Porwany przez policję azerbejdżański aktywista chce zostać obywatelem Korei Północnej

Porwany przez policję azerbejdżański aktywista chce zostać obywatelem Korei Północnej

23.08.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Gadzhiev ze starszą kobietą na ulicach Hawany, stolicy Kuby

prawa autorskie do zdjęćBakhtiyar Hajiyev

podpis pod zdjęciem,

Bakhtiyar Hajiyev na Kubie dwa lata temu.

Bakhtiyar Hajiyev, znany działacz polityczny i bloger w Azerbejdżanie, po wyjściu z komisariatu po zatrzymaniu ogłosił, że został pobity przez policję, a następnie napisał oświadczenie o zrzeczeniu się obywatelstwa Azerbejdżanu i powiedział, że chce zostać obywatelem Korei Północnej.

Hajiyev, bloger mający 60 000 obserwujących, spędził sześć godzin na posterunku policji w Baku, a kiedy wyszedł, powiedział dziennikarzom, że został porwany przez ludzi w cywilnych ubraniach, wrzucony do samochodu i zabrany na policję. Tam, według Hajiyeva, groziły mu groźby usunięcia postów dotyczących ministra spraw wewnętrznych Vilayata Eyvazova.

Następnego dnia napisał, że złożył pisemny wniosek do prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa z prośbą o pozbawienie go obywatelstwa i zamierza przyjąć obywatelstwo KRLD.

„Złożyłem pisemny wniosek o zrzeczenie się mojego obywatelstwa azerbejdżańskiego i jednocześnie szukam sposobów ubiegania się o obywatelstwo Korei Północnej” – powiedział BBC.

Ponadto, zdaniem aktywisty, KRLD jest „lepiej rządzona niż Azerbejdżan” i będzie mu tam łatwiej mieszkać. Powiedział BBC, że 4 lata temu odwiedził Koreę Północną.

Według obrońców praw człowieka Bakhtiyar Hajiyev został porwany już w kwietniu tego roku.

Następnie, jak powiedział Gadżijew, zamaskowani mężczyźni zabrali go na pustkowie kilkadziesiąt kilometrów od stolicy, upokorzyli go, zażądali, aby przestał krytykować Ministra Spraw Wewnętrznych i zmusili go do usunięcia postów o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z sieci społecznościowych .

To nie pierwszy przypadek, kiedy policja w Azerbejdżanie przetrzymuje ludzi w taki sposób, że wtedy prawnicy nie mogą ich znaleźć godzinami lub dniami i dzwonią na posterunki policji w poszukiwaniu klientów.

A wcześniej policja zmusiła aktywistów do usunięcia krytycznych postów z sieci społecznościowych.

„Takie aresztowania to duży problem, oznacza to, że zatrzymany traci prawie wszystkie prawa – dostęp do prawnika, możliwość poinformowania bliskich, nie składania zeznań przeciwko sobie” – mówi BBC obrońca praw człowieka Rasul Jafarov.

Według Jafarowa takie skargi często trafiają na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ale nie na inne agencje bezpieczeństwa.

Nie udało się skontaktować z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych w celu ustalenia stanowiska resortu.

Organizacja praw człowieka Freedom House klasyfikuje zarówno Azerbejdżan, jak i Koreę Północną jako kraje „niewolne”, ale KRLD zajmuje znacznie niższe miejsce w rankingu Global Freedom, ustępując jedynie Syrii, Północnemu Sudanowi i Turkmenistanie.