Wybory we Włoszech: „Moje serce pęknie, jeśli mój 93-letni sklep zostanie zamknięty z powodu cen energii”

Wybory we Włoszech: „Moje serce pęknie, jeśli mój 93-letni sklep zostanie zamknięty z powodu cen energii”

17.09.2022 0 przez admin
  • Mark Lowen
  • Korespondent BBC, Triest, Włochy

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

podpis pod zdjęciem,

Gianadrea Pipolo martwi się, że wysokie rachunki mogą spowodować zamknięcie otwartej w 1929 roku lodziarni jego dziadka

Pistacje, orzechy laskowe i jagody – smaki i receptury zmieniły się w ciągu 93-letniej historii lodów Pipolo, ale sam sklep nad brzegiem morza w Trieście nie zniknął. Jednak kryzys energetyczny w Europie może położyć kres jej prawie stuletniej historii. O tym, jak żyją Włochy w przededniu wyborów – w materiale BBC.

Plakat na ścianie nad pudełkami z delikatesami przedstawia miesięczny rachunek za prąd: 4483,45 euro za sierpień 2021 r., 15 539,18 euro za sierpień 2022 r.

Nad liczbami znajdują się słowa: „Io Non Voto” („Nie głosuję”).

Właścicielka sklepu Giannadrea Pipolo uważa, że przed przyszłymi wyborami parlamentarnymi we Włoszech, politycy powinni bardziej skoncentrować się na sytuacji, w której rosną koszty życia w tym kraju.

„Możemy wytrzymać jeszcze dwa lub trzy miesiące, ale potem przestaniemy płacić rachunki, ponieważ jest to nie do zniesienia” – mówi. „Będziemy mieli przerwę w dostawie prądu i sklep będzie musiał zostać zamknięty. To złamie mi serce , zwłaszcza po wszystkich kłopotach z pandemią. Mój dziadek otworzył ten sklep w 1929 roku. Przeżyliśmy II wojnę światową i wszystko, a perspektywa zamknięcia z powodu kryzysu elektrycznego jest bardzo bolesna.”

Zaledwie godzinę drogi na północ od Triestu – i od razu staje się jasne, co kryje się za tym kryzysem.

W tunelu wykopanym w górach w Tarvisio, w pobliżu granicy Włoch z Austrią, z ziemi wyrastają dwie żelazne rury przewożące cenny towar, na którym Europa polega od dziesięcioleci – rosyjski gaz. To jest dźwignia, która dała Władimirowi Putinowi wpływy na Zachodzie. Ale to zanika.

podpis pod zdjęciem,

Z powodu sankcji wobec Rosji Gazprom ograniczył dostawy europejskimi rurociągami, m.in. w Tarvisio

Przed wybuchem wojny na Ukrainie tym gazociągiem przepływało 40% włoskiego gazu, podczas gdy Włochy były drugim największym importerem w UE. Teraz udział ten spadł do 18% – Europa odzwyczaja się od zależności od Moskwy.

Ta dywersyfikacja i zachodnie sankcje wobec Kremla skłoniły rosyjskiego monopolistę gazowego Gazprom do ograniczenia dostaw europejskimi rurociągami, w tym przez Tarvisio.

Gwałtowne ograniczenie dostaw rosyjskiego gazu spowodowało wzrost cen na całym świecie, a kryzys związany z kosztami życia jest teraz przedmiotem zainteresowania wyborców w nadchodzących wyborach we Włoszech.

„Główny punkt wejścia gazu nie znajduje się już tutaj, ale na Sycylii, gdzie gaz pochodzi z Algierii” – mówi Simone Nobili z SNAM, włoskiego operatora sieci gazowej. )”.

Niedawno zawarte kontrakty z Algierią uczyniły z niej największego dostawcę gazu do Włoch, odsuwając Rosję na bok.

Wzrosły również dostawy z innych źródeł, m.in. z Azerbejdżanu oraz rurociągiem transportującym gaz z Norwegii i Holandii. A Włochy coraz więcej inwestują w gazyfikację LNG odbieranego drogą morską, głównie z Kataru i Stanów Zjednoczonych.

podpis pod zdjęciem,

Simone Nobili mówi, że ma nadzieję uniknąć konieczności racjonowania zużycia gazu

„Bardzo trudno jest przewidzieć, czy będziemy mieli wystarczającą ilość gazu” – mówi Nobili. „Wspólnie z rządem ciężko pracujemy, aby spróbować rozwiązać sytuację, a przynajmniej skutecznie walczyć, aby uniknąć racjonowania gazu. Rosja zawsze była niezawodnym dostawcą: nawet podczas zimnej wody mieliśmy gaz”.

Ale nadchodzi nowa era, a Europa przyznaje, że Moskwa całkowicie odetnie dostawy.

Włoskie magazyny gazu są obecnie zapełnione w ponad 80%, ponieważ kraj przygotowuje się na srogą i kosztowną zimę.

Rosnące ceny budzą obawy, że chęć wsparcia Ukrainy może tu zawieść. Odcinając dostawy gazu, Putin wyraźnie na to liczy.

Sondaże już pokazują, że większość Włochów sprzeciwia się wysyłaniu broni na Ukrainę. Włochy mają głębokie więzi historyczne z Rosją, dlatego Rzym jest często postrzegany jako słabe ogniwo zachodniej koalicji wspierającej Ukrainę.

Ustępujący premier Mario Draghi jest kluczowym filarem Kijowa, ale niektórzy twierdzą, że nowy prawicowy rząd może zmienić kurs.

Podczas gdy Gruzja Meloni, faworyt premiera, zdecydowanie popiera stanowisko Draghiego w sprawie Ukrainy, jej koalicjanci Matteo Salvini i Silvio Berlusconi są długoletnimi rusofilami i mają bliskie więzi osobiste z Putinem.

podpis pod zdjęciem,

Sondaże pokazują, że większość Włochów, jak Alessandra Richetti, sprzeciwia się dostarczaniu przez ich rząd broni na Ukrainę

„Nie sądzę, aby to, co myślimy o wojnie, tkwiło w stosunkach niektórych polityków z Rosją” – mówi Alessandra Ricchetti, która brała udział w demonstracjach pacyfistycznych w Trieście – „Chodzi o naszą konstytucję, która bezpośrednio odrzuca udział w wojnach. Chcę, aby następny rząd wstrzymał dostawy broni na Ukrainę”.

Uważa za hipokryzję odmawianie rosyjskiego gazu z powodu działań Rosji na Ukrainie, przy jednoczesnym otrzymywaniu go z Kataru i Algierii, krajów „o brudnej reputacji w dziedzinie praw człowieka”. „Ale nie mówimy nic o tym, jak ta wojna rzuca większość Europejczyków na kolana” – dodaje.

W komercyjnym porcie Triest, największym we Włoszech pod względem liczby przepływających statków, biznes kwitnie, ponieważ szlaki adriatyckie zastępują zatory na Morzu Czarnym.

Teraz rozładowywany jest tu duży kontenerowiec przewożący towary z Turcji. Prezes Zarządu Portu Zeno D’Agostino mówi, że ładunek wzrósł o 25-30% od początku wojny.

„To dla nas dobre”, mówi. „Ale jeśli spojrzysz na to, dlaczego te przepływy rosną, to źle, bo nie lubię wojen. Dla nas wszystko, co się dzieje, to nowe możliwości, ponieważ jesteśmy łącznikiem między więcej i bardziej podzielony świat.”

Na morzu, niedaleko portu, znajduje się największy na świecie jacht żaglowy, skonfiskowany przez władze włoskie rosyjskiemu oligarsze nieopodal Kremla. Ośmiopokładowy statek o długości 143 metrów wyceniany jest na 530 mln euro.

Jacht jest widoczny ze wszystkich części tego nadmorskiego miasta, stale przypomina mieszkańcom Triestu o tym, co dzieje się na Ukrainie i konsekwencjach dla tego kraju – także poprzez wybory polityczne, przed którymi stoją teraz Włosi.