Już nie 18+. Rosja będzie miała nowe prawo dotyczące propagandy gejowskiej. Co zostanie zakazane i dlaczego?

Już nie 18+. Rosja będzie miała nowe prawo dotyczące propagandy gejowskiej. Co zostanie zakazane i dlaczego?

22.08.2022 0 przez admin
  • Natalia Zotova, Anastasia Golubeva
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Rosyjscy deputowani przygotowują jednocześnie kilka ustaw zakazujących „propagandy LGBT” – teraz dla wszystkich grup wiekowych. Napisano już dwa projekty ustaw, a Jedna Rosja przygotowuje się do zaprezentowania jesienią swojej wersji walki z „gejowską propagandą”. Najprawdopodobniej w najbliższych miesiącach w Rosji pojawi się nowe prawo, które uniemożliwi przedstawianie tematów LGBT w kinie, literaturze i mediach.

BBC zastanawia się, co stanie się z rosyjskim rynkiem książki, kinem, mediami i blogerami, jeśli dyskusja o kulturze queer zostanie w Rosji całkowicie zakazana.

Co przeraża posłów i „patriotów”

„Nie będę tego ukrywał, spaliłbym całe twoje biuro, gdy śpisz w domu” – napisał Zachar Prilepin do Popcorn Books.

W ten sposób patriotyczny pisarz skomentował powieść „Lato w pionierskim krawacie” i jej rekordowy nakład. Książka – o miłości dwóch nastoletnich chłopców, pioniera i doradcy, na sowieckim obozie letnim – została wydana i sprzedana w gigantycznym nakładzie 200 tysięcy egzemplarzy na rynek rosyjski.

Aferę podchwycili inni zwolennicy „tradycyjnych wartości”. Dyrektor Nikita Michałkow w swoim programie Besogon oburzył się: „Jak możemy prowadzić wojnę z faszyzmem w centrum Europy, a jednocześnie kultywować wartości tej właśnie Europy, przeciwko której staramy się walczyć, naszym własne ręce?”

Znany z homofobicznych poglądów deputowany Jednej Rosji Witalij Miłonow przyszedł do księgarni w poszukiwaniu „Lato w pionierskim krawacie” i zaczął zrzucać z półek na podłogę literaturę queer. Był oburzony faktem, że książki z oznaczeniem „18+” są nadal widoczne dla nieletnich.

Znak „18+” pojawił się w Rosji na książkach, filmach, artykułach i wszelkich materiałach dotyczących społeczności LGBT po przyjęciu przez Dumę Państwową w 2013 roku ustawy o tzw. propagandzie nietradycyjnych stosunków seksualnych. Prawo zobowiązuje do „ochrony” nieletnich przed informacjami o homoseksualizmie oraz wprowadza kary administracyjne za rozpowszechnianie takiej „propagandy” wśród dzieci.

Przyjęcie ustawy w 2013 roku spotkało się z masowymi protestami w Moskwie i Petersburgu, a Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał ją za dyskryminującą.

Latem 2022 roku, na tle rosyjskiej inwazji na Ukrainę, posłowie ponownie zaczęli dbać o kulturę LGBT.

Zgromadzenie Ustawodawcze anektowanego Sewastopola jako pierwsze podjęło inicjatywę zaostrzenia kary za „gejowską propagandę”. Posłowie z Sewastopola stwierdzili, że obecny artykuł zakazujący „propagandy gejowskiej” wśród nieletnich jest nieaktualny i proponuje wprowadzenie odpowiedzialności administracyjnej za „propagandę” wśród wszystkich grup wiekowych.

Ale projekt ten nie został rozpatrzony: został odrzucony przez komisję profilaktyczną Dumy Państwowej.

Kilka dni później przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin opublikował ankietę na swoim kanale Telegram: „Czy uważasz za konieczne wprowadzenie zakazu promowania nietradycyjnych wartości?” i sam oświadczył, że taki zakaz powinien zostać wprowadzony.

Nawet miesiąc później, w lipcu, w Dumie Państwowej nie zmniejszyła się intensywność dyskusji na temat inicjatyw zwalczania „propagandy gejowskiej”. Grupa deputowanych Partii Komunistycznej zaproponowała projekt ustawy zakazującej „propagandy nietradycyjnych stosunków seksualnych” wśród wszystkich grup wiekowych.

Autorzy w uzasadnieniu podkreślili konieczność zakazania wydawania świadectw dystrybucji dla wszelkich filmów zawierających motywy LGBT, a także zaostrzenia wymagań wobec mediów, aby uniknąć „propagandy”.

Posłowie komunistyczni postrzegają „propagandę gejowską” jako „zaprzeczenie wartości rodzinnych” i ideologię „bezdzietną”. Ponadto są pewni, że „na tle problemów społecznych i ekonomicznych” ludzie zaczynają „cierpieć na pedofilię”, a „propaganda LGBT” popycha ich w tym samym kierunku.

Główna autorka tej ustawy, komunistka Nina Ostanina, powiedziała, że związki jednopłciowe są „anomalią i diagnozą”, a osoby transpłciowe są „chorami”.

Projekt ustawy Ostaniny został jednak skrytykowany przez posłów Jednej Rosji. Ale nie z powodu samej idei zakazu, ale dlatego, że sama partia rządząca przygotowuje podobną ustawę, która zostanie zaprezentowana na jesiennym posiedzeniu. Mówił o tym zastępca Aleksander Khinshtein, autor wielu głośnych inicjatyw, które zostały następnie przyjęte.

Najwyraźniej projekt Jednej Rosji nie różni się zbytnio od tego, co zaproponowała Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej: wprowadzenie ogólnego zakazu „propagandy gejowskiej”, zaostrzenie „odpowiedzialności za propagowanie pedofilii” i zakaz rozpowszechniania wśród dzieci „wszelkich informacji, które wykazują nietradycyjne stosunki seksualne i perwersje”.

Oznacza to, że jeśli wcześniej w Rosji tekst dziennikarski, książkę lub film o osobach LGBT można było nazwać „18+” i dalej mówić na ten temat bez cięć, teraz takiej okazji nie będzie.

Taki zakaz wpłynie na rynek książki, rynek filmów i seriali, a także pracę wszystkich tych, którzy rozpowszechniają informacje – na przykład mediów.

Co młodzi dorośli chcą czytać

„Prilepin był bardzo zdenerwowany, że jego nakład nie był tak duży jak „Lato w pionierskim krawacie” – komentuje skandal, który to wszystko zaczął, Vladimir Kharitonov, dyrektor Stowarzyszenia Wydawców Internetowych. zagrozić aparatom ortodontycznym i wywołać panikę moralną”.

Pioneer Tie Summer to przykład udanej książki dla młodych dorosłych . Tak nazywają się książki dla nastolatków i młodych dorosłych: opowiadają historie o dorastaniu w różnych gatunkach. W ostatnich latach w Rosji nastąpił prawdziwy boom na młodych dorosłych: oprócz autorów tłumaczonych na rynku pojawili się także ich autorzy.

Wiele dzieł „wyrasta” z fanfiction: fanfiction jest głównie pisany i czytany przez nastolatków i młodych dorosłych, a tematyka odzwierciedla to, co interesuje lub niepokoi młodych ludzi. To było fanfiction, że „Lato w pionierskim krawacie” było pierwotnie, dopóki wydawcy nie zainteresowali się nim.

Według Wydawnictwa Eksmo na 2020 r. najbardziej czytelniczą publicznością w Rosji są starsze nastolatki (16-19 lat).

„To jest wiek, w stosunku do którego powiedzieli: młodzi ludzie przestali czytać książki. Nie, nie! Oto książki, które czytają, literatura, która ich dotyka. Ale państwo przychodzi i zaczyna odcinać to zainteresowanie: nie, czytaj inne książki!” mówi Charitonow.

Young Adult – zazwyczaj opowieści o dorastaniu, które poruszają ważne dla młodych ludzi kwestie samoidentyfikacji, przyjaźni, miłości i relacji seksualnych.

– Sytuacja, w której starsze pokolenie nie rozumie, co czyta, czego słucha, co tańczy młodzież, jest dość typowa – mówi krytyk książkowy Konstantin Milchin. Jeśli w tej konfrontacji między starszymi a młodymi starsi mają więcej siły, a władza jest po stronie konserwatystów, to nowa kultura schodzi do podziemia – dodaje.

I jest gdzie iść. W dobie crowdfundingu, platform self-publishingowych i płatnych kanałów telegramowych łatwo sobie wyobrazić, jak autor dystrybuuje pracę z pominięciem wydawców i otrzymuje za nią pieniądze bezpośrednio od czytelników.

Literatura queer może wrócić do tych samych stron fanfiction, z których w dużej mierze się wyrosła, wejść do na wpół zamkniętych społeczności znanych tylko fanom gatunku, gdzie cenzorom trudno będzie ją odszukać i zakazać.

Literatura przebije się wszędzie, od dawna wypracowuje sposoby bycia w niekorzystnym dla siebie środowisku – mówi Milchin. Co więcej, sugeruje, że w „podziemiu” teksty staną się tylko bardziej szczere i ostrzejsze.

Tymczasem pod koniec sierpnia Popcorn Books ma wydać kontynuację powieści, która tak oburzyła posłów: „O czym milczy jaskółka”.

Ubóstwo i autocenzura: co stanie się z rynkiem książki

W poniedziałek 22 sierpnia Roskomnadzor, nie czekając na ustawowy zakaz, zaproponował Rosyjskiemu Związkowi Książki rozważenie możliwości wykluczenia dystrybucji książek z propagandą LGBT.

Jeśli pokazywanie i opisywanie związków homoseksualnych jest rzeczywiście zakazane, rynek książki naprawdę ucierpi.

„Literatura queer jest bardzo ważna i stanowi dużą część rynku”, podkreśla bloger Vladislav Krylov, wiodący kanał telegramowy o literaturze LGBT w języku rosyjskim. sprzedaż, queerowa literatura leży od roku lub dwóch. Wydawcy zauważają, że jest to dość dochodowy segment”.

A rynek książki jest teraz w trudnej sytuacji bez cenzury. „Od lutego (czyli od początku inwazji Rosji na Ukrainę – BBC ), kiedy rozpoczęły się sankcje, natychmiast pojawiły się problemy z papierem, farbą, wybielaczem i innymi materiałami eksploatacyjnymi” – powiedział BBC dyrektor wydawnictwa Phantom. ” Alla Shteinman. – W przyszłości mogą wystąpić problemy z dostawami ważnych części do urządzeń drukujących, ponieważ wszystkie maszyny są zachodnie. Nie wiemy, jak długo sprzęt drukujący będzie mógł pracować bez konserwacji lub wymiany.”

Ponadto, jak przypomina, niektórzy zachodni właściciele praw autorskich i autorzy odmawiają współpracy z Rosją. Oznacza to, że nowości książkowych nie będzie, ale nie tylko zostaną utracone.

Wydawca otrzymuje licencję na czas określony, najczęściej na pięć lat. Ci autorzy i agenci, którzy odmówili współpracy z rosyjskimi wydawcami po 24 lutego, nie przedłużą swoich umów, co oznacza, że część bardzo popularnych książek po prostu zniknie z rynku.

Steinman nie popiera takiej polityki autorów zachodnich. „Myślę, że to skrajnie nierozsądna decyzja, bo to dobre książki dają ludziom możliwość szerszego spojrzenia na świat, bycia bardziej ludzkim, uczą empatii dla cudzego bólu” – mówi wydawca.

Cenzura jeszcze bardziej uciska i tak już zubożały rynek. „Moim zdaniem główne niebezpieczeństwo nie leży w samym prawie, którego nikt z nas jeszcze nie widział, ale w armii życzliwych ludzi, którzy rzucą się, by pisać donosy z głębi serca” – zauważa Alla Szteinman.

Donosy zdarzały się już wcześniej: na przykład czytelnikom udało się znaleźć propagandę faszyzmu w antyfaszystowskich książkach i wywołać skandale. Zdarzyło się to nawet światowemu bestsellerowi Johna Boyne’a, Chłopiec w pasiastej piżamie, wspomina Steinman.

Ale nawet jeśli żaden departament nie zabroni książek poruszających tematy LGBT, wielu wydawców lub dystrybutorów wprowadzi mechanizm autocenzury: unikną pracy z książkami na „niebezpieczne” tematy, sugeruje wydawca.

„Moim zdaniem zakaz poruszania tego tematu to czysta cenzura, a nasze wydawnictwo na pewno nie będzie cenzurować autorów. Lepiej całkowicie odrzucić książkę, która bardzo prawdopodobne, że zostanie zakazana” – uważa Shteinman.

„Rosyjski przemysł książkowy jest bardzo ściśle związany ze światem – zarówno na poziomie produkcji materialnej, jak i na poziomie treści. 15-20 procent wszystkich książek to literatura tłumaczona. Dlatego, gdy państwo rosyjskie prowokuje zerwanie w stosunkach z świat, to nie tylko „czarny łabędź” dla branży „Ale całe stado takich łabędzi” podsumowuje Władimir Charitonow, dyrektor Stowarzyszenia Wydawców Internetowych.

Filmy i seriale: „Z tym prawem tylko wykończą ocalałych”

Gdyby takie prawo zostało przyjęte w zeszłym roku, byłby to kolosalny cios dla rosyjskiego rynku filmowego, mówi Ivan Filippov, producent kreatywny w AR Content: „Nawet jeśli wzmianka o homoseksualizmie postaci jest zabroniona, to zdecydowana większość cała zawartość wyleci z ciebie”.

W ostatnich latach dochodziło do skandali, gdy rosyjskie tłumaczenie hollywoodzkiego filmu złagodziło linię gejów, czyniąc ją prawie niewidoczną – na przykład w Green Book i Avengers: Endgame. Z biografii o Eltonie Johnie „Rocketmanie” całkowicie wycięto pięć minut: sceny z seksem tej samej płci i zażywaniem narkotyków.

Ale teraz katastrofa w dziedzinie kina już się wydarzyła i wcale nie chodzi o cenzurę. Z powodu wojny współpraca z Rosją została zerwana przez wielu właścicieli praw autorskich. Większość nowych zachodnich filmów w kraju nie jest już wydawanych, a mianowicie przeniosły kasę do kin.

Substytucja importu hollywoodzkich hitów w Rosji nie zadziała – tym szybciej. „Tylko filmy przyciągające zarabiały pieniądze, których prawie nie da się zastąpić” – jest pewien Filippov. „Rosyjski rynek filmowy nie wie, jak to zrobić na taką skalę i z potrzebną szybkością. Trzeba wymienić 100% sprzętu i oprogramowanie: wszystkie efekty specjalne, wszystkie kamery, wszystkie projektory są obce”.

Więc kina powoli umierają bez dochodu. Niektórzy właściciele kin już przekształcają place w sale gier VR i centra trampolin.

„Lata 90. i sklepy meblowe w kinach powrócą. Co prawda w latach dziewięćdziesiątych można było kupować meble za granicą i sprzedawać je, ale teraz co tam otworzysz?” – mówi producent filmu.

„Ponieważ rynek został już zniszczony, tym prawem wykończą tylko ocalałych: a to są platformy internetowe” – mówi Filippov.

Na przykład „Amediateka” nadal współpracuje z amerykańskim studiem telewizyjnym HBO, które produkuje wysokobudżetowe i bardzo popularne seriale. W sierpniu w programie „Amediatek” pojawi się długo oczekiwany serial HBO „Dom smoka”. A poprzednie projekty – „Gra o tron”, „Euphoria” – są nadal dostępne dla subskrybentów. Obie serie cieszą się dużą popularnością, obie przedstawiają postacie LGBT i pokazują seks tej samej płci: w przypadku Euphorii jest to również seks między nastolatkami.

Kino queer nie było pokazywane w Rosji przez wiele lat – i nie były do tego wymagane specjalne rachunki. Na festiwal filmów LGBT Side by Side przyjechali aktywiści homofobowi, a w dniu pokazów odbyło się „górnictwo”.

W 2020 r. „Side by Side” nie wolno było przetrzymywać offline: Rospotrebnadzor odniósł się do naruszeń covid. W 2021 r. przeszli na platformę internetową, którą Roskomnadzor wkrótce zablokował – widzowie musieli oglądać filmy przez VPN.

A w 2022 roku nie było możliwości zorganizowania rosyjskiego festiwalu filmów queer nawet w Internecie. „Aby zorganizować festiwal, trzeba nie tylko zdobyć wszystkie licencje, ale także dobro z Ministerstwa Kultury. A więc tego nie dostaliśmy” – powiedziała Gulya Sułtanova, organizator festiwalu Side by Side. BBC. „Naszym głównym zajęciem jest teraz dystrybucja informacji o kinie, o kulturze queer w Internecie”.

Na swojej stronie zespół festiwalowy publikuje artykuły o kulturze queer, prowadzi internetowe wykłady i wydaje podcast Queer Culture. A ustawa może zakazać tego wszystkiego – podobnie jak wszelkich mediów i serwisów informacyjnych, które piszą o agendzie LGBT.

„Parni Plus” to największa i najczęściej odwiedzana strona internetowa o kwestiach LGBT, która nie jest blokowana w Rosji. „Dwa razy zostaliśmy zablokowani i za każdym razem wygraliśmy w sądzie i zostaliśmy przywróceni do pracy. Ponieważ przestrzegamy prawa: mamy tablicę, która zabrania osobom poniżej 18 roku życia czytania nas. Czyta nas 4 miliony unikalnych osób rocznie, nasza publiczność cały czas rośnie” – powiedział BBC redaktor naczelny Jewgienij Pismenny. Obawia się, że jeśli ustawa zostanie uchwalona, strona zostanie zablokowana.

Oczywiście Guys Plus będzie miał publiczność nuklearną nawet w przypadku zablokowania. Pismenny uważa, że strona nadal straci większość czytelników: nie wszyscy wiedzą, jak korzystać z VPN.

„Prezentujemy wszystko, co mówimy przez pryzmat zdrowia: psychicznego, seksualnego. Wierzymy, że nasza informacja jest przewodnikiem zdrowia osób LGBT, dzięki czemu czują się lepiej w społeczeństwie, w którym mają negatywny stosunek do LGBT ludzi” – dodał Pismenny – „To prawo znacznie ograniczy dostęp do informacji”.

„Powrót do Związku Radzieckiego”: po co to wszystko?

„Nienawiść do osób LGBT zawsze była wykorzystywana do odwracania uwagi od czegoś innego” – mówi o nowych inicjatywach Dumy Państwowej Gulya Sultanova, organizatorka festiwalu filmowego Side by Side LGBT.

„Tematy LGBT poruszane są przez władze tylko w sytuacji pogarszającej się sytuacji ekonomicznej lub politycznej” – zgadza się politolog, badacz queer Dmitry Tolkachev. Mogą działać tylko poprzez zakazanie tej efemerycznej propagandy, którą sami dla siebie wyciągnęli, za którą tak naprawdę kryje się przepaść pokoleniowa i inne rozumienie homoseksualizmu.

„Muszą zawsze kręcić się wokół tego patcha: tradycyjnych wartości i zagrożenia ze strony Zachodu. Więc obracają się” – mówi Irina Roldugina, badaczka historii homoseksualizmu w Rosji.

Według niej nowe prawo może przybliżyć sytuację osób LGBT do tego, jak wyglądała w Związku Radzieckim: „Próbują przewinąć i oddać wszystko w ogólnym sensie Związkowi Radzieckiemu, gdzie generalnie nie można było dyskutować takie rzeczy, mówić o kwestiach queer, homoseksualizm nie istniał w przestrzeni publicznej. Teraz próbują zrobić to samo, ale nie jest jasne, jak to będzie działać w XXI wieku.”

Wszyscy eksperci, z którymi rozmawiała BBC, zgadzają się co do jednego: prawo znacznie ingeruje w reprezentację i widoczność LGBT w Rosji, ale radykalnie nowe zakazy niewiele zmienią.

„Każde uchwalone prawo nie będzie działać – tylko po to, by uspokoić konserwatywną warstwę społeczeństwa” – mówi Dmitrij Tolkachev.

Zgadza się, że celem ustawy jest wyciszenie agendy LGBT na polu publicznym, ale jednocześnie niemożliwe będzie zablokowanie absolutnie wszystkiego na ten temat w Internecie: „Nie wpadałbym w panikę z powodu nowych ograniczeń : kino trafia do czarnego sektora, a temat homoseksualizmu był poruszany tylko w niezależnych mediach, które są już zablokowane”.

Oczywiście nowe prawo utrudni życie i pracę wszystkim osobom zaangażowanym w kwestie LGBT, od aktywistów po badaczy, mówi Irina Roldugina: „Niedawno widziałam na Facebooku, jak ktoś napisał: jeśli ta ustawa zostanie uchwalona, to seria My”. pracuję od dwóch lat, to nie zadziała.”

Jednocześnie zauważa, że nowe zakazy mogą jedynie wzbudzić zainteresowanie tym tematem, jak miało to miejsce w 2013 roku, kiedy przyjęto pierwszą ustawę o „propagandzie gejowskiej”.

„Raczej ta ustawa tylko zwiększała zainteresowanie kwestiami queer, generalnie wytyczała pole dyskursywne do rozmowy o kulturze queer, bo do 2013 roku taka rozmowa nie istniała w Rosji. i było to widoczne wszędzie: okładki medialne, wydarzenia, kwestie LGBT zaczęły się już zakorzeniać w kinie – wspomina Roldugina i dodaje, że sama zaczęła studiować kulturę LGBT po zakazach z 2013 roku i jednocześnie zapotrzebowanie na jej badania gwałtownie wzrosło.

Jednocześnie, mimo nieustannej aktywności posłów, sondaże pokazują, że Rosjanie w ogóle nie zauważają „gejowskiej propagandy”.

Według danych VTsIOM z 11 sierpnia tylko 13% Rosjan zetknęło się z taką „propagandą” w kinie, mediach czy Internecie. A 56% uważa, że orientacji seksualnej dorosłego nie można zmienić żadną propagandą.

„Nie sądzę, żeby ludzie byli w najmniejszym stopniu zainteresowani tą nową wojną homofobiczną” – podsumowuje Irina Roldugina. „Oni [władze] nie mogą powstrzymać pewnych nieodwracalnych rzeczy, nie mogą zatrzymać postępu, sztucznie zmuszać ludzi do myślenia o tym, jak sobie z nimi radzić. dominacja gejów”.

W projekcie materiału wykorzystano zdjęcia TASS i Getty Images.