Wojna Rosji z Ukrainą: w wyniku ataków na kilka dzielnic Charkowa zginęło 9 osób, a ponad 30 zostało rannych

Wojna Rosji z Ukrainą: w wyniku ataków na kilka dzielnic Charkowa zginęło 9 osób, a ponad 30 zostało rannych

18.08.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Konsekwencje ataku na Charków

prawa autorskie do wizerunku, Państwowe Pogotowie Ratunkowe Ukrainy

Ukraińskie władze poinformowały, że w ciągu ostatnich 24 godzin Rosja przeprowadziła dwa ataki rakietowe na Charków. W wyniku pierwszego strajku w środę wieczorem zniszczono hostel w Charkowie. Budynki i obiekty infrastrukturalne zostały uszkodzone po porannym ataku rakietowym. Według najnowszych danych, o których pisze szef charkowskiej administracji obwodowej Oleg Sinegubow, zginęło co najmniej dziewięć osób, ponad 30 zostało rannych.

Szef administracji regionalnej Charkowa poinformował dziś rano, że Rosja przeprowadziła w nocy zmasowane ataki rakietowe na Charków.

Według niego, o 4:30 rano w dzielnicach Kholodnogorsk i Saltov w Charkowie przeprowadzono strajki rakietowe „z miasta Biełgorod”. „Budynki, obiekty infrastrukturalne zostały uszkodzone” – napisał.

Według niego, w dzielnicy Slobodsky jedna z rakiet uderzyła w czteropiętrowy hostel. O godzinie 9:00 „zginęły 2 osoby, 18 zostało rannych, w tym 2 dzieci”. Z porannego komunikatu Państwowego Pogotowia Ratunkowego Ukrainy wynika, że według wstępnych danych zginęła 1 osoba, uratowano 8 osób, w tym 2 dzieci.

Kolejny strajk na Charków, według lokalnych władz, miał miejsce wczoraj o godzinie 21:30 czasu lokalnego. W wyniku trafienia rakietą zniszczony został trzypiętrowy budynek mieszkalny – informuje Pań- stwowe Pogotowie Ratunkowe. W porannym komunikacie Olega Sinegubova mówi się, że w wyniku nocnego strajku na trzypiętrowy dom w dzielnicy Saltovsky „według najnowszych danych pod gruzami zginęło 7 osób, 17 zostało rannych, w tym 11-letnie dziecko.”

Ponadto zarówno Sinegubow, jak i Państwowa Służba Ratunkowa Ukrainy poinformowały, że rano na Krasnograd doszło do ataku rakietowego. W wyniku strajku zginęły 2 osoby, 2 zostały ranne, w tym dziecko – napisał szef charkowskiej administracji obwodowej.

Szef regionalnego departamentu obrony cywilnej w Charkowie Iwan Sokół powiedział wcześniej ukraińskiej telewizji publicznej Suspilna , że według wstępnych danych w budynek uderzył rosyjski pocisk Kalibr. „Według wstępnych informacji w hostelu mieszkało ponad 30 osób, w tym dzieci i emeryci” – powiedział Sokół.

prawa autorskie do wizerunku, Państwowe Pogotowie Ratunkowe Ukrainy

Szef regionalnej administracji wojskowej Oleg Sinegubow powiedział , że uderzenie zostało przeprowadzone przez rakietę Iskander, a wśród rannych jest 11-letnie dziecko. „Jedna osoba jest w ciężkim stanie, inni są hospitalizowani – w przeciętnym stanie” – pisze Sinegubov.

Oficjalny przedstawiciel charkowskiej prokuratury obwodowej Dmitrij Czubenko powiedział Suspilnemu, że zniszczony trzypiętrowy budynek to hostel, w którym mogą mieszkać również osoby z wadami słuchu. Według niego w momencie uderzenia było w nim „od 20 do 40 osób”.

Jednak Tamara, jedna z mieszkańców budynku, powiedziała mediom, że w wyniku uderzenia została bezdomna. „Była noc, cały dom tam był. Na trzecim piętrze było dużo starszych ludzi, środek domu zawalił się. W całym budynku było do 50 osób. „Ucierpiała moja sąsiadka Swietłana. Ten hostel to jeden długi korytarz, każdy ma swój pokój, na pewno jest 50 osób, jest nas czterech, którzy przeżyli, nikogo innego nie widujemy.”

Według burmistrza Charkowa Igora Terechowa „wszyscy, którzy zostali bezdomni po tym brutalnym ostrzale, mają już zapewnione mieszkanie”.

prawa autorskie do wizerunku, Państwowe Pogotowie Ratunkowe Ukrainy

Sinegubow twierdzi, że w hostelu nie było „obiektu wojskowego”, a wśród ofiar „wyłącznie cywile, w tym emeryci i dzieci”.

O ostrzale Charkowa skomentował już prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „Kiedy słyszysz o Charkowie Saltovka, to znowu jest ból. Ból całej Ukrainy. Ból Charkowa” – napisał. Zełenski nazwał ten incydent „podłym i cynicznym ciosem w cywilów, który nie ma uzasadnienia i pokazuje bezsilność agresora”.

Reprezentowani przez rosyjskie siły zbrojne nie skomentowali jeszcze ostatniego uderzenia na Charków.