Rosja postanowiła jeszcze nie znosić ograniczeń walutowych dla obywateli. Czemu?

Rosja postanowiła jeszcze nie znosić ograniczeń walutowych dla obywateli. Czemu?

22.07.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Pieniądze

prawa autorskie do zdjęćDonat Sorokin/TASS

We wrześniu Bank Rosji rozszerzy ograniczenia dotyczące emisji gotówki – poinformowała szefowa banku centralnego Elwira Nabiullina. Rosyjski serwis BBC wyjaśnia, jakie ograniczenia pozostały i dlaczego.

„Decyzje nieprzyjaznych krajów […] o zakazie importu zagranicznej gotówki do Rosji pozostają w mocy, a jednocześnie nasze banki muszą być w stanie zapewnić wszystkim obywatelom ich prawa do wcześniej otwieranych kont walutowych i otrzymywania kwota mieszcząca się w dozwolonym limicie 10 000 dolarów […] I tak we wrześniu będziemy zmuszeni przedłużyć ograniczenia, które wprowadziliśmy na początku marca” – powiedział Nabiullina.

Ograniczenia walutowe, wprowadzone w czasie gwałtownej deprecjacji rubla w związku z wojną z Ukrainą, miały wygasnąć 9 września. Początkowo Bank Centralny po prostu zamknął bankom możliwość sprzedaży gotówki Rosjanom, ale potem ograniczenia były kilkakrotnie łagodzone. Obecne środki wyglądają tak:

  • Banki mogą sprzedawać obywatelom dolary i euro, które wpłynęły do kasy od 9 kwietnia 2022 roku. Wszystkie inne waluty banki mogą sprzedawać bez ograniczeń.
  • Istnieją również ograniczenia dotyczące wypłacania waluty z bankomatów. Jeśli konto zostało otwarte przed 9 marca, obywatele będą mogli wypłacić z niego kwotę do 10 tysięcy dolarów lub równowartość w euro. Wszystko powyżej limitu można otrzymać w rublach.
  • Jeśli waluta została otrzymana na kontach później niż 9 marca, można ją wypłacić tylko w rublach.

Nabiullina dość dosadnie wyjaśniła, dlaczego te ograniczenia pozostają – waluta gotówkowa nie może być importowana do Rosji z powodu sankcji.

Rzeczywiście, ograniczenia te są wyszczególnione na listach sankcji UE i Stanów Zjednoczonych, z wyjątkiem ludności, która eksportuje niewielkie ilości waluty obcej z krajów zachodnich na własny użytek.

Kraj po prostu nie może nigdzie zdobyć nowej waluty gotówkowej, co oznacza, że banki i Bank Centralny próbują ratować to, co mają.

„Nie mamy powodu, by oczekiwać, że sytuacja z napływem waluty obcej do naszego kraju ulegnie zmianie” – wyjaśnił Nabiullina.

W ten sposób Bank Centralny stara się utrzymać rezerwy gotówkowe banków. Jest to ważne, choćby dlatego, że banknotów gotówkowych nie można zamrozić sankcjami.

A co z kursem rubla?

Ta decyzja Banku Centralnego na pierwszy rzut oka może zaprzeczyć temu, co dzieje się z kursem rubla na giełdzie iw aplikacjach bankowych: utrzymuje się on na rekordowo wysokich poziomach od kilku miesięcy.

W piątek wieczorem dolar na moskiewskiej giełdzie był wart prawie 58 rubli, a euro prawie 59 rubli. W aplikacjach bankowych stawka jest wyższa: dolar kosztuje około 61-65 rubli, w zależności od banku, a euro – 62-67 rubli.

Jednak w aplikacjach bankowych można kupić tylko wirtualną walutę, z którą tak naprawdę nic nie można zrobić w Rosji ze względu na same ograniczenia, które rozszerzył Bank Centralny.

Rosyjskie karty nie działają za granicą – tam też tych pieniędzy nie można wydać.

Tak więc waluta kupowana w aplikacjach bankowych po prostu leży na kontach, a wiele banków już zaczęło pobierać prowizję za swoją obsługę.

Obecnie rubel pozostaje silny, głównie ze względu na niski popyt na taką wirtualną walutę – przechowywanie w niej pieniędzy nie jest zbyt opłacalne, a biznes nie kupuje jej hurtowo, aby płacić za towary i usługi. Chociaż Nabiullina w piątek ogłosiła przywrócenie importu.

Jednocześnie dochody z eksportu (które najczęściej przychodzą za pośrednictwem banków, a nie w gotówce) pozostają wysokie.

Tak mocny rubel też nie jest zbyt opłacalny dla władz. Z tego powodu wpływy budżetowe ze sprzedaży ropy i gazu są niższe. Firmy otrzymują pieniądze w obcej walucie na swoje konta, następnie sprzedają tę walutę na giełdzie, a podatki płacą w rublach – odpowiednio im niższy kurs rubla, tym wyższy dochód.

Silny rubel utrudnia też obrót do Azji, ponieważ rosyjskie produkty są zbyt drogie. Na przykład Aleksey Mordashov, właściciel firmy Siewierstal, narzekał na to – on i jego firma są pod sankcjami USA, a reorientacja na rynki azjatyckie jest dla nich kluczowa.

Rząd już dyskutuje o możliwych interwencjach walutowych w celu obniżenia kursu rubla. Jednak w piątek Nabiullina poinformowała, że nie podjęto jeszcze żadnej decyzji i jest za wcześnie, aby mówić o jakichkolwiek parametrach takich zakupów.

Analitycy przewidują, że rubel nadal zacznie słabnąć, ale nie będzie upadku. W BCS na przykład spodziewają się, że w niedalekiej przyszłości dolar może umocnić się do 65 rubli, a do końca roku do 70 rubli.

Ekonomista Loko-Invest Dmitrij Polevoy przewiduje, że w przyszłym tygodniu dolar może powrócić do 60 rubli.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: