Moskwę pokrywał smog z pożarów lasów w regionie Riazań. Zaleca się, aby maski wychodziły na zewnątrz

Moskwę pokrywał smog z pożarów lasów w regionie Riazań. Zaleca się, aby maski wychodziły na zewnątrz

18.08.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Moskwa

prawa autorskie do zdjęćMSKAGENCY

Moskwa i region moskiewski zostały pokryte smogiem z pożarów lasów w sąsiednim regionie Riazań. Drugiego dnia w mieście i regionie unosi się ostry zapach spalenizny, władze i eksperci radzą nie chodzić z dziećmi i wychodzić na ulicę w medycznych maskach. Jednocześnie nie spodziewają się powtórki z sytuacji kryzysowej z 2010 roku, kiedy Moskwa i sąsiednie regiony przez kilka tygodni nie miały czym oddychać.

W przeddzień dymu i zapachu spaleni narzekali mieszkańcy zachodnich, południowych i południowo-zachodnich dzielnic Moskwy, aw czwartek smog pokrył centrum rosyjskiej stolicy i północne dzielnice miasta. Powodem jest to, że w regionie Riazań płonie las o powierzchni 181 hektarów – figura ta została nazwana przez pełniącego obowiązki gubernatora Pawła Malkowa w czwartek rano.

Co mówią prognostycy pogody

Prognozy podają niekorzystną prognozę dotyczącą smogu, który okrył Moskwę. Według nich w ciągu najbliższych dwóch dni wiatr będzie nadal wiać z regionu Riazań, gdzie gaszone są pożary lasów. Opowiedział o tym TASS Jewgienij Tiszkowiec, przedstawiciel centrum pogodowego Fobos. Dlatego mgła w stolicy najwyraźniej będzie trwać.

„W powietrzu czuć ostry zapach spalenizny, widoczność jest słaba. Południowo-wschodni wiatr, niosący cząstki spalania z regionu Riazań, będzie trwał przez następne 36-48 godzin” – zacytował przedstawiciel Fobosa w telegramie Rise. Widoczność w Moskwie, według stacji meteorologicznych, spadła do 4-5 kilometrów.

„Teraz w ciągu dnia bryza wzrośnie i wszystko trochę rozproszy się w Moskwie” – powiedział Tishkovets RBC. „Jeśli chodzi o region stołeczny, sytuacja będzie dość trudna na południu i południowym wschodzie – to jest dzielnica Serpukhov, to dzielnica Kołomna, tu jest największe skupisko.

Zapach spalenizny będzie się tam utrzymywał jeszcze przez kilka dni z powodu upału i spokoju, zgodnie z prognozą w podmoskiewskim Ministerstwie Ekologii. Według Centrum Hydrometeorologicznego w czwartek w Moskwie spodziewane jest do +31. W piątek spodziewany jest +25-27, w regionie spadek do +23.

Ryazan i jego okolice również były w czwartek pokryte smogiem. Lokalne władze zalecają , aby jak najmniej przebywać na zewnątrz i używać mokrych masek wykonanych z gazy złożonej w pięć warstw.

Co doradzają lekarze

Rospotrebnadzor w czwartek rano wydał zalecenia dla mieszkańców Moskwy „w celu wyeliminowania ryzyka zatrucia produktami spalania”. Lekarze sanitarni powinni ograniczyć pobyt dzieci na placach zabaw, dorośli – ograniczyć aktywność fizyczną i uprawiać mniej sportów.

Agencja sugeruje również ponowne noszenie masek medycznych – ale nie z powodu nowej fali koronawirusa, ale po to, by nie wdychać dymu. Radzą też dużo pić – wodę mineralną, niesłodzoną dziką różę, sok z borówki brusznicy i zieloną herbatę.

„Te środki mają być mniej w powietrzu, w miarę możliwości używać systemów klimatyzacji, brać przepisane leki, powstrzymać się od aktywności fizycznej w powietrzu, płukać gardło i górne drogi oddechowe, nie zapominać o normalnym odżywianiu, reżimie nawadniania, witaminach i nie zawracać sobie głowę tym tematem” – poradził były szef Rospotrebnadzora Giennadij Oniszczenko.

Rospotrebnadzor również uspokaja: dzień wcześniej, 17 sierpnia, zawartość zanieczyszczeń nie przekroczyła jeszcze maksymalnych dopuszczalnych norm. „Sytuacja nie jest krytyczna, nie stwarza zagrożenia, chociaż powoduje dyskomfort” – powiedział Interfax Roman Vilfand, dyrektor naukowy Rosyjskiego Centrum Hydrometeorologicznego.

Kogo obwiniają władze i co robią

Rosleskhoz powiedział w czwartek rano, że „władze leśne” w regionie Riazań „przeoczyły sytuację z pożarami lasów” i „ukryły rzeczywiste obszary”, co nie pozwoliło na terminowe wysłanie tam pomocy.

Dzień wcześniej burmistrz stolicy Rosji Siergiej Sobianin napisał na swoim kanale Telegram, że Moskwa wysłała w rejon Riazań 240 strażaków i ratowników, 78 sztuk sprzętu i trzy helikoptery (a potem jeszcze dwa). Przewożą tam także strażaków z Mari El, a nawet z Syberii, wynika z komunikatu prasowego Federalnej Agencji Leśnictwa.

Obszar pożarów Riazań gwałtownie rośnie: jeśli gubernator dzień wcześniej oszacował go na 84,8 ha, to w piątek rano – już na 181 ha.

Nowy szef Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Aleksander Kurenkow poleciał helikopterem do regionu Riazań. Minister zasobów naturalnych i ekologii Aleksander Kozłow wysłał w to samo miejsce szefa Rosleschozu.

Co mówią eksperci

„Na pewno nie będzie powtórki z sytuacji z 2010 roku, kiedy cała Moskwa była w dymie, a wszystkie maksymalne dopuszczalne stężenia szkodliwych substancji zostały przekroczone” – zapewnia Vilfand.

Moskwie nie grozi powtórka smogu z 2010 roku, poinformowały Interfax służby monitoringu stanu leśnictwa w obwodzie moskiewskim.

Zapach spalenizny „spowodowany jest silnym wiatrem w kierunku Riazania”, wiatr przynosi masy powietrza z sąsiedniego regionu, gdzie toczy się walka z kilkoma ośrodkami dużych pożarów naturalnych, podało źródło agencji. Według niego najsilniejszy smog w 2010 roku był spowodowany głównie pożarami torfu w rejonie Moskwy, a teraz nie płoną.

To samo mówi Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych pod Moskwą: „Sytuacja w regionie moskiewskim jest pod kontrolą, odnotowuje się izolowane ogniska naturalnych pożarów, które są eliminowane tego samego dnia. Torfowiska są zalane, nie ma zagrożenia torfem pożary.”

prawa autorskie do zdjęćMSKAGENCY

„Klasa zagrożenia pożarowego jest teraz wysoka, ale nie awaryjna” – skomentował sytuację Vilfand – „Ważne jest, aby te pożary w regionie Riazań nie były torfem, trudno je ugasić, ale pożarami lasów, zarówno Rosleschoz, jak i Rosleskhoz. Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych bardzo intensywnie sobie z nimi radzi.”

W tym samym czasie torfowiska zapaliły się po przeciwnej stronie Moskwy – w regionie Włodzimierza. Ze stolicy wysłano tam do gaszenia 30 sztuk sprzętu i 90 ratowników, informuje RIA Novosti.

12 lat temu, kiedy Moskwa dusiła się od smogu w upale, we wschodniej części regionu moskiewskiego wybuchły nie tylko pożary torfu, ale także pożary na dużą skalę w sąsiednich regionach – w regionach Włodzimierza i Niżnego Nowogrodu. W szczególności całkowicie spalona wieś Niżny Nowogród Górna Vereya. Wtedy Władimir Putin – będąc premierem – zażądał zainstalowania w tej osadzie kamer, aby ze swojego biura obserwować odbudowę wsi.