Co się dzieje na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu?

Co się dzieje na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu?

17.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Granica

prawa autorskie do zdjęćVYACHESLAV OSELEDKO/AFP

Starcia zbrojne na granicy Tadżykistanu i Kirgistanu rozpoczęły się cztery dni temu. Według służb granicznych obu krajów ostrzał wznowiono w sobotę rano, pomimo porozumienia zawartego między władzami w sprawie wczorajszego zawieszenia broni.

Służba graniczna Kirgistanu poinformowała w sobotę o rozstrzelaniu tadżyckich pograniczników w straży granicznej w obwodzie oszskim. Do tej pory władze Kirgistanu zgłosiły 24 ofiary śmiertelne, 121 rannych i 136 000 ewakuowanych z obszarów przygranicznych. W Tadżykistanie znanych jest obecnie siedmiu zabitych i ponad 14 rannych.

Obie strony oskarżają się nawzajem o eskalację konfliktu i używanie ciężkiego sprzętu wojskowego. Państwowy Komitet Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu nazwał ostrzał patroli granicznych i osiedli w regionie Batken (na zachodzie kraju) „zdradzieckim atakiem”. A tadżyckie media publikują informację, że Kirgistan przekazuje do granicy sprzęt wojskowy.

Rano w regionie Batken ogłoszono stan wyjątkowy. Wczoraj stolica regionu, miasto Batken, oddalone o 10 kilometrów od granicy, zostało uderzone rakietami z Tadżykistanu. Zgłoszono uszkodzenia infrastruktury cywilnej. Tadżyckie wojsko opuściło wszystkie zdobyte kirgiskie wioski, powiedział Abdykarim Alimbaev, pełnomocnik w regionie Batken.

W tej chwili strony zgodziły się monitorować zawieszenie broni w strefie przygranicznej. Prezydent Kirgistanu Sadyr Japarow zwrócił się do ludzi na swojej stronie na Facebooku .

„Jak pokazuje historia, kwestie graniczne wymagają ostrożności i powściągliwości” – podkreślił prezydent, zaznaczając jednocześnie, że Kirgistan nie zrezygnuje „z jednego metra kwadratowego swojej ziemi i będzie stanowczo bronił interesów narodowych”.

Prezydent Tadżykistanu Emomali Rachmon nie skomentował jeszcze sytuacji na granicy.

Niestabilna granica

Region Batken jest najbardziej oddalonym regionem Kirgistanu, który graniczy zarówno z Uzbekistanem, jak i Tadżykistanem. Na terenie regionu znajduje się siedem enklaw (terytoria jednego państwa otoczone przez drugie), a początek tego konfliktu zbrojnego wybuchł w pobliżu drugiej co do wielkości enklawy w regionie – Woruchu. Mieszka tam 35 tys. obywateli Tadżykistanu.

Wszystkie wsie znajdujące się w tym regionie otoczone są kirgiskimi osadami i polami uprawnymi. Z powodu nieopisanych obszarów w pobliżu Vorukh często wybuchają konflikty między miejscową ludnością a strażą graniczną.

Jedną z przeszkód na tym odcinku jest droga łącząca główne terytorium Tadżykistanu i Woruchu. Według wczesnych sowieckich map (Kirgistan i Tadżykistan opierają się na mapach z różnych lat w negocjacjach dotyczących wytyczenia granicy) droga ta należała do terytorium Tadżyckiej SRR, a według późniejszych map jest to już terytorium Kirgiskiej SRR.

Ten odcinek drogi to także jedyny sposób, aby dostać się z regionu Leilek do regionu Batken.

„Poprzez takie ataki Tadżycy próbują otworzyć drogę do Woruchu i przejąć ten odcinek, ale jeśli ten odcinek zostanie przeniesiony do Tadżykistanu, dzielnica Leilek Kirgistanu, w której mieszka około 200 000 Kirgizów, stanie się enklawą i to jest nie do zaakceptowania dla naszego kraju” – powiedział Bi w wywiadzie dla kirgiskiego serwisu BBC Były szef regionu Leilek Baimurat Bekmuratov.

Ten sporny obszar jest jednym z 70 nieopisanych w regionie Batken, ich łączna powierzchnia to 210 tysięcy hektarów – terytorium jest nieco mniejsze niż obszar Luksemburga. Złożoność podejmowania decyzji w tych miejscach polega na tym, że wiele z nich ma kluczowe znaczenie ze względu na dostęp do pól uprawnych, pastwisk lub wody dla pobliskich społeczności w obu krajach.

Między Kirgistanem a Tadżykistanem wciąż jest 308 kilometrów nieopisanej granicy (32% całej długości), co do której władze obu krajów nie mogą się porozumieć.

Poprzedni poważny konflikt na granicy kirgisko-tadżyckiej miał miejsce wiosną 2021 roku i pochłonął życie 55 osób, liczba ofiar po obu stronach granicy sięgnęła 205 osób.

Wielu okolicznych mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów i powrotu do swoich spalonych domów. Rządy obu krajów dołożyły wszelkich starań, aby odbudować zniszczoną infrastrukturę, ale w ciągu ostatnich kilku dni wiele nowo wybudowanych domów ponownie spłonęło.

prawa autorskie do zdjęćVYACHESLAV OSELEDKO/AFP

Jednocześnie pod względem gospodarczym zarówno batkeński region Kirgistanu, jak i sughdyjski region Tadżykistanu (gdzie przechodzi warunkowa granica) są regionami najbardziej oddalonymi i najbiedniejszymi ekonomicznie, ich ludność cierpi na bezrobocie i częste susze. Głównym źródłem utrzymania mieszkańców obu regionów jest rolnictwo. Ani Kirgistanu, ani Tadżykistanu nie stać na wojnę, mówi tadżycki ekspert Abdugani Mamadazimov.

„Zarówno Tadżykistan, jak i Kirgistan mają doświadczenie w skutecznym rozwiązywaniu sporów granicznych z innymi krajami, co pokazuje, że przy woli politycznej władze będą w stanie zakończyć proces demarkacji i delimitacji spornych kilometrów przy stole negocjacyjnym. w interesie obu państw” – powiedział Mamadazimov.

Trudne negocjacje

Proces demarkacji i delimitacji granicy kirgisko-tadżyckiej rozpoczął się w 2002 roku po tym, jak Tadżykistan uporał się ze skutkami wojny domowej w kraju (trwającej w latach 1992-1997).

Negocjacje postępują trudne ze względu na fakt, że Tadżykistan w swoim położeniu opiera się na mapach z lat 1924-1939, a Kirgistan na mapach z lat 1958-1959 i 1989.

Od 20 lat na granicy doszło do prawie 100 starć, relacje mieszkańców pogranicza z roku na rok pogarszają się z powodu rosnącej liczby ofiar po obu stronach.

Wszelkie ustępstwa władz i próby kompromisu po obu stronach są przyjmowane przez miejscową ludność z wrogością. Temur Umarow, członek Carnegie Endowment for International Peace, zauważa, że oddanie lub handel ziemią jest niepopularną decyzją zarówno dla Rachmona, jak i Japarowa.

„Jak osoba, która stale rości sobie prawo do ochrony Tadżyków na całym świecie, może „przenieść” ziemię do Kirgistanu z mieszkającymi tam Tadżykami? I odwrotnie: jeśli Zhaparov zrobi coś takiego, może spotkać się z masowymi protestami swojego nuklearnego elektoratu. niepopularna decyzja – oddanie ziemi. A bez tego nie da się rozwiązać sporu terytorialnego, żaden” – podkreśla Umarow.

W momencie rozpoczęcia strzelaniny na granicy kirgisko-tadżyckiej prezydenci zarówno Tadżykistanu, jak i Kirgistanu jechali do Samarkandy na szczyt głów państw SzOW. Organizacja międzynarodowa ogłasza wzmocnienie bezpieczeństwa regionalnego jako jeden ze swoich kluczowych celów.

Wielu analityków szuka odpowiedzi na pytanie, czy taki zbieg okoliczności był przypadkiem.

„Gdyby obecne starcie było zwyczajne lub codzienne, to można by je nazwać tylko zbiegiem okoliczności. Ale to, co widzimy, wygląda bardziej jak zaplanowana ofensywa ze strony tadżyckiej. To oczywiście trzeba udowodnić i ponownie sprawdzić, ale jeszcze jeden argument, że to nie przypadek – że do wielkiego starcia w kwietniu ubiegłego roku doszło podczas spotkania OUBZ w Duszanbe – powiedział Umarow.

Potyczki trwały, gdy prezydenci Uzbekistanu, Kirgistanu i Chin podpisali porozumienie o budowie linii kolejowej, która połączyłaby te kraje z Europą, z pominięciem Rosji.

Obecnie zarówno Kirgistan, jak i Tadżykistan są bardzo zależne gospodarczo od Rosji, jest to ich największy partner handlowy i kraj, w którym pracuje milion Kirgizów i milion tadżyckich migrantów. Gospodarki zarówno Kirgistanu, jak i Tadżykistanu są silnie uzależnione od przekazów migrantów, które stanowią prawie 30% PKB obu krajów.

Wczoraj Rosja zaproponowała Kirgistanowi i Tadżykistanowi (partnerom w SOW i OUBZ) mediację w otwarciu negocjacji, w 2021 r. taką ofertę otrzymał już prezydent Kazachstanu Kassym-Jomart Tokayev.