Pogrzeb królowej i bezpieczeństwo: jak przygotowuje się brytyjska policja

Pogrzeb królowej i bezpieczeństwo: jak przygotowuje się brytyjska policja

15.09.2022 0 przez admin
  • Daniel Sandford
  • Korespondent BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Starożytne muszkiety i nowoczesne karabiny maszynowe – to dzisiejsze realia w Londynie

Londyn jest gospodarzem jednej z najbardziej złożonych operacji bezpieczeństwa na świecie. Tysiące ludzi wyszło na ulice, by pożegnać się ze swoją królową, a ich potok nie wysycha.

W najbliższych dniach, a nawet w godzinach pozostałych przed pogrzebem, Londyn zgromadzi królów i królowe, prezydentów i premierów z całego świata. W poniedziałek wszyscy udadzą się do Opactwa Westminsterskiego, gdzie nie ma nawet stałej ochrony, aby wziąć udział w pogrzebie.

Wszystko to będzie transmitowane w telewizji do setek milionów ludzi na całym świecie i będzie bardzo kuszącym potencjalnym celem dla wszelkiego rodzaju międzynarodowych terrorystów.

A wszystko to wymaga bezprecedensowych środków bezpieczeństwa. MI5 wraz z Rządowym Centrum Łączności (GCHQ), pozostając w tle, intensywnie współpracują z siłami policyjnymi w walce z terroryzmem, cały kraj wysłał posiłki do stołecznej policji, straże wojskowe i cywilne są gotowe do odegrania swojej roli .

Obecnie najbardziej wrażliwym punktem pozostaje długa kolejka ludzi ustawionych kilka kilometrów, aby spłacić swój ostatni dług wobec Jej Królewskiej Mości. Ta kolejka będzie stać dzień i noc do poniedziałku rano.

Pierwszą linią obrony przed terroryzmem jest czujność. Policja prosi ludzi, aby uważali, obserwowali i słuchali, ufali swoim instynktom i zgłaszali wszystko, co mogłoby wydawać się podejrzane.

Władze wynajęły setki prywatnych firm ochroniarskich do utrzymania porządku w kolejce i wokół niej. We wtorek wieczorem w stolicy do służby zaczęło służyć 1500 żołnierzy, w tym spadochroniarze, Gurkhowie wywodzący się z nepalskich ochotników, Królewskiej Policji Wojskowej i Morskiej oraz personelu Królewskich Sił Powietrznych, których widać po charakterystycznych niebiesko-szarych mundurach. .

Regularne przeloty nad Westminsterem są wykonywane przez wojskowy śmigłowiec Wildcat.

Tymczasem MI5 ściśle monitoruje wszelkie zmiany w zachowaniu tak zwanych „celów zainteresowania”, czyli osób podejrzanych o akty terroryzmu lub ekstremizmu lub wcześniej zaangażowanych w akty terroryzmu lub ekstremizmu. A Centrum Komunikacji Rządowej, zgodnie z oczekiwaniami, monitoruje wszelką podejrzaną komunikację radiową, telefoniczną i inną.

Ponadto na dachach w Westminster dyżurują uzbrojeni policjanci z lornetkami.

prawa autorskie do zdjęćNEIL HALL/EPA-EFE/REX/Shutterstock

podpis pod zdjęciem,

Obserwatorzy policyjni i snajperzy pełnią służbę na dachach w pobliżu kluczowych obiektów

Samą kolejkę pilnują policjanci przeszkoleni do identyfikacji osób przygotowujących zamachy terrorystyczne. W głównym policyjnym centrum kontroli, na południe od Lambeth Bridge, dokładnie tam, gdzie ustawiała się kolejka do Królowej, policjanci monitorują na monitorach materiał z setek nieruchomych kamer. Ponadto zainstalowano kamery mobilne, które monitorują potencjalnie niebezpieczne obszary lub te obszary, które nie są objęte kamerami stacjonarnymi.

Za linią od czasu do czasu patrole z psami przyzwyczajonymi do rozpoznawania zapachu materiałów wybuchowych i broni palnej.

Tysiące policjantów codziennie dyżuruje na ulicach Londynu, w tym, jak podkreśla kierownictwo Metropolitan Police, setki policjantów z innych regionów, aż po Szkocję i Irlandię Północną, wysłanych do Londynu w ramach tzw. zwany „programem wzajemnej pomocy”.

Kierownictwo policji nie chce, aby mieszkańcy Londynu myśleli, że wszystkie siły rzucają się tylko w obronę wydarzeń żałobnych i na chwilę zapomnieli o rutynowej pracy policji. Jednocześnie Stołeczna Policja podkreśla, że pomimo bezprecedensowej skali planowanego wydarzenia, policjanci doskonale zdają sobie sprawę ze swoich zadań.

Niebezpieczeństwo samotności

„Przy każdym wydarzeniu w Londynie przyglądamy się możliwemu zagrożeniu terroryzmem, działalnością przestępczą i jednocześnie troszczymy się o ludzi” – mówi Zastępca Komisarza Stołecznego Policji Stuart Candy. gotowi, nasi pracownicy przeszli doskonałe szkolenie i mają duże doświadczenie w zapewnianiu bezpieczeństwa tak dużych imprez.”

Obecna operacja bezpieczeństwa jest już porównywana w skali do olimpiady w Londynie. Jednak w 2012 roku większość czasu ludzie spędzali w miejscach, do których trafili po przejściu przez punkt kontrolny. W przypadku pożegnania z królową taki punkt jest tylko przy wejściu do Pałacu Westminsterskiego, a przed dotarciem tam ludzie muszą stać w kolejkach przez kilka godzin.

Oczywiście sytuacja jest porównywalna z pogrzebem królowej matki czy księżnej Diany, ale wszystko komplikuje fakt, że do stolicy na obecny pogrzeb przyjedzie wielu głów państw. Od tego czasu zmieniły się również potencjalne zagrożenia. W ciągu ostatniej dekady pojawili się tak zwani samotnicy, którzy potrafią przeprowadzić atak za pomocą samochodu lub noża kupionego po drodze w supermarkecie jako broń.

Tymczasem głowy państw zaczną przyjeżdżać do Londynu już w piątek. Będą wśród nich cesarz Japonii Naruhito, królowie i królowe z Europy, Tonga i Bhutanu, emir Kataru, prezydenci i premierzy kilkudziesięciu krajów. Wśród osób uważanych za szczególnie zagrożonych są prezydenci USA i Izraela Joe Biden i Yitzhak Herzog. Jest to więc również ból głowy dla służb bezpieczeństwa ich własnych krajów.

Jednak według Kandy jego koledzy „od dawna są przyzwyczajeni do współpracy z tymi, którzy chronią ważnych ludzi na całym świecie”.

podpis pod zdjęciem,

W środę uzbrojona policja śledziła przejście konduktu pogrzebowego z Pałacu Buckingham do Westminsteru.

Dla głów państw w niedzielny wieczór król organizuje przyjęcie w Pałacu Buckingham. Następnie, w poniedziałek rano, wszyscy zgromadzą się na pogrzebie w Opactwie Westminsterskim. Początkowo policja chciała, aby wszyscy ważni goście pojechali na pogrzeb specjalnie przygotowanymi autobusami, ale ten plan musiał zostać zrewidowany.

Prezydent Biden może korzystać ze swojego osobistego pojazdu opancerzonego, Bestii, a niektóre inne głowy państw również będą podróżować na pogrzeby własnymi limuzynami.

Ale wcześniej wszystkie dość duże dzielnice opactwa powinny być dokładnie sprawdzone. Każda pokrywa włazu kanalizacyjnego zostanie podniesiona i zaplombowana po sprawdzeniu szybu. Każda latarnia zostanie otwarta i sprawdzona. Generalnie policja będzie sprawdzać każde miejsce, w którym potencjalnie można podłożyć materiały wybuchowe. Ponadto samo opactwo i jego okolice będą stale patrolowane przez psy tropiące wyszkolone do rozpoznawania materiałów wybuchowych po zapachu.

Rankiem w dniu pogrzebu na dachach rozstawione zostaną dodatkowe posterunki obserwatorów policyjnych, snajperzy zajmą ukryte pozycje, a na skrzydłach w stanie wysokiej gotowości bojowej staną siły specjalne Specjalnych Służb Lotniczych SAS.

Protesty antymonarchistyczne

Zazwyczaj głowy państw gromadzą się w ściśle kontrolowanych środowiskach, takich jak spotkania Zgromadzenia Ogólnego ONZ, ale pogrzeb królowej będzie wydarzeniem publicznym. Cały sens tego wydarzenia polega na tym, że każdy może to zobaczyć. A rodzina królewska też chce być widziana. Wiąże się to jednak z szeregiem trudności w zakresie bezpieczeństwa.

„Tego rodzaju ceremonie i ochrona to zła kombinacja”, mówi emerytowany komandor Bob Broadhurst, który był odpowiedzialny za ochronę Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie. „Nie znam żadnego innego dużego kraju na świecie, który by to zrobił. ”.

Tymczasem po śmierci królowej policja stanęła przed kolejnym, bardzo nieoczekiwanym problemem – przeciwnikami monarchii, którzy na uroczystościach wykrzykują hasła „To nie jest mój król”. Kilku z tych antymonarchistów musiało zostać aresztowanych, a dwóch z nich zostało nawet oskarżonych w Szkocji.

Od tego czasu Narodowa Rada Szefów Policji Wielkiej Brytanii wydała wytyczne dla swoich podwładnych, jak wytyczyć granicę między poszanowaniem prawa do protestu a prawa do żałoby i refleksji, chociaż instrukcja ta nie została jeszcze upubliczniona.

W poniedziałek do prawnika protestującego Paula Paulslanda, stojącego przed Izbami Parlamentu z czystą kartką papieru w ręku, podeszli funkcjonariusze policji i poproszono o wylegitymowanie się (w Wielkiej Brytanii nie jest wymagane noszenie przy sobie dowodu osobistego). i pokazać go policji na pierwsze żądanie, ale wylegitymować się, w przypadku takiego wniosku, muszą).

We wtorek, po pojawieniu się policyjnego polecenia, zebrał już 30 osób i ponownie udał się do Sejmu, aby zobaczyć, jak zareaguje policja. Ponadto miał w rękach plakat „To nie jest mój król”, ale według niego tym razem postawa policji była inna i został sam.

„Wygląda na to, że szum medialny i publiczna reakcja na brutalne podejście policji przyniosły efekt” – mówi Paulsland.

Wydarzenia te przypomniały, że nawet w tak dużej i złożonej operacji bezpieczeństwa policja ma obowiązek zwracać uwagę na wrażliwość.