„Był ich taki zalew, że nikt się nie spodziewał”. Jak więźniowie reagują na wezwania do dołączenia do Wagner PMC

„Był ich taki zalew, że nikt się nie spodziewał”. Jak więźniowie reagują na wezwania do dołączenia do Wagner PMC

17.09.2022 0 przez admin
  • Sergey Goryashko, Anastasia Platonova, Andrey Zacharov, Olga Prosvirova
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęć Agencja Metin Aktas / Anadolu przez Getty Images

podpis pod zdjęciem,

Ukraińska kontrofensywa doprowadziła do ciężkich strat wśród wojsk rosyjskich

Mężczyzna, który wygląda jak biznesmen Jewgienij Prigożyn, od dwóch miesięcy podróżuje po rosyjskich koloniach, namawiając więźniów do przyłączenia się do Wagnera PMC. Jak dowiedziała się BBC, wielu pracowników Federalnej Służby Więziennej nie lubi takiej akcji – niektórzy więźniowie przestają być posłuszni administracji. Prawnicy twierdzą, że nie można legalnie wysyłać jeńców na wojnę. Niemniej jednak administracje są posłuszne – zgodnie z prawem „Prigozhin” nie mógł nawet wjechać na terytorium kolonii.

Kolonia, w której na oczach więźniów sfilmowano monolog mężczyzny przypominającego Prigożyna, to IK-6 w Mari El. Miejsce strzelaniny można było określić po tle na wideo – przedstawia świątynię z zielonym dachem i kominem strefy przemysłowej. Taka świątynia znajduje się w IK-6, stoi obok strefy przemysłowej kolonii.

Dwóch rozmówców BBC – ojciec więźnia odbywającego karę w IK-6 i więzień, który wcześniej odbywał karę w tej kolonii, potwierdzili miejsce strzelaniny, wiedzą też, że „Prigożyn” trafił do IK-6 a kilka dni temu. Obaj rozmawiali z BBC pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ obawiają się o własne bezpieczeństwo. Wcześniej dwóch innych rozmówców BBC, którzy znali biznesmena, rozpoznało Prigożyna na wideo z kolonii.

„Na plac apelowy sprowadzono nawet najgorszych gwałcicieli”

Wideo z kolonii zaczęło krążyć na kanałach Telegram 14 września. Media pisały o Prigożynie jako twórcy Wagnera. Na filmie mężczyzna nazywa siebie przedstawicielem PMC. Media wielokrotnie donosiły , że biznesmen osobiście podróżuje po koloniach karnych , werbując więźniów w szeregi najemników.

Oficjalnie prywatna firma wojskowa (PKW) „Wagner” nie istnieje. W prawie międzynarodowym to, co wiąże się z PKW pozostaje na razie „szarą strefą” i nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy ich udział w działaniach wojennych jest legalny. W ustawodawstwie Federacji Rosyjskiej nie ma koncepcji PMC.

Władze rosyjskie przed wojną na Ukrainie zaprzeczały istnieniu PKW. W maju 2022 r. minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że Wagnerowska PKW nie jest powiązana z władzami rosyjskimi i nie walczy na Ukrainie. A w lipcu prokremlowska gazeta Komsomolskaja Prawda opublikowała raport o udziale „legendarnego” PKW w walkach na Ukrainie.

O tym, że w IK-6 przemawiał człowiek przypominający Prigożyna, jeden z rozmówców BBC dowiedział się od swojego syna, więźnia tej kolonii. Zadzwonił do ojca w poniedziałek 12 września i powiedział, że dzień przed przybyciem człowieka, który wyglądał jak Prigożyn, nie podał swojego nazwiska, zaproponował, że pojedzie walczyć na Ukrainie.

prawa autorskie do zdjęćWyciekł film

Inny rozmówca BBC również mówi, że „przedstawiciel PMC” był w niedzielę w IK-6. „Czytałem wiadomości, że podróżuje po koloniach, ale to było tak daleko, a oto mój rodzimy plac apelowy na wideo. Tak jak mówią w innych koloniach, przywieźli na plac apelowy wszystkich, w tym złośliwych gwałcicieli, którzy nie powinno tam być” – powiedział.

Spotkanie z osobą z PKW w IK-6 odbyło się po raz pierwszy, ale wcześniej w kolonii pracownicy placówki prowadzili wywiady z niektórymi więźniami – próbowali dowiedzieć się, czy chcieliby zgłosić się na ochotnika do bójki w Ukraina. W ten sposób rozmówca BBC powtarza rozmowę z synem. Nie wszyscy zostali wezwani na te wywiady – głównie skazani „na podstawie specjalistycznych artykułów – rozbój, morderstwo z premedytacją” – mówi ojciec więźnia. Skazani np. z artykułu „terroryzm” nie zostali zaproszeni na rozmowy z kierownictwem, nie zostali też zabrani na plac apelowy do przedstawiciela PKW. Były więzień IK-6 zauważa, że są więźniowie, którzy po raz pierwszy przebywają w kolonii o ścisłym reżimie – są to „gwałciciele, mordercy i handlarze narkotyków”.

„Początkowo rekrutujący mieli pierwszeństwo wobec skazanych na podstawie poważnych artykułów, ale podczas pierwszych wizyt w kolonii zaostrzono restrykcje wobec „niewiarygodnych” – tych, którzy przebywają w więzieniu za przestępstwa narkotykowe i seksualne – mówi szef obsługa prawna „Rus Sitting” (organizacja wpisana do rejestru „zagranicznych agentów”) Olga Podoplelova. Teraz wydaje się, że je biorą. „Prigozhin” w filmie wyjaśnia, że art. 228 kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej (nielegalne nabywanie i posiadanie narkotyków) może uniemożliwić wysłanie na wojnę, opierając się „wyłącznie na tym, czy było uzależnienie, czy nie”. Aby dowiedzieć się, „jak stabilna jest dana osoba”, wystarczy, że rekruterzy „przeprowadzą badanie wariograficzne i zadają pytania” – powiedział. Potwierdził, że istnieje również szansa na wojnę dla tych, którzy są uwięzieni pod „artykułami erotycznymi”: „Rozumiemy, że są błędy”. „Przedstawiciel PKW” nie krył swojego stosunku do jakości rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości.

Co więcej, jeśli skazani na podstawie artykułów „terrorystycznych” nie są wzywani na wojnę, to prawdopodobnie dlatego, że takie przypadki mają często charakter polityczny i wiążą się z oskarżeniami o przestępstwa przeciwko porządkowi konstytucyjnemu i obecnemu rządowi – uważa Podoplelova.

„Wojna jest ciężka. Nie wygląda jak żaden Czeczen i tak dalej” – mówi osoba na filmie, w której rozmówcy BBC rozpoznają Prigożyna. Obiecuje więźniom wolność i ułaskawienie po sześciu miesiącach „służby”.

Ojciec więźnia zwraca uwagę, że łysy, który rozmawiał z więźniami, mówił o wypłacie i obiecał ułaskawienie: „Słowa ogólne, niczym nie poparte: będzie to i tamto, a w ojczyźnie biust bohatera. Nikt nie myśli jak będzie, jaki mechanizm”. Warunek, który przedstawiła osoba przypominająca Prigożyna, to pozostanie na linii frontu przez sześć miesięcy.

Według źródła BBC na około 600 więźniów kolonii kilkadziesiąt osób zgodziło się wyjechać na Ukrainę. Inny rozmówca BBC, który w zeszłym roku odbywał karę w IK-6 i utrzymywał kontakt z więźniami, którzy tam pozostali, podał podobne liczby – według niego około stu więźniów chciało wstąpić do PKW.

W czwartek ojciec więźnia dowiedział się, że nie wszyscy, którzy chcieli wstąpić na listy PKW, otrzymali 77 osób. Według niego wszyscy zostali wywiezieni z kolonii w nocy z piątku na sobotę, nie podpisali żadnych dokumentów w administracji.

Rozmówca BBC, który odbywał karę w IK-6, wie o więźniach z artykułu „morderstwo”, którzy zgodzili się iść na wojnę: „Jedna osoba na 105. [ „morderstwo” – przyp. ] , którego znam, jest absolutnie adekwatnym facetem, na początku kadencji został absolutnie niesłusznie oskarżony o wykroczenia, zostało mu trochę, dwa, trzy lata, ale nie można go warunkowo zwolnić, a teraz pójdzie tam.

„Zaczęli zachowywać się agresywnie: mówią, że nas to nie obchodzi, zostały dwa dni”

W filmie „Prigozhin” upomina potencjalnych bojowników: „Ci, którzy idą do przodu, ci, którzy są najbardziej chartami, przeżywają lepiej”.

„Kiedy im powiedziano, że za kilka dni zostaną wywiezieni, byli tak zalani, że nikt się nie spodziewał”, mówi ojciec więźnia, według syna. dwa dni i nikt nam nie wydał rozkazów. Wydaje mi się, że że sami strażnicy nie będą czekać, aż odejdą, wszyscy są z ich powodu niespokojni.

Administracja kolonii, według niego, jest niezadowolona z przybycia prawdopodobnego przywódcy PKW: „Przychodzą do nich i goszczą w swoim dziedzictwie, nikomu się to nie spodoba, jeśli pójdą do obcego klasztoru z własnym statutem ”. Ani jego syn, ani nikt z jego świty nie próbował zaciągnąć się do PMC, twierdzi źródło BBC. On sam też nie popiera wojny: „Mówiąc łagodnie, jestem temu przeciwny”.

Podpis wideo,

Były najemnik „PKW Wagner” o armii rosyjskiej

„Ci, którzy utonęli dla Putina – co dziwne, wśród więźniów jest wielu, którzy popierają Putina – którzy poparli, zareagowali pozytywnie, a którzy nie – w milczeniu słuchali, odeszli i są w cichym szoku. Większość z tych, którym jest obojętna. jasne stanowisko, że nie ma tak wielu, którzy popierają, ci, którzy popierają, mają niewielką przewagę. Im bliżej [wojna] zbliża się do twojego obozu, w którym siedzisz, tym mniej jeniec popiera. milczeć – opisuje opinię publiczną w IK-6 jest jej były więzień – utrzymuje stamtąd kontakty ze znajomymi.

Według niego „Prigozhin” odbył te same spotkania w dwóch kolejnych koloniach w Mari El – we wsiach Medvedevo i Kuyar (w Medvedevo IK-3, niedaleko Kuyar we wsi Lesnoy – IK-4). W tym ostatnim około 200 osób chciało iść na wojnę.

W kolonii przylegającej do IK-6, gdzie przebywają więźniowie przetrzymywani w lekkim reżimie (m.in. zezwala się im na więcej wizyt i więcej paczek), kierownik obozu ogłosił możliwość zapisania się do PKW. Z około 80 osób, dwie zgodziły się iść na wojnę, według źródła BBC. Zasugerował, że sam Prigozhin po prostu nie był zainteresowany wyjazdem do tak małej kolonii.

Prawnicy, z którymi rozmawiała BBC, zauważają, że nie można formalnie wysyłać jeńców na wojnę, ale bez poważnego zaplecza administracyjnego administracje kolonii nie byłyby w stanie nawet wypuścić przedstawicieli PKW na swoje terytorium, a tym bardziej pozwolić więźniom zabrany stamtąd. Niewykluczone, że władze w koloniach otrzymają pisemne instrukcje – mówi jeden z rozmówców BBC (prawnik prowadzi sprawę więźnia zwerbowanego do udziału w działaniach wojennych w imieniu swojej rodziny). – Każdy pracownik Federalnej Służby Więziennej rozumie, że dziś odebrano mu więźnia, a jutro zapytają, gdzie on jest – przekonuje.

Prawnik zauważa, że aby przenieść skazanych z innych podmiotów Federacji Rosyjskiej do kolonii w regionach przygranicznych, konieczne jest zarządzenie Federalnej Służby Więziennej, ale można je wydać „za pół godziny” – na przykład na na podstawie meldunku o osobistym niebezpieczeństwie przebywania skazanego w tym samym miejscu i niemożności przeniesienia do innej kolonii, w tym samym podmiocie Federacji Rosyjskiej.

„Chłopaki, nie zabraniamy wam, gwarantujemy wam to”

Według rozmówcy BBC zaznajomionego z sytuacją w IK-6, nie wszystkie jego przemówienie znalazły się w opublikowanym nagraniu przemówienia Prigożyna. Ponadto zwraca uwagę na fakt, że „przedstawiciel PKW” nazywa dezercją, grabieżą, narkotykami i alkoholem grzechami śmiertelnymi, choć sądząc po informacjach z innych kolonii, bez aparatu, mężczyzna przypominający Prigożyna powiedział inaczej: „W media, kiedy donosiły o jego wizytach w innych koloniach, [nie nazywało się to grzechami śmiertelnymi], to było wręcz przeciwnie, taki punkt sprzedaży: mówią, chłopaki, nie zabraniamy, gwarantujemy ty, no, oczywiście z wyjątkiem dezercji.

Rozmówca BBC twierdzi również, że nagranie ze spotkania z więźniami opublikowane w tym tygodniu zostało sfilmowane przez mężczyznę, który przyjechał z „przedstawicielem PKW” do kolonii. Na spotkaniu sam „Prigozhin” przedstawił go jako tylnego strażnika PKW. „Świadkowie pamiętają, że ten brat włożył iPhone’a do kieszeni na piersi, skąd najwyraźniej kamera wyglądała pomyślnie” – mówi rozmówca BBC ze znajomymi w IK-6. krąży pogłoska, że PKW sami przeciekali ten temat, wybierając frazy reklamowe, a także np. filmują skazanych na froncie, którzy odnieśli sukces na tle dobrej codzienności i czyszczą broń, by kusić ludzi w strefach do nowych pokwitowań kontraktowych. ”

prawa autorskie do zdjęćMichaił Swietłow/Getty Images

podpis pod zdjęciem,

Evgeny Prigozhin ostatnio zwiększył swoją aktywność medialną

Służba prasowa Concorde (firmy Prigożyna), za pośrednictwem której czasami odpowiada dziennikarzom, po raz pierwszy poinformowała , że mężczyzna na wideo z kolonii „monstrualnie przypomina Jewgienija Wiktorowicza [Prigożyna]”: „Sądząc po jego retoryce, jest w jakiś sposób zaangażowany w problemy realizacji zadań operacji specjalnej i wydaje się, że robi to z powodzeniem.” Wieczorem 15 września służba prasowa na swojej stronie VKontakte opublikowała słowa, które przypisuje samemu biznesmenowi.

„Oczywiście, gdybym był więźniem, marzyłbym o dołączeniu do tego przyjaznego zespołu, aby móc nie tylko odkupić swój dług wobec Ojczyzny, ale także spłacić go z odsetkami. I ostatnia uwaga: ci, którzy to robią nie chce PKW walczyć, więźniowie „Kto mówi na ten temat, kto nie chce nic robić i w zasadzie komu ten temat nie podoba się, wyślij swoje dzieci na front. Albo PKW i skazanych, albo swoje dzieci , zdecyduj sam.”

Pojawienie się wideo z przemówieniem osoby, która wygląda jak Prigozhin, można prawdopodobnie wiązać ze wzmożoną aktywnością samego właściciela Concorde w ostatnich latach. Ta czynność sama w sobie jest nie mniej interesująca niż płomienne przemówienie „kucharza Putina” przed więźniami.

Pod koniec sierpnia podczas uroczystości żałobnej za Daryą Duginą Prigożyn przekazał wideokomentarz do Federalnej Agencji Informacyjnej (FAN), która według władz USA i licznych dziennikarskich śledztw jest również sponsorowana przez przedsiębiorcę. Wcześniej nie udzielał wywiadów wideo, woląc demonstrować swój kontrowersyjny humor w kanale telegramu służby prasowej. To komentarz do FAN-a pozwala sądzić, że na nagraniu z kolonii jest też Prigożyn – osoba, która przemawiała w IK-6 w Mari El, ma ten sam wygląd, tę samą barwę głosu i sposób mówienia jak biznesmen Prigożyn.

Nieco wcześniej służba prasowa Concorde rozesłała fotografię, na której Prigogine z szacunkiem składa kwiaty na grobie zmarłego więźnia na Ukrainie. Wszędzie – w filmie z kolonii, w komentarzu do „FAN” i na zdjęciu przy grobie – na piersi człowieka widoczna jest nagroda podobna do gwiazdy bohatera Rosji. Tego lata na kanałach Telegrama pojawiły się pogłoski, że Putin przekazał go Prigożynowi w formie zamkniętego dekretu, a kiedy Dmitrij Pieskow został poproszony o skomentowanie tej informacji, wymijająco zauważył, że „publikujemy wszystkie otwarte dekrety”.

Zwiększona aktywność publiczna Prigożyna zbiegła się w czasie ze sprawą karną, która została wszczęta na podstawie artykułu „Oszustwo” przeciwko dwóm pracownikom petersburskiego wydania „Wiadomości Ludowych” – Jewgienijowi Moskwinowi i Aleksiejowi Słobodeniukowi. „Narodnye Novosti” i „FAN” wchodzą w skład jednego holdingu „Patriot”, którego zarządem oficjalnie kieruje Prigozhin.

Prigozhin również nie ma najcieplejszych relacji z Shoigu, jak wcześniej informowały źródła BBC, otoczony przez petersburskiego biznesmena.

„Nikt nie czeka na kogoś w domu. Wielu zarabia na pieniądze”

Od początku lata „wagnerowcy” podróżowali około 35 kolonii w europejskiej części Rosji, z wyjątkiem obwodu kaliningradzkiego, Czeczenii i Dagestanu – powiedziała BBC Olga Podoplelova z Seated Russia. Według danych, które fundusz uważa za potwierdzone, najbardziej wschodnimi regionami, do których dotarli rekruterzy, są Tatarstan i region Kirowa.

Podpis wideo,

Jak działa prywatna firma wojskowa „Wagner”. Wywiad z najemnikiem

Co najmniej 7000 więźniów zostało już zwerbowanych do wojny, powiedziała Olga Romanova, szefowa Rosyjskiej Sedentary. W ten sposób rekrutuje się średnio 200 więźniów na każdą kolonię. Podoplelova uważa, że jest to realistyczne, biorąc pod uwagę, że przedstawiciele Wagnera odwiedzali niektóre kolonie więcej niż raz.

Prawnik reprezentujący interesy więźnia zwerbowanego przez PKW zgadza się z tą oceną. W każdej znanej mu wizycie werbownicy rekrutowali od 30 do 100 więźniów.

Rozmówca BBC z Tverskaya IK-10 potwierdza, że przedstawiciele PKW Wagner rzeczywiście podróżują po koloniach: „Mówią: podpisujesz kontrakt od sześciu miesięcy do roku. ułaskawienie., pełne zaopatrzenie, wystawienie formularza, niby nie ma problemów z wyżywieniem. Ale tak naprawdę przychodzą informacje, że w kwestii zaopatrzenia wszystko jest dużo gorsze. Jak się znajdzie coś do jedzenia, to jest dobrze. Ale nie, więc nie.”

Według niego ci, którzy podpisują umowę, najwyraźniej zostają przeniesieni do kolonii regionu Rostowa – nie ma konkretnych informacji o tym, które z nich. To strefa tranzytowa, w której więźniowie już bezpośrednio zawierają kontrakty, mówi rozmówca BBC. Stamtąd więźniowie są przewożeni do punktów, w których mają walczyć. „Wtedy, jeśli przeżyłeś, obiecują, że wrócisz do domu. Zasadniczo ci, którzy mają długie zdania, zgadzają się. Nikt nie czeka na kogoś w domu. „Płatności są dość duże, znam osobę, która jest teraz w szpitalu, został opłacony”, powiedział BBC źródło.

Nie jest jasne, co się dzieje w kolonii przygranicznej i na jakiej podstawie więźniowie są stamtąd wywożeni na Ukrainę – mówi prawnik. Wspomina, że kolonie na terenach graniczących z Ukrainą zostały niedawno zamknięte z powodu remontów . W takich przypadkach personel w kolonii zostaje rozwiązany – możliwe, że „po naprawie” kolonie te zostały wysłane do zarządzania „kto jest potrzebny”.

„Można było zmienić przepisy, by zalegalizować wysyłanie więźniów na front, ale teraz nikt o tym nie myśli, bo sytuacja na froncie zmusza nas do podejmowania pilnych decyzji” – mówi prawnik, rozmówca BBC.

„Jeśli zdadzą sobie sprawę, że zostali oszukani, mogą obrócić broń w innym kierunku”

Oprócz pensji na poziomie innych członków PKW Prigożyn obiecuje więźniom ułaskawienie za sześć miesięcy z usunięciem z rejestru karnego. Wciąż nie da się zweryfikować realności obietnic – nie minęło jeszcze sześć miesięcy od rozpoczęcia masowej rekrutacji.

Zgodnie z Konstytucją prezydent może naprawdę ułaskawić każdego, i to nie publicznie. Jak wielokrotnie przyznawał Sąd Najwyższy, procedura ułaskawienia nie podlega prawu karnemu ani procesowemu i jest „prowadzona poza wymiarem sprawiedliwości”. Jednocześnie, nawet jeśli dekret ułaskawiający odnosi się nie do jednego, ale do kilku skazanych, nie jest uznawany za normatywny akt prawny, zawiera informacje poufne i dlatego nie powinien być publikowany – uważa Sąd Najwyższy.

W związku z tym nazwiska tych, którzy zostaną przez prezydenta ułaskawieni za zgodę na walkę na Ukrainie, nie pojawią się w domenie publicznej, a ich liczbę będzie można poznać dopiero po dostaniu się do raportów statystycznych.

Nie wiadomo, kiedy można ułaskawić pierwszych bojowników jeńców – nie ma danych, jak „wagnerowcy” będą liczyć te sześć miesięcy. Prawnik, który rozmawiał z BBC pod warunkiem zachowania anonimowości, jest przekonany, że na rekrutowanych czekają niespodzianki: „Na przykład liczą się tylko dni spędzone na walce, a siedzenie w okopach się nie liczą”. Prawnik uważa zatem, że termin ten może się podwoić i w tym czasie prawie nie będzie szans na przeżycie. Co więcej, można zginąć nie tylko w walce, ale także za „każde nieposłuszeństwo” [dowódcom] – przekonuje prawnik. Prigożyn w tej części swojego przemówienia w kolonii, która została nagrana na wideo, obiecał, że zostanie rozstrzelany na miejscu za dezercję.

Aby ułaskawić nie było nikogo, same władze mogą być zainteresowane, źródło BBC kontynuuje: „Niebezpiecznie jest puścić morderców, maniaków i kanibali”. Ale jeśli za kilka miesięcy, kiedy upłynie obiecane sześć miesięcy, więźniowie przeżyją i nie zostaną zwolnieni, władze stają przed poważnymi problemami: „Jeśli zdadzą sobie sprawę, że zostali oszukani, mogą skierować swoją broń w innym kierunku”.

Jeśli jednemu ze skazanych uda się doczekać ułaskawienia, problemy, biorąc pod uwagę jego doświadczenie bojowe i doświadczenie uwięzienia, mogą pojawić się już wśród ludności cywilnej, Podoplelova z Sitting Russia uważa: „Istnieje duże prawdopodobieństwo, że poziom przemocy będzie wzrastać wielokrotnie. ”.

Dla władz mogą pojawić się problemy, jeśli krewni zaczną masowo szukać informacji o miejscu pobytu rekrutowanych więźniów, a także o przyczynach śmierci, mówi prawnik reprezentujący interesy więźnia zwerbowanego przez PKW.

Wciąż nieliczne są przypadki aktywnych prób ustalenia nowej lokalizacji więźnia, a także próby jego powrotu. Już za sam fakt złożenia tych odwołań krewni mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za podróbki i dyskredytację Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. A przy próbie ścigania rekruterów i pracowników Federalnej Służby Więziennej, którzy przyczyniają się do rekrutacji więźniów na front, istnieje niebezpieczeństwo sprowadzenia samych więźniów za ucieczkę z kolonii (art. 313 kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej) , wyjaśnia Podoplelova.

Jeszcze więcej pytań wiąże się z legalizacją śmierci skazanych na wojnie. Ułaskawienie pośmiertne nie jest przewidziane w Konstytucji i ustawach, gdyż jest aktem miłosierdzia mającym na celu uwolnienie lub złagodzenie losu skazanego. Jednocześnie obecna procedura ułaskawienia przewiduje obecność w sprawie zaświadczenia o stanie zdrowia – powiedział prawnik, źródło BBC. A w razie śmierci skazanego zaświadczenie o dochodzeniu zgonu powinno pozostać w jego aktach osobowych, zgodnie z instrukcją zatwierdzoną przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Przemawiając w kolonii w Mari El, człowiek podobny do Prigożyna obiecał więźniom na wypadek śmierci – wypłatę odszkodowania krewnym i dostarczenie ciała pod wskazany przez bojownika adres. W przypadku braku testamentu zagwarantował pochówek u Wagnera PKW w Goryachiy Klyuch „w pobliżu kaplicy”.

8 października 2021 r. władze rosyjskie wpisały korespondenta BBC Andrieja Zacharowa do rejestru mediów działających jako agent zagraniczny. 17 stycznia 2022 r. status ten został zawieszony decyzją sądu do czasu zakończenia procesu w sprawie z powództwa Andreya.