Elastyczna żelazna dama. Liz Truss przygotowuje się do objęcia funkcji premiera Wielkiej Brytanii

Elastyczna żelazna dama. Liz Truss przygotowuje się do objęcia funkcji premiera Wielkiej Brytanii

04.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Liz Truss

prawa autorskie do zdjęćReuters

Na początku września na czele brytyjskiego rządu może stanąć Elizabeth Truss, 47-letnia aktywistka torysów, która chce być postrzegana jako nowa Żelazna Dama, obiecuje obniżyć podatki i wzywa do powstrzymania Putina. Truss jest teraz zagorzałym konserwatystą i prawicowym liberałem. Pytanie brzmi, czy w razie potrzeby zmieni swoje przekonania. Ona nie jest pierwszy raz.

W połowie sierpnia Liz Truss, według jednego z sondaży, pokonała swojego przeciwnika w wyborach na szefa Partii Konserwatywnej Rishi Sunak z miażdżącym wynikiem: poparło ją 60% ankietowanych członków partii, 28 % wspierał Sunaka.

Zwycięzca tych wyborów, w których głosują tylko członkowie Partii Konserwatywnej, automatycznie zostanie szefem brytyjskiego rządu.

Po tak błyskotliwej pierwszej kobiecej premier w historii Wielkiej Brytanii jak Margaret Thatcher, naturalne jest, że następcy lub pretendenci również przymierzają jej przydomek „Żelazna Dama”. Był również sądzony przez typową funkcjonariuszkę partyjną Theresę May, która była premierem w latach 2016-2019. Nie pasował.

Liz Truss, bardziej niż May, jest podobna do zdeterminowanej i ideologicznej przywódczyni konserwatywnej, jaką była Thatcher, a sama Truss stara się subtelnie przypominać o tym podobieństwie.

Cztery lata temu rozpoczęła felieton w szkockiej gazecie Scotsman, wspominając odgrywanie roli Thatcher podczas debat w swojej pierwszej szkole w Szkocji w wieku siedmiu lat. Dalej – żadnych dyskusji o Thatcher, tylko przypomnienie, że była bardzo niepopularna w Szkocji. Ale obraz jest „wrzucony”, nazwiska Thatcher i Truss stoją obok siebie – to wystarczy.

Teraz brytyjska prasa dostrzega, jak została sfotografowana na czołgu w Europie Wschodniej lub jak przyszła na debaty telewizyjne w niebieskiej bluzce – wszystko to przypomina medialny wizerunek Thatcher.

prawa autorskie do zdjęćPA Media

podpis pod zdjęciem,

Gdy Truss buduje swój obraz na Instagramie, inni przedstawiają swoją wizję jej i Rishiego Sunaka. Mural w pubie w Belfaście

Podwładni w MSZ mówią, że ona sama utrzymuje swój Instagram, samodzielnie i własnymi rękami buduje wizerunek.

Sprawa nie ogranicza się do szczegółów zewnętrznych. W przemówieniach i artykułach Truss pojawia się przed publicznością jako polityk ideologiczny, który przez ostatnie trzydzieści lat nie był na czele Wielkiej Brytanii, właśnie od czasów Thatcher – prawdziwy torys, prawicowy liberał.

Nie liberałów, których zaczęto tak nazywać w ostatnich dziesięcioleciach, najpierw w Stanach Zjednoczonych, a potem w Europie, zasadniczo nie lewicowych, ale pierwotnych liberałów – tych, którzy są za indywidualną wolnością i wolnością przedsiębiorczości.

Jednocześnie Truss nie chodzi do kościoła i nie głosował za legalizacją małżeństw osób tej samej płci – taki jest współczesny brytyjski konserwatyzm.

„Przynajmniej w oczach jej zwolenników jest ona obniżającą podatki spadkobierczynią Margaret Thatcher i Ronalda Reagana” – napisał Times o Truss w czerwcu, na samym początku wyborów nowego przywódcy.

prawa autorskie do zdjęćMinisterstwo Spraw Zagranicznych Rosji

podpis pod zdjęciem,

Przed rosyjską inwazją Liz Truss, podobnie jak inni zachodni politycy, próbowała coś wytłumaczyć Moskwie. Po inwazji ogłosił, że skończył się czas perswazji i współpracy

W Europie trwa wojna, Wielka Brytania – w tym w osobie minister spraw zagranicznych Liz Truss – aktywnie pomaga Ukrainie, a teraz wydaje się, że nie ma większego problemu – ale wraz z wojną przyszedł kryzys gospodarczy i to właśnie ekonomia stała się głównym tematem rozmów pomiędzy Trussem a Sunakiem. Częściowo także dlatego, że nie mają sporów dotyczących Rosji i Ukrainy.

„Będę działał jako konserwatysta i rządził jako konserwatysta”, napisała Truss w swoim manifeście w gazecie Telegraph , „ludzie chcą swobodnie prowadzić interesy, żyć i prosperować. Ludzie nie chcą, aby rząd próbował kontrolować ich życie lub wydają swoje pieniądze więcej niż to konieczne. Przez całą moją karierę opowiadałem się za podstawowymi zasadami konserwatyzmu”.

Truss obiecuje obniżyć podatki poprzez odwrócenie podwyżek w zakresie opieki zdrowotnej i podatków korporacyjnych wprowadzonych lub planowanych przez jej rywala sekretarza skarbu Rishi Sunaka.

W rezultacie brytyjski budżet może nie wystarczyć na wiele miliardów opłat zaplanowanych przez Sunaka. Sunak jest finansistą i instynktownie dąży do utrzymania równowagi w budżecie. Trass jest jednak także księgową z zawodu (i obie ukończyły Oxford na tym samym kursie), ale teraz ważniejsze są dla niej zasady – a budżet na pewno sobie podoła, trzeba tylko odłożyć powrót po pandemii do poprzedniego limitu długu publicznego.

Ponadto Truss zapowiada przeprowadzenie generalnego audytu wydatków publicznych, a także stworzenie stref inwestycyjnych o uproszczonych zasadach i wymaganiach dla firm.

Truss stara się być liberalna nawet w małych rzeczach – symbolicznych rzeczach.

Ona na przykład sprzeciwia się pomysłowi niektórych kolegów z rządu nałożenia dodatkowego podatku i ograniczenia sprzedaży „niezdrowych” – bogatych w cukier, sól czy tłuszcz – napojów i żywności. „Wystarczy, rząd nie powinien dyktować, co ludzie jedzą” – mówi.

Profesjonalna elastyczność

Ci, którzy nie ulegają presji i urokowi Truss, zastanawiają się: jaka jest szczera, gdy mówi o zasadach?

„Wielu z tych, którzy obserwowali ją przez lata, kwestionuje, czy w ogóle ma jakieś silne przekonania, czy po prostu opowiada się za tym, za czym jest teraz wygodnie” – napisał brytyjski felietonista dla amerykańskiej CNN.

Mary Elizabeth Truss (ona, podobnie jak Alexander Boris de Pfeffel Johnson, woli używać swojego drugiego imienia niż imienia) jest zawodową polityką i przez całą swoją karierę wykazała się elastycznością, pragmatyzmem, sprytem – ogólnie rzecz biorąc, cechami, które są często opisywane przez innych, krzywdzące słowa. Na przykład „brak skrupułów” lub „wiatrowskaz”.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Za proeuropejskiego premiera Camerona Liz Truss była za Unią Europejską, za Brexitera Johnsona była za wyjściem z Unii Europejskiej.

Teraz wyborcy Truss są członkami torysów i większość z nich z definicji powinna polubić to, co mówi. Ale co powie, kiedy i czy będzie musiała poprowadzić partię do powszechnych wyborów parlamentarnych, w których dobrze byłoby zadowolić większość społeczeństwa, a nie tylko konserwatystów?

Jednak to, co przemawia na korzyść Truss, to to, że od kilku lat głośno i konsekwentnie opowiada się za wolnością przedsiębiorczości i jednostki. Ale na początku jej droga nie była tak prosta.

Prawie trzydzieści lat temu Liz Truss poszła na studia nie gdziekolwiek, ale do głównego inkubatora brytyjskiej elity politycznej – Oksfordu, na specjalności PPE („Filozofia, polityka, ekonomia”).

W Oksfordzie Truss, lewicowa dziewczyna, dołączyła do centrowej Partii Liberalno-Demokratycznej. Opowiadała się, jak przypominają jej towarzysze broni, za legalizacją marihuany i zniesieniem monarchii – ideami, które, delikatnie mówiąc, nie są bliskie brytyjskim konserwatystom.

„Jestem pewien, że Truss była w tamtych czasach aktem publicznym, niezależnie od tego, czy mówiła o dekryminalizacji narkotyków, czy o zniesieniu monarchii. Myślę, że jest typem, który gra publicznie z każdą publicznością i wcale nie jestem pewien, czy wierzy w to, w co mówi, wtedy i teraz” – powiedział brytyjskiemu felietonistowi CNN Neil Fawcett, jej były kolega z Partii Liberalnych Demokratów.

W roku, w którym ukończyła uniwersytet w 1996 roku, Truss opuściła Libdem dla Torysów.

Potem były lata kariery zawodowej księgowego i kilka prób uzyskania gdzieś wyboru, z jedyną udaną – w wyborach do rady jednej z dzielnic Londynu. I wreszcie, dostanie się do rozszerzonego zespołu Davida Camerona w 2010 roku i zostanie wybrany do Izby Gmin.

prawa autorskie do zdjęćJane Barlow/PA Wire

podpis pod zdjęciem,

W Szkocji część społeczeństwa powitała Truss i Sunak protestami. Po pierwsze, w Szkocji konserwatyści są generalnie mniej popularni niż partie lewicowe, a po drugie, Truss zdecydowanie sprzeciwia się drugiemu referendum w sprawie niepodległości Szkocji.

Od tego czasu Truss tylko awansowała, za każdym razem nieomylnie wspierając przyszłego nowego lidera partii, wiernie wspierając politykę każdego z trzech premierów, w których rządach służyła – najpierw jako Minister Środowiska i Rolnictwa, jako Minister Sprawiedliwości, Ministra Handlu Zagranicznego i Ministra Spraw Zagranicznych .

Truss jest najczęściej pamiętana ze względu na jej zwrot w kierunku Brexitu.

Do referendum w 2016 r. za proeuropejskiego premiera Camerona była przeciwna wyjściu z UE. Po referendum i rezygnacji Camerona Truss powiedziała, że się myliła i teraz opowiada się za wyjściem z Unii Europejskiej.

Brexiter Johnson, który podążał za Theresą May, mianował jej sekretarza ds. handlu zagranicznego, a Truss zaczęła renegocjować umowy o wolnym handlu z różnymi krajami, ogłaszając każdą z nich jako sukces dla Wielkiej Brytanii uwolnionej z UE – chociaż warunki handlu w zdecydowanej większości z nich Umowy zostały po prostu skopiowane z tych, które Wielka Brytania miała już jako członek UE.

prawa autorskie do zdjęćReuters

O możliwej przyszłej przywódczyni i premierze torysów mówiono o Liz Truss jeszcze wcześniej, najpóźniej w 2018 roku, w ostatnim roku niechlubnego końca premiera Theresy May. Co więcej, jak podejrzewają brytyjscy dziennikarze, sama Truss rozpętała te plotki – a przynajmniej wniosła swój wkład.

Ale w 2019 roku nie zaczęła jeszcze być nominowana – wśród kolegów posłów nie było wystarczającej liczby chętnych do jej poparcia, a wtedy walka z Borisem Johnsonem byłaby raczej daremnym przedsięwzięciem. Teraz Truss również przeżył Johnsona.

Zatrzymaj Putina

Do niedawna prasa rosyjskojęzyczna, opisując audytorium jakiegoś stosunkowo nowego europejskiego polityka, z konieczności wypowiadała się osobno o jego stosunku do Rosji. Teraz straciło to na znaczeniu: w Europie prawie nie ma wpływowych polityków prorosyjskich (a w Wielkiej Brytanii prawie żadnych).

Polityka Londynu wobec Rosji Putina prawdopodobnie pozostanie niezmieniona zarówno pod rządami Truss, jak i Sunaka.

Liz Truss, jako szefowa MSZ w związku z wojną, stała się jednym z najwybitniejszych przeciwników Rosji wśród zachodnich polityków drugiego planu.

Przed rosyjskim atakiem na Ukrainę, podobnie jak Joe Biden, Anthony Blinken, Boris Johnson wypowiadała się, ostrzegała, groziła konsekwencjami. Pojechałem do Rosji, aby porozmawiać z Siergiejem Ławrowem. Po 24 lutego, podobnie jak wielu innych europejskich polityków, zaczęła mówić, że należy powstrzymać Putina.

„Jeśli nie zatrzymamy Putina na Ukrainie, inne kraje będą zagrożone: kraje bałtyckie, Polska, Mołdawia – a to może skończyć się konfliktem z NATO. Nie chcemy tego. Dlatego tak ważne jest, aby teraz składać ofiary” – powiedział Truss w jednym z wystąpień publicznych w kwietniu.

„Era zaangażowania z Rosją się skończyła. Potrzebujemy nowego podejścia do bezpieczeństwa europejskiego, opartego na oporze, obronie i odstraszaniu” – kontynuował Truss.

Truss obiecuje, że pod jej rządami Wielka Brytania z pewnością przyczyni się do zwiększenia zdolności obronnych Europy: jednym z punktów programu Truss jest zwiększenie środków wojskowych z obecnych 2,1% do 3% PKB. To prawda, dopiero do 2030 roku. Teraz Wielka Brytania wydaje na potrzeby wojskowe około 60 miliardów dolarów, a to więcej niż jakikolwiek inny kraj NATO – z wyjątkiem, oczywiście, Stanów Zjednoczonych.

Ponadto Truss obiecuje, że Wielka Brytania weźmie bardzo aktywny udział w powojennej odbudowie Ukrainy, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski będzie pierwszym przywódcą zagranicznym, do którego zadzwoni po objęciu funkcji premiera.

Awaria pierwszego dnia

Według brytyjskich dziennikarzy jedna właściwość Liz Truss może, jeśli nie przeszkodzić jej w pokonaniu Rishi Sunaka, to przynajmniej spowodować kłopoty w przyszłości: jest raczej słabym mówcą.

Źle jak na standardy Wielkiej Brytanii – kraju, w którym wiele osób, nie tylko polityków czy dziennikarzy, potrafi bardzo dobrze mówić, bo uczą się przemawiać do publiczności i debatować tu od dzieciństwa, w szkole.

Ale jeśli Truss powie coś, co nie zostało wcześniej przygotowane, mogą pojawić się niespodzianki.

prawa autorskie do zdjęćPA Media

Opinia publiczna pamięta jej błąd na spotkaniu w lutym tego roku z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, kiedy Ławrow, zapewniając, że Rosja po prostu przenosi swoje wojska przez swoje terytorium i nie zamierza zaatakować Ukrainy, próbował się z niej wyśmiewać i zapytał, czy Truss uznaje Suwerenność Rosji nad obwodami woroneskim i rostowskim.

Truss oczywiście nie zrozumiała, zdecydowała, że chodzi o Donieck i Ługańsk i wyrzuciła: „Wielka Brytania nigdy nie uzna rosyjskiej suwerenności nad tymi terytoriami”.

Brytyjskie gazety i użytkownicy mediów społecznościowych z radością kpili z Truss 20 lipca, kiedy dotarła do finału wyborów na lidera partii, a w tweecie na ten temat, w wyrażeniu „uderz w dziesiątkę” – „zacznij bez zwłoki” – zapomniałem napisać ostatnie słowo. Okazało się po prostu „rozbić” – „uderzyć w ziemię”. Pełny tekst tweeta brzmiał: „Dziękuję za zaufanie. Gotowy do awarii pierwszego dnia”.

Truss naprawił błąd tego samego dnia, ale było już za późno.

Z mową ustną w nieformalnym otoczeniu, według niektórych brytyjskich snobów, Truss też nie jest w porządku.

„Wydaje się żartować, ale trudno to zrozumieć, ponieważ czasami wydaje się, że ludzki język Liz Truss nie jest ojczysty”, napisała korespondentka magazynu You w 2019 roku w historii wywiadu z Truss w miłej atmosferze, podczas lunchu w restauracja.