Podniesienie flagi i godzina zajęć na temat „operacji specjalnej”: co nowego czeka rosyjskich uczniów od 1 września?

Podniesienie flagi i godzina zajęć na temat „operacji specjalnej”: co nowego czeka rosyjskich uczniów od 1 września?

01.09.2022 0 przez admin
  • Natalia Zotowa
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćArtem Geodakyan/TASS

Uczniowie w rosyjskich szkołach zostaną poinformowani o wojsku – uczestnikach wojny z Ukrainą i nauczą się stać na baczność. Przeciwnicy innowacji już nazwali to „lekcjami propagandy”.

Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę państwo stało się bardziej wytrwałe w sygnalizowaniu społeczeństwu, jak powinno myśleć i co kochać. Presja ideologiczna dotknęła również dzieci.

W szkołach zaczęły odbywać się lekcje wyjaśniające, dlaczego potrzebna jest „specjalna operacja wojskowa” i jak rosyjska gospodarka tylko wzmocni się po zachodnich sankcjach. Już na wiosnę niektóre szkoły wprowadziły cotygodniowe uroczyste wznoszenie flagi – choć uroczystość ta stanie się obowiązkowa dopiero od 1 września.

Jakie inne innowacje związane z trwającą wojną pojawią się w życiu rosyjskich uczniów?

Tydzień zaczyna się od podniesienia flagi

Ta tradycja stanie się obowiązkowa dla wszystkich rosyjskich szkół w nowym roku akademickim. Standard tej uroczystości podpisał minister edukacji Siergiej Krawcow.

„Szef ceremonii wydaje polecenie budowy” Uwaga! Pod flagą państwową Federacji Rosyjskiej – NADAL! Przynieście flagę!” Ważne jest, aby „krok w krok” grupy sztandarowej, który przewiduje pewne szkolenie dla grupy sztandarowej przed ceremonią” – czytamy w dokumencie.

Kiedy flaga jest podnoszona lub podnoszona na miejscu, norma zaleca wykonanie skróconej wersji hymnu rosyjskiego „z uczestnikami ceremonii na baczność”.

W słynnej grupie znajdą się uczniowie z „osiągnięciami edukacyjnymi, sportowymi, twórczymi i znaczącymi społecznie”. Jednocześnie nie jest konieczne cotygodniowe zbieranie całej szkoły na linii: może to być tylko jedna równoległa. A w święta goście mogą uczestniczyć w ceremonii, występować, czytać poezję i śpiewać piosenki.

Krawcow obiecał , że w chłodne dni nie będą gromadzić dzieci na dziedzińcu szkolnym: ceremonia może odbyć się również w pomieszczeniu.

Fajny zegarek o Ojczyźnie i Krymie

Fajny zegar „Rozmowy o tym, co ważne” został również wymyślony przez ministra Kravtsova. W kwietniu na forum patriotycznym „Siła jest w prawdzie!” powiedział , że takie zajęcia pozwolą nie zostawiać uczniów „jeden na jednego z wojną informacyjną”.

prawa autorskie do zdjęćAlexey Kushnirenko/TASS

Godziny lekcyjne będą odbywać się raz w tygodniu w poniedziałki. Oficjalna strona internetowa Ministerstwa Edukacji zawiera listę tematów na każdy tydzień dla każdej klasy. 12 września w programie jest lekcja „Nasz kraj to Rosja”: rozmowa o patriotyzmie. W pierwszych klasach wysłuchają piosenki „Where the Motherland Begins” i dyskutują, że Ojczyzna to „kołysanka matki, zabawy z przyjaciółmi, pływanie w rzece i oczywiście pierwsza książka”.

A piątoklasiści zostaną poinformowani o „bohaterach operacji specjalnej”: na przykład o kapitanie, który „wepchnął ukraińskich nacjonalistów na pole minowe”, po czym się poddali.

Ten sam temat w klasach ósmych-dziewiątych obejmuje między innymi zadanie „W czym byli Rosjanie pierwsi?” Cel lekcji jest wskazany w zaleceniach metodycznych: „Zrozumienie przez uczniów celów NWO, fakt, że mieszkańcy DRL i ŁRL to naród rosyjski, dlatego ważne jest, aby zwrócić ich do Rosji. Rosyjskie wojsko są bohaterami”.

Program zajęć obejmuje nie tylko pytania nacechowane ideologicznie, ale także rozmowy o ekologii, cyberbezpieczeństwie i sztuce. Trzecioklasiści zostaną poinformowani o ucieczce Piotra i Fevronii z Murom i Gagarina, szóstoklasiści dowiedzą się o karierze matki i „zielonych nawykach”, które pomagają chronić przyrodę. W klasach ósmych-dziewiątych będą rozmawiać na temat „Flaga jest nie tylko ucieleśnieniem historii, ale także odzwierciedleniem uczuć narodów”, a także o tym, jak zaczyna się teatr.

Tematy zostały jasno wybrane z uwzględnieniem dat kalendarzowych: we wrześniu lekcja będzie poświęcona urodzinom Cielkowskiego, w październiku – Dniu Muzyki. W styczniu wszystkie klasy są zaproszone do rozmowy o blokadzie Leningradu. W połowie marca tematy dotyczą Krymu i jego przystąpienia do Rosji. W urodziny Siergieja Michałkowa wszystkie zajęcia w harmonogramie mają temat hymnu narodowego, ponieważ radziecki poeta jest autorem słów zarówno hymnu ZSRR, jak i hymnu Rosji.

Już teraz pojawiają się apele od nauczycieli i aktywistów, aby zignorować nowe godziny zajęć. Ruch „Soft Power” i niezależny związek zawodowy „Sojusz Nauczycieli” wezwały rodziców, aby nie pozwalali dzieciom chodzić na „zajęcia propagandowe”. Przypominają, że zgodnie z ustawą o oświacie agitacja polityczna w szkołach jest zabroniona.

„Jesteśmy pewni, że prawdziwego patriotyzmu nie wychowuje się w atmosferze nienawiści, strachu i obowiązku” – czytamy w liście otwartym – „To przede wszystkim sprawa rodziców, a nie urzędników”.

Szef Sojuszu Nauczycieli, Daniel Ken, powiedział BBC, że pod koniec sierpnia związek otrzymał dziesiątki telefonów w sprawie „rozmawiania o ważnych sprawach”. Rodzice pytali, czy można nie wysyłać do nich dzieci, a nauczyciele pytali, jak pozbyć się tych godzin zajęć.

W ustawie o edukacji i federalnych standardach edukacyjnych działacze znaleźli wskazówki, że zajęcia pozalekcyjne są dobrowolne, uczeń nie może w nich uczestniczyć. Jednocześnie Ministerstwo Edukacji nalega, aby godziny lekcyjne były również częścią obowiązkowego programu nauczania, chociaż nie jest to lekcja.

Ken przyznaje, że nauczyciele rzadko kategorycznie odmawiają prowadzenia zajęć: nikt nie chce stracić pracy. Przypomina jednak, że nauczyciele mają akademicką swobodę wyboru, w jaki sposób i za pomocą jakich środków mają uczyć dzieci.

„Dlatego naszą główną rekomendacją jest jak największe odchodzenie od tych podręczników” – wyjaśnił szef związku. „Zgodnie z prawem nauczycielowi bardzo trudno jest ukarać, jeśli powiedział coś niewyraźnie lub źle zalecenia metodyczne, tzn. nauczyciele mają wiele okazji do sabotowania tych instrukcji”.

Za każdą godzinę zajęć nie przyjdą do każdej szkoły z czekiem, mówi Daniel Ken. Decydować się nie przynosić dzieciom propagandy, a w zamian każdy nauczyciel może mówić o czymś innym.

Edukacja historyczna dla uczniów szkół podstawowych

„Postanowiłem, że edukacja historyczna rozpocznie się w szkołach od pierwszej klasy” – jeszcze w kwietniu na tym samym forum „Siła jest w prawdzie!” powiedział Minister Edukacji Krawcow. To prawda, że nikt nie rozumiał, jak uczyć tak złożonego przedmiotu siedmioletnie dzieci, z których wiele nadal nie potrafi czytać.

Minister musiał tłumaczyć, że historia jako przedmiot w pierwszej klasie nie zostanie jednak wprowadzona. Historia dzieci będzie nauczana w ramach innego przedmiotu. „Od pierwszej klasy w ramach przedmiotu „Świat wokół nas” będziemy wzmacniać komponent historyczny – powiedział szef resortu edukacji, dodając, że zajęcia będą odbywać się w ramach zajęć pozalekcyjnych.

W pewnym stopniu dzieje się to już teraz: w „otaczającym się świecie” opowiada się dzieciom o swojej ojczyźnie, jej naturze i kulturze, dotykając także historii. – W ramach zajęć pozalekcyjnych można zwiedzać muzea i wystawy – zasugerował minister.

Uznanie LDNR i budowa mostu krymskiego – w programie historycznym

Wprowadzenie do najnowszej historii Rosji to temat dla dziewiątklasistów, a nową wersję jego programu przyjęło Ministerstwo Edukacji w kwietniu 2022 roku.

Sądząc po dokumentach , zaczyna się od rewolucji lutowej i październikowej, następnym tematem jest Wielka Wojna Ojczyźniana, potem od razu – „Upadek ZSRR. Powstanie nowej Rosji”, która opowiada o dojściu do władzy Włodzimierza Putina, po czym nastąpiło „przywrócenie jednolitej przestrzeni prawnej kraju, integracja gospodarcza w przestrzeni postsowieckiej, walka z terroryzmem i wzmocnienie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej.

Czwarty blok nazywa się „Odrodzenie kraju od 2000 roku. Zjednoczenie Krymu z Rosją”. W ramach tego bloku należy także opowiedzieć dziewięcioklasistom o teraźniejszości: o budowie mostu krymskiego, stworzeniu Parku Patriotów, głosowaniu nad poprawkami do konstytucji, o uznaniu przez Rosję samozwańczej DRL i LPR.

prawa autorskie do zdjęćAlexander Rumin/TASS

Teraz w szkołach historia Rosji kończy się w dziewiątej klasie: klasy 10 i 11 już studiują historię świata. Ale na wiosnę minister Krawcow zaproponował wprowadzenie bloku „Rosja – moja historia” dla klas starszych – bez dodawania nowych godzin, ale w ramach tematu „Rosja na świecie”, aby nie ustało nauczanie rodzimej historii. 31 sierpnia minister ogłosił wprowadzenie tego „kursu światopoglądowego”, ale nie było jasne, czy odbywa się on we wszystkich szkołach w kraju.

Na tym jednak nie kończyły się pomysły władz rosyjskich na ideologiczną edukację dzieci. 30 sierpnia pierwszy wiceprzewodniczący Rady Federacji Andriej Turczak ogłosił, że przygotowywany jest „poprawny” podręcznik historii, w którym „powstaną nowe rozdziały poświęcone specjalnej operacji wojskowej i wyczynom naszych ludzi”. Omówił już tę kwestię z ministrem edukacji Siergiejem Krawcowem.

Brak telefonów komórkowych w klasie?

31 sierpnia minister Krawcow na Ogólnorosyjskim Spotkaniu Rodziców ogłosił zakaz używania telefonów komórkowych w klasie i odniósł się do nowych przepisów sanitarnych Rospotrebnadzoru.

Minister spekulował na temat tego zakazu: „Pamiętasz, ty i ja też uczyliśmy się? Nie mieliśmy telefonów komórkowych. W przerwie można rozmawiać z uczniami”. Kravtsov podał jako przykład swoją córkę, która w wieku 14 lat nadal nie ma smartfona i sieci społecznościowych „i to nie pogorszyło jej nauki”.

To prawda, że wieczorem tego samego dnia Rospotrebnadzor wyjaśnił słowa ministra. Departament wyjaśnił, że smartfony zostały zakazane w edukacji w 2021 roku. Według Rospotrebnadzor smartfony mają zbyt mały ekran, a wzrok i postawa uczniów może się na nich pogorszyć. A korzystanie z telefonów nie zostało w żaden sposób zaostrzone.

„Dzieci są znacznie mądrzejsze od tych , którzy piszą te dziwne podręczniki”

Dyrektor „Nowoszkoły” i założyciel „Nowokolledża” Siergiej Czernyszow uważa, że autorzy „Rozmów o głównym” wyolbrzymiają autorytet szkoły w oczach współczesnego dziecka.

„Studenci w naszej uczelni mają od 15 do 20 lat. Czy ktoś poważnie myśli, że kiedy rozpoczęły się działania wojenne, dowiedzieli się o tym z podręczników Ministerstwa Edukacji? „, mówi Czernyszow. „Uczyli się ze swoich telefonów, z czatów graczy, gdzie byli razem z nastolatkami z jakiegoś Charkowa. I zaczęli mówić, że siedzą w schronach przeciwbombowych. A pytania naszych uczniów nie dotyczyły tego, czy na Ukrainie są naziści, czy nie. Pytanie było jak normalni ludzie: jak możemy żyć z tym?

W tej chwili propaganda nie wpłynie na studentów, Czernyszow jest pewien: „Dzieci są znacznie mądrzejsze od tych, którzy piszą te dziwne podręczniki. Dzieci nie oglądają telewizji, mają różne kanały informacji, komunikują się z całym światem. I ogólnie rzecz biorąc, jest dla nich więcej nadziei Według oficjalnych sondaży, osoby w wieku od 18 do 25 lat generalnie nie popierają „operacji specjalnej”.

Ale na dłuższą metę innowacje szkolne wciąż mogą zaszkodzić, uważa dyrektor Nowoszkoly.

„Jaka jest główna innowacja: wszyscy muszą być tacy sami, robić to samo, co wszyscy inni, w przeciwnym razie zostaniesz ukarany. Umberto Eco nazwał to jednym z przejawów faszyzmu” – powiedział Czernyszow w BBC. „Nie ma problem rozmawiania z małym człowieczkiem o patriotyzmie, o brzozach itp. Problem w tym, że tak samo prosi się nas o mówienie o tym. Podstawą ewolucji jest różnorodność, a gdy jej nie ma, system degraduje, to jest faktem naukowym”.