Niemcy pilnie szukają zamiennika dla rosyjskiego gazu, obawiając się jego zamknięcia

Niemcy pilnie szukają zamiennika dla rosyjskiego gazu, obawiając się jego zamknięcia

21.07.2022 0 przez admin
  • Jenny Hill
  • Korespondent BBC w Berlinie

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Niemcy obiecały całkowite zaprzestanie spalania węgla, ale teraz kraj musi ponownie uruchomić niedawno zamknięte elektrownie węglowe

Claudia Kaemfert, czołowa niemiecka ekspertka ds. energii, mówi, że jej życie ostatnio bardziej przypominało koszmar. Ale co najgorsze, przewidziała to.

Kemfert, która pracuje w Niemieckim Instytucie Badań Gospodarczych (DIW), mówi, że od 15 lat ostrzega polityków i zwykłych Niemców, że Niemcy są zbyt zależne od rosyjskich zasobów energetycznych. Zaapelowała do władz o znalezienie innych dostawców i skupienie się na odnawialnych źródłach energii.

W szczególności Kemfert kategorycznie sprzeciwiał się budowie gazociągu Nord Stream 1, przez który Niemcy odbierają lwią część gazu.

„Przez te 15 lat powtarzałam to samo – w kółko. W nadziei, że nigdy nie skończymy tam, gdzie teraz skończyliśmy” – ubolewa.

Decyzja Władimira Putina, która skutecznie zamieniła gazociąg w narzędzie szantażu, pogrążyła Niemcy w chaosie. Moskwa twierdzi, że lipcowe przerwy w dostawach gazu, a następnie ich całkowite wstrzymanie, spowodowane były koniecznością naprawy sprzętu, ale nikt w Niemczech w to nie wierzy.

Jeszcze mniej osób uważa, że na Rosji można polegać, jeśli chodzi o dostawy niezbędnego gazu na zimę.

Koalicyjny rząd kraju walczy o zapewnienie alternatywnych dostaw energii. Planowana jest budowa kilku pływających terminali do odbioru skroplonego gazu ziemnego (LNG). Negocjuj dostawy z innymi krajami, takimi jak Katar.

Zdjęcia niemieckiego ministra gospodarki Roberta Habecka ściskającego sobie dłoń na Bliskim Wschodzie w nadziei na zakup paliw kopalnych spotkały się w domu z drwinami: reprezentuje on Partię Zielonych w rządzie.

Rząd naprawdę musiał zrewidować niektóre ze swoich planów i wytycznych.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

W środę Komisja Europejska wezwała wszystkie 27 krajów Unii do zmniejszenia zużycia gazu o 15% do marca 2023 roku.

W Niemczech trwa zażarta debata, czy kontynuować likwidację elektrowni jądrowych – Zieloni, członkowie koalicyjnego rządu Olafa Scholza, kategorycznie sprzeciwiają się energetyce jądrowej.

Mimo złożonej przez Berlin obietnicy całkowitego zaniechania spalania węgla, w kraju uruchamiane są wcześniej blokowane elektrownie, choć nawet Habek nazywa tę decyzję „przygnębiającą”.

Dlatego powietrze w terminalu w Duisburgu nad brzegiem Renu jest przesycone pyłem węglowym. Coraz częściej przypływają tu barki załadowane czarnymi hałdami węgla.

Zwiększony popyt na transport węgla trafia w ręce firm transportowych: zamówienia z trudem mogą być realizowane na czas. Jednak menedżerka HGK Shipping Martina Becker wygląda na zaniepokojoną.

„Oczywiście dobrze, że jest tak dużo zamówień na transport drogą wodną, ale to jest cienki lód. Z powodu braku gazu możemy wkrótce zamknąć przedsiębiorstwa, a wtedy będziemy mieli recesję” narzeka.

Liderzy branży przyznają, że jest to niestety bardzo realistyczny scenariusz. Mówią, że bez rosyjskiego gazu kraj poniesie katastrofalne konsekwencje.

podpis pod zdjęciem,

Sam węgiel nie rozwiąże problemu niedoboru energii w Niemczech

Trwa dyskusja nad propozycją, aby umożliwić firmom licytację nadwyżki gazu. Ale kiedy trwają dyskusje, kończy się cenny czas,

Pomimo bezprecedensowego upału w Europie wszyscy myślą tylko o zimie.

Magazyny gazu w Niemczech są zapełnione w 66%, ale zdaniem ekspertów, aby mieć normalny sezon grzewczy, 80-90% magazynów musi być zapełnione na początku.

Niemiecki rząd zachęca wszystkich do oszczędzania energii, a nawet zachęca do spędzania mniej czasu na gorących prysznicach. Kraj ma drugi poziom zagrożenia – trzeci grozi wprowadzeniem kwot energetycznych.

Wszystko to pogłębiło obawy Roberta Tepesa, którego biznes hotelowy jeszcze w pełni nie podniósł się z pandemii.

W swojej hotelowej kuchni – otoczonej skwierczącymi patelniami pachnącymi grillowanym mięsem – mówi mi, że bez gazu biznes hotelowo-restauracyjny się skończył.

„Jeśli przestaniemy dostawać gaz, nie będziemy mogli gotować. Kuchnie będą musiały zostać zamknięte, po prostu nic nie można z tym zrobić” – mówi Tepes.

Niemcy wiedzą na pewno, że energia będzie bardzo, bardzo droga. Tepes jest przekonany, że doprowadzi to do katastrofy gospodarczej: biznes po prostu nie będzie w stanie przenieść wszystkich kosztów na konsumenta.

„Przed kruczem co kwartał płaciliśmy około 2000 euro za gaz”, wyjaśnia hotelarz. „Kilka miesięcy temu, kiedy po raz ostatni napełnialiśmy magazyn, zapłaciliśmy już 5000. Co się stanie za kolejne dwa miesiące? co mnie najbardziej martwi.”

Oczywiście brak gazu to nie tylko problem Niemiec. Ale ponieważ ten kraj jest bardziej uzależniony od rosyjskiego gazu niż inni członkowie UE, bardziej niż kiedykolwiek liczy na solidarność sojuszników. Ponadto, jeśli Niemcy pogrążą się w recesji, to oczywiście pociągnie za sobą resztę Europy.

podpis pod zdjęciem,

Robert Tepes obawia się, że kryzys energetyczny doprowadzi do ruiny działalność restauracyjną i hotelarską

Claudia Kemfert wskazuje jednak na wyniki obliczeń eksperckich, według których nawet jeśli Rosja w końcu zakręci zawór, przy odpowiedniej oszczędności i rozsądnym zużyciu paliwa, Niemcy i tak przetrwają kolejną zimę.

– Źle będzie, jeśli będziemy źle przygotowani. Musimy importować gaz z innych źródeł, konieczna jest dalsza dywersyfikacja importu – podsumowuje ekspert.

„Musimy jak najbardziej wypełnić magazyny, zacząć oszczędzać energię i zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz, starając się zwiększyć ilość energii ze źródeł odnawialnych”.

Wielu w Niemczech liczy na energię odnawialną i zmniejszenie popytu.

Większość Europy próbuje teraz zejść z rosyjskiej igły energetycznej, aby odciąć dopływ dochodów z ropy, przez które Putin finansuje wojnę na Ukrainie.

I pomimo nacisków niemieckich ministrów na tymczasowe zwiększenie zużycia węgla, w kraju istnieje wola polityczna i rosnąca presja społeczna, by przeciwstawić się zmianom klimatycznym.

Prezydent Rosji wciąż ma szansę pogrążyć kraje Zachodu w chaosie politycznym i gospodarczym. A teraz wiele zależy od tego, jak kraje takie jak Niemcy i bloki polityczne, takie jak Unia Europejska, odpowiedzą na to wyzwanie.

Jest jednak całkiem możliwe, że Putin, ograniczając dostawy energii, bezwiednie jeszcze silniej zjednoczy kraje UE i zmusi Europę do zaprzestania uzależnienia nie tylko od rosyjskich surowców energetycznych, ale także paliw kopalnych w ogóle. Na zawsze.