"Mężczyzna w czerni". Jak uczestnicy antywojennego wiecu zorientowali się, że policjant torturował ich w moskiewskim wydziale policji?

"Mężczyzna w czerni". Jak uczestnicy antywojennego wiecu zorientowali się, że policjant torturował ich w moskiewskim wydziale policji?

08.09.2022 0 przez admin
  • Wiktoria Arakelian, Jake Tacci,
  • Dochodzenia BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

podpis pod zdjęciem,

Funkcjonariusz policji Iwan Ryabow kpił z dziewcząt na posterunku policji w Brateevo. Spędzili miesiące próbując go znaleźć.

Od początku wojny z Ukrainą tysiące ludzi protestowało, zostało zatrzymanych, ukaranych grzywnami lub aresztowanych administracyjnie. Dziewczynki, które w marcu trafiły na posterunek policji w Brateevo, zostały pobite przez policję i wyszydzone. Po uwolnieniu postanowili zidentyfikować tych, którzy ich pobili, i upublicznić ich nazwiska. Pomogła im w tym BBC.

Akcje antywojenne toczyły się w rosyjskich miastach od pierwszego dnia inwazji na Ukrainę. Według OVD-info (wpisanej do rejestru „zagranicznych agentów” w Rosji), tylko w pierwszych dwóch tygodniach w 155 miastach przy takich akcjach zatrzymano co najmniej 14 906 osób.

W setkach przypadków prawnicy nie mogli zobaczyć zatrzymanych, korzystając z planu „Twierdza”. Zakazuje wchodzenia i wychodzenia z budynku policji i – zgodnie z przepisami – musi być stosowany, gdy istnieje zagrożenie wtargnięcia do budynku.

Organizacje praw człowieka i czaty wolontariuszy od dawna wiedzą: jeśli na posterunku policji wprowadza się plan Fortecy, to dzwoni i pyta, co się dzieje z zatrzymanymi, trzeba być szczególnie aktywnym – tam nic dobrego się nie dzieje.

Bohaterki naszego materiału trafiły właśnie do takiego działu.

„Człowiek w czerni” z Departamentu Spraw Wewnętrznych w Brateevo

22-letnia Marina, 19-letnia Nastya i 26-letnia Aleksandra nie znały się, dopóki nie przybyły na antywojenny wiec 6 marca w centrum Moskwy. Ale kilka godzin później, będąc w wozie ryżowym wraz z 26 innymi więźniami, rozmawiali, śpiewali w chórze „Call me with you” Ałły Pugaczowej i piosenki z „The Bremen Town Musicians”, a także wymieniali się numerami – stworzyli generała czatuj w Telegramie.

Zostali przywiezieni do komisariatu policji w Brateevo na południowo-wschodnich obrzeżach Moskwy – co było wówczas powszechną praktyką, ponieważ wydziały policji w centrum miasta były już przepełnione.

podpis pod zdjęciem,

W marcu 2022 r. media rosyjskie i zachodnie opowiadały o posterunku policji w Brateevo na przedmieściach Moskwy – z zatrzymanych bito i wyśmiewano

A nastroje zatrzymanych szybko się zmieniły. Na ich czacie zaczęły pojawiać się wiadomości ostrzegające przed „mężczyzną w czerni” z pokoju 103, funkcjonariuszem w cywilu, który nie podał swojego nazwiska.

Marina wspomina, że natychmiast się zdenerwowała, gdy wysoki, wysportowany mężczyzna w czarnym golfie i pistoletu w kaburze wezwał ją do tego właśnie biura. Zdała sobie sprawę, że to „mężczyzna w czerni”.

Mężczyzna wraz z dwoma pracownikami i dwoma pracownikami zaczął przesłuchiwać Marinę. Żadne z nich nie wiedziało, że zanim zadzwoniono, Marina włączyła dyktafon w swoim telefonie.

„Jak się z wami porozumiemy? Grzecznie, kulturalnie, szybko i szybko? Albo weźmiemy 51 artykułów [pozwala to nie zeznawać przeciwko sobie], uderzymy w głowę, umyjemy się brudną wodą, ugasimy przynajmniej byki o tobie i przeciągasz naszą rozmowę przez długi czas?” mówi mężczyzna w czerni na nagraniu.

Marina wybrała 51. pozycję. W tym celu mężczyzna w czerni uderzył ją, każąc jej „szybko odpowiadać na wszystkie pytania”, dopóki nie zdjął buta i „***** [uderzył ją] w głowę”. Następnie wyciągnął broń i zagroził, że ją zastrzeli.

podpis pod zdjęciem,

22-letnia Marina została pobita przez policjanta i zagrożona pistoletem

W ciągu 14 minut na Marinę spadły groźby i ciosy. Potem powiedziała, że na muszce „dosyć szybko się załamała” i zdecydowała, że powie, co tylko zechcą.

Po Marinie do biura wezwano jeszcze kilka osób. Nastya, która czekała na swoją kolej, wspomina, że usłyszała „przerażające krzyki i odgłosy ciosów” dochodzące z pokoju 103.

Podczas przesłuchania Nastya odmówiła współpracy z policją, za co mężczyzna w czerni wielokrotnie bił ją w głowę butelką wody. Wylał tę wodę na Nastię, po czym wraz z innym pracownikiem wyciągnął na jej głowę plastikową torbę z Pyaterochki. Nastya wspomina, że torba była tak mocno przyciśnięta do jej nosa i ust, że nie mogła oddychać.

„W ten sposób kilka razy trzymali się przez 30-40 sekund, z możliwością pięciosekundowej przerwy” – mówi Nastya.

Alexandra była ostatnią z trzech dziewczyn, które znalazły się w pokoju 103. Podobnie jak Marina, udało jej się nagrać swoje przesłuchanie na dyktafon; została również pobita.

W nagraniu Aleksandry słychać, jak „człowiek w czerni” chwali się całkowitą bezkarnością: „Jak myślisz, co za to dostaniemy? Putin powiedział nam ****** ich *****,* ***** ** [kilka przekleństw z rzędu, dopuszczających przemoc i dewaluujących status uczestników akcji antywojennych]. Putin jest po naszej stronie!”

Alexandra mówi, że poczuła pełną siłę „toksycznej męskiej, patriarchalnej władzy zbudowanej na upokorzeniu i przemocy fizycznej”, która „panuje w Rosji na wszystkich poziomach”.

„Bardzo mocno odczuwano, że nie widzą we mnie osoby. Że jest obraz jakiegoś straszliwego wroga zbrodniarza, a nie dziewczyny, która siedzi tu przed nimi” – wspomina.

Pobity i ukarany grzywną

11 zatrzymanych na posterunku policji w Brateevo powiedziało BBC, że byli fizycznie znęcani przez „mężczyznę w czerni”. W kilku przypadkach ta przemoc mieści się w definicji tortur. Zatrzymanym wlewano im w oczy środek antyseptyczny, duszono plastikową torbą, polano ich wodą i wyrywano za włosy.

Kiedy dziewczyny zostały wypuszczone, Alexandra udostępniła swoje nagranie reporterom. Historię tortur w Brateevo opowiedziały Nowaja Gazeta, Mediazona (uznawana w Rosji za „zagraniczny agent”), Kholod i inne niezależne publikacje.

Nagranie dźwiękowe jej przesłuchania obiegło cały świat: fragmenty transkrypcji opublikowały The Guardian i Radio Wolna Europa (uznawane w Rosji za „zagraniczny agent”). Na Twitterze pojawiły się wątki z historiami ofiar, a na stronie change.org pojawiła się petycja z żądaniem przeprowadzenia śledztwa w sprawie tortur w Brateevo.

Deputowany moskiewskiej Dumy Miejskiej Jewgienij Stupin wyśle później kilka apeli do Komitetu Śledczego i Prokuratury Generalnej, dołączając nagrania audio. Odwołania zostały odrzucone, ponieważ nie zawierały wystarczających dowodów zbrodni.

6 marca zatrzymani zostali zwolnieni późnym wieczorem, niektórzy bliżej północy, a jeden młody mężczyzna spędził noc w oddziale i udał się na 30 dni za drugie przestępstwo.

Pierwsze procesy dla większości zatrzymanych odbyły się 11 marca. Spotkania trwały kilka minut, na wszystkich nałożono grzywny: od 15 do 20 tys. Niektórzy zdecydowali się złożyć apelacje – we wszystkich przypadkach zostały odrzucone.

Ale od samego początku trzy dziewczyny nie liczyły na pomoc władz. Gdy ludzie zostali wypuszczeni ze stacji, ich rozmowa stała się bardziej ożywiona. Następnego dnia rozpoczęło się już pełnoprawne śledztwo: tam wymieniali się zdjęciami policjantów okręgowych z Brateevo i analizowali znalezione na YouTube nagrania z auli policji.

„Gdybyśmy po prostu dalej żyli, gdybyśmy po prostu opublikowali nagrania i ukryli się… Najprawdopodobniej [policja] zdecydowaliby, że mogą to zrobić ponownie i że byliby całkowicie bezkarni” – mówi Marina.

Tak więc, pracując razem, grupa zatrzymanych zaczęła szukać „mężczyzny w czerni”.

Kupujący i sprzedawca samochodów

Wszyscy bardzo dobrze pamiętali jego twarz – a niektórzy nawet rysowali z pamięci szkice w swoich notatnikach. Ale przeglądając strony internetowe Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w tym stronę departamentu policji w Bratejewie, nie znaleźli po nim żadnego śladu. Nie było też sensu przeszukiwać portali społecznościowych – żaden z zatrzymanych nie znał nazwiska „człowieka w czerni”. Po ponad dwóch tygodniach poszukiwań wszyscy byli bliscy poddania się.

Ale wtedy nastąpił przełom w śledztwie dotyczącym dziewcząt.

Pod koniec marca doszło do masowego wycieku danych aplikacji Yandex.Food. Większość użytkowników rzuciła się, aby sprawdzić, czy ich własne dane nie zostały naruszone, ale Nastya miała inny pomysł.

podpis pod zdjęciem,

19-letnia Nastya została uduszona przez policjanta plastikową torbą. A później zorientowała się, jak go znaleźć

Zaczęła przeszukiwać dane, aby dowiedzieć się, czy wydział policji w Brateevo otrzymał jakieś rozkazy w ciągu ostatniego roku. Zamówienia złożyło dziewięć osób, a w rynsztoku znalazły się ich nazwiska i numery telefonów. Być może jednym z nich był „człowiek w czerni”.

Nastya znalazła kilka profili w mediach społecznościowych, ale żaden z nich nie wyglądał jak ten, którego szukała.

Jednym z ostatnich nazwisk na liście był Iwan. W studzience nie było nazwiska, więc nie ułatwiało to poszukiwań.

BBC złamało numer Ivana poprzez archiwum ogłoszeń z Avito. Okazało się, że numer ten został wykorzystany do publikacji sześciu ogłoszeń – w jednym jest na sprzedaż np. krzesło komputerowe z policji w Brateevo.

We wszystkich poza jednym pojawia się tylko imię i numer telefonu – to, co już wiedzieliśmy z danych Yandex.Food.

Ale ogłoszenie z 2018 roku o sprzedaży samochodu Skoda Rapid 10 minut od policji w Brateevo zostało opublikowane z pełną nazwą sprzedawcy: Iwan Ryabow.

podpis pod zdjęciem,

Iwan Ryabow usunął i oczyścił swoje sieci społecznościowe, ale to nie wystarczyło, aby całkowicie zniknąć z Internetu

Pod pełnym nazwiskiem Ryabowa można znaleźć znacznie więcej informacji o nim, niż by chciał: chociaż usunął swoje strony na Twitterze i VKontakte, pozbył się Telegrama, wyczyścił swoich obserwujących na Instagramie i uczynił swój profil prywatnym.

Miesiąc po rozpoczęciu śledztwa BBC informacje o nim również zniknęły ze strony z wyciekiem Yandex.Food – dzieje się tak zwykle, gdy osoba sama wysyła żądanie usunięcia informacji o sobie.

Ale trzy dziewczyny i BBC znalazły w Internecie wystarczająco dużo śladów Ryabowa, aby zidentyfikować jego tożsamość. Stare artykuły w lokalnych gazetach jego rodzinnego miasta o sukcesach w młodzieżowych zawodach wrestlingowych, a nawet filmy z turniejów wrestlingowych, w których Riabovowi gratuluje się zwycięskiej techniki „duszenia” – nie mógł już tego usunąć.

Nastya znalazła zdjęcie Ryabowa na portalu randkowym Mamba. Wyszukiwanie według zdjęcia, imienia i nazwiska natychmiast dało znajomą twarz.

„Kiedy zobaczyłam to zdjęcie, wszystko we mnie skurczyło się i wywróciło do góry nogami. Rozpłakałam się. Nie mogłam uwierzyć, że to się naprawdę stało” – mówi.

Wysłała zdjęcie na czat grupowy. Czat natychmiast wypełniły się okrzykami (często nieprzyzwoitymi): Marina, Aleksandra i inni, którzy byli poddawani przemocy podczas jego przesłuchania, w końcu potwierdzili, że Ryabov jest „człowiekiem w czerni”.

A w lipcu zastępca Stupin otrzymał nieco bardziej szczegółową odpowiedź z Prokuratury Generalnej: poinformowała, że przesłuchano w sprawie incydentu pięciu policjantów. Wśród wymienionych nazwisk jest Iwan Ryabow, choć z błędem drukarskim (w dokumencie występuje jako Ryabova I.A.) W tym samym piśmie powtarza się wniosek Komitetu Śledczego: odwołanie nie wymaga kontroli proceduralnej, ponieważ nie zawiera „danych o zbrodniach popełnionych lub przygotowywanych”.

„Człowiek w beżu” Szef „człowieka w czerni”

Nastya wspomina: nie mogła oprzeć się wrażeniu, że tego wieczoru szefem wydziału policji był inny mężczyzna, którego dziewczyny nazywały „mężczyzną w beżu”. Chociaż nie było go osobiście w pokoju 103, „cała komunikacja odbywała się przez niego”, mówi.

„Mężczyzna w beżu” również odmówił przedstawienia się, ale jednemu z zatrzymanych udało się go potajemnie sfilmować.

podpis pod zdjęciem,

Jednemu z zatrzymanych tego dnia w wydziale policji w Brateevo udało się potajemnie sfilmować „mężczyznę w beżu”

Na stronie internetowej wydziału policji Brateevsky wśród zdjęć pracowników nie było znajomej twarzy.

Jednak jeden z protokołów zatrzymania z dnia 6 marca, który wszedł w posiadanie BBC, został podpisany przez pełniącego obowiązki szefa wydziału policji, podpułkownika Fedorinova A.G.

Poszukiwanie tej nazwy prowadzi do artykułu w 2012 roku w gazecie Michurinskaya Prawda (opublikowanej w regionie Riazań) o lokalnych agentach. Jest zdjęcie mężczyzny, który bardzo przypomina mężczyznę z filmu. Ponadto artykuł wskazuje jego pełne imię i nazwisko: Aleksander Georgiewicz Fiodorow.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, wykorzystaliśmy oprogramowanie do rozpoznawania twarzy. Aby to zrobić, zrobiliśmy zrzut ekranu z filmu nakręconego w komisariacie policji. W trakcie poszukiwań odkryto nowe fotografie, rysy twarzy, w których z wysokim współczynnikiem dokładności odpowiadały twarzy z nagrania. Zdjęcia zostały zamieszczone na profilu klubu sportowego na przedmieściach – Fedorinov siedział na widowni.

podpis pod zdjęciem,

BBC zidentyfikowała lidera jako Iwana Ryabowa. Nazywa się Aleksiej Fedorinow i grał. szef wydziału policji

Za pomocą tego zdjęcia BBC odkryło zamknięte konto Aleksandra Fedorinowa w VKontakte. Ta sama relacja została odnotowana w jednej z publikacji gazety publicznej „Brateevo” – tam Fedorinov został nazwany sąsiadem, który dzielił się informacjami o wolnych wakatach w miejscowym wydziale policji.

BBC przedstawiła Komitetowi Śledczemu i samemu policjantowi dowody na to, że funkcjonariusz policji Iwan Riabow torturował demonstrantów antywojennych na komisariacie policji w Bratejewie i że p.o. szef Aleksandr Fedorinow nie był w stanie go zatrzymać. Nie było reakcji.

Ujawniając tożsamość Ryabowa i Fiodorowa, dziewczyny mają nadzieję na przynajmniej pewną dozę sprawiedliwości i sprawiedliwości.

podpis pod zdjęciem,

Svetlana, Marina i Alexandra naprawdę chcą ukarania sprawców tortur

„Mimo to chciałbym, aby wszczęto sprawę karną. I chciałbym, aby jakiś środek zapobiegawczy dla niego nie mógł już popełniać tej przemocy wobec zatrzymanych” – mówi Alexandra.

Marina przyznaje, że wszystko jest dla niej jeszcze łatwiejsze: „Chcieliśmy i chcemy ich przestraszyć. Aby prawo mogło ich dotknąć, ponieważ prawa są takie same dla wszystkich. Nikt nie może tego zrobić z inną osobą, zwłaszcza jeśli jest przedstawicielem władz”.