Oskarżony o „zdyskredytowanie armii” Jewgienij Roizman zakazał korzystania z Internetu i odwiedzania miejsc publicznych

Oskarżony o „zdyskredytowanie armii” Jewgienij Roizman zakazał korzystania z Internetu i odwiedzania miejsc publicznych

25.08.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Jewgienij Roizman

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Sąd w Jekaterynburgu wybrał politykę wobec zatrzymanego dzień wcześniej Jewgienija Roizmana pod zarzutem „zdyskredytowania użycia rosyjskich sił zbrojnych”, środek zapobiegawczy w postaci zakazu odwiedzania wszystkich miejsc i wydarzeń publicznych, a także wykorzystywania Internet.

Sąd postanowił zwolnić Jewgienija Roizmana na sali sądowej. Został wybrany środkiem powściągliwości w postaci zakazu pewnych działań. Wniosek o śledztwo został częściowo uwzględniony.

Na przykład, dochodzenie poprosiło o określenie terminu wstępnego dochodzenia do 29 września, aby zabronić Roizmanowi opuszczania wizyty w domu od 00:00 do 23:59 (czyli można wyjść tylko na jedną minutę). Zakaz ten nie został zawarty w orzeczeniu sądu.

Jednak Roizman nie będzie mógł uczestniczyć w miejscach publicznych i wydarzeniach. Sąd przychylił się również do wniosku śledztwa o zakazanie politykowi korzystania z jakichkolwiek środków komunikacji i Internetu, pozwalając mu komunikować się tylko z bliskimi krewnymi, prawnikiem i śledczym.

Przedstawiciel śledztwa w sądzie uzasadniał proponowane ograniczenia faktem, że osoba śledzona może wpływać na świadków i „w przyszłości kontynuować nielegalne działania”. Roizman i jego obrona poprosili, aby nie nakładać na niego takiego środka powściągliwości.

„Wysoki sądzie, szczerze się temu sprzeciwiam. Nawet kiedy przebywałem w areszcie śledczym, miałem więcej praw i możliwości” – podkreślił Roizman (cytat z E1.ru).

Adwokat Roizmana przedstawił sądowi pozytywne cechy polityka, napisane przez wiele znanych osób, m.in. muzyków Jurija Szewczuka, Andrieja Makarewicza i Borysa Grebenszczikowa, pisarza Borysa Akunina i noblistę Dmitrija Muratowa.

Prokuratura poprosiła dziennikarzy o zamknięcie procesu, ale sędzia odmówił.

Roizman oświadczył w sądzie, że nie przyznał się do winy.

„Największą wartością dla człowieka jest wolność. Kiedy dorosłam, zaczęłam rozumieć, że wolność mówienia tego, co myślisz, może być większą wartością” – mówił przed spotkaniem polityk.

Ludzie, którzy przyszli na pożyczkę, by wesprzeć Roizmana, witali go oklaskami i okrzykami „Wolność!”

Jak zwróciła uwagę lokalna publikacja E1.ru, do sądu przybyli również ludzie, którym pomogła Fundacja Roizmana: ojciec chłopca Miszy Bachtina, który otrzymał pieniądze na drogie lekarstwo Zolgensma, oraz Natalia Turkiejewa, która sama cierpi na rdzeniowy zanik mięśni (SMA).

Sprawa karna po kilku administracyjnych

Roizman został zatrzymany w Jekaterynburgu dzień wcześniej. W środę rano przyszły z rewizjami trzy adresy jednocześnie – dom, fundusz polityka i jego prywatne muzeum ikon.

Później moskiewska policja poinformowała, że wszczęto przeciwko Roizmanowi sprawę karną z powodu „działań publicznych mających na celu zdyskredytowanie użycia sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej” (część 1 artykułu 280 ust. 3 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej).

Spodziewano się, że zostanie wywieziony do Moskwy na czynności śledcze, ale wieczorem okazało się, że środek powściągliwości dla polityka zostanie wybrany w Jekaterynburgu.

Jak poinformował w sądzie przedstawiciel prokuratury, powodem wszczęcia sprawy był opublikowany 1 lipca film na YouTube, w którym Roizman mówił o wojnie na Ukrainie, „chcąc zdestabilizować sytuację polityczną” i „wytworzyć negatywne nastroje”.

Artykuł kryminalny o „dyskredytowaniu” armii przypisuje się dopiero po podobnych naruszeniach na podstawie artykułu administracyjnego (art. 20.3.3 Kodeksu wykroczeń administracyjnych Federacji Rosyjskiej). Roizman został trzykrotnie ukarany grzywną w marcu i kwietniu na 50 000 rubli.

W maju otrzymał kolejną grzywnę w wysokości 85 000 rubli na podstawie innego artykułu – o „braku szacunku” dla władz – za komentarz na Twitterze skierowany do rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

Ławrow powiedział, że „specjalna operacja wojskowa” przeciwko Ukrainie ma na celu położenie kresu „lekkomyślnemu kursowi w kierunku całkowitej dominacji USA”. Roizman napisał w odpowiedzi: „I w tym celu postanowiłeś ***[zniszczyć] swój kraj pod ścianą?”

Roizman jest popularnym politykiem w Jekaterynburgu. W latach 2013-2018 był burmistrzem miasta, a w latach 2003-2007. – deputowany do Dumy Państwowej z „Uczciwej Rosji”. Z liderem partii Siergiejem Mironowem, polityk z Jekaterynburga również zaciekle dyskutował na Twitterze o wojnie na Ukrainie i jej następstwach, używając wyrażeń takich jak „zigovat”.

Federalną sławę Roizmanowi przyniosła założona przez niego fundacja Miasto Bez Narkotyków, wielokrotnie krytykowana za nie zawsze legalne metody zwalczania handlu narkotykami i nieludzkie metody rehabilitacji narkomanów.

Później polityk założył kolejną fundację – Fundację Roizman, która pomaga rodzicom nieuleczalnie chorych dzieci oraz wspiera inne organizacje pozarządowe i projekty charytatywne w Swierdłowsku.

„Ostatni polityk opozycji wyjechał na wolności”

Po aresztowaniu Ilji Jaszyna (wpisanej do rejestru osób fizycznych – „zagranicznych agentów”) Roizman stał się być może ostatnim znanym rosyjskim politykiem, który sprzeciwiał się rosyjskiej inwazji na Ukrainę i jednocześnie pozostawał na wolności.

Przeciwko Yashinowi została wniesiona sprawa na podstawie innego artykułu – o „wojskowych podróbkach” (207,3 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej). Grozi mu surowsza kara – do 10 lat więzienia. Oba artykuły pojawiły się w rosyjskim kodeksie karnym po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę.

Roizman, podobnie jak Jaszyn, odmówił opuszczenia Rosji. On sam zwrócił uwagę na to, co pozostaje na wolności, mimo prześladowań przeciwników wojny, publikując zdjęcie z Jaszynem i Władimirem Kara-Murzą (określonym w Rosji jako „zagraniczny agent”), który został również oskarżony o „wojskowe podróbki”. .

Yashin nazwał sprawę Roizmana polityczną i haniebną – komentarz polityka, który przebywa w więzieniu, pojawił się na jego kanale Telegram.