Inspektorzy MAEA udali się do elektrowni jądrowej Zaporoże. Czego się od nich oczekuje?

Inspektorzy MAEA udali się do elektrowni jądrowej Zaporoże. Czego się od nich oczekuje?

29.08.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Widok elektrowni jądrowej Zaporoże w kwietniu 2022 r.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Zespół inspekcyjny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej udaje się do ukraińskiej elektrowni atomowej w Zaporożu, która od marca znajduje się pod kontrolą Rosji. Trwające od tego czasu działania wojenne wokół elektrowni jądrowej, w których obie walczące strony obwiniają się nawzajem, wywołają na świecie poważne pytania o bezpieczeństwo elektrowni i prawdopodobieństwo katastrofy jądrowej.

Rafael Grossi, dyrektor generalny MAEA, powiedział, że zespół powinien przybyć na stację jeszcze w tym tygodniu. Według sekretarza prasowego prezydenta Rosji Dmitrija Pieskowa przybycie delegacji MAEA do elektrowni atomowej w Zaporożu odbędzie się ze strefy kontrolowanej przez siły ukraińskie.

„Nadszedł ten dzień. Misja wsparcia i pomocy jest już w drodze do Zaporoża” – napisał na Twitterze Grossi. „Musimy zabezpieczyć największy obiekt jądrowy na Ukrainie iw Europie”.

„Prawie każdego dnia dochodzi do nowego incydentu w lub w pobliżu zaporoskiej elektrowni jądrowej. Nie możemy tracić więcej czasu” – uważa dyrektor generalny MAEA.

Michaił Uljanow, stały przedstawiciel Rosji przy organizacjach międzynarodowych w Wiedniu, powiedział rosyjskiej państwowej agencji prasowej RIA Nowosti, że MAEA zatrzyma na stałe kilka osób ze swojej misji w Zaporoskiej EJ. Według niego, w misji, która trafiła na stację, wzięło udział kilkunastu pracowników sekretariatu MAEA zajmujących się bezpieczeństwem jądrowym, z nimi spory zespół pracowników ONZ, który odpowiada za logistykę i bezpieczeństwo.

Wojska rosyjskie zajęły w marcu terytorium największej elektrowni atomowej w Europie, ale elektrownia nadal jest obsługiwana przez ukraiński personel, który skarży się na warunki, w jakich musi pracować pod nadzorem rosyjskiego wojska i nazywa się zakładnikami.

Trwające od marca działania wojenne wokół elektrowni (w poniedziałek wieczorem ostrzeliwały kwatery Energodaru), wzbudziły na świecie niepokój o bezpieczeństwo tego obiektu jądrowego.

Komentując sytuację w Zaporizhzhya NPP i misji MAEA, ukraiński minister spraw zagranicznych Dmitrij Kuleba powiedział, że Kijów oczekuje od misji „jasnego stwierdzenia faktów naruszenia wszystkich protokołów bezpieczeństwa jądrowego”: „Wiemy, że Rosja zagraża nie tylko Ukrainie , ale cały świat, narażając go na ryzyko katastrofy nuklearnej” (cytat z kanału telegramu „Energoatom”).

Wcześniej ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Europa jest „jeden krok od” od czwartkowej katastrofy radiacyjnej, kiedy elektrownia została na krótko odłączona od ukraińskiej sieci energetycznej i uruchomiono zapasowe generatory, aby zaopatrywać ją w energię elektryczną.

Według niego pożary uszkodziły zewnętrzne linie energetyczne, co doprowadziło do pierwszego w historii wyłączenia stacji.

Rekryminacja

Ukraina i Rosja oskarżają się wzajemnie o ataki na tereny sąsiadujące z elektrownią atomową. W warunkach działań wojennych nie można sprawdzić, kto ma rację.

Wcześniej premier Ukrainy Denys Szmyhal powiedział, że „wydobycie elektrowni atomowej w Zaporożu i ostrzał tego obiektu przez najeźdźców nosi wszelkie znamiona terroryzmu nuklearnego ze strony Rosji”.

Wołodymyr Zełenskij zaznaczył, że katastrofa w elektrowni jądrowej sprowokowana przez Rosję oznaczałaby „zasadniczo użycie broni jądrowej” – tylko bez uderzenia nuklearnego.

Z kolei Moskwa twierdzi, że wojska ukraińskie ostrzeliwują elektrownię atomową w Zaporożu, co daje Rosjanom formalny powód do zatrzymania wojska i przedstawicieli Rosatomu na stacji.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Rosyjski wojskowy na terenie elektrowni jądrowej Zaporoże (maj 2022)

Wcześniej Kreml zasygnalizował, że dopuści do kompleksu tylko międzynarodowi inspektorzy. MAEA oczekuje, że wizyta zespołu inspekcyjnego będzie okazją do sprawdzenia, co faktycznie dzieje się w elektrowni jądrowej.

Powołany przez Moskwę szef administracji okupowanego regionu Jewgienij Balicki w rozmowie z RIA Nowosti powiedział, że jest gotów przyjąć misję MAEA: „mogliby ocenić rzeczywistą sytuację, zbadać miejsca przybycia i upewnić się że ostrzał prowadzony jest z terytorium kontrolowanego przez Ukrainę, że na stacji nie ma broni, zwłaszcza ciężkiej.Główne pytanie brzmi, czy Ukraina jest gotowa zapewnić „reżim milczenia” na czas trwania misji”.

W Kijowie obawiali się, że misja MAEA na Zaporoże da pozory legitymizacji okupacji elektrowni atomowej przez Rosję, ostatecznie jednak zgodzili się na wizytę inspektorów.

Złe perspektywy

Eksperci uważają , że o wiele bardziej niepokojące niż ostrzał terenu wokół elektrowni jądrowej jest możliwe wyłączenie stacji, wyłączenie zasilania reaktora.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Jeszcze w marcu szef MAEA Grossi zwrócił uwagę na to, że ośrodek szkoleniowy przy elektrowni jądrowej, która zapaliła się w wyniku ostrzału, znajduje się bardzo blisko bloków energetycznych – widać to na mapa

Armia rosyjska rozmieściła na terenie elektrowni jądrowej Zaporoże liczne wyrzutnie rakiet, a także inną broń i sprzęt. Linie przesyłowe wysokiego napięcia na stacji już ucierpiały z powodu ostrzału. A to, jak wyjaśniają eksperci, jest bezpośrednią drogą do awarii jądrowej.

Jeśli złamiesz pozostałe linie, reaktory zaczną się szybko nagrzewać. W tym przypadku istnieją dwie opcje rozwoju wydarzeń. Albo Rosjanie, którzy kontrolują elektrownie atomowe, będą mogli przenosić moc elektrowni atomowych, zasilając z nich własny system energetyczny, albo groźba katastrofy atomowej zaczyna gwałtownie rosnąć.

Jeśli linie sieciowe zostaną całkowicie odcięte, reaktory staną się niemożliwe do ostygnięcia, co doprowadzi do niekontrolowanej reakcji łańcuchowej i katastrofy nuklearnej.

W połowie sierpnia korespondentowi ukraińskiego serwisu BBC udało się porozmawiać z jednym z inżynierów pracujących w elektrowni atomowej w Zaporożu. Mówił o regularnym ostrzale obiektów stacji ze strony rosyjskiej. Według niego strzelają w szczególności z jednego z zakładów przemysłowych elektrowni jądrowej Zaporizhzhya, które wcześniej były używane do umieszczania generatorów pary. Potwierdził również wydobycie maszynowni reaktorów jądrowych.

18 sierpnia pracownicy zaporoskiej elektrowni atomowej opublikowali apel stwierdzający, że w czasie, jaki upłynął od zdobycia elektrowni atomowej przez Rosjan, „wiele norm prawnych, zasad i przepisów zapewniających bezpieczeństwo w zakresie obchodzenia się z pokojowym atomem ” zostały naruszone, a w ciągu ostatnich dwóch tygodni również regularnie strzelały.

„Nie Czarnobyl”

Pomimo częstych porównań medialnych elektrowni atomowej w Zaporożu z Czarnobylem, dwaj brytyjscy naukowcy zwracają uwagę, że takie porównanie nie jest zbyt trafne i konsekwencje (bardzo mało prawdopodobnego) wypadku w elektrowni atomowej w Zaporożu w wyniku ostrzału nie będą widoczne. tak znaczące pod względem skali.

„To nie Czarnobyl, to inny typ reaktora, a rodzaj potencjalnych wypadków również jest inny” – powiedział profesor Malcolm Sperrin, szef fizyki medycznej i inżynierii klinicznej w brytyjskiej National Health System Foundation, która obejmuje szpitale Uniwersytetu Oksfordzkiego. Według niego poziom ochrony reaktorów elektrowni jądrowej w Zaporożu jest dość wysoki, nawet jeśli znajdzie się pod ostrzałem.

Kolejną rzeczą są materiały radioaktywne, które znajdują się w magazynach, laboratoriach i innych miejscach. Potencjalnie mogą przedostać się do atmosfery lub zanieczyścić wody gruntowe, a to może stworzyć zagrożenie nawet dla krajów sąsiednich, ale pod względem skali nie jest to porównywalne z Czarnobylem.

Podpis wideo,

Zaporoska elektrownia jądrowa: 3 główne pytania