, „która będzie bardzo wysoka”.

Zgodnie z obowiązującym kodeksem pracy pobór do wojska jest powodem zwolnienia – w związku z tym ci, którzy są poborowi, mogą automatycznie stracić pracę.

Dziennikarz Aleksiej Wieniediktow (uznany za zagranicznego agenta w Rosji) w swoim kanale telegramowym zacytował odpowiedź Ministerstwa Obrony, które również uważa, że poborowego należy zwolnić.

To prawda, że władze zamierzają rozwiązać kwestię zwolnienia zmobilizowanych. Szefowa komitetu społecznego w Radzie Federacji Inna Svyatenko powiedziała, że w przygotowaniu są już poprawki do Kodeksu Pracy, które zmuszą pracodawców do utrzymania pracy dla zmobilizowanych. Ustawa może również ustalić rekompensatę z budżetu dla obywateli w przypadku utraty pracy.

W międzyczasie Bank Rosji zalecił, aby banki i organizacje mikrofinansowe zapewniały wakacje kredytowe zmobilizowanym obywatelom – opracowały specjalne programy wakacji kredytowych i restrukturyzacji lub dostosowania istniejących.

Wierzycielom zaleca się nienaliczanie kar umownych (grzywny i kary) od mobilizowanych, nie domaganie się wcześniejszego wywiązania się z zobowiązań, wstrzymanie ściągania przeterminowanych długów lub lokali hipotecznych, a nawet eksmisję z lokalu hipotecznego, który został już przejęty na wcześniej.

Banki, MIF i biura kredytowe nie powinny uważać, że te restrukturyzacje pogarszają historię kredytową kredytobiorcy, mówi rekomendacja Banku Centralnego.

Sbierbank powiedział, że pracuje nad „opcjami rozwiązywania problemów, biorąc pod uwagę możliwe inicjatywy ustawodawcze”.

Jednak w tej chwili inicjatywa Banku Centralnego to tylko zalecenie, nie zapisane w prawie. Kilku posłów mówiło o tym, że taka ustawa się pojawi.

„Teraz oczywiście musimy uchwalić prawo. Ci, którzy wzięli kredyt hipoteczny i znaleźli się w strefie specjalnej operacji wojskowej, powinni być spokojni, że nie nałoży to nowego ciężaru na jego rodzinę” – powiedział Anatolij Aksakow, szef komisja Dumy Państwowej ds. rynku finansowego.

Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin powiedział, że kwestie wakacji kredytowych i zachowania gwarancji pracy dla zmobilizowanych obywateli zostaną rozwiązane w trybie priorytetowym.

Poseł Maria Butina powiedziała, że poprawki mające na celu zalegalizowanie wakacji kredytowych i zachowanie miejsc pracy dla zmobilizowanych obywateli są w porządku obrad Dumy na przyszły tydzień. Do tej pory ustawy te nie zostały opublikowane.

Zakupione bilety zostaną zwrócone

Tym, którzy są zmobilizowani, oferowane są również inne korzyści. Tak więc, według Izwiestii, Komisja Dumy Państwowej ds. Budownictwa i Mieszkalnictwa i Usług wysłała do rządu pismo z propozycją całkowitego moratorium na opłaty za mieszkania i usługi komunalne oraz inne usługi związane z utrzymaniem jedynego mieszkania dla pojedynczych obywateli podlegającego częściowemu mobilizacji i wolontariuszy.

Największy rosyjski przewoźnik lotniczy Aerofłot obiecał, że w pełni zwróci pieniądze za niewykorzystane bilety osobom objętym mobilizacją. Możliwość takiego zwrotu zapowiedziała również prywatna linia lotnicza S7.

Oczywiście wszystkie te działania będą musiały być finansowane z budżetu. Po raz pierwszy od wielu lat Rosja zakończy ten rok z deficytem budżetowym w wysokości 1,6 bln rubli. Budżet na kolejne lata też jest skromny. Według rządowego planu deficyt wyniesie 3 biliony rubli (50,4 mld dolarów) w 2023 roku, po czym będzie się stopniowo zmniejszał.

22 września rząd rosyjski zatwierdził projekt budżetu na trzy lata. Przewiduje się, że deficyt wyniesie około 2,9 biliona rubli, czyli 2% PKB, aby go sfinansować, jak powiedział minister finansów Anton Siluanow na posiedzeniu rządu, jest on planowany głównie poprzez pożyczki krajowe.

Redaktor Wydziału Ekonomii Olga Shamina:

Płatności i różne świadczenia dla zmobilizowanych mogą stać się poważnym obciążeniem dla rosyjskiego budżetu. Teraz trwa proces budżetowy: rząd musi zakończyć prace nad głównym dokumentem finansowym kraju i określić koszty na lata 2023-2025.

Planowanie tegorocznego budżetu odbywa się w bardzo trudnych warunkach. Po pierwsze, Rosja zakończy rok 2022 po raz pierwszy od wielu lat z deficytem co najmniej 1,6 biliona rubli.

Po drugie, premier Michaił Miszustin powiedział w tym tygodniu, że najbliższe trzy lata również będą deficytowe. W 2023 roku deficyt budżetu państwa wyniesie 3 biliony rubli, czyli 2% PKB. Następnie, zgodnie z oficjalną prognozą, spadnie do 0,7% PKB w 2025 roku.

Po trzecie, nie jest jasne, czy parametry te uwzględniają koszty mobilizacji, które mogą być bardzo wysokie. Część z nich, na przykład wypłaty dla zmobilizowanych, może spaść na budżety regionalne, które często są deficytowe i same potrzebują pomocy ze strony centrum federalnego.

Przerwy w hipotece lub kredytach to straty dla banków, które już mocno ucierpiały z powodu sankcji i niestabilności na rynkach finansowych. Nie jest jasne, czy państwo zrekompensuje te koszty, czy też poniesie je samodzielnie.

Inną potencjalną gigantyczną pozycją wydatków dla rosyjskiego rządu jest odbudowa okupowanych terytoriów Ukrainy, o ile oczywiście armia rosyjska może je utrzymać. Nie jest też jasne, czy pieniądze te zostaną uwzględnione w budżecie na najbliższe lata.

Część wydatków mogłaby pokryć Narodowy Fundusz Majątkowy – główny fundusz rezerwowy kraju. Na początku września zawierała niecałe 12 bilionów rubli. A władze aktywnie wykorzystują go do wspierania firm dotkniętych kryzysem.

Mobilizacja uderzy zarówno w tempo wzrostu gospodarczego, jak i demografię, o czym pisał już rosyjski serwis BBC. Kryzys wywołany wojną z Ukrainą i sankcjami zachodnimi może być znacznie głębszy niż obecne prognozy.

Jeśli w innej sytuacji władza mogłaby po prostu zapełnić go pieniędzmi, to teraz rząd ma coraz mniej wolnych pieniędzy, a coraz więcej nieprzewidzianych wydatków.

Co to oznacza dla ludności? Spadek dochodów, mniejsze wsparcie ze strony państwa, wzrost ubóstwa i mniejsze perspektywy. Ci, których nie dotknie mobilizacja i wojna, dotkną kryzys, a potem stagnacja gospodarcza.