Sąd w Kijowie zastąpił dożywocie sierżanta Shishimarina na 15 lat

Sąd w Kijowie zastąpił dożywocie sierżanta Shishimarina na 15 lat

29.07.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Shishimarin w sądzie

prawa autorskie do zdjęćEPA /TASS

Kijowski Sąd Apelacyjny złagodził wyrok rosyjskiego wojskowego Vadima Shishimarina, skazanego za zamordowanie cywila na Sumach. Jego dożywocie zamieniono na 15 lat więzienia.

Sierżant Shishimarin, 21 lat, został pierwszym rosyjskim wojskowym, który stanął przed sądem od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

23 maja Sąd Salomona w Kijowie skazał go na dożywocie na podstawie artykułu „Naruszenie praw i zwyczajów wojennych”. Sąd uznał go winnym zamordowania 62-letniego mieszkańca wsi Czupachówka Aleksandra Szelipowa.

Już na pierwszym posiedzeniu sądu sierżant przyznał się do winy.

Pod koniec czerwca okazało się, że obrona Shishimarina złożyła apelację od jego wyroku.

Dlaczego próbowano Shishimarin?

Wydarzenia, które miały miejsce 28 lutego, według prokuratury rozwinęły się w następujący sposób: niedaleko wsi Grinchenkove ukraińskie wojsko rozbiło konwój, w którym znajdował się Shishimarin, po czym wraz z czterema innymi rosyjskimi wojskowymi zdobyli samochód jednego ludności cywilnej i skierował ją w stronę granicy.

Po drodze widzieli Szelipowa rozmawiającego przez telefon, a wojskowy Kufakow rozkazał Shishimarinowi zabić mężczyznę, aby nie poinformował o nich ukraińskich żołnierzy.

Shishimarin oddał do niego kilka strzałów z karabinu maszynowego, Szelipow zmarł od rany postrzałowej w głowę kilkadziesiąt metrów od swojego domu.

Już po zamordowaniu Szelipowa samochód z Shishimarin znalazł się pod ostrzałem, a wkrótce wraz z trzema innymi żołnierzami postanowili się poddać.

Obrońca Shishimarina Wiktor Owsiannikow upierał się w sądzie, że sierżant uległ naciskom dwóch osób, które uważał za swoich dowódców i przestrzegał przepisów rosyjskich sił zbrojnych. Według prawnika, 21-letni wojskowy wykonał rozkaz formalnie, mając nadzieję, że nie uderzy człowieka.

Według opowieści samego Shishimarina, kiedy usłyszał rozkaz otwarcia ognia, zawahał się i nie strzelił. Wtedy zwrócił się do niego Kufakow („nieznany”), który zaczął krzyczeć i żądać, by Shishimarin strzelał, bo inaczej byliby w niebezpieczeństwie.

„Nie chciałem go zabić. Strzeliłem, żeby uciec ode mnie” – powiedział Shishimarin w sądzie.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie skomentowało sytuacji z Shishimarinem. Kreml powołał się na brak informacji w sprawie.

Shishimarin, pochodzący z miasta Ust-Ilimsk w obwodzie irkuckim, służył jako dowódca drużyny w 4. Dywizji Pancernej Kantemirowskiej w obwodzie moskiewskim.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: