W Finlandii z kursów wydalono Rosjanina, który protestował przeciwko wojnie. Jak to się stało?

W Finlandii z kursów wydalono Rosjanina, który protestował przeciwko wojnie. Jak to się stało?

17.08.2022 0 przez admin
  • Natalia Zotowa
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćSieć Tovarisheskaya

podpis pod zdjęciem,

Petr Trofimov (w środku) na akcjach w Finlandii

Uchodźca polityczny z Rosji Piotr Trofimow dowiedział się niedawno, że, jak się okazuje, zorganizował w Petersburgu protest antywojenny. A kiedy na kursach integracyjnych w Finlandii mówił o swojej antyputinowskiej pikiecie, poproszono go o odejście.

Działacz został oskarżony w Rosji na podstawie art. 20 ust. 2 o nieskoordynowane wiece. Funkcjonariusze organów ścigania zainteresowali się posadą Petersburga, zrobioną już z Finlandii, gdzie Trofimow mieszka już trzeci rok: „27.02. Powiedz nie wojnie o 16:00 na głównym placu waszego miasta”.

„Tak więc Trofimow, będąc organizatorem nielegalnej imprezy publicznej, <...> prowadził kampanię na rzecz nieokreślonego kręgu ludzi” – napisała policja w protokole (dostępnym dla BBC). Rajd.”

Wpis Trofimowa na Vkontakte ma 53 wyświetlenia i 3 polubienia.

Spór na kursach spawalniczych

52-letni Piotr Trofimow był działaczem Otwartej Rosji i Ruchu Wiosny, w 2019 roku został nominowany w Petersburgu na radnych miejskich Jabłoka.

Była to skandaliczna kampania z licznymi naruszeniami prawa: w okręgu wyborczym Trofimowa opozycja przegrała dopiero po rozliczeniu, które odbyło się za zamkniętymi drzwiami.

Po tych wyborach Peter opuścił kraj, podejrzewając, że w Rosji może zostać wszczęta przeciwko niemu sprawa karna. Działacz poprosił o azyl polityczny w Finlandii i go otrzymał.

Od tego czasu mieszka w Turku i uczestniczy w protestach: na rzecz Nawalnego, przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Teraz Trofimov w Rosji grozi grzywną w wysokości do 300 tysięcy rubli. Jednak rosyjskie kary nie ekscytują emigranta politycznego tak bardzo, jak jego sytuacja w Finlandii. Po pikiecie został wyrzucony z kursów integracyjnych w spawalnictwie.

„Mam kwalifikacje spawacza w Rosji, ale potrzebuję potwierdzenia moich kwalifikacji w Finlandii, co znacznie ułatwia znalezienie pracy” – wyjaśnił BBC Peter.

Dlatego poszedł na kursy integracyjne, gdzie języka, terminów zawodowych w języku fińskim i realiów pracy w Finlandii uczy się bezpośrednio w miejscu pracy: firmy współpracujące z kursami zabierają studentów na staż.

12 czerwca w Dzień Rosji Trofimow i jego towarzysze pikietowali do rosyjskiego konsulatu z cytatem Jurija Szewczuka: „Ojczyzna to nie dupa prezydenta” (za te słowa wypowiedziane na koncercie muzyk został ukarany grzywną, oskarżony o dyskredytowanie armii).

A następnego dnia na kursach aktywista, według niego, pokazał koledze zdjęcie z pikiety. Inny rosyjskojęzyczny kolega – według Petera nie stażysta, ale długoletni pracownik firmy – zaczął się z nim kłócić.

„Władimir powiedział, że wszyscy„ szczekamy ”, a Putin jest przystojny i całkowicie zgadza się z tym, co Putin robi zarówno w Federacji Rosyjskiej, jak i na Ukrainie” – opisuje Trofimov.

Od tego czasu codziennie kłócili się o wojnę, a dwa dni później Trofimov został poinformowany, że jego staż się skończył.

„Nie przeszkadzaj innym uczniom”

Rosjanin uznał to za dyskryminację i złożył skargę do inspekcji pracy.

Na pytania inspekcji szef firmy prowadzącej kursy dla imigrantów odpowiedział, że nie chodzi o polityczne stanowisko Piotra, ale o jego zachowanie w miejscu pracy: „W czasie studiów nie należy zakłócać pracy i spokoju innych uczniów, wywołując zaniepokojenie np. sporami o hokej, jesienne wędrówki ptaków czy politykę”.

Kursy uczą m.in. zachowania w zespole roboczym i umiejętności komunikowania się ze współpracownikami bez zakłócania atmosfery pracy – podkreślił.

Inspekcja uznała, że nikt nie naruszył praw Trofimowa.

Sama korespondentka BBC skontaktowała się z dyrektorem firmy organizującej kursy dla migrantów. Olli Pietila wyjaśnił, że staże dla studentów organizowane są we współpracy z firmami, a jeśli firmie coś się nie podoba, ma prawo w każdej chwili zakończyć staż.

Twierdzi, że w miejscu pracy ważne jest, aby nie prowokować kłótni.

„Prowadzimy wiele tak zwanych szkoleń integracyjnych dla imigrantów” – powiedział Pietila BBC. „Te grupy składają się ze studentów z różnych krajów. Mamy cały czas grupy, które mają zarówno szyitów, jak i sunnitów, studentów z Ukrainy i Z Rosji, z Iranu, z Iraku itd. Jest dla nas ważne, aby wszyscy ci studenci mogli mieszkać razem tutaj, w Finlandii”.

„Musi panować między uczniami wzajemny szacunek i zrozumienie” – podkreślił. „Straszne wojny i nieporozumienia między różnymi krajami, grupami religijnymi itp. nie mogą przyjść do naszej szkoły po uczniach”.