Zapomniałeś zwycięzców? Co popycha azerskich weteranów wojny karabaskiej do popełnienia samobójstwa

Zapomniałeś zwycięzców? Co popycha azerskich weteranów wojny karabaskiej do popełnienia samobójstwa

04.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Mężczyzna w wojskowym mundurze obok matki

prawa autorskie do zdjęćELNUR JAFAROV/BBC

10 lipca Elvin Jafarov, 35-letni weteran drugiej wojny karabaskiej, próbował popełnić samobójstwo przed budynkiem lokalnej administracji. Zmarł dwa dni później w szpitalu. Tylko z doniesień azerbejdżańskich mediów znanych jest co najmniej 26 samobójstw weteranów – od listopada 2020 roku, kiedy zakończyła się zwycięska wojna o Azerbejdżan. BBC opowiada, dlaczego niektórzy wczorajsi bohaterowie czują się zapomniani przez państwo.

Chudy mężczyzna siedzi w samochodzie i pokazuje dziennikarzowi przed kamerą nagrody wojskowe za zdobycie miast. „Spójrz, oto Jafarow Elvin Zakir oglu, medal za wyzwolenie Gubadli”, mówi. „To jest pierwsze”.

Niecierpliwie wyjmuje kolejny czerwony certyfikat, potem kolejny, wskazując palcem na napisy: „Tutaj o wyzwolenie Lachina, o wyzwolenie Fizuli – trzy … o wyzwolenie Khojavend – to cztery, ale oto medal „Za Ojczyznę”.

Weteran drugiej wojny karabaskiej Elvin Jafarov mówi, że nie może dostać pracy, bo ręce mu się trzęsą po ranach na froncie, że nie ma z czego żyć, bo państwo przestało mu wypłacać rentę inwalidzką, a urzędnicy administracja miasta go ignoruje. I jakby przy okazji dodaje: „Przysięgam, że pewnego dnia przyjdę do administracji Sabirabad i podpalę się”.

Ten film, opublikowany przez Son Xebera w lipcu 2022 roku, był oglądany przez wielu po śmierci Elvina.

„Nie ma na to zdrowia”

„Elvin poszedł na wojnę jako ochotnik 27 września, w dniu jej rozpoczęcia” – mówi Elnur, młodszy brat 35-letniego Elvina Jafarova, który zmarł. Jak i dlaczego zdecydował się iść na front, Elvin nie wyjaśnił. „Stało się to bardzo szybko […], zniknął i w końcu nie udało nam się porozmawiać” – wspomina Elnur.

Jego brat nie miał doświadczenia wojskowego, ale według Elnura został wysłany do sił specjalnych ze względu na dobrą kondycję fizyczną. Elvin walczył 39 z 44 dni wojny, co pozwoliło Azerbejdżanowi zemścić się i odzyskać wiele z tego, co stracił w pierwszej wojnie karabaskiej w latach 90. XX wieku.

NAGORNO-KARABACH: KRÓTKA HISTORIA KONFLIKTU

W jednej z ostatnich bitew Elvin został ranny. „Mój brat doznał urazu głowy, jego prawe oko było prawie ślepe, prawe ucho ogłuchło, jedna nerka uległa awarii. Ponadto podczas wojny zachorował na cukrzycę” – wymienia Elnur.

Po wojnie na różne operacje i badania, według jego brata, Elvin został przewieziony do pięciu różnych szpitali, z których ostatni był przychodnią neuropsychiatryczną. Wrócił do domu, ale znowu zachorował i musiał zostać ponownie przewieziony do szpitala, mówi Elnur.

W czasie pokoju Elvin był robotnikiem: ciągnął kamienie, ładował worki z cementem – „nie bał się żadnej ciężkiej pracy”.

W wojsku był nazywany „Mowgli”. „Elvin był bardzo silny od dzieciństwa i dobrze walczył, brał udział w walce wręcz” – wspomina Elnur. Nie obraził się tym przezwiskiem.

„Ale po wojnie stał się inny” – kontynuuje Elnur – „Ważył około 80 kilogramów, a potem 50”.

Po powrocie z wojny Elvin próbował zająć się dawnym zwykłym rzemiosłem robotnika dziennego – potajemnie przed bratem udał się na kolej, rozładował worki mąki. „Byłem w Baku i nic o tym nie wiedziałem, dopiero później powiedzieli mi z domu” – wspomina Elnur. „Mówię im:„ Nie ma na to zdrowia.

Wszyscy, którzy walczyli w drugiej wojnie karabaskiej, którzy mają odpowiedni status weterana, otrzymują miesięczną dietę w wysokości 80 manatów (około 50 USD).

Ci, którzy mają status osoby niepełnosprawnej, otrzymują zamiast tego „Emeryturę Prezydenta Azerbejdżanu”: 400 manatów dla osób niepełnosprawnych z pierwszej grupy, czyli około 235 USD (+ 80 manatów za opiekę nad nimi), 350 manatów (około 200 USD) za drugi stopień niepełnosprawności i 300 manatów (176 USD) – za trzeci stopień. Oddzielnie otrzymują regularną emeryturę: dla osób niepełnosprawnych z pierwszej grupy – 220 manatów, dla drugiej – 180 manatów i 120 manatów dla trzeciej.

Mimo wszystkich chorób, mówi Elnur, jego brat otrzymał emeryturę tylko dla trzeciej grupy. Ale według Elnura tego lata Elvin przestał otrzymywać te pieniądze (a także tak zwaną „prezydencką emeryturę”), a jego zdrowie nie pozwalało mu już na pracę.

W sumie 76 tys. osób uważanych jest za weteranów drugiej wojny karabaskiej w Azerbejdżanie, „określa się status prawie 13 tys. kolejnych”, napisała agencja Sputnik w maju 2022 r., powołując się na Ministerstwo Obrony. Spośród nich, jak podało Ministerstwo Pracy, prawie 3 tys. uznano za osoby niepełnosprawne. Około 3000 zginęło na froncie.

Na podstawie samych doniesień medialnych znaleźliśmy co najmniej 26 przypadków samobójstw weteranów II wojny w Karabachu. Siedem kolejnych osób popełniło samobójstwo w wojsku – nie zgłoszono, czy byli weteranami, ale byli w odpowiednim wieku, aby wziąć udział w wojnie 2020 roku.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Prokuratura Generalna nie odpowiedziały na prośbę BBC o prowadzenie statystyk weteranów, którzy popełnili samobójstwo. Wiadomo jednak, że kilka dni przed śmiercią Elvina samobójstwo próbował publicznie popełnić również Ilham Hasanov, inny weteran wojenny z wioski w rejonie Szamkiru. Został przewieziony do szpitala, lokalna prasa napisała , że ma „zaburzenie psychiczne”.

prawa autorskie do zdjęćELNUR JAFAROV/BBC

Otoczony troską państwa

Nazajutrz po śmierci Elvina przy jego śladzie znajdowali się Siragaddin Jabbarov, szef administracji miasta Sabirabad, w którym mieszkał weteran, oraz poseł Kamran Jafarov. Oboje stwierdzili, że zmarłego otaczano opieką.

Jabbarov w wywiadzie dla lokalnych mediów powiedział , że samobójstwo weterana „nie powinno być upolityczniane”. „Chcę pozostawić kwestię przyczyn [samobójstwa] śledczym” – powiedział.

Odrzucił także słowa weterana, że nie może go zobaczyć. „To jest fałszywe stwierdzenie. W każdy czwartek mam dzień weselny. […] Wielokrotnie spotykałem się w tym czasie z Elvinem, nic nie wiedziałem o ostatnich wydarzeniach. Wszystkie jego żądania, podobnie jak żądania innych uczestników wojny , mieszczą się w naszych możliwościach i uprawnienia zostały zrobione”.

„Nie było czegoś takiego, że prośby Elvina Jafarova zostały zignorowane” – zapewnił Jabbarov.

Zastępca Kamrana Jafarow po pogrzebie napisał , że zna zmarłego i jego matkę, co odnotował z nim i innymi weteranami Id al-Adha, dodając, że Elvin poprosił go o zatrudnienie swoich krewnych.

Sekretarz prasowy Ministerstwa Pracy i Ochrony Socjalnej Fazil Talybov zamieścił na Facebooku listę tego, co według niego państwo zrobiło dla zmarłego żołnierza. Talybov twierdzi między innymi, że Elvin otrzymał dwie emerytury na łączną kwotę 420 manatów (247 dolarów), a także dwie wypłaty ryczałtowe na łączną kwotę prawie 11 000 manatów (6 410 dolarów). Większość z tej kwoty (6500 manatów) jest rzeczywiście wskazana na stronie internetowej państwowego funduszu YAŞAT, na listach weteranów, którym fundusz pomógł.

Elnur mówi, że nie wie, czy jego brat otrzymał 11 000 manatów. Potwierdza, że Elvin otrzymywał 300 AZN „prezydenckiej emerytury” i 120 AZN za niepełnosprawność. Ale według niego latem wypłaty ustały. Jednocześnie stanowisko przedstawiciela Ministerstwa Pracy mówi, że w lipcu Elvina została przeliczona i jej emerytura została podwyższona.

„Po raz ostatni odwiedziłem go w czerwcu, a on powiedział wtedy, że już przekazał dokumenty na 15-20 dni, aby poprawić swoją emeryturę” – mówi Elnur. „Poszedłem do Ministerstwa Pracy i powiedziałem im, że przynajmniej on powinni nadal płacić te 420 manatów, a wtedy zapłacą różnicę”.

Elnur dodaje też, że żadna agencja państwowa nie pomogła im w poszukiwaniu pracy, a on kupił samochód, w którym jego brat siedzi na tym filmie na kredyt.

Elvin pozostawił dwoje dzieci, żonę i starszą matkę. Mieszkają w domu Elnura w Sabirabad, 2-3 godziny na zachód od Baku. Sam Elnur pracuje jako ochroniarz w stolicy i wysyła im pieniądze: „Jestem ostatnim człowiekiem w rodzinie i dlatego muszę im pomóc”.

Wciąż ma nadzieję, że państwo zaopiekuje się rodziną jego brata. „Otrzymał wszystkie te rany walcząc o ojczyznę, ma sześć medali, a trzy kolejne zostaną wysłane” – mówi Elnur. ), bo mój brat […] na to zasłużył i mam nadzieję, że przynajmniej jego dzieci otrzymają jego emerytura.”

Jak udowodnić niepełnosprawność?

Weterani wojny w Karabachu kilkakrotnie organizowali protesty, zarzucając stan braku pomocy i nienadanie niepełnosprawności . Na początku czerwca grupa weteranów wyłamała drzwi i włamała się do budynku Ministerstwa Pracy.

Rey Kerimoglu, członek publicznego stowarzyszenia Weteranów Karabachu, mówi, że czasami trudno jest udowodnić niepełnosprawność, jeśli jej nasilenie nie jest od razu oczywiste: „Zdarza się, że człowiek jest ranny, leczony i ponownie idzie do walki.

Czasami, jak mówi Kerimoglu, osoba jest przenoszona z jednej kategorii osoby niepełnosprawnej do innej, a to wymaga przeliczenia: w tym momencie weteran może stracić rentę inwalidzką przez dwa miesiące. To właśnie mogło przytrafić się Elvinowi, przyznaje Kerimoglu i dodaje, że problem tkwi w istniejącej biurokracji.

Według niego, w Azerbejdżanie występują trudności z definicją urazów i chorób, które wchodzą w zakres niepełnosprawności. Zasady uzyskiwania tego statusu zmieniały się w ostatnich latach dwukrotnie. W 2015 roku państwo kilkakrotnie ograniczyło listę chorób, za które można ubiegać się o niepełnosprawność, a ostatnie zmiany, które przywróciły część chorób, weszły w życie dopiero w lipcu tego roku.

Teraz niepełnosprawność zostanie przypisana na podstawie procentu niepełnosprawności. Jednocześnie na przykład osoba z jedną nerką nie jest już uważana za niepełnosprawną.

Ekonomista Togrul Veliyev, który również niedawno utracił status niepełnosprawności, zauważa, że po dewaluacji w 2014 roku, kiedy waluta Azerbejdżanu straciła na wartości ponad połowę, „państwo maksymalnie utrudniło uzyskanie jakichkolwiek świadczeń”.

„Tam jest ustanowiona zasada oszczędzania środków budżetowych: stopniowo odchodziły różne branże, najpierw była to pomoc celowa dla ubogich, [potem] zmienili zasady, zwiększyli dla nich wymagania, potem zmienili ustawodawstwo dla emerytów, wziął bezrobotnych, stworzył system ubezpieczeń, pozbawił ich świadczeń – wylicza Veliyev: „Do niepełnosprawnych trafiliśmy na początku 2021 r., a potem media pisały o problemach z przedłużaniem niepełnosprawności, wielu straciło wtedy emerytury”.

Ekonomista mówi, że zna przypadki, gdy w czasie wojny żołnierze, którzy odnieśli rany, nie byli wysyłani do szpitala, ale pozostali w szeregach, a po wojnie nie mieli zaświadczeń potwierdzających, że zostali ranni: „System opiera się na różnych tego typu drobiazgach, na maksymalnych oszczędnościach – im mniej rent i świadczeń, tym lepiej.”

Trauma psychologiczna

Badane przez BBC doniesienia medialne o samobójstwach weteranów nie podają przyczyn ich działań. Często krewni ofiar skarżyli się na trudności finansowe lub niechęć państwa do pomocy.

Ale w niektórych przypadkach wskazuje się, że weterani doznali urazu psychicznego otrzymanego podczas wojny. Czasami wskazują na to znaki pośrednie – w przeddzień własnych urodzin lub odwrotnie, niedawno minione wakacje. W jednym przypadku weteran popełnił samobójstwo dwa dni po urodzeniu swojego pierwszego dziecka, na które czekał od 10 lat.

Elvin nie lubił mówić zbyt wiele o wojnie, mówi Elnur: „Wyciągnął ludzi spod ognia, wyciągnął wielu, zarówno rannych, jak i ciała zmarłych, a był dwukrotnie ranny i wracał z szpital na front.”

Po wojnie zaczęły się problemy. Według Elnura, jeśli wcześniej jego brat był spokojny i zrównoważony, teraz stał się „zły znikąd”. „Po powrocie z wojny wszystko się zaczęło, pił poważne leki, ale też nie pomagały. Spał, spał tylko godzinę lub dwie, po prostu nie chciał spać. Bardzo szybko się złościł, stracił panowanie nad sobą – wspomina jego brat. Chciałem zabrać go do lekarza, ale nie mieliśmy okazji”.

O tym, że weterani mieszkający w regionach często nie mają dostępu do psychologów – mówi ekspert wojskowy i psycholog Azad Isazade – podróżuje po kraju i komunikuje się z weteranami, zapewniając im pomoc psychologiczną.

Wśród przyczyn samobójstw osób, które przeszły przez wojnę wymienia przede wszystkim PTSD – zespół stresu pourazowego. „W ZSRR zaburzenie to było znane jako »syndrom afgański«” – mówi – „Istnieje agresja zewnętrzna i jest autoagresja (skierowana na samego siebie – BBC ) i z tego wynikają samobójstwa”.

Zazwyczaj PTSD wynika z doświadczenia stresującego doświadczenia wiążącego się ze śmiercią lub zagrożeniem życia. Jej objawami są powracające, mimowolne i natrętne nieprzyjemne wspomnienia traumatycznego wydarzenia; niepokojące sny związane z tym doświadczeniem; reakcje dysocjacyjne („retrospekcje”), gdy traumatyczne wydarzenia przeżywane są jakby na nowo w rzeczywistości, a zdarzenia przypominające stresujące przeżycia powodują ból i cierpienie.

Doświadczając tego nieładu, zauważa Isazade, weteran czuje się szczególnie bezbronny i „nakłada się na to postawa urzędników”.

Według psychologa w kraju jest niewiele ośrodków rehabilitacyjnych dla weteranów i znajdują się one głównie w dużych miastach: „Ale weteran musi wiedzieć, że ma dokąd pójść”.

Psychologów wojskowych, mówi Isazadeh, nie ma w jednostkach wojskowych. „Żołnierze wychodzą z bitwy i nie otrzymują pomocy, podczas gdy PTSD rozwija się dopiero po kilku miesiącach” – zauważa ekspert.Praca to duża, wieloetapowa praca.

Innym problemem jest to, że mężczyźni, zwłaszcza w konserwatywnym społeczeństwie Azerbejdżanu, tradycyjnie nie lubią zwracać się do psychologów, ponieważ uważają to za oznakę słabości.

Problemy rehabilitacji

W listopadzie 2020 roku, cztery dni po zakończeniu wojny, w Baku utworzono ośrodek rehabilitacji sanatoryjno-uzdrowiskowej, który ma pomagać weteranom wojennym.

Weteranom pomaga Ministerstwo Pracy i Ochrony Socjalnej oraz państwowy fundusz YAŞAT („dorosnąć” w Azerbejdżanie), który przeznacza pieniądze na leczenie weteranów.

Według resortu w okresie powojennym ponad 100 tys. osób otrzymało rehabilitację i wsparcie społeczne.

„Zapewnienie wysokiej jakości usług rehabilitacyjnych weteranom walki jest priorytetem, a 12 obiektów rehabilitacyjnych ministerstwa, zbudowanych i wyposażonych zgodnie z nowoczesnymi wymogami, odgrywa ważną potencjalną rolę w tym obszarze” – powiedział minister w odpowiedzi na zapytanie BBC. . Wydział nie odpowiedział na pytanie, ile takich ośrodków znajduje się w stolicy, a ile w regionach.

Szef „Weteranów Karabachu” Rey Kerimoglu uważa, że państwo powinno robić więcej, aby pomóc w zatrudnianiu weteranów – głównie młodych ludzi: „Kwestia edukacji jest również ważna dla rehabilitacji i integracji ze społeczeństwem, konieczna jest pomoc uczą się i opanowują zawody”.

Podobnie jak psycholog Isazade mówi też o braku ośrodków rehabilitacyjnych i pomocy psychologicznej w regionach, a także o braku organizacji pozarządowych, które zajmowałyby się problemami kombatantów: „Dziesiątki tysięcy weteranów, ale są żadnych nowych organizacji pozarządowych po tej wojnie”.

Rzeczywiście, w Azerbejdżanie od dawna jest problem z organizacjami pozarządowymi. Trudno je otworzyć i zarejestrować, a wiele z nich przestało działać po zaostrzeniu przepisów w 2014 roku.

Rey Kerimoglu mówi, że pracownicy jego organizacji słuchają skarg weteranów i starają się połączyć ich z agencjami rządowymi, aby urzędnicy mogli pomóc rozwiązać ich problemy: „Głównie problemy z władzami regionalnymi – żeby dostali ziemię, zdobądź pracę ”.

Zarówno Kerimoglu, jak i Azad Isazade przytaczają jako przykład swoje doświadczenie pracy z weteranami wojennymi w Stanach Zjednoczonych.

W 1918 roku, po I wojnie światowej, Kongres uchwalił Ustawę o Rehabilitacji Żołnierzy, która zapewniała nie tylko renty dla rannych weteranów, ale także pomoc w przekwalifikowaniu, jeśli nie mogli wrócić do swojej dawnej pracy z powodu choroby.

Ale problemy psychologiczne zaczęto brać pod uwagę dopiero w czasie II wojny światowej – w 1943 roku uzupełniono je o Państwowy Program Rehabilitacji Zawodowej, co podwoiło liczbę osób, które znalazły pracę dzięki temu programowi.

Od 1954 roku, po wojnie koreańskiej, państwo zaczęło płacić za badania w dziedzinie rehabilitacji. Ostatecznie pomoc kombatantom okazała się ekonomicznie korzystna – za każdego dolara wydanego przez państwo na rehabilitację weterani płacili siedem podatków.

Jednak podczas wojny wietnamskiej społeczeństwo amerykańskie zaprotestowało przeciwko nadmiernej standaryzacji systemu iw 1973 roku Kongres uchwalił kolejną ustawę o rehabilitacji, która nadała temu podejściu bardziej indywidualny charakter.

W 1992 r. uregulowano publiczną kontrolę nad usługami rehabilitacyjnymi – jednocześnie od lat 50. program mówił nie tylko o weteranów wojennych, ale także o wszystkich niepełnosprawnych obywatelach.

Istnieją również organizacje non-profit pomagające weteranom w Stanach Zjednoczonych. Według jednego z nich jest ich ponad 45 tysięcy – pomagają zdobyć wykształcenie, znaleźć pracę i przystosować się do cywilnego życia. W kraju obowiązuje również prawo , które chroni prawa weteranów podczas przywracania do pracy i chroni ich przed dyskryminacją.

Jednak pomimo tego wszystkiego, nawet w Stanach Zjednoczonych występują problemy z reintegracją weteranów i wysoki wskaźnik samobójstw wśród nich.

prawa autorskie do zdjęćAZERTAG /BBC

„Oni nie rozmawiają o żywych”

Po raz pierwszy po wojnie w Karabachu weterani byli w centrum uwagi: ludzie podchodzili do nich na ulicach, przytulali, ktoś całował ich ręce – mówi psycholog Azad Isazade. Teraz wielu czuje się zapomnianych: „To była taka przesadna uwaga, co też nie jest dobre, bo wtedy zawsze ustępuje”.

W pierwszych powojennych miesiącach pisano o weteranów, prezydent rozdawał nagrody i mieszkania , a w centralnych rejonach Baku było wielu mężczyzn spacerujących w grupach w mundurach wojskowych. Ministerstwo Obrony wkrótce zaczęło grozić im grzywnami – na podstawie ustawy zakazującej demobilizowanym noszenia mundurów wojskowych.

Ale w wojskowym mundurze prezydent Alijew zaczął pojawiać się przed mediami.

„Jeśli umrzesz, to jesteś bohaterem, nie mówi się o żywych, stosunek państwa do niepełnosprawnych jest delikatnie mówiąc obojętny, a wszystkie laury przypisuje się Ilhamowi Alijewowi” – mówi Arif Yunus. historyk konfliktu karabaskiego.

Sklepy, ulice i biura urzędników w Azerbejdżanie zdobiły plakaty przedstawiające odzianego w khaki prezydenta potrząsającego pięścią przed kamerą, jakby demonstrował tę samą „żelazną pięść” – jak Azerbejdżan nazwał „operację wojskową” znaną jako druga wojna w Karabach.

podpis pod zdjęciem,

Napis na plakacie Związku Artystów: „Azerbejdżańscy artyści są zawsze z tobą”

„W odniesieniu do weteranów można oceniać strukturę państwa” – mówi historyk – „Mamy tradycyjną sytuację dla autorytaryzmu, jak to było po II wojnie światowej w ZSRR, kiedy całe zwycięstwo przypisywano Stalinowi. ”

Arif Yunus zauważa, że w azerbejdżańskiej prasie państwowej niewiele jest artykułów poświęconych żywym weteranom i ich militarnym wyczynom – teksty dotyczą albo prezydenta, albo zmarłych. „Nazwiska żyjących bohaterów są celowo nadpisywane” – uważa historyk.

Według niego prasa nie skupia się na oficerach, którzy przeprowadzali nawet najważniejsze operacje wojskowe: „On jest teraz głównym bohaterem, bo w państwie autorytarnym wszystko należy przypisywać przywódcy i nie powinno być wokół kogo cieszyłby się takim samym zaszczytem – nieważne, oficer czy żołnierz”.