Iwan Safronow jest przed sądem za dziennikarstwo. Zostało to udowodnione przez samą FSB z materiałami sprawy o zdradę.

Iwan Safronow jest przed sądem za dziennikarstwo. Zostało to udowodnione przez samą FSB z materiałami sprawy o zdradę.

30.08.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Iwan Safronow

prawo do obrazu Biuro Prasowe Sądu Miejskiego w Moskwie/TASS

30 sierpnia w moskiewskim sądzie miejskim odbyła się debata stron w sprawie dziennikarza Iwana Safronowa, oskarżonego o zdradę stanu. Prokuratura zażądała dla Safronowa 24 lat więzienia – tylko o rok mniej niż maksymalny możliwy wyrok. Jak dowiedziała się BBC, sprawa karna korespondenta specjalnego Kommiersant i Wiedomosti jest bezpośrednio związana z jego działalnością dziennikarską. Tekst Safronowa o dostawach Su-35 do Egiptu wywołał skandal w egipskim departamencie obrony w 2019 roku, a materiały o niezadowoleniu Kairu z publikacji informacji o dostawach myśliwców trafiły w sprawę zdrady stanu. Śledczy FSB zadawali świadkom pytania o tę właśnie notatkę Safronowa.

Przez ponad dwa lata, które dziennikarz Iwan Safronow spędził w areszcie śledczym w Lefortowie, zarówno FSB, jak i Kreml utrzymywali, że jego oskarżenie o zdradę stanu nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem. Mówił o tym także prezydent Władimir Putin: „Nie jest sądzony za swoją działalność dziennikarską. Nie jest jakimś dysydenckim dziennikarzem, który walczy z władzą, ale został za to przygwożdżony, schwytany i uwięziony. To nie ma nic wspólnego z jego zawodową działalnością publicystyczną.”

FSB, jak się okazało z aktu oskarżenia w sprawie Safronowa (opublikowała go dzień wcześniej publikacja Proekt, która została uznana za niepożądaną organizację w Rosji w 2021 r.), uzyskała dowody od prawie wszystkich świadków, że przestępcza działalność Safronowa w „ wyszukiwanie informacji” nie miał związku z dziennikarstwem.

Safronov jest oskarżony o współpracę z czeskim obywatelem Martinem Larischem i niemieckim politologiem Demuri Voroninem, czytamy w akcie oskarżenia. Według FSB dziennikarz mógł przekazać im siedem teczek zawierających niejawne informacje o współpracy wojskowo-technicznej Rosji z kilkoma krajami. FSB uważa, że obaj cudzoziemcy są oficerami wywiadu. Jednocześnie prawie wszystkie informacje, które Safronow przekazał Larishowi i Woroninie, a które śledczy kwalifikują jako tajemnicę państwową, znajdują się w domenie publicznej (w mediach i Internecie), twierdzi Proekt.

Jednak, jak dowiedziała się BBC, inwigilacja Safronowa w ramach sprawy o zdradę rozpoczęła się po skandalu związanym z jego ekskluzywną publikacją dziennikarską w 2019 roku.

BBC otrzymała dwa listy od egipskich urzędników do rosyjskiej Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej. Zostały one przekazane BBC przez anonimowe źródło mające dostęp do tej korespondencji. Listy zostały wysłane wiosną 2019 roku, po opublikowaniu w Kommiersancie tekstu Safronowa i jego koleżanki Aleksandry Dzhorzhevich o dostawach Su-35 do Egiptu.

Listy te są również jednym z materiałów w sprawie zdrady Iwana Safronowa, powiedział BBC prawnik dziennikarza Jewgienij Smirnow. Ponadto, jak wynika z aktu oskarżenia opublikowanego w mediach, śledczy FSB rozmawiali z kilkoma świadkami, w szczególności z tekstem Safronowa o dostawie nowego myśliwca Su-35 dla egipskich sił powietrznych.

Dlaczego egipscy generałowie potrzebowali cenzury w Rosji

18 marca 2019 r. gazeta „Kommiersant” opublikowała artykuł pod hasłem „Su-35 wzmocni siły egipskie”. W tekście napisano, że Kair podpisał z Moskwą umowę na dostawę myśliwców Su-35, a według gazety chodziło o partię „ponad dwudziestu samolotów” i środków niszczenia dla nich lotnictwa za około 2 dolary. „Kommiersant” odniósł się do dwóch czołowych menedżerów przedsiębiorstw przemysłu obronnego, którzy wypowiadali się o umowie pod warunkiem zachowania anonimowości. BBC wysłało prośbę do Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej (FSVTS).

W dniu publikacji materiału został zauważony przez wiele znaczących publikacji, w tym państwowych – na przykład Izwiestija , Lenta.ru , projekt Rossiyskaya Gazeta Russian Weapons , Interfax , RBC , Vedomosti i kanał telewizyjny Zvezda Ministerstwo Obrony. Wszyscy pisali wiadomości oparte na wyłączności Kommiersanta. Co więcej, Wiesti Chabarowsk, kontrolowany przez państwową Ogólnorosyjską Państwową Telewizję i Radiofonię (WGTRK), wyemitował nawet artykuł nawiązujący do publikacji Kommiersanta. Fabuła była poświęcona temu, że Komsomolsk nad Amurem Zakład Lotniczy im. A Interfax, powołując się na swoje źródło, poinformował , że „produkcja samolotów dla Egiptu już trwa”, potwierdzając tym samym, że notatka Safronowa nie jest sprzeczna z rzeczywistością.

Materiały Safronowa i Djordjevicia czytali także klienci bojowników. Już w dniu publikacji tekstu przez egipskiego attache obrony w Moskwie generał brygady Mohamed Mansi wysłał list do FSMTC (kopia posiada BBC) w sprawie informacji o dostawach Su-35 do Egiptu. W liście generał zwrócił się do strony rosyjskiej o „podjęcie wszelkich niezbędnych środków i działań w celu ogłoszenia zaprzeczenia wspomnianym wiadomościom”. Zwrócił się o to attaché, biorąc pod uwagę „obecną sytuację polityczną w Rosji i Egipcie”.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Rosyjski myśliwiec Su-35 (zdjęcie pliku)

Drugi list do FSMTC (BBC też ma kopię) napisał już szef departamentu uzbrojenia egipskiego Ministerstwa Obrony generał dywizji Tarek Saad Zaghlul. Jego intonacje były ostrzejsze. Poinformowano, że ogłoszenie o podpisaniu umowy na dostawę rosyjskich Su-35 do Egiptu zastał szef sztabu generalnego sił zbrojnych Republiki Arabskiej w Stanach Zjednoczonych, gdzie przebywał z wizytą. W liście wiceminister obrony oświadczył, że w związku z publikacją Kommiersantu „główne dowództwo egipskich sił zbrojnych znalazło się w niezręcznej sytuacji”.

W 2019 r. egipskim sztabem generalnym kierował Mohammed Farid Hegazy, nie udało się znaleźć doniesień BBC o jego wizycie w Stanach Zjednoczonych. Ale 20-22 marca delegacje departamentów wojskowych Stanów Zjednoczonych i Egiptu spotkały się w Waszyngtonie, jak donosi Pentagon. W komunikacie prasowym nie wspomniano o żadnych roszczeniach stron wobec siebie. Ale fakt, że mogą powstać, wspomniano w materiale Kommiersanta o dostawach Su-35 do Egiptu. Kair, kupując myśliwce od Moskwy, ryzykował objęcie tzw. sankcjami wtórnymi w ramach CAATSA (ustawa „O przeciwdziałaniu przeciwnikom Ameryki poprzez sankcje”, która przewiduje sankcje za współpracę z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym).

W liście generała dywizji Tareka Saada Zaghlula do FSMTC mówi się, że strona egipska kilkakrotnie zwracała się do rosyjskich kolegów o „podjęcie środków bezpieczeństwa, aby zapobiec publikacji informacji dotyczących obszarów współpracy wojskowej i wszystkich kontraktów”.

Publikację Kommiersanta o Su-35 i innych materiałów o współpracy wojskowo-technicznej krajów w Kairze uznano albo za próbę przekazania przez Rosję przesłań politycznych do krajów trzecich, na co Kair się nie zgadza; lub przez przypadek „pod pretekstem wolności mediów”, który stawia stronę egipską „w niezręcznej sytuacji wobec innych partii pod względem polityki i bezpieczeństwa”. Generał major Zaglyul poinformował o tym w swoim liście.

Na końcu listu stwierdzono, że opublikowana w Rosji wiadomość o współpracy wojskowo-technicznej z Egiptem „miałaby negatywny wpływ na wszystkie istniejące umowy między stronami” i mogła doprowadzić do „niepożądanych rezultatów”. „Strona egipska jest pod presją utrzymania równowagi w stosunkach z innymi państwami” – czytamy w liście.

Ponadto generał dywizji Zaghlul napisał, że „strona egipska potwierdza, że strona rosyjska bierze pełną odpowiedzialność” za wszelkie konsekwencje dla realizacji istniejących kontraktów ze względu na to, że informacje o nich pojawiają się w mediach. Podsumowując, egipski generał poprosił swoich rosyjskich kolegów o „narzucenie zakazu rozpowszechniania przez jakikolwiek organ/urzędnika/media jakichkolwiek wiadomości lub oświadczeń dotyczących współpracy wojskowej między obiema stronami”.

Jak sprawa „zdrady” Safronowa wyrosła z kontraktu z Egiptem?

BBC nie wie, dlaczego listy te znalazły się wśród materiałów w sprawie karnej Safronowa, biorąc pod uwagę, że oskarżenia wobec dziennikarza o współpracę z „czeskimi i niemieckimi agentami wywiadu” nie odnoszą się do historii dostaw Su-35 do Egiptu. Prawnicy stwierdzili, że ani podczas czynności śledczych w FSB, ani w procesie nie poruszano tematu materiału o dostawach Su-35 do Egiptu.

Jednocześnie zdecydowana większość dokumentów stanowiących podstawę aktu oskarżenia – zaświadczenia FSB, „raporty wywiadu zagranicznego”, a także doniesienia o prowadzeniu działań operacyjno-rozpoznawczych wobec Safronowa datowane są nie wcześniej niż wiosna 2019 r., wynika z treści aktu oskarżenia.

W szczególności funkcjonariusze ochrony uzyskali dostęp do akt jego domowego komputera na przełomie maja i czerwca 2019 r. Najprawdopodobniej w jego systemie operacyjnym zainstalowano specjalny program, który przechwytuje wszystkie działania użytkownika na komputerze.

Prawnik dziennikarza Jewgienij Smirnow w rozmowie z BBC zauważył, że jego klient był monitorowany od 2014 roku, ale przez pięć lat inwigilacja była prowadzona w ramach sprawy wszczętej na podstawie art. 283 Kodeksu Karnego („Ujawnianie tajemnic państwowych”). Safronow nie mógł zostać w takim przypadku oskarżony, artykuł zakłada karę za ujawnienie informacji stanowiących tajemnicę państwową dla osób, którym ta tajemnica została powierzona lub ujawniona poprzez służbę, pracę i naukę. Dopiero wiosną 2019 roku, po opublikowaniu tekstu o dostawach Su-35 do Egiptu, Safronow zaczął być monitorowany na podstawie art. 275 („Zdrada”).

Nie jest jasne, jak dokładnie FSMTC zareagowało na listy egipskiego wojska – BBC wysłało prośbę do FSMTC z prośbą o skomentowanie tych apeli. Losy kontraktu również nie są znane – nie było oficjalnych informacji o dostawie rosyjskich myśliwców do Kairu.

Już 9 kwietnia 2019 r. na przesłuchaniu w Senacie USA ówczesny sekretarz stanu Mike Pompeo ostrzegł , że Waszyngton ukarze Kair pod rządami CAATSA za kupowanie Su-35 od Rosji. Przed spotkaniem senatorowie obu partii zwrócili się w liście do sekretarza stanu o wywarcie nacisku na Egipt, aby ten zaprzestał kupowania myśliwców z Rosji. Prezydent Republiki Arabskiej Abdel Fattah el-Sisi przebywał w tym czasie z wizytą w Waszyngtonie. Pompeo powiedział następnie senatorom, że jego zdaniem egipski przywódca zrozumiał ostrzeżenie.

W listopadzie 2019 r. Pompeo i ówczesny szef Pentagonu ponownie ostrzegli al-Sisiego o konsekwencjach zakupu przez Egipt rosyjskich myśliwców. The Wall Street Journal napisał o liście sekretarza stanu i ministra obrony do egipskiego ministra obrony i przemysłu obronnego Mohammeda Zakiego, w którym stwierdził, że duże umowy wojskowe z Rosją „co najmniej utrudnią” podobne umowy między Egiptem a Rosją. Stany Zjednoczone.

„Podobnie jak nasi egipscy przyjaciele, większość partnerów Rosji na świecie woli podejmować własne decyzje. Koncentrują się na stosunku wartości do ceny” – skomentowała ten list rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa.

W maju 2020 r. TASS, powołując się na źródło wojskowo-dyplomatyczne, poinformował , że Rosja rozpoczęła produkcję najnowszych myśliwców Su-35 w ramach kontraktu z Egiptem. Wiadomość agencji zawierała link do materiału Kommiersanta o kontrakcie.

W lipcu, po aresztowaniu Safronowa, wyspecjalizowane media zwróciły uwagę na pierwsze opublikowane zdjęcia myśliwców przeznaczonych do Egiptu. W czerwcu i grudniu 2021 roku samoloty te były już sfotografowane na lotnisku Instytutu Badań Lotniczych w Żukowskim.

W styczniu 2022 r. we francuskim wydaniu Air&Cosmos ukazał się artykuł Antoine’a Boissy’ego, konsultanta i analityka w rządowym Instytucie Zaawansowanych Studiów w Obronie Narodowej (L’Institut des Hautes Etudes de Défense Nationale – IHEDN), w którym odniósł się do na zdjęcia satelitarne zakładu w Komsomolsku nad Amure założono, że przeznaczone dla Egiptu Su-35 znajdowały się na terytorium KnAAZ. Jeszcze w czerwcu 2021 roku było ich 11, a do grudnia 15. Boissy uważa, że są to egipskie Su-35, ponieważ ich kolor kamuflażu odpowiada kolorowi MiG-29M/M2, które Rosja wcześniej dostarczyła Egiptowi . Na zdjęciu satelitarnym rośliny z 2022 r. korespondent BBC naliczył 20 Su-35 w tym samym kamuflażu, który francuski ekspert nazwał egipskim.

Co mówi prokuratura o pracy Safronowa w Kommiersantu

Jeśli chodzi o artykuł Safronowa o kontrakcie z Egiptem, śledczy porozumieli się z co najmniej dwoma tajnymi przewoźnikami, jak wynika z aktu oskarżenia opublikowanego przez media. Mowa o zeznaniach byłego wicedyrektora FSMTC Konstantina Biriulina i sekretarza prasowego Rosoboronexportu Wiaczesława Davidenko (obaj mają dostęp do informacji stanowiących tajemnicę państwową). Davidenko, zgodnie z dokumentem, twierdził, że „Safronow często do niego dzwonił, próbując znaleźć kwestie współpracy wojskowo-technicznej”. Coś podobnego, według Davidenko, dotyczyło również dostaw Su-35 do Egiptu.

„W sprawie tego artykułu [w Kommiersant] Naczelna Prokuratura Wojskowa przeprowadziła inspekcję, a w JSC Rosoboronexport została powołana komisja” – powiedział Davidenko w śledztwie. Wyniki kontroli nie są wymienione w akcie oskarżenia. Nie zostały publicznie zgłoszone.

Zainteresowanie dziennikarza egipskim kontraktem potwierdził w śledztwie emerytowany pułkownik Konstantin Biryulin, którego rezygnację z funkcji zastępcy szefa FSMTC w 2016 roku po raz pierwszy napisał Safronow w Kommiersancie.

Biryulin mówił o „jednej z rozmów telefonicznych” z Safronowem, a nawet podał dokładną datę – 17 marca 2019 r. (10 dni przed wydaniem materiału). Tego dnia Safronow rzekomo „bezskutecznie próbował uzyskać od niego informacje o liczbie myśliwców Su-35 dostarczonych przez Rosję”. To prawda, że sam Biryulin nie pracował do tego czasu w FSMTC przez trzy lata. W akcie oskarżenia nazywany jest pracownikiem Tactical Missile Weapons SA Czy w tym samym czasie mógł posiadać tajne informacje o bojownikach – śledztwo nie precyzuje.

Akt oskarżenia wspomina również o liście JSC „Kommiersant” z dnia 25 października 2021 r. – o „zablokowaniu” na stronie publikacji publikacji z 2019 r. o Su-35 oraz czterech innych materiałów (opublikowanych w 2014 i 2015 r.). Według zeznań Aleksandra Stukalina, zastępcy redaktora naczelnego „Kommiersantu”, materiał o Su-35 został „usunięty z serwisu na prośbę Roskomnadzoru”. Ani list Kommiersanta, ani zeznania Stukalina, oparte na akcie oskarżenia, nie mówiły nic o przyczynach blokady.

Ale „zgodnie z wynikami działań operacyjno-rozpoznawczych” śledztwo wykazało, że zablokowane materiały „zawierają informacje stanowiące tajemnicę państwową o stopniu „tajności”, dostęp do nich został ograniczony „na prośbę Roskomnadzoru” właśnie za naruszenie zakaz ujawniania tajemnic państwowych. W akcie oskarżenia nie ma odniesień do konkretnych dokumentów Roskomnadzoru potwierdzających te wnioski.

Zasada pozwalająca na pociągnięcie odpowiedzialności administracyjnej za ujawnienie tajemnicy państwowej pojawiła się w Kodeksie wykroczeń administracyjnych dopiero w 2016 roku. Jednocześnie śledztwo twierdzi, że Safronow od 2014 roku ma „negatywne doświadczenia w publikowaniu informacji niejawnych”.

Tymczasem w archiwach Kommiersantu można znaleźć dziesiątki podobnych materiałów o współpracy wojskowo-technicznej Rosji, które Iwan Safronow pisał w ciągu ośmiu lat, m.in. o współpracy z Egiptem. W 2011 roku szef Rosoboronexportu Anatolij Isaikin publicznie odpowiedział w wywiadzie na pytanie dziennikarza „o zakłócenia w dostawach do Libii, Tunezji i Egiptu”.

W 2012 roku Safronow pisał , że Egipt kupuje amerykańskie czołgi, podczas gdy rynek ten był praktycznie zamknięty dla Rosji. W 2013 roku dziennikarz mówił o śledztwie Transparency International (uznawanym w Rosji za organizację non-profit jako „zagraniczny agent”), w którym stwierdzono, że w wielu krajach, w tym w Egipcie, głównym problemem jest brak „podstawowej odpowiedzialności w zakup produktów wojskowych”.

W 2016 roku Safronow mówił o dostawie komponentów do systemu Antey-2500 do Egiptu, zamówionych w ramach kontraktu pakietowego za 3,5 mld USD (obejmuje dostawę kilku dywizji systemów Buk-M2E, śmigłowców, przenośnych przeciwlotniczych systemy rakietowe „Kornet-E” i inna broń). Spodziewano się wówczas również podpisania kontraktu na 46 myśliwców MiG-35 – oszacowano go na 2 miliardy dolarów.

W 2017 r. Safronow był współautorem artykułu o tym, że Rosja zacznie dostarczać Egiptowi śmigłowce szturmowe Ka-52. W 2018 r. Safronow jako pierwszy napisał , że 3 listopada w Egipcie podczas lotu szkoleniowego rozbił się jeden z myśliwców MiG-29M/M2, dostarczony przez Rosję w 2018 r. w ramach kontraktu handlowego.

Czy istniała tajemnica państwowa?

26 marca 2019 r. na targach obronnych Lima-2019 w Malezji wiceszef Rosoboroneksportu Siergiej Kornew poinformował Interfax, że umowa, o której mowa w publikacji Kommiersant, nie została jeszcze podpisana. Kommiersant zacytował ten komentarz w odniesieniu do wiadomości z 18 marca.

W kwietniu w Kommiersancie wybuchł skandal dotyczący innych materiałów dotyczących Safronowa. Mówiono o możliwych zmianach kadrowych: rezygnacji Walentyny Matwienko i mianowaniu szefa Służby Wywiadu Zagranicznego Siergieja Naryszkina na stanowisko przewodniczącego Rady Federacji. Miesiąc później, 20 maja, Safronow został zmuszony do rezygnacji z Kommiersantu – odmówił ujawnienia swoich anonimowych źródeł dyrekcji gazety. Razem z nim, na znak niezgody na cenzurę, wszyscy dziennikarze bloku politycznego Kommiersantu podali się do dymisji.

Już następnego dnia po zwolnieniu dziennikarza, 21 maja, światowy sąd w Moskwie zarejestrował pozew Roskomnadzoru przeciwko Kommiersantowi. Publikacji groziła grzywna w wysokości od 400 tys. rubli do 1 mln rubli za „ujawnienie informacji stanowiących tajemnicę państwową lub inną tajemnicę szczególnie chronioną przez prawo” (część 7 art. 13.15 „Nadużycie wolności mediów” Kodeksu Administracyjnego). Przestępstwa Federacji Rosyjskiej).

Jaki był powód roszczeń Roskomnadzora, przedstawiciele „Kommiersantu” nie skomentowali. 3 czerwca Forbes zauważył , że materiał „Su-35 wzmocni siły egipskie” z dnia 18 marca 2019 r. zniknął ze strony internetowej Kommiersant. Safronow powiedział następnie Forbesowi, że nie otrzymał żadnych dokumentów ani powiadomień w tej sprawie.

Cztery dni po publikacji Forbesa sprawa w sądzie światowym została zamknięta – sąd jej nie rozważył. Georgy Ivanov, szef departamentu prawnego Kommiersanta, powiedział wówczas, że sąd uznał, że protokół Roskomnadzor „nie zawiera opisu przestępstwa – to znaczy nie mówi, z czego dokładnie się składa”.

Jednocześnie na stronie internetowej Kommiersanta zachował się materiał, który powiela te same szczegóły dotyczące umowy z Egiptem, którą FSB uważa za tajną. Wiadomość zatytułowana „Egipt kupi dziesiątki rosyjskich myśliwców Su-35” została opublikowana na stronie internetowej po publikacji gazety tego samego ranka 18 marca 2019 r.: „Rosja podpisała kontrakt z Egiptem na dostawę kilkudziesięciu ciężkich Wielofunkcyjne myśliwce Su-35, kontrakt szacowany jest na 2 miliardy dolarów, powiedziało Kommiersantowi dwóch czołowych menedżerów przedsiębiorstw przemysłu obronnego. Ta informacja, która wzbudziła niezadowolenie Egipcjan i doprowadziła dziennikarza do sprawy „zdrady”, pozostaje dostępna przez trzy lata.