„Trudny dzień dla turbopatriotów i defetystów”. Jak rosyjska propaganda zareagowała na odwrót w obwodzie charkowskim

„Trudny dzień dla turbopatriotów i defetystów”. Jak rosyjska propaganda zareagowała na odwrót w obwodzie charkowskim

12.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

pokaż "60 minut" na "Rosja 1"

prawa autorskie do zdjęćRosja 1 zrzut ekranu telewizora

Siły Zbrojne Ukrainy kontynuują kontrofensywę w obwodzie charkowskim. Wycofanie się wojsk rosyjskich zostało uznane przez rosyjskie Ministerstwo Obrony – nazwało to jednak „przegrupowaniem”. Państwowe kanały telewizyjne w takim czy innym stopniu zaprzeczały poważnym zmianom zachodzącym na froncie, ale patriotyczne kanały telegramowe szukają osób odpowiedzialnych za „przekazanie inicjatywy wrogowi”.

Aktywna kontrofensywa wojsk ukraińskich w rejonie Charkowa rozpoczęła się w zeszłym tygodniu. 10 września rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło odwrót z miast Balakleya i Izyum – jednak resort wojskowy nazwał to „przegrupowaniem wojsk w celu zintensyfikowania wysiłków w kierunku Doniecka”.

Wieczorem 11 września rosyjscy wojskowi rozpoczęli strajki na tak zwanej „infrastrukturze krytycznej” Ukrainy. W rezultacie pięć obszarów zostało całkowicie lub częściowo pozbawionych energii.

Co mówią w telewizji

Rosyjskie kanały państwowe mówiły bardzo mało iz powściągliwością o odwrocie Rosji w rejonie Charkowa.

Prowadzący „Sunday Time” na Channel One w ogóle nie wspomniał o ukraińskiej kontrofensywie.

W końcowych cotygodniowych programach na innych kanałach to, co się działo, określano jako „przegrupowanie”. Dmitrij Kisielew o Rosji 1 przyznał, że „pod naporem przeważających sił wroga” wojska rosyjskie zostały zmuszone do opuszczenia „wcześniej wyzwolonych osiedli, w tym Balakleya i Izyum”, nazywając miniony tydzień „najtrudniejszą operacją specjalną na frontach”.

Kisielow nazwał strajki przeciwko ukraińskiej infrastrukturze krytycznej „początkiem odpowiedzi” na ukraińską kontrofensywę ostatnich dni.

Podpis wideo,

Ostrzał elektrowni cieplnej w obwodzie charkowskim. Wideo

Również w politycznych talk show temat ten nie był szczegółowo omawiany. Na przykład gospodarz Olga Skabeeva w programie „60 minut” na kanale „Rosja 1” faktycznie potwierdził, że wojska ukraińskie częściowo wyzwoliły Kupjansk. To prawda, podkreśliła, że „wschodnią część Kupjanska zajmują nasze wojska”.

Dowódca oddziału specjalnego Achmat, Apty Alaudinow (poprzez łącze wideo, rzekomo z Ukrainy), w tym samym programie nazwał odwrót wojsk rosyjskich w obwodzie charkowskim „właściwą decyzją” – „byłyby bardzo poważne straty, gdyby jednostki nie zostały przeniesione.” Ponadto potwierdził, że „na całej linii frontu nastąpiła stabilizacja. Nikt tam dalej nie idzie”.

Zarówno prezenterzy, jak i uczestnicy pokazu natychmiast próbowali zneutralizować temat rosyjskiego odwrotu stratami strony ukraińskiej. Olga Skabeeva stwierdziła, że „w sumie od 6 do 10 września Siły Zbrojne Ukrainy straciły ponad 4 tys. zabitych w kierunku Krzywego Rogu-Nikołajewa i Charkowa”: „Po raz kolejny zginęło tylko 4 tys. osób. Jeszcze więcej ponad 8 tysięcy zostało rannych.”

Senator Konstantin Dołgow nazwał posuwającą się w Charkowie grupę skazaną na zagładę: „Większość z nich nie wróci do domu. To kwestia czasu. Szkoda matek, ale to wybór Zełenskiego i Zachodu”.

Co mówią w patriotycznych kanałach telegramowych

Bardziej emocjonalna była reakcja rosyjskich patriotów i propagandystów na odwrót w rejonie Charkowa. Większość z nich zadawała tradycyjne pytania – kto jest winny i co robić.

Były minister obrony samozwańczej DRL Igor Girkin (Strielkow) ironicznie przyznał , że „w związku z genialną (wyraźnie w ramach realizacji planu, a nawet przed terminem) operacją przeniesienia miast Izyum , Balakleya i Kupyansk do szanowanych ukraińskich partnerów – terytorium kontrolowane przez wojskowo-cywilne przez administrację obwodu charkowskiego na Ukrainie znacznie się zmniejszyło.

Według niego „zarówno obiektywne, jak i subiektywne czynniki leżą u podstaw porażki Sił Zbrojnych FR na kierunku Charkowa”: „deeskalacja”), a także – personel w istniejących formacjach, jednostkach i pododdziałach. Prędzej czy później – ale my zamiast pełnoprawnej Armii Aktywnej – „kaftan triszkina” (w którym „łatki” w postaci w pełni i częściowo gotowych do walki jednostek i formacji były rzucane tam i z powrotem tam, gdzie było goręcej). z hukiem. Co wydarzyło się na froncie w Charkowie (i prawdopodobnie dalej na innych).”

Poseł do Dumy Państwowej, pisarz Zachar Prilepin (w latach 2016-2018 zastępca dowódcy jednego z batalionów samozwańczej DRL) wezwał 10 września, aby nie czytać wiadomości „jeśli nie chcesz się denerwować”.

W kanałach telegramów rosyjskich nacjonalistów i wolontariuszy walczących na Ukrainie wypowiedzi były jeszcze ostrzejsze.

Tak więc w kanale PARTIZAN, który jest powiązany z Rosyjskim Legionem Cesarskim, paramilitarną jednostką Rosyjskiego Ruchu Imperialnego, 11 września napisali: „Izjum i inne miasta obwodu charkowskiego zostały przekazane przez władze rosyjskie za uprzednim porozumieniem To jest fakt! na liniach frontu dowiedzieli się ostatni”.

„To, co szanowany Striełkow nazywa zorganizowanym odwrotem, było ucieczką. Żołnierze szli pieszo z jednym karabinem maszynowym i torbą. Porzuceni przez dowództwo, nie znając drogi, szli losowo. Z siłami, które zostały wycofane z Izyum, udało się nie tylko utrzymać region, ale i skutecznie zaatakować Słowiańsk (aby wynik wyglądał naturalnie, do nierównej walki wtrącano bojowników poszczególnych jednostek. Zginęli lub zostali schwytani. Zachowana interpunkcja).

Kanał Hard Blog, który został ponownie opublikowany przez PARTIZAN, powiedział: „Kto jest winien tego, że inicjatywa jest przekazywana wrogowi? Nikt? No dobrze. winę. Najwyraźniej to oni są winni.

„Teraz nie czas na krytykę…”, „Teraz jest najważniejsze…”, „Sytuacja jest trudna, ale…” – to wszystko są propagandowe pociechy i wymówki. I musisz tylko zastrzelić winnych. Przed powstaniem ich następców. Gwarantuję, że od razu okaże się, że umiemy planować operacje i kompetentnie walczyć, a ilość błędów znacznie się zmniejszy.”

„Ogólnie rzecz biorąc, oczywiście trudny dzień dla turbopatriotów. A także dla defetystów. Obaj mogą zostać trafieni” – napisała szefowa RT Margarita Simonyan.

Uważa, że „to ta sytuacja powinna wszystkich łączyć”.

Z pomocą BBC Monitoring Service