Putin zwiększa liczebność armii rosyjskiej. To nie musi być jej prawdziwy rozmiar.

Putin zwiększa liczebność armii rosyjskiej. To nie musi być jej prawdziwy rozmiar.

25.08.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Rosyjscy marines podczas ćwiczeń w obwodzie kaliningradzkim 17 sierpnia 2022 r.

prawa autorskie do zdjęćReuters

Prezydent Rosji Władimir Putin zwiększył od przyszłego roku liczebność rosyjskich sił zbrojnych z 1,9 mln do 2,04 mln. Dekret został podpisany sześć miesięcy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę na pełną skalę.

Powodu tego wzrostu nie można zrozumieć z tekstu dekretu. Został podpisany zgodnie z ustawą „O obronie”.

Zgodnie z dekretem liczba personelu wojskowego wyniesie 1 milion 150 tysięcy, reszta – personel cywilny.

Wcześniej Putin ustalił liczebność sił zbrojnych w listopadzie 2017 r. – 1 mln 902 tys. 758 osób (1 mln 13 tys. 628 z nich to personel wojskowy). Od stycznia mają być 2 mln 39 tys. 758 osób.

Ilya Abishev, korespondent BBC:

Do tej pory regularna siła armii rosyjskiej wynosiła 1 902 758 osób, w tym 1 013 626 personelu wojskowego. Zgodnie z nowym dekretem Putina, od 1 stycznia 2023 r. będzie ich już 1 150 628 – 137 tys. więcej.

Ze względu na to, co armia rosyjska ma zamiar tak gwałtownie i w tak krótkim czasie uzupełnić szeregi, dekret nie mówi. Wiosną 2022 roku, krótko po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, do służby wojskowej powołano 134 500 młodych Rosjan . Teoretycznie da się wypełnić dekret Putina, przenosząc ich wszystkich do kontraktu i dzwoniąc jesienią do kolejnych 140 tys.

To zależy od drobiazgów – przekonać lub zmusić do podpisania kontraktu żołnierzy, którzy służyli od sześciu miesięcy i przygotowują się do zwolnienia wiosną przyszłego roku.

Oczywiście możliwe jest, że tajna mobilizacja w Rosji jest już w pełnym toku, a Putin swoim dekretem stwierdza jedynie, że są ochotnicy, którzy chcą wziąć udział w tzw. „specjalnej operacji wojskowej” na Ukrainie. Ale trudno w to uwierzyć. Pomimo aktywnej propagandy i obietnic dużych wypłat gotówkowych, z rosyjskich regionów napływały jedynie doniesienia o rekrutacji niekompletnych batalionów ochotniczych, często nawet niewystarczających na kompanię.

Poinformowano również o rekrutacji więźniów z rosyjskich kolonii i aresztów śledczych przez emisariuszy prywatnych firm wojskowych – ale po pierwsze, wartość bojowa takich najemników przy braku odpowiednio długiego szkolenia jest wątpliwa, a po drugie, warunki rosyjskich więzień nie przyczynia się do kultywowania militarno-patriotycznego romansu. A PMC formalnie nie wchodzą w skład Sił Zbrojnych Rosji.