Czerwono-zielone stany Ameryki. Jak radzą sobie Stany Zjednoczone po zniesieniu krajowego prawa do aborcji?

Czerwono-zielone stany Ameryki. Jak radzą sobie Stany Zjednoczone po zniesieniu krajowego prawa do aborcji?

03.09.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

zapas aborcji

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Zezwól na wszystko lub anuluj: od kilku miesięcy w Stanach Zjednoczonych toczy się debata na temat aborcji na wszystkich szczeblach

Dwa miesiące temu Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił Roe przeciwko Wade, który zezwalał na aborcję na szczeblu federalnym, ale teraz jest to prerogatywa każdego stanu. Od tego czasu walka między zwolennikami a przeciwnikami aborcji trwa w sądach na wszystkich szczeblach. Najwięksi pracodawcy w Ameryce zmieniają warunki ubezpieczenia pracowników, płacąc im za podróże do stanów, w których przerwanie ciąży jest legalne. Zakaz aborcji doprowadził do nieprzewidywalnych konsekwencji: w Teksasie kobiety zaprzestają prób sztucznego zapłodnienia – w końcu procedura polega na pozbyciu się dodatkowych embrionów.

„Kim jestem, żeby powiedzieć stop?”

Temat aborcji jest jednym z głównych tematów codziennych amerykańskich wiadomości. Ich zwolennicy i przeciwnicy nieustannie znajdują nowe argumenty. NBC przeprowadziła wywiad z Rosą Hernandez, aktywistką na rzecz aborcji z Dominikany. Dziesięć lat temu u jej 17-letniej córki Esperanci zdiagnozowano białaczkę limfoblastyczną. Nie jest to najniebezpieczniejszy rodzaj raka, naukowy „Journal of Clinical Oncology” szacuje prawdopodobieństwo wyzdrowienia w 80-90% przypadków przy odpowiednim leczeniu. Ale Esperancita Hernandez zmarła.

Faktem jest, że po badaniu lekarze dowiedzieli się, że dziewczynka jest w drugim miesiącu ciąży i odmówili jej przepisania chemioterapii, ponieważ najprawdopodobniej zabiłaby płód. Na Dominikanie aborcja jest nielegalna.

Przez kilka miesięcy córka i matka walczyły o przepisanie dziewczynce leczenia, osiągnęły swój cel, ale było już za późno – choroba bardzo postępowała. – Rozumiesz, że to tylko kwestia czasu, zanim to samo stanie się w twoim kraju? – powiedziała do publiczności z USA Rosa Hernandez.

Przeciwnicy aborcji odpowiadają bardziej abstrakcyjnymi argumentami. „Czuję, że dzieci są błogosławieństwem od Boga”, 38-letnia mieszkanka Kalifornii Iris Parnell powiedziała Fox News, głównemu konserwatywnemu amerykańskiemu kanałowi telewizyjnemu. Jest matką 12 dzieci, od 16 lat jest w ciąży – według jej hrabiego. „A jeśli to błogosławieństwo, to kim jestem, żeby powiedzieć „przestań” temu” – dodała.

Mapa aborcji

We wszystkich głównych mediach amerykańskich – mapy kraju ze stanami pomalowanymi na różne kolory. Zwykle taki obraz pojawia się w telewizji podczas wyborów krajowych, ale teraz jest to mapa aborcji.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Wiceprezydent USA Kamala Harris pokazuje, jak zakaz aborcji podzielił stany Ameryki

W 12 pomarańczowo-czerwonych stanach na mapie są zakazane lub praktycznie zakazane. Zasadniczo jest to południe i południowy wschód Stanów Zjednoczonych i jeden z najbardziej rygorystycznych zakazów w Teksasie.

Stany wokół Nowego Jorku i całe zachodnie wybrzeże kraju są zielone, gdzie można usunąć ciążę na takich samych warunkach, jak przed orzeczeniem Sądu Najwyższego.

Wciąż niezdecydowane państwa, głównie w centrum kraju.

Mapa zmienia się niemal co tydzień i nie zawsze pokrywa się z politycznymi preferencjami Amerykanów, gdzie chociaż większość Republikanów jest przeciwna aborcji, Demokraci w większości opowiadają się za prawem kobiet do ich posiadania.

Na przykład w wyborach prezydenckich w 2016 roku Kansas pewnie wybrał Donalda Trumpa. A w głosowaniu nad aborcją (połączono ją z prawyborami partyjnymi) większość głosowała za ich zachowaniem.

Walka o aborcję trwa w sądach na wszystkich szczeblach. Tylko w ubiegłym tygodniu sąd federalny zablokował zakaz aborcji w Idaho. Okazała się ona tak dotkliwa, że weszła w konflikt z ogólnokrajową ustawą z 1986 r. o dostępie obywateli do doraźnej pomocy medycznej. Według tego dokumentu aborcja jest prawem każdej kobiety, jeśli ciąża zagraża jej zdrowiu.

Zaledwie dzień wcześniej sędzia federalny w Teksasie uchylił decyzję i zakazał stanowi wprowadzenia w życie decyzji administracji Joe Bidena zezwalającej kobietom na aborcję awaryjną w całych Stanach Zjednoczonych. Sąd uznał, że orzeczenie to wykracza poza zakres prawa federalnego. W Teksasie, po decyzji Sądu Najwyższego, wszelkie aborcje są zabronione.

Sieć meksykańska

W połowie 2021 r. sąd w Meksyku podjął historyczną decyzję dla kraju: zalegalizował aborcję w północnych stanach kraju i zdekryminalizował ją w pozostałych. W 2022 roku amerykańskie kobiety zaczęły jeździć do Meksyku w celu dokonania aborcji – nawet najsurowsze ustawodawstwo nie zabrania amerykańskim kobietom dokonywania aborcji za granicą.

23-letnia Anna (w rozmowie z BBC poprosiła o zmianę nazwiska) mieszka w Teksasie, ma już dziecko, a na drugie po prostu nie stać. Gdy dowiedziała się, że jest w ciąży, zaczęła przeszukiwać sieci społecznościowe w poszukiwaniu informacji o tym, gdzie można dokonać aborcji, znalazła meksykański numer telefonu i napisała do WhatsApp.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

W 2021 roku meksykańskie kobiety broniły swojego prawa do aborcji, a teraz pomagają amerykańskim kobietom, które zostały pozbawione tego prawa w 2022 roku

Sandra Cardona, 54-letnia lekarka z meksykańskiego stanu Monterrey, założycielka Red Necesito Abortar („Potrzebuję sieci aborcyjnej”), odpowiedziała, wybierając dla nazwy słowa, które są najczęściej indeksowane przez wyszukiwarki.

Cardona powiedziała, że założyła centrum sześć lat temu, wysyłając pigułki aborcyjne meksykańskim kobietom i udzielając im porad online – zachowując ich anonimowość.

W 2022 roku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych zaczęli kontaktować się z centrum. Nie możesz wysłać im tabletek pocztą – wtedy kobiety nadal naruszałyby prawo swojego kraju, a Cardona zaczęła wzywać wszystkich do Monterrey.

Z pierwszymi pacjentami musiała rozmawiać gestami i przy pomocy programów tłumaczeniowych – w ogóle nie zna angielskiego. Teraz centrum wydzieliło nawet specjalny pokój, w którym Amerykanki mogą otrzymać wszystkie usługi, przenocować i przebywać pod fachową opieką – ośrodek działa zgodnie ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia.

ubezpieczenie podróżne

Google wprowadził nową etykietę dla wszystkich szpitali w kraju. Teraz na mapach, oprócz adresu i ocen od użytkowników, pojawiły się napisy: „Tutaj można dokonywać aborcji” lub „Tu nie można aborcji”.

W oficjalnym oświadczeniu Google wyraźnie stwierdzono, że jest to ich odpowiedź na orzeczenie Sądu Najwyższego sprzed dwóch miesięcy. W nowej aktualizacji swoich map geograficznych firma ułatwi znalezienie ośrodków kryzysowych, w których aborcje są wykonywane z pilnych powodów medycznych.

Sieć supermarketów Walmart jest największym pracodawcą w Stanach Zjednoczonych, zatrudniającym 1,6 mln osób. W piątek okazało się, że firma zmieniła warunki ubezpieczenia swoich pracowników. Jak pisze Associated Press w nawiązaniu do listu wysłanego przez kierownictwo Walmartu do pracowników, jeśli wcześniej ubezpieczenie obejmowało tylko aborcje zagrażające życiu kobiety, to teraz lista zdarzeń objętych ubezpieczeniem będzie się poszerzać. Co więcej, firma zapewni „wsparcie podróży”, jeśli pracownicy będą mieszkać w stanach, w których aborcja jest nielegalna.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Napis na tarczy: „Witamy w Kalifornii, gdzie aborcja jest bezpieczna i nadal legalna”

Walmart ma siedzibę w Arkansas. Wszelkie aborcje są tam zabronione – z wyjątkiem nagłych przypadków ze względów medycznych.

Podobnie inne duże firmy zmieniają ubezpieczenia dla swoich pracowników, na przykład Meta (uznawana w Rosji za ekstremistę), system płatności American Express i Bank of America.

Narodziny lub śmierć

Amerykańska pisarka z Teksasu Shannon Perry pisze w swojej kolumnie NBC, że kiedy Sąd Najwyższy uchylił decyzję Roe przeciwko Wade, dosłownie poczuła się chora – ona i jej mąż chcieli mieć dziecko za pomocą sztucznego zapłodnienia, a jej dobrze -bycie oznaczało, że próba ponownie się nie powiodła.

Podpis wideo,

Amerykanki straciły konstytucyjne prawo do aborcji

Perry jest matką trzyletniego dziecka i jedną z 11% mieszkańców USA, którzy borykają się z wtórną niepłodnością – niemożnością naturalnego poczęcia dziecka po pierwszym porodzie.

Zakaz aborcji uderzył ją i jej podobnych z najbardziej nieoczekiwanej strony. Faktem jest, że procedura sztucznego zapłodnienia przewiduje, że kobieta będzie miała kilka embrionów naraz, a najmniej żywotne z nich muszą zostać usunięte.

Czy ta procedura podlega zakazowi aborcji, czy nie, nikt jeszcze nie rozumie, nie ma praktyki legislacyjnej w tej sprawie, nie ma jasnych kryteriów medycznych, które oddzielają aborcję od tego etapu sztucznego zapłodnienia.

Jednocześnie prawo Teksasu wyraźnie stwierdza, że nienarodzone dziecko jest żywą istotą gatunku homo sapiens od momentu zapłodnienia.

Kara za zabicie nienarodzonego dziecka nie różni się zbytnio od zabicia żywej osoby. W Teksasie jest to przestępstwo pierwszego stopnia, za które grozi dożywocie.

Shannon Perry pisze, że do tej pory wraz z mężem wstrzymali wszelkie próby poczęcia dziecka. Jeśli wybory z 8 listopada (odbędą się w Stanach Zjednoczonych na wszystkich szczeblach – od gmin po senat) nie zmienią nastawienia politycznego w Teksasie, Perry zrezygnuje z prób posiadania dziecka, bojąc się, że pójdzie za to do więzienia.