Armenia zgłosiła ostrzał z Azerbejdżanu. Baku ogłosił sabotaż

Armenia zgłosiła ostrzał z Azerbejdżanu. Baku ogłosił sabotaż

13.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Flaga Azerbejdżanu

prawa autorskie do zdjęćAFP

Armeńskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że we wtorek wieczorem siły zbrojne Azerbejdżanu otworzyły intensywny ogień w kierunku miast granicznych z użyciem artylerii i broni strzeleckiej. Władze Azerbejdżanu złożyły kontr-oskarżenia.

„13 września o godzinie 00:05 jednostki azerbejdżańskich sił zbrojnych otworzyły intensywny ogień w kierunku miast Goris, Sotk i Jermuk przy użyciu artylerii, dużego kalibru i broni strzeleckiej. ” – podało w oświadczeniu ormiańskie ministerstwo.

We wtorek rano premier Armenii Nikol Paszynian poinformował, że w wyniku nocnych walk zginęło co najmniej 49 żołnierzy.

Według niego intensywność walk opadła. „Tylko jeden lub dwa kierunki są obecnie atakowane przez stronę azerbejdżańską”, powiedział Pashinyan, dodając, że w nocy ofensywa wojsk azerbejdżańskich przebiegała w sześciu do siedmiu kierunkach.

„Azerbejdżan stara się przedstawić to wszystko jako odpowiedź na rzekome prowokacje Armenii, ale jest to całkowicie nieprawdziwa informacja” – mówi Paszynian.

Z kolei Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu oskarżyło Erewan o sabotaż na dużą skalę w kilku kierunkach.

„W nocy z 12 września jednostki ormiańskich sił zbrojnych dokonały zakrojonego na szeroką skalę sabotażu na kierunkach Dashkesan, Kalbajar i Lachin na azersko-ormiańskiej granicy państwowej. Grupy dywersyjne Armenii na obszarach zaminowanych i szlakach dostaw między pozycje jednostek armii azerbejdżańskiej w różnych kierunkach w nocy, z wykorzystaniem górzystego terenu i istniejących wąwozów. W wyniku pilnych działań podjętych przez nasze jednostki w celu natychmiastowego zapobieżenia tym aktom doszło do bitwy” – poinformował wydział.

Baku nazwał twierdzenia o inwazji na terytorium sąsiedniej republiki absurdem, deklarując zniszczenie infrastruktury.

Dodali, że w efekcie ponoszą straty zarówno strony azerbejdżańskiej, jak i ormiańskiej.

„Podejmowane są niezbędne środki, aby zagłuszyć punkty ostrzału armeńskich sił zbrojnych i zapobiec zwiększeniu skali konfliktu zbrojnego” – dodał departament.

Wojna w Karabachu trwała 44 dni i zakończyła się w nocy 10 listopada 2020 r. podpisaniem trójstronnego (Armenia, Azerbejdżanu i Rosji) porozumienia, w wyniku którego tereny wokół Karabachu, a także historyczna stolica regionu Shusha, zostały zwrócone do Azerbejdżanu.

Do samego Karabachu sprowadzono rosyjskich żołnierzy sił pokojowych, którzy od tego czasu kontrolują nową linię kontaktu dzielącą Karabachskich Ormian od wojsk azerbejdżańskich.

Mimo zakończenia działań wojennych na terenach przygranicznych regularnie dochodzi do zaostrzeń.

Bezprecedensowa eskalacja

Grigor Atanesyan, korespondent BBC

Jeśli potwierdzą się wieści z regionów Armenii, nocna eskalacja będzie bezprecedensowa. Według władz ormiańskich i dziennikarzy z artylerii ostrzeliwane były miasta w Armenii, nie tylko przygraniczne ośrodki Goris i Vardenis, ale także kurort Jermuk i Martuni nad jeziorem Sevan.

Przemawiając w parlamencie premier Armenii Nikol Paszynian mówił o 49 zabitych armeńskich żołnierzach i ostrzegł, że liczba ta nie jest ostateczna. Powiedział, że wojska azerbejdżańskie posuwają się w nocy w kilku kierunkach.

Paszynian przypisał eskalację fiasku negocjacji, w których według niego prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew zgłaszał roszczenia do terytorium Armenii, a Górski Karabach w ogóle odmówił dyskusji.

Zaskoczyło to ekspertów, bo premier Armenii i jego sojusznicy wyrazili gotowość do ustępstw na dużą skalę.

Ważne jest, że nie mówimy o Karabachu, strefie konfliktu, w której stacjonują rosyjscy żołnierze sił pokojowych. Walki toczą się na terytorium Republiki Armenii, obie strony to uznają.

W Baku mówią, że rozpoczęli operację wojskową w odpowiedzi na prowokacje – według ich wersji wojska ormiańskie ostrzeliwały cały ostatni tydzień.

Ale źródła w Armenii zapewniają, że armeńska armia po prostu nie jest w stanie ich wykonać po ciężkiej porażce w wojnie 2020 roku, która pokazała militarną wyższość Azerbejdżanu.

Erewan zostaje z dyplomacją. W nocy premier Armenii zdołał porozmawiać z prezydentami Rosji i Francji oraz sekretarzem stanu USA. To trzy kraje, które od dziesięcioleci prowadzą negocjacje między Baku a Erewanem.

Armenia oficjalnie wystąpiła do Rady Bezpieczeństwa ONZ, do sojuszu wojskowego OUBZ pod przywództwem Rosji oraz bezpośrednio do Moskwy w ramach umowy dwustronnej.

Rosyjskie MSZ poinformowało, że pomogło krajom wynegocjować zawieszenie broni we wtorek rano, po nocnych walkach. Ale Erewan nie potwierdził jeszcze tej informacji – Paszynian powiedział w parlamencie, że ostrzał, choć mniej intensywny, trwa nadal.