Wyniki ofensywy Ukrainy pod Charkowem: nie ma już frontu Izyum

Wyniki ofensywy Ukrainy pod Charkowem: nie ma już frontu Izyum

12.09.2022 0 przez admin
  • Ilja Abiszew
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćReuters

Ukraińskie siły zbrojne zadały Rosji poważną porażkę operacyjną, odbierając niemal cały region Charkowa w szybkiej kontrofensywie, jak wynika z codziennego raportu Amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW). Jak rozwinęły się wydarzenia, które zakończyły się ciężką porażką armii rosyjskiej?

W ciągu sześciu dni ofensywy wojska ukraińskie całkowicie zlikwidowały półkę Izyum wiszącą nad Charkowem i Donbasem i wypędziły jednostki rosyjskie na wschód poza brzegi Oskol, a na północy – poza granicę państwa. „Schwytanie Izyum przez Ukrainę położyło kres rosyjskim perspektywom osiągnięcia wyznaczonych celów w regionie Doniecka” – powiedział ISW.

„Obecna kontrofensywa nie zakończy wojny. Prędzej czy później ona się skończy, a Rosja będzie mogła zbudować obronę – a być może nawet rozpocząć lokalne kontrataki. Wojna najprawdopodobniej potrwa do 2023 roku. Jednak Ukraina odwrócił losy konfliktu i przejął inicjatywę we własne ręce. Teraz Kijów może narzucić Moskwie miejsca i charakter walk” – czytamy w dzienniku instytutu.

tło

Od wiosny i do tej pory wojska rosyjskie szturmują silnie ufortyfikowane tereny w Donbasie. Nacisk kładziony jest na dużą przewagę ilościową w artylerii oraz działania motywowanych finansowo fachowców z prywatnych firm wojskowych. Ale ta taktyka również utknęła w martwym punkcie.

Ostatnim wielkim sukcesem wojsk rosyjskich było zdobycie Siewierodoniecka i Lisiczańska na przełomie czerwca i lipca. Od tego czasu Rosja nie była w stanie poczynić znaczących postępów w Donbasie.

Od lata zaczęły pojawiać się doniesienia o zbliżającej się wielkiej ofensywie armii ukraińskiej na południu. Wielu analityków wojskowych wskazywało na niepewną pozycję rosyjskich grup w Chersoniu i w kierunku Krzywego Rogu, położonych na prawym brzegu Dniepru, możliwość odcięcia ich szlaków zaopatrzenia z późniejszym okrążeniem i likwidacją.

Działania dowództwa ukraińskiego na froncie południowym wpisują się w ten obraz. Ukraińskie wojsko wycofało posiłki, przeprowadziło szereg lokalnych operacji ofensywnych, zajęło przyczółek na lewym brzegu rzeki Ingulet, rozpoczęło metodyczne niszczenie mostów na Dnieprze za pomocą otrzymanych niedawno amerykańskich Haimarów – i dość szybko unieruchomiło je. Na tyłach wojsk rosyjskich regularnie dokonywano ataków na cele wojskowe, a od połowy sierpnia na anektowanym Krymie zaczęły się potężne eksplozje.

Rosyjskie dowództwo na południu działało ostrożnie. Pomimo przeniesienia znacznej części sił z Donbasu i nowo sformowanych tam jednostek, nie spieszyło się z przetransportowaniem ich na prawy brzeg Dniepru i wprowadzeniem do walki.

Z jednej strony ukraińskie ataki zostały odparte przez dostępne siły. Z drugiej strony w przypadku gwałtownej intensyfikacji działań wojennych problem podażowy tylko się nasili.

Prorosyjska opinia publiczna pisała o możliwości zadania głównego ciosu nie na południu, ale na północy co najmniej tydzień przed rozpoczęciem ofensywy ukraińskiej. Autorzy wskazali na koncentrację dość dużych formacji wroga w rejonie Charkowa, choć nie było mowy o jakimś ogromnym zgrupowaniu.

Jak rozwijały się wydarzenia pod Charkowem

Rankiem 6 września wojska ukraińskie zadały potężny cios w rejonie Balakliya, miasta na południowy wschód od Charkowa. Ataki nadchodziły z trzech kierunków – jednego z południa Balakleya i dwóch z północy. Obrona została szybko przełamana, Siły Zbrojne Ukrainy pokryły miasto półokręgiem, odcięły główne drogi i nie tracąc czasu na szturm, zaczęły szybko przemieszczać się na wschód.

Południowa grupa przełamująca zajęła pozycje na południowy wschód od Balakliyi i zatrzymała się, by odeprzeć możliwy kontratak; północna przesunęła się nieco dalej, a najbardziej wysunięta na północ szła szosą w kierunku Szewczenkowa i Kupjanska.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Wycofujące się wojska rosyjskie pozostawiły sporo sprzętu

Podczas ofensywy Siły Zbrojne Ukrainy działały według klasycznego schematu: mobilne grupy szturmowe przedarły się przez obronę, a za nimi główne jednostki pancerne, przejmując kontrolę i rozszerzając wyzwoloną strefę, a do przodu ruszyły grupy dywersyjne i rozpoznawcze. Natknąwszy się na opór, wycofali się i natychmiast przełomowe grupy ponownie wkroczyły do bitwy.

Wojska ukraińskie próbowały ominąć rosyjskie tereny umocnione, pozostawiając je otoczone. Interakcja sił rosyjskich została zakłócona, małe kotły powstawały jeden po drugim, nie było gdzie się wycofać.

Wobec braku dyrektyw Kremla i naczelnego dowództwa, które tego dnia obserwowało ćwiczenia na Dalekim Wschodzie, prorosyjscy blogerzy, korespondenci wojskowi i media reagowali na to, co się dzieje, z jak największą powściągliwością. „Piekło w Balakleya!” niektórzy spanikowali. „Nie ma paniki” – zapewniali inni.

W tym czasie sytuacja wokół Balakleya nie miała już znaczenia. Oddziały ukraińskie na północ od miasta szybko posuwały się naprzód, w ciągu dnia blokowały ważną osadę na rozdrożu Szewczenkowo, a już 8 września znajdowały się na obrzeżach Kupjanska.

Utrata tego miasta oznaczała dla grupy rosyjskiej pod Izyum wstrzymanie dostaw, które szły tam liniami kolejowymi z Biełgorodu przez Wołczańsk iz Rossosza przez Waluyki.

Potem wszystko szybko się rozwinęło. Rosyjscy korespondenci wojskowi poinformowali o pilnym przerzuceniu rezerw pod Kupjansk i Izjum, aby zapobiec przebiciu się wroga. Tymczasem oddziały ukraińskie zniszczyły most w Kupjansku, łączący jego zachodnią i wschodnią część, zablokowały miasto i skręciły na południe wzdłuż zbiornika Oskol w kierunku Izjum. Zajęto most na rzece w pobliżu wsi Senkowo, inny został zerwany.

Kolejna grupa szturmowa Sił Zbrojnych Ukrainy skierowała się na północ i również zaczęła szybko posuwać się szosą w kierunku wsi Dworecznoje. Stało się jasne, że linii zaopatrzenia nie da się uratować.

Prawa autorskie do zdjęćUKRAIŃSKIE SIŁY ZBROJNE / Reuters

podpis pod zdjęciem,

W czasie odwrotu wojska rosyjskie pozostawiły dużo amunicji

W tym samym czasie rozpoczęła się (lub została wskazana) ofensywa wojsk ukraińskich z południa na Liman. Gdyby wojska rosyjskie również go straciły, grupa Izyum zostałaby całkowicie otoczona.

Przypuszczalnie decyzja o wycofaniu personelu grupy Izyum została podjęta już w nocy 10 września. Wyruszyli w kierunku Ługańska, w większości lekko, pozostawiając wadliwy sprzęt i amunicję. Sądząc po tym, że przed wyjazdem nic nie zostało wysadzone w powietrze, musieli bardzo szybko się wycofać.

Sytuacja teraz

Wojska ukraińskie dotarły do granicy państwowej z Rosją w obwodzie charkowskim. Nie było sensu utrzymywać okupowanych terytoriów na północy obwodu charkowskiego dla wojsk rosyjskich.

Nad wyzwolonymi osadami wzniesiono ukraińskie flagi.

Nowa linia frontu biegnie wzdłuż rzeki Oskol.

Armia rosyjska będzie musiała zaopatrzyć grupę ługańską inną drogą (wzdłuż linii frontu w głębinach).

Rząd USA rozważa przeniesienie do Kijowa bojowych wozów piechoty i czołgów w stylu zachodnim, pisze Süddeutsche Zeitung.

„Sukcesy wojsk ukraińskich mają poważne konsekwencje dla całej operacji rosyjskiej. Według brytyjskiego wywiadu większość sił na Ukrainie będzie prawdopodobnie zmuszona priorytetowo potraktować pilną organizację obrony”.