Liczba ofiar śmiertelnych w walkach na granicy Armenii i Azerbejdżanu przekroczyła 150 osób

Liczba ofiar śmiertelnych w walkach na granicy Armenii i Azerbejdżanu przekroczyła 150 osób

14.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Bruksela

prawa autorskie do zdjęćEPA

podpis pod zdjęciem,

Spotkanie premiera Armenii i prezydenta Azerbejdżanu w Brukseli, sierpień 2022 r.

Armenia i Azerbejdżan oskarżały się wzajemnie o złamanie rozejmu. Armeńskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że Azerbejdżan wznowił ataki na granicę, w odpowiedzi Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu stwierdziło, że to siły ormiańskie naruszyły zawieszenie broni. Armenia ostrzegała, że starcia mogą przerodzić się w wojnę.

Starcia graniczne między dwoma krajami rozpoczęły się późnym wieczorem 12 września. Armeńskie Ministerstwo Obrony poinformowało o atakach na miasta wzdłuż całego południowego odcinka granicy Armenii z Azerbejdżanem, w tym Vardenis, Sotk, Artanish, Ishkhanasar, Goris i Kapan.

Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu twierdzi, że „prowadzi tylko lokalne środki zaradcze w odpowiedzi na masową prowokację Armenii”.

Armenia poinformowała w środę, że siły azerbejdżańskie zajęły 10 kilometrów kwadratowych jej terytorium.

„Wróg zajął 40 kilometrów kwadratowych ormiańskiej ziemi w maju zeszłego roku, a teraz zajęli kolejne 10 kilometrów kwadratowych” – powiedział premier Nikol Pashinyan na posiedzeniu parlamentarnym.

Jaka jest przyczyna konfliktu

Obecna eskalacja jest tylko pośrednio związana z konfliktem o Górski Karabach – toczy się na terytorium samej Armenii, czego Azerbejdżan nie rości sobie.

Konflikt ormiańsko-azerbejdżański o Górski Karabach, po kilku latach działań wojennych na początku lat 90., przez wiele lat pozostawał zamrożony, ale jesienią 2020 r. rozgorzał z odnowionym wigorem i zakończył się faktyczną klęską Armenii. Do czasu mediowanego zawieszenia broni Azerbejdżan ustanowił kontrolę nad prawie całym terytorium Karabachu i wszystkimi sąsiednimi regionami wcześniej okupowanymi przez Armenię.

Moskwa wysłała około 2000 rosyjskich żołnierzy sił pokojowych, aby nadzorowali kruchy rozejm.

W starciach po obu stronach od 12 września zginęło już około 150 osób: Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu ogłosiło, że zginęło 50 żołnierzy, po stronie ormiańskiej zginęło co najmniej 105 osób, dane wciąż są określane.

W dzisiejszym oświadczeniu Azerbejdżańska Państwowa Komisja ds. Jeńców Wojennych, Zakładników i Zaginionych Obywateli stwierdziła, że Azerbejdżan jest gotowy jednostronnie przekazać Armenii do 100 ciał Armenii, które zginęły w wyniku konfliktu na granicy w przeszłości dwa dni.

Podpis wideo,

Zaostrzenie konfliktu między Azerbejdżanem a Armenią

Co mówią w Azerbejdżanie

14 września Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu poinformowało, że od godziny 15.00 jednostki armii ormiańskiej ostrzeliwały pozycje armii azerbejdżańskiej stacjonujące w kierunku regionu Kalbajar i Lachin z moździerzy i instalacji artyleryjskich.

14 września prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew na spotkaniu z przedstawicielem Unii Europejskiej Toivo Klaarem powiedział też, że Azerbejdżan odpowiada tylko na prowokacje Armenii, a cała odpowiedzialność za napięcia spoczywa na stronie ormiańskiej.

Hebib Muntezir, znany w Azerbejdżanie bloger i dziennikarz, pisze, że konfrontacja rozpoczęła się atakiem ormiańskiej grupy dywersyjnej na azerbejdżańskie posterunki, gdzie zginęli azerbejdżańscy żołnierze, po czym strona azerbejdżańska postanowiła stłumić ostrzał wroga.

Co mówią w Armenii

Erewan zaprzecza oświadczeniu Ministerstwa Obrony Azerbejdżanu o ostrzale pozycji azerbejdżańskich przez stronę ormiańską. „To jest dezinformacja i służy jako podstawa informacyjna nowej agresji wojskowej na suwerenne terytorium Armenii” – powiedział rzecznik armeńskiego Ministerstwa Obrony Aram Torosyan.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Konsekwencje starć w Górskim Karabachu w 2020 roku

W środę armeńskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że „wróg wznowił ofensywę z użyciem artylerii, moździerzy, broni palnej dużego kalibru w kierunku Jermuka i Verina Shorzhy” na granicy.

„Pomimo wyraźnej reakcji społeczności międzynarodowej na tę sytuację, w rzeczywistości wojskowo-polityczne kierownictwo Azerbejdżanu kontynuuje akty agresji przeciwko suwerennemu terytorium Armenii, skierowane zarówno przeciwko infrastrukturze wojskowej, jak i cywilnej” – podało ministerstwo w oficjalnym oświadczeniu. .

W rozmowie z Reuters wiceminister spraw zagranicznych Armenii Paruyr Hovhannisyan powiedział, że istnieje ryzyko, że obecne starcia mogą przerodzić się w wojnę na pełną skalę.

– Wiesz, jak krucha jest sytuacja w naszym regionie. A teraz jest eskalacja – powiedział wiceminister.

Według Agence France-Presse mieszkańcy Erewania domagają się od swojego rządu aktywnych działań.

„Musimy walczyć o nasze ziemie, o naszą Ojczyznę i o nasz kraj. Zwycięstwo będzie nasze, jeśli nie dzisiaj, to jutro. Jesteśmy nieelastyczni” – cytuje agencja jednego z krewnych zmarłego żołnierza.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Premier Armenii przemawia w parlamencie kraju

Jednocześnie eksperci twierdzą, że władze Armenii są teraz osłabione.

„Oczywiście należało się spodziewać nowej wojny, biorąc pod uwagę akumulację Azerbejdżanu na granicy. Zdolności i potencjał obecnego rządu ormiańskiego nie wystarczą do rozwiązania dzisiejszych problemów” – mówi ekonomista Arman Mkhitaryan.

Znany brytyjski ekspert od Górnego Karabachu, Tom De Waal, podziela tę samą opinię.

„Nie sądzę, aby ktokolwiek wątpił, że Azerbejdżan rozpoczął tę operację na terytorium Armenii. Przyznają to nawet azerbejdżańscy komentatorzy. Armenia jest obecnie słaba, ma niewielkie zainteresowanie naruszaniem status quo. Dlaczego Azerbejdżan zaczął teraz? Krótko mówiąc, ponieważ tak Baku jest zadowolone z obecnej sytuacji geopolitycznej, chcą przetestować determinację Rosji podczas porażki na Ukrainie, zobaczyć, jak silne jest zaangażowanie OUBZ w ochronę Armenii – teraz i dla możliwych scenariuszy na przyszłość – napisał na Twitterze .

Armenia zwróciła się o pomoc do światowych przywódców. „Potrzebujemy więcej uwagi społeczności międzynarodowej na to, co się wydarzyło – zasługujemy na większą uwagę. Wspomniałeś o wojnie na Ukrainie – na to właśnie liczy nasz sąsiad. Że wszyscy nasi partnerzy są zajęci sytuacją na Ukrainie i nie zapłacą uwaga na nas”, powiedział Hovhannisyan reporterowi Reutera.

Premier Armenii Nikol Paszynian oświadczył, że Armenia wystąpiła do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) na podstawie art. 4 w celu przywrócenia integralności terytorialnej kraju i zapewnienia wycofania wojsk azerbejdżańskich. Ten artykuł traktatu zakłada zapewnienie pomocy wojskowej.

Jak reaguje świat

Unia Europejska, USA, Francja, Rosja, Iran i Turcja wyraziły zaniepokojenie eskalacją i wezwały do zaprzestania działań wojennych.

Prezydent Turcji Tayyip Erdogan i prezydent Rosji Władimir Putin omówią starcia między Armenią a Azerbejdżanem podczas spotkania w Samarkandzie w tym tygodniu, powiedział Reuterowi źródło. Na piątek zaplanowano spotkanie Erdogana z Putinem na marginesie szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO) w Uzbekistanie.

Sam premier Armenii Nikol Paszynian nie weźmie udziału w szczycie SzOW ze względu na sytuację w kraju.

Turcja wspiera Azerbejdżan w tym konflikcie.

podpis pod zdjęciem,

Druga wojna karabaska zakończyła się 10 listopada 2020 roku, potem Erewan całkowicie przegrał

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział, że kierowana przez Moskwę misja OUBZ składająca się z byłych sowieckich republik Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu ma przybyć do Erewania w czwartek.

Jednocześnie cytowany przez Vlast.kz kazachstański minister spraw zagranicznych Mukhtar Tleuberdi stwierdził już, że kwestia wysłania sił pokojowych w ramach OUBZ do Armenii nie jest jeszcze na porządku dziennym.

„Na Nadzwyczajnej Radzie Bezpieczeństwa Zbiorowego OUBZ premier Armenii poinformował przywódców państw członkowskich OUBZ o sytuacji na granicy z Azerbejdżanem. Ogólnie informacja została przyjęta. różne informacje płyną z obu stron, dlatego generalnie głowy państw zdecydowały, że sekretarz generalny OUBZ powinien udać się na miejsce, uzyskać na miejscu pełną wizję, a następnie poinformować głowy państw” – powiedział Tleuberdi.