Brytyjscy naukowcy: depresja nie jest związana z niskim poziomem „hormonu szczęścia” – serotoniny

Brytyjscy naukowcy: depresja nie jest związana z niskim poziomem „hormonu szczęścia” – serotoniny

27.08.2022 0 przez admin
  • Rachel Schraer
  • Dziennikarz ds. zdrowia i dezinformacji

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Nowe badanie przeprowadzone przez brytyjskich naukowców, które nie wykazało związku między niskim poziomem „hormonu szczęścia” – serotoniny – a depresją, stało się jednym z najbardziej głośnych w ostatnim czasie.

Autorzy tej pracy naukowej doszli do wniosków, które podważają traktowanie depresji jako zaburzenia psychicznego.

Kiedy Sarah miała niewiele ponad 20 lat, doznała pierwszego poważnego załamania psychicznego w swoim życiu. Lekarze, którzy przepisali jej lek, powiedzieli, że to jak „insulina dla diabetyków”. Pigułki miały na celu skorygowanie nierównowagi chemicznej w jej mózgu i zażywały je do końca życia.

Matka Sary miała cukrzycę typu 1, więc poważnie potraktowała zalecenia lekarza.

Sarah kontynuowała przyjmowanie tabletek, mimo że tylko pogarszały ją, w końcu słysząc głosy, które kazały jej się zabić, po czym przeszła terapię elektrowstrząsową (ECT).

Twierdzenie lekarzy, że Sarah potrzebuje lekarstwa, tak jak diabetyk potrzebuje insuliny, nie miało podstaw naukowych. Jednak wniosek, jaki Sarah otrzymała od lekarzy o „zaburzeniu równowagi chemicznej” w mózgu Sary, nie był niczym niezwykłym.

„Czujesz się zdradzony przez ludzi, którym ufasz” – mówi.

podpis pod zdjęciem,

Sarah i jej matka

Wielu psychiatrów od dawna wie, że niski poziom serotoniny nie odgrywa większej roli w rozwoju depresji – dla nich to najnowsze badanie nie jest niczym nowym. Jednak publiczne oburzenie wywołane wynikami tej pracy naukowej mówi nam, że dla wielu było to odkrycie.

Co prawda niektórzy interpretowali wyniki badania na swój własny sposób i radykalnie, uznając, że leki przeciwdepresyjne z zasady nie działają. Lekarze obawiają się, że zdezorientowani pacjenci nagle przestaną brać leki w zamian za zespół odstawienia lub abstynencję.

Brytyjski Narodowy Instytut Doskonałości w zakresie Zdrowia i Opieki (NICE) stwierdza, że antydepresantów nie należy nagle odstawiać, z wyjątkiem przypadków, gdy potrzebna jest pomoc medyczna w nagłych wypadkach. Powolne zmniejszanie dawki może zminimalizować objawy odstawienia.

podpis pod zdjęciem,

Sarah ma problemy z poruszaniem się i mową po terapii elektrowstrząsowej (ECT).

Co pokazały wyniki badania?

Autorzy pracy naukowej przebadali 17 badań i odkryli, że osoby z depresją miały poziom serotoniny, który nie różnił się od osób, które nie cierpiały na to zaburzenie psychiczne.

Uzyskane wyniki sugerują, że antydepresanty nie są w stanie wyleczyć depresji poprzez uzupełnienie niedoboru serotoniny.

„Wiele osób wie, że paracetamol pomaga w bólach głowy”, mówi Michael Bloomfield, „ale mało kto poważnie myśli, że brak tego leku może powodować bóle głowy”.

Czy antydepresanty działają?

Zgodnie z wynikami, korzyści z przyjmowania leków przeciwdepresyjnych są tylko nieznacznie większe niż przyjmowanie tabletek z efektem placebo. Naukowcy debatują, jak duża jest ta różnica.

Niektórzy pacjenci twierdzą, że przyjmowanie leków przeciwdepresyjnych pozwala im radzić sobie z zaburzeniami psychicznymi i pomaga na co dzień walczyć z objawami depresji.

Linda Gask, profesor Royal College of Psychiatrists, mówi, że antydepresanty „sprawiają, że wiele osób szybko czuje się lepiej”, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych.

Jedna z autorek pracy, prof. Joanna Moncrieff, zauważa jednak, że większość badań firm farmaceutycznych ma charakter krótkoterminowy – niewiele wiadomo o tym, jak przyjmowanie leków psychotropowych wpływa na samopoczucie ludzi w dłuższej perspektywie.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Brytyjscy naukowcy odkryli, że korzyści z przyjmowania antydepresantów są tylko nieznacznie większe niż przyjmowanie tabletek z efektem placebo.

Oprócz tego, że antydepresanty mogą nie leczyć chorób psychicznych, niektórzy ludzie doświadczają poważnych skutków ubocznych związanych z ich przyjmowaniem, w tym myśli samobójczych, dysfunkcji seksualnych, dewastacji emocjonalnej i bezsenności, według National Institutes of Health and Quality Improvement.

Autorzy badania twierdzą, że zagrożenia te powinny być wyraźniej określone. Od zeszłego roku brytyjscy lekarze zalecają pacjentom wypróbowanie terapii psychologicznej przed przepisaniem leków. praktyki uważności i medytacja.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Przed zastosowaniem leków psychotropowych lekarze w Wielkiej Brytanii doradzają pacjentom uprawianie sportu, medytację lub terapię psychologiczną.

Jaka była reakcja na badanie?

Po opublikowaniu tego badania wiele osób zaczęło mówić o tym, że leczenie antydepresantami zostało „zbudowane na micie” i że to wszystko było spiskiem firm farmaceutycznych. W rzeczywistości autorzy tej pracy nie badali skutków leków psychotropowych.

Serotonina odgrywa rolę w naszym nastroju, więc dostosowanie jej poziomu może pomóc ludziom poczuć się szczęśliwszymi, przynajmniej przez chwilę, nawet jeśli poziom tego neuroprzekaźnika nie był od początku nienormalnie niski. Zwiększenie ilości serotoniny może również przyczynić się do powstania nowych połączeń nerwowych.

Niektórzy uważają, że to badanie mówi nam, że depresja nie jest chorobą psychiczną, ale reakcją na nasze środowisko.

„Oczywiście mówimy o obu – mówi jeden z autorów pracy, dr Mark Horowitz. – Twoja genetyka wpływa na poziom twojej odporności na stres”.

Zoya, która cierpi na poważną depresję i psychozę, uważa, że zmiana nazwy depresji na „stres”, z którą można sobie poradzić, rozwiązując wszystkie jej problemy społeczne, jest zbyt uproszczonym podejściem, które pomija osoby z naprawdę poważnymi problemami.

Psychozy w rodzinie Zoyi nie są rzadkością, wiążą się głównie z sytuacjami stresowymi, np. brakiem czasu przed egzaminami. Według Zoyi udało jej się znaleźć leki (w tym antydepresanty), które zmieniły jej życie. Uważa, że ryzyko skutków ubocznych spowodowanych przez leki warto unikać naprawdę tragicznych sytuacji.

Zgadzają się z tym wszyscy eksperci, z którymi rozmawiała BBC. Pacjentom należy udzielić bardziej wyczerpujących informacji, aby mogli samodzielnie ocenić to ryzyko.