Bracia Bayraktar: pieniądze nie są priorytetem, nasze wsparcie jest po stronie Ukrainy

Bracia Bayraktar: pieniądze nie są priorytetem, nasze wsparcie jest po stronie Ukrainy

26.08.2022 0 przez admin
  • Jafer Umerow i Tatiana Janutsewicz
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćAgencja Anadolu

podpis pod zdjęciem,

Drony szturmowe „Bajraktar” są używane przez armię ukraińską

Drony Bayraktar stały się rodzajem symbolu ukraińskiego oporu w wojnie między Rosją a Ukrainą, a samo słowo „Bayraktar” stało się integralną częścią kultury popularnej. Za stworzeniem tych dronów stoją dziś dwaj bracia Haluk i Selçuk Bayraktar. Bracia rzadko udzielają wywiadów, ale zgodzili się porozmawiać z korespondentami BBC Dzhaferem Umerowem i Tatianą Janutsevich.

Spotkaliśmy się z braćmi Bayraktar w ich biurze w odległej części Stambułu. Teren i sam budynek przypominają bardziej zachodni kampus uniwersytecki niż firmę produkującą wojskowe drony, które zmieniły bieg wojen w różnych częściach świata.

Przy wejściu znajduje się duży wybór bezpłatnych książek o historii Imperium Osmańskiego dla pracowników, a obok książki o tym, jak poprawnie się modlić. Mało biur i dużo otwartej przestrzeni. Poczucie, że jesteśmy na uczelni, dają też sami pracownicy – średnia wieku według braci to 29-30 lat.

Na drugim piętrze znajdują się trzy biura w rzędzie – po jednym dla każdego z braci.

Nasz wywiad został uzgodniony z dwoma starszymi, jak się okazało, młodszy brat Akhmet nie jest publiczny i według służby prasowej nie zajmuje się dronami.

Drzwi do jego biura były otwarte, aw obłoku papierosowego dymu udało nam się zobaczyć na ścianie dużą turecką flagę i herb Imperium Osmańskiego.

Urzędy zostały ułożone w kolejności starszeństwa, jakby przypominały nam, że jesteśmy w konserwatywnej Turcji, gdzie rodzina ma ogromne znaczenie.

podpis pod zdjęciem,

Haluk Bayraktar z dumą pokazuje ukraiński Order Zasługi, który osobiście wręczył mu prezydent Zełenski

Pierwszym urzędem starszego brata jest Haluk. W firmie pełni funkcję CEO, Dyrektora Generalnego.

W jego gabinecie świeci światło, na ścianie wisi zdjęcie ukraińskiej chaty z bursztynu, na stoliku do kawy przytulanka – dron Bayraktar TB2 z trójzębem.

A przede wszystkim z dumą pokazał Państwowy Order Zasługi, który otrzymał w Kijowie z rąk prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w 2020 roku.

W rozmowie Haluk często wspomina ojca Özdemira Bayraktara, który zmarł w zeszłym roku. W wywiadzie środkowy brat Selçuk, który pracuje jako dyrektor techniczny firmy i jest uważany za „architekta dronów Bayraktar”, również wspomina swojego ojca.

Zostań zięciem Erdogana

prawa autorskie do zdjęćAgencja Anadolu za pośrednictwem Getty Images

podpis pod zdjęciem,

W 2016 roku rodzina Bayraktar została spokrewniona z prezydentem Turcji Erdoganem: Selçuk poślubił córkę Erdogana Sümeyye

Haluk mówi, że to jego ojciec, który był pilotem-amatorem, zaszczepił w nim miłość do lotnictwa. Ozdemir Bayraktar w 1984 roku założył firmę zajmującą się produkcją części zamiennych do samochodów.

Oprócz produkcji czynnie angażował się w politykę, dzięki czemu poznał obecnego prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana (choć jeszcze nim nie był).

Obaj byli członkami Islamskiej Partii Dobrobytu, zakazanej w 1998 roku. Władze uznały, że partia podważa świeckie wartości, na których opiera się współczesna Turcja przez pierwszego prezydenta republiki Kemala Atatürka. Następnie partia ponownie zarejestrowała się pod nazwą Partia Sprawiedliwości i Rozwoju i jest obecnie partią rządzącą w Turcji.

A w 2016 roku dwóch polityków o pokrewnych poglądach oficjalnie zawarło związek małżeński: Selçuk poślubił córkę Erdogana Sümeyye. I to spowodowało, że wielu w Turcji skrytykowało, że związek z głową kraju stał się podstawą prosperity rodzinnego biznesu.

Selçuk nie zgadza się z tą krytyką.

„Rozpoczęliśmy produkcję UAV w 2000 roku i w pewnym sensie mój ojciec, brat, matka i ja poświęciliśmy temu swoje życie” – mówi. Ślub z córką Erdogana odbył się w 2016 roku, wspomina Selçuk, i do tego czasu powstały już pierwsze drony Mini i Bayraktar TB1.

Selçuk zauważa, że po ślubie było więcej krytyki politycznej, ale jego życie niewiele się zmieniło.

Według braci rodzina Bayraktar zawsze żyła „na produkcji”, a od dzieciństwa byli przyzwyczajeni do pracy w fabryce: pomagali w programowaniu obrabiarek i łączyli to z nauką w szkole.

prawa autorskie do zdjęćAgencja Anadolu za pośrednictwem Getty Images

podpis pod zdjęciem,

Bracia Bayraktar odrzucają krytykę, że pokrewieństwo z prezydentem Turcji Erdoganem było podstawą ich sukcesu biznesowego

Selçuk w tym czasie studiował w jednym z najbardziej prestiżowych liceów w kraju, Robert American College w Stambule.

Obaj bracia otrzymali wyższe wykształcenie w Turcji i Stanach Zjednoczonych, gdzie Selçuk specjalizował się w produkcji dronów.

Po ukończeniu studiów wrócili do ojczyzny, aby „rozwijać możliwości technologiczne swojego kraju” i rozpoczęli pracę w firmie swojego ojca, Baykar.

„Sztandary lotnicze” i „równy świat”

Bracia twierdzą, że produkcja dronów rozpoczęła się od bardzo małego zespołu inżynierów i zainwestowała w firmę jedynie środki osobiste.

Jednym z głównych składników ich sukcesu jest ciągła komunikacja z tureckimi żołnierzami, prawdziwymi uczestnikami działań wojennych, co według nich pomaga aktualizować drony zgodnie z wymaganiami i potrzebami wojska.

Na pytanie, dlaczego drony wojskowe zostały nazwane po ich nazwisku, bracia odpowiadają, że Bayraktar oznacza po turecku „nosiciel sztandaru” i uznali, że nazwa ta jest idealna dla ich dronów.

„Chcieliśmy być nosicielami flagi w dziedzinie lotnictwa, gdzie następuje zmiana paradygmatu” – mówi Selçuk.

Haluk zapytany o to, co osobiście oznacza dla nich „Bayraktar”, odpowiedział, że chce, aby drony przyczyniły się do stworzenia bardziej sprawiedliwego i sprawiedliwego świata.

Tutaj płynnie przeszliśmy do tematu wojny na Ukrainie, gdzie drony Bayraktar TV2 są aktywnie wykorzystywane przez armię ukraińską przeciwko wojskom rosyjskim.

Filmy, na których te drony niszczą rosyjskie pojazdy opancerzone, stały się popularne na całym świecie. A dla Ukraińców tureckie drony stały się rodzajem symbolu oporu wobec rosyjskiej agresji. Zaczęto pisać o nich piosenki, ich imieniem nazywano dzieci i zwierzęta domowe, a słowo „Bajraktar” stopniowo zajęło swoją niszę w kulturze popularnej kraju i diaspory ukraińskiej na całym świecie.

podpis pod zdjęciem,

Selçuk Bayraktar nazwał rosyjską inwazję na Ukrainę „niesprawiedliwą i nielegalną wojną”

Bracia otwarcie wspierają Ukrainę i już kilkakrotnie za darmo przekazali drony dla ukraińskiego wojska, a pieniądze zebrane przez wolontariuszy zostały skierowane na potrzeby ukraińskich uchodźców.

Zapytany o to, co czuje w związku z faktem, że bajraktary stały się dla Ukraińców rodzajem symbolu wolności, Haluk zaznaczył, że jest dumny, że opracowane przez nich technologie wspierają Ukrainę w walce o niepodległość.

Dodał, że Ukraina walczy o wolny świat. A Selczuk nazwał rosyjską inwazję na Ukrainę „niesprawiedliwą i nielegalną wojną”, a naród ukraiński szlachetny.

Jak bracia Bayraktar pomagają Ukrainie

Współpraca Baykara z Ukrainą rozpoczęła się przed rosyjską inwazją na Ukrainę na pełną skalę. Po aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję i rozpoczęciu militarnego wsparcia tzw. „DRL” i „LPR”, Kijów zaczął szukać innych sposobów ochrony.

Haluk mówi, że ukraińskie władze zwróciły się do wielu krajów z prośbą o przekazanie dronów, ale według niego na transakcję zgodziła się tylko Turcja.

„Systemy Bayraktar są używane na Ukrainie od 2018 roku” – wspomina – „Jednocześnie z Ukrainą podpisano bardzo ważne projekty w przemyśle obronnym, które będą promować naszą współpracę w różnych dziedzinach technologicznych”.

Według Haluka, specjaliści firmy przeszkolili wielu ukraińskich żołnierzy do obsługi drona Bayraktar TB2, a niedawno w wyniku rosyjskiego ataku zginął zaprzyjaźniony z braćmi oficer armii ukraińskiej, operator UAV. rany.

Przedstawiciele Baykaru przybyli na jego pogrzeb, a bracia chcą pomóc jego rodzinie.

prawa autorskie do zdjęćAgencja Anadolu za pośrednictwem Getty Images

podpis pod zdjęciem,

Haluk Bayraktar zapewnia, że nic nie przyćmi współpracy firmy z Ukrainą, a pieniądze nie są tu najważniejsze

„Kiedy wybuchła wojna, wysłaliśmy dziesięć ciężarówek pomocy humanitarnej, czy to żywnościowej, żywności dla niemowląt czy artykułów higienicznych. Ukraina to kraj, z którym mamy bliskie stosunki. Dzielimy ból Ukraińców i doceniamy ich skuteczną obronę ich ziemi i ich heroiczna walka” – mówi Haluk.

Wszystko to brzmi szlachetnie, ale są krytycy, którzy zwracają uwagę, że Ukraina to tylko targowisko, na którym Baykar sprzedaje swoją broń. Co odpowiadają im bracia Bayraktar?

Haluk nie ukrywa obecności interesów handlowych. Ale od początku wojny firma włożyła wiele wysiłku we współpracę z Ukrainą. „Dla nas priorytetem jest nawiązanie silnych relacji i rozwijanie współpracy, która przyniesie korzyści obu stronom” – powiedział.

Tak, potwierdza, wraz z wybuchem wojny rosyjskiej na Ukrainie wzrosło zainteresowanie dronami Bayraktar, a także sprzedaż. Przed wojną na Ukrainie drony były z powodzeniem wykorzystywane przez Azerbejdżan w wojnie z Armenią w Górskim Karabachu, a także w Syrii i Libii. A często po drugiej stronie konfliktu była Rosja.

„Pieniądze nie są priorytetem”

Czy była reakcja Rosji? – pytanie nasuwa się samo.

„Jesteśmy firmą, która rozwija technologie” – mówi Haluk. „Mamy własne cele. Staramy się przyczyniać do rozwoju naszego kraju, a także krajów, z którymi współpracujemy strategicznie. Sami nie korzystamy z tych technologii Opracowujemy je i przekazujemy na użytek innych.”

Przypomina, że np. na Ukrainie drony są używane przez ukraińskie wojsko i to oni decydują, kiedy ich użyć.

„Wszystko jest tak samo, jak w przypadku innych produktów. Oczywiście w rosyjskich mediach widzimy niestety oszczerstwa, ponieważ nasze systemy niszczą ich obronę przeciwlotniczą i pojazdy opancerzone. Ale w końcu jesteśmy firmą, która dostarcza technologię, – mówi. a to, jak są używane, zależy od decyzji innych ludzi.

Jednocześnie nie ukrywa, że drony Bayraktar wnoszą „wkład w walkę Ukrainy o niepodległość, a my pracujemy nad tym, aby wkład ten był wnoszony w najlepszy możliwy sposób”.

„A jeśli Moskwa zaoferuje ci dużą sumę pieniędzy, czy i im ją sprzedasz?” pytamy.

„Pieniądze nie są dla nas priorytetem. Pieniądze i zasoby materialne nigdy nie były celem w naszym biznesie” zapewnia Chaluk Bayraktar. „Nasza przyjaźń i współpraca z Ukrainą trwa od wielu lat. Dlatego bez względu na to, ile pieniędzy są oferowane, szczerze mówiąc, nie ma mowy o daniu im [dronów do Moskwy] w tej sytuacji. W tym okresie całe nasze wsparcie jest całkowicie po stronie Ukrainy. Ponieważ mamy bardzo silne połączenie, a Ukraina jest pod bardzo niesprawiedliwy, agresywny i nieuzasadniony atak. I dlatego nic nie przyćmi naszej współpracy z Ukrainą, bez względu na to, jaka kwota zostanie zaoferowana, nasze stanowisko w tej sprawie jest jasne”.

Wywiad przeprowadziliśmy w dniu, w którym prezydent Turcji Erdogan powiedział na spotkaniu swojej partii, że Władimir Putin rzekomo chce współpracować z Bayraktarami.

Służba prasowa poradziła Halukowi, aby w wywiadzie nie używał nazwiska Putina, a jedynie powiedział „Rosja”. A Selcuk w ogóle odmówił komentarza, powołując się na fakt, że jest to kwestia na poziomie państwa. Jednak ze słów Haluka jasno wynika, że nie będzie współpracy między braćmi Bayraktar a Rosją, przynajmniej tak długo, jak nastąpi inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę na pełną skalę.

Zapytany, kto jeszcze decyduje, komu dostarczać drony wojskowe, Haluk odpowiedział, że jest to decyzja zarówno firmy, jak i państwa tureckiego. Wydaje się jednak, że Ankara nadal ma ostatnie słowo, co uwzględnia również jej interesy w polityce zagranicznej.

Wiadomo, że Moskwa wykazywała zainteresowanie irańskimi dronami Shahed 129. Selçuk mówi, że nie zna specyfikacji irańskich dronów. Dodaje jednak, że „Bayraktar” jest najlepszy w swojej klasie.

„Nie ma na świecie drugiego bezzałogowego statku powietrznego, który tak dobrze sprawdził się podczas bitew” – podkreśla.

Rola „Bajraktarów” w wojnie

Pavel Aksenov, obserwator wojskowy BBC:

Baykar Bayraktar TB2 to prawdziwa gwiazda medialna na rynku wojskowych długodystansowych bezzałogowych statków powietrznych średniej wysokości (lub po prostu MALE UAV), chociaż na tym rynku jest sporo dronów o wysokich parametrach użytkowych.

Faktem jest, że miał całkiem udaną biografię. Ten dron był używany w kilku konfliktach naraz, gdzie działał prawie bez oporu. Jeszcze przed Ukrainą Bayraktar był z powodzeniem używany przez armię azerbejdżańską w tureckim Górskim Karabachu – w Syrii podczas operacji Wiosenna Tarcza w lutym 2020 r., a wcześniej w Libii, gdzie drony te działały przeciwko armii Haftara.

Przed Ukrainą „Bajraktary” działały nie tylko jako systemy rozpoznawcze, ale także uderzały w cele w warunkach niemal „szklarniowych” – bez dobrze zbudowanego systemu obrony powietrznej.

Uderzenia drona, który znajdował się na dość dużej wysokości, często były oszałamiające – na nagraniu zrobionym przez jego własną kamerę widać było, jak bomby kierowane spadały na obiekty, w których znajdowali się niczego niepodejrzewający żołnierze wroga.

Jednak ta zdolność do uderzania w cele naziemne przestała mieć znaczenie, gdy tylko Bayraktar zaczęto używać w obliczu aktywnej obrony przeciwlotniczej na Ukrainie. Następnie drony zaczęły pełnić bardziej tradycyjne funkcje dla swojej klasy – obserwację, wyznaczanie celów, rozpoznanie.

Jest to praca mniej imponująca, ale nie mniej użyteczna. Urządzenia tej klasy nie mogą być używane jako zamienniki samolotów uderzeniowych, nie mogą być używane np. jako bombowce, samoloty szturmowe czy śmigłowce. Ich ładowność jest mniejsza niż pojazdów załogowych, są wolniejsze i bardziej podatne na ataki.

To nie jest rozwój jakiejś klasy lotniczej, w której drony po prostu zastąpiły ludzi. Pojawiając się pod koniec lat 90., MALE niejako sam stworzył nową klasę samolotów, dla których stworzono taktykę ich użycia.

Trudno przecenić ich zdolność do długotrwałego utrzymywania się w powietrzu i prowadzenia rozpoznania i rozpoznania operacyjno-taktycznego.

Bayraktar TB2 nie jest jedynym dronem w swojej klasie. Na przykład Chiny produkują drony Wing Loong, eksportując je do Egiptu, Kazachstanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i innych krajów. Jednym z najsłynniejszych dronów tej klasy jest także izraelski IAI Heron, który był sprzedawany do wielu krajów, w tym do Turcji.

I wreszcie amerykański MQ-9 Reaper, który sam uchodzi za jedną z najwydajniejszych maszyn w swojej klasie i jest spadkobiercą legendarnego MQ-1 Predator, latającego od lat 90. XX wieku.

„Bayraktar” nie jest jakimś szczególnie udanym wyjątkiem, po prostu ten dość udany dron był pod wieloma względami we właściwym czasie we właściwym miejscu.

Rob Lee, Senior Fellow w Foreign Policy Institute w Waszyngtonie :

„Bajraktary” na Ukrainie odgrywały raczej rolę pomocniczą.

Chociaż w pierwszych tygodniach wojny widzieliśmy ataki na rosyjski sprzęt wojskowy, kiedy kolumny wojsk rosyjskich bezmyślnie poruszały się [po ukraińskich drogach] bez osłony przeciwlotniczej. I to było ważne.

Ale później, kiedy Rosjanie w końcu zaczęli porządnie walczyć, gdzieś w marcu, przestaliśmy widzieć ukraińskie ataki dronów na rosyjski sprzęt wojskowy, z wyjątkiem wyspy Zmeiny.

Nie ma aktywnego wykorzystania „Bayraktars” w Donbasie. Rosjanie dysponują tam potężniejszymi siłami przeciwlotniczymi, więc drony te wykonują zadanie namierzania, które dzięki optyce o wysokiej rozdzielczości mogą wykonywać z dużej odległości. Sądząc po filmie, zestrzelono może kilkanaście Bayraktarów, ale nie można tego powiedzieć na pewno.

Dron nie jest bronią decydującą, może się przydać w określonych warunkach, na przykład, gdy przeciwnik nie ma silnej obrony przeciwlotniczej lub zdolności do prowadzenia wojny elektronicznej, które czynią drony wrażliwymi.

W [wojnie w Górskim] Karabachu odegrali decydującą rolę, bo Azerbejdżan miał przewagę w powietrzu. Ale na Ukrainie sytuacja jest inna, nie ma tu oczywistej przewagi. To, co jest ważne w jednej wojnie, może być nieistotne w innej wojnie.

I inne drony…

Baykar opracowuje również kolejny dron, Akıncı. Wykorzystuje turbiny produkcji ukraińskiej.

prawa autorskie do zdjęćAgencja Anadolu

podpis pod zdjęciem,

„Akindzhi” – nowy model drona, który będzie miał silniki produkcji ukraińskiej

Selçuk potwierdza, że są wyższej klasy – więksi i szybsi. Jednak pomimo tego, że są w nim używane ukraińskie turbiny, na Ukrainie nie ma jeszcze żadnych. A na pytanie, czy zostaną dostarczone na Ukrainę, obaj bracia odpowiedzieli, że strona ukraińska nie złożyła jeszcze takiej prośby.

W tym samym czasie bracia opracowują pierwszy turecki naddźwiękowy bezzałogowy myśliwiec Kyzylelma i pracują nad nowym dronem bojowym Bayraktar TV3.

Oba drony będą mogły startować i lądować na dokach helikopterów. Kyzylema korzysta również z ukraińskich turbin.

Ale współpraca na tym się nie skończy. Haluk zauważa, że planują rozpocząć pełną produkcję bezzałogowych myśliwców na terenie Ukrainy oraz otworzyć ośrodki badawcze dla ukraińskiej młodzieży.

Bracia dodali, że kupili teren pod ośrodek rozwoju i produkcji dronów, ale z powodu wojny prace musiały zostać wstrzymane.