Francuskie żony dżihadystów z Syrii wróciły jednak do ojczyzny. Dlaczego Macron zmienił zdanie i co się z nimi dalej stanie?

Francuskie żony dżihadystów z Syrii wróciły jednak do ojczyzny. Dlaczego Macron zmienił zdanie i co się z nimi dalej stanie?

14.07.2022 0 przez admin
  • Olga Prosvirova
  • Rosyjski serwis BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Francja tradycyjnie sprzeciwiała się powrotowi kobiet należących do Państwa Islamskiego, ale niespodziewanie przeprowadziła na największą skalę repatriację z Syrii. Do domu wróciło 16 matek i 35 nieletnich. Wszystkie kobiety we Francji natychmiast trafiły do aresztu. Co kryje się za zmianą polityki francuskiej?

Państwo Islamskie jest organizacją terrorystyczną zakazaną w Rosji i innych krajach .

Od gimnastyki do IG

Emily Koenig urodziła się w małym miasteczku w Bretanii w północno-zachodniej Francji. Jej ojciec, miejscowy żandarm, opuścił rodzinę, gdy Emily miała dwa lata. Mimo to Emily do końca z miłością mówiła o swoim ojcu. Matka Königa była sama w wychowywaniu Emily i jej trojga starszych dzieci.

W szkole Emily uprawiała gimnastykę, mówią, że była w tym dobra, ale musiała zrezygnować z powodu kontuzji kolana. Nie skończyła szkoły – zamiast tego poszła do pracy.

W wieku 17 lat Emily Koenig zainteresowała się religią i przeszła na islam. Później wyrzucała sobie, że nawet potem przez jakiś czas pracowała w nocnym klubie i zażywała narkotyki. Wkrótce poślubiła Algierczyka i miała dwoje dzieci. Znajomi Königa powiedzieli później, że jej mąż znęcał się nad nią, a następnie trafił do więzienia za handel narkotykami. Emily rozwiodła się z mężem.

Nie lubiła życia we Francji. Twierdziła, że wielokrotnie spotykała się z grubiaństwem i obelgami z powodu swojego ubioru – kobieta miała na sobie czarną abaję i nikab – nakrycie głowy z wąskim rozcięciem na oczy. W 2011 roku Francja zakazała zakrywania twarzy na ulicach, w transporcie publicznym i instytucjach publicznych. Ale według wspomnień znajomych Koenig był tylko zadowolony, że wystąpił przeciwko systemowi. Już wtedy aktywnie komunikowała się z radykalnymi islamistami.

Socjolog Raphael Liogier, który spotkał Koeniga, wspominał: „Uderzyło mnie, że miała bardziej radykalną postawę niż inne kobiety, które wstąpiły w szeregi organizacji terrorystycznych.

Prawa autorskie do obrazu Biuro prasowe YPG

podpis pod zdjęciem,

Emily Koenig

W 2012 roku, pozostawiając dwoje dzieci we Francji, 27-letnia Emily Koenig wyjechała do Syrii. Agnes de Feo, inna socjolog, która przeprowadziła kiedyś wywiad z Koenigiem, powiedziała , że w przeciwieństwie do wielu kobiet, które wyjechały do Syrii, Koenig zrobiła to sama, a nie pod wpływem męża lub chłopaka.

W Syrii Koenig stał się bronią propagandową Państwa Islamskiego, zamieszczając liczne filmy w mediach społecznościowych. W jednym z filmów, ze strzelbą bojową w rękach, wzywa do wsparcia ISIS. Z drugiej strony kieruje do swoich dzieci wiadomości propagandowe. Według ONZ z Syrii Koenig wielokrotnie dzwonił do przyjaciół we Francji i wzywał ich do przeprowadzenia ataków terrorystycznych.

Koenig jest znany we Francji tak samo jak Shamima Begum w Wielkiej Brytanii. Jest wymieniona jako terrorystka i jest objęta sankcjami zarówno ONZ, jak i Stanów Zjednoczonych.

Mimo to Koenig znalazła się wśród 16 kobiet, które Francja wróciła do domu. Podczas pobytu w Syrii 37-letnia już Emily Koenig urodziła pięcioro dzieci i dwukrotnie została wdową.

Misja nie powiodła się

W lipcu Francja repatriowała także Francuzów, którzy byli w obozach dla dżihadystów w niewoli Państwa Islamskiego, i ich rodzin. Do Paryża przyleciało 35 nieletnich i 16 kobiet.

Źródło France-Presse twierdzi, że wszystkie kobiety zostały natychmiast aresztowane – co najmniej osiem z nich znajdowało się wcześniej na federalnej liście poszukiwanych we Francji, a dla pozostałych wydano nakazy aresztowania. Dzieci zostały przekazane władzom opiekuńczym.

Francja przez wiele lat opierała się powrotowi swoich obywateli z Syrii – nie chcieli tego nie tylko politycy, ale i społeczeństwo. Francja ledwo przeżyła ataki terrorystyczne z 2015 roku, kiedy dżihadyści niemal jednocześnie strzelali do kilku restauracji, w sali koncertowej Bataclan doszło do masakry, a w pobliżu stadionu Stade de France wybuchły eksplozje. Zginęło 130 osób – to największa liczba ofiar ataków terrorystycznych w historii kraju.

Państwo Islamskie przyznało się do ataków. Nieco później okazało się, że kilku napastników to Europejczycy, którzy kiedyś wyjechali do ISIS, po czym wrócili do Europy.

W ostatnich latach obrońcy praw człowieka krytykowali Francję za bezczynność i niechęć do powrotu obywateli. Francja odpowiedziała, że będzie rozpatrywać każdą sprawę osobno, czasami zwracając kilkoro dzieci, ale ignorując prośby rodzin, które błagały o powrót córek do ojczyzny.

Francja coraz bardziej wyróżnia się na tle innych krajów europejskich, mówi Letta Tyler, ekspert ds. zwalczania terroryzmu w Human Rights Watch.

„Inne kraje zaczęły aktywnie eksportować swoich obywateli. Tylko w tym roku Albania, Austria, Belgia, Dania, Niemcy, Holandia, Rosja, Szwecja i Wielka Brytania repatriowały własnych. Austria wróciła do domu dziesiątki osób, Niemcy 37” – mówi Tyler .

Z kolei Francja od 2016 roku wyprowadziła z Syrii 126 małoletnich dzieci. „Chociaż obecna repatriacja to świetna wiadomość, trudno powiedzieć, że misja została zakończona” – mówi Letta Tyler. „Francja musi pokazać, że rzeczywiście zmieniła swoją strategię i zabrać resztę swoich obywateli. byłoby właściwe.”

Według różnych źródeł w kurdyjskich obozach w północno-wschodniej Syrii wciąż przetrzymywanych jest od 150 do 200 francuskich dzieci i 70-80 kobiet. Około 60 kolejnych Francuzów przebywa w przepełnionych więzieniach.

„Ponad 40 000 mężczyzn, kobiet i dzieci z 60 krajów na całym świecie jest przetrzymywanych w takich obozach i więzieniach. Żaden z nich nie przeszedł należytego procesu, co jest rażącym naruszeniem ich podstawowych praw”, mówi Letta Tyler z HRW.

Po wyborach

Zmiana nastrojów francuskich władz jest bezpośrednio związana z wyborami, które odbyły się w tym kraju – powiedział BBC francuski polityk, który prosił o zachowanie anonimowości.

Miesiące poprzedzające ostatnie wybory prezydenckie okazały się niezwykle trudne dla prezydenta Emmanuela Macrona. Pod koniec zeszłego roku do dymisji podała się Angela Merkel, nazywana bez przesady przywódczynią Europy. Macron, jego główny partner strategiczny, został na chwilę sam. Europejczycy, przyzwyczajeni do tego, że Merkel gwarantowała przewidywalność i miała talent do wychodzenia z najtrudniejszych sytuacji, stali się nieufni. Sytuację pogorszyła wewnętrzna konkurencja w kraju – rywalka Macrona w wyborach Marine Le Pen konsekwentnie osiągała wysokie wyniki w sondażach opinii publicznej. A w lutym wybuchła wojna na Ukrainie.

W tej sytuacji Macron nie chciał ryzykować wyborów – powrót żon dżihadystów z Syrii nie doda mu punktów. W kwietniu Macron wygrał drugą turę wyborów, stając się pierwszym prezydentem Francji, który został ponownie wybrany od 20 lat.

Ponadto, w przeciwieństwie do niektórych krajów, które wypuszczają kobiety, które wróciły z Syrii, zostały one natychmiast zatrzymane we Francji – ma to przekonać Francuzów, że nie ma niebezpieczeństwa, mówi źródło BBC.

podpis pod zdjęciem,

Francja zmieniła swoją strategię po wyborach

Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego Francja zaczęła zajmować się tą kwestią. Vera Mironova, badaczka organizacji terrorystycznych, mówi, że według jej informacji obozy dla żon bojowników IS rozpoczęły się oczyszczanie: „Wielu jest poddawanych ekstradycji. Byli tam przetrzymywani zbyt długo. Teraz chcą zamknij coś, zredukuj coś, utrzymaj w obecnej formie.

Zmiany w obozach rzeczywiście zachodzą, potwierdza Letta Tyler, która w maju odwiedziła dwa główne obozy, Al-Hol i Roj.

„Teraz trwa ekspansja obozu Roj, który zawsze był mniejszy niż Al-Hol. Kobiety i dzieci uważane za umiarkowane w swoich poglądach są tam przenoszone z Al-Hol, gdzie panuje przemoc, grabieże i gdzie kontrola „państwa islamskiego” jest silna. „Ale nawet „bezpieczniejszy” obóz Roż nie jest w rzeczywistości jednym. Warunki tam nie spełniają minimalnych standardów. Woda jest często brudna, choroby są powszechne, a edukacja nieodpowiednia Rehabilitacja jest niemożliwa w tych obozach – mówi Tyler.

Teraz tylko w Al-Hol, na obszarze trzech kilometrów kwadratowych, mieszka 55 tys. osób, w tym Syryjczycy, Irakijczycy i obywatele krajów trzecich.

„Do ostatniej chwili były dwa kraje, które nie chciały za nic zwrócić tych kobiet – to Francja i Tadżykistan. Ale teraz nawet Tadżycy się przeprowadzają” – zauważa Vera Mironova.

niebezpieczeństwa

Większość kobiet, które wyjechały do „Państwa Islamskiego”, opowiada podobne historie: rzekomo muzułmańskie kobiety nie miały wielkiego wyboru, wyjechały do swoich mężów, nie wiedząc, co ich czeka w Syrii. Kobiety mówią, że przez lata swojego życia w ISIS nigdy nie widziały broni, zostały w domu i wychowały swoje dzieci. Piszą do matek, że marzą o powrocie do domu i normalnym życiu, że się zawiodły i popełniły błąd.

Letta Tyler z HRW uważa, że prawda jest gdzieś pośrodku.

„Wiele kobiet przechodzi z ofiary w sprawczynię. Niektóre z nich były jeszcze dziećmi, kiedy wyjechały do północno-wschodniej Syrii. Wiele z nich trafiło do tak zwanego „kalifatu” i faktycznie zostały zamknięte w swoich domach. Były wykorzystywane przez swoich mężów z IS. , poszedł do więzienia, jeśli próbował uzyskać rozwód lub uciec – mówi Tyler.

Uważa, że każdą kobietę należy oceniać indywidualnie, bez prób stygmatyzacji wszystkich naraz.

„Francja ma solidny system sądownictwa karnego. Kraj właśnie ścigał 20 osób za ataki w Paryżu w 2015 roku. Eksperci ds. Bezpieczeństwa i działacze na rzecz praw człowieka wielokrotnie ostrzegali Francję i inne kraje, że pozostawienie swoich obywateli w północno-wschodniej Syrii jest znacznie większym ryzykiem.” ” Tam, gdzie ci ludzie mogą uciec, a dzieci mogą być rekrutowane przez IS. Jeśli nadal będziemy zrzucać odpowiedzialność na innych, Francja nie stanie się bezpieczniejsza. Zamiast tego IS będzie miało tylko większe szanse na rekrutację, w tym dzieci, których nie można ukarać za zbrodnie ich rodzice.” , mówi Tyler.

prawa autorskie do zdjęćReuters

Ale wielu w Europie wciąż widzi problem – i ten problem jest właśnie w sprawiedliwości. Aby skazać te kobiety, prokuratura musi zbudować solidną bazę dowodową: w każdym przypadku indywidualną. Ale w praktyce bardzo trudno jest zbadać potencjalne przestępstwa popełnione wiele lat temu tysiące kilometrów od domu.

Na przykład w Rosji kilka kobiet, które wróciły z obozów syryjskich, zostało skazanych na karę więzienia, ale z opóźnieniem do ukończenia przez dzieci 18 lat. A w Czeczenii prawo w ogóle nie ścigało kobiet. Ekspert Vera Mironova widzi w tym poważny problem.

„Nie ma takich osób, które„ wyjechały do męża ”, jeśli są pełnoletnie. Wszyscy doskonale wiedzieli, dokąd jadą. Osobiście znam tylko jeden naprawdę zagmatwany przypadek, w którym dziewczyna miała 15 lat w momencie wejścia, ” mówi Mironova.

Według niej większość dziennikarzy otrzymuje informacje od matek tych kobiet, a matki dramatyzują: „Moja nieszczęsna dziewczyna zgubiła się w Mosulu”.

„Mówię im tak: dziewczyny w Mosulu się nie zgubiły. Jak dotarła tam przez pięć granic? Jej mąż, jak mówi, zabrał ją. Wolność robienia tego, co kiedyś robiły: zbierania funduszy, rekrutacji i pomocy logistycznej dla mężczyzn. W niektórych krajach nie są jeszcze pozbawieni praw rodzicielskich. Mieszkam w USA, jeśli zostawisz dziecko samo w domu, to jesteś pozbawiony praw rodzicielskich. A tutaj kobieta jest nielegalna zabrała dzieci do Syrii, żeby dołączyć do terrorysty Widzę ich korespondencję, w której mówią: naszym jedynym zadaniem jest takie wychowanie dzieci, aby pomściły zmarłych ojców.

prawa autorskie do zdjęćReuters

Bez względu na stopień radykalizacji żon dżihadystów, obrońcy praw człowieka nalegają, aby kraje przyjmowały z powrotem swoich obywateli. Obozy Al-Khol i Rozh są strzeżone przez Kurdów: nawet gdyby chcieli sądzić kobiety, to zdanie nigdy nie zostałoby uznane przez społeczność światową. W obozach kobiety znajdują się w legalnej otchłani.

W zeszłym roku Francuzka przebywająca w obozie Roge zmarła z powodu powikłań związanych z ciężką postacią cukrzycy. W ostatnich miesiącach życia wielokrotnie zwracała się za pośrednictwem swoich prawników do władz francuskich z prośbą o zabranie jej na leczenie. Kobieta zostawiła sześcioletnią córkę – teraz dziewczyna została wywieziona do Francji.

Prawnicy powracających kobiet twierdzą, że wszystkie są gotowe do współpracy z organami ścigania i szczegółowego odpowiadania na pytania ze śledztwa. Emmanuel Dowd, prawnik Emily Konig, obiecał wcześniej, że nie będzie uciekinierką przed wymiarem sprawiedliwości i marzy o powrocie do normalnego życia poprzez wychowywanie dzieci.

Sama Koenig w wywiadzie dla France Presse w zeszłym roku powiedziała: „Jestem w więzieniu od czterech lat, trzeba to wziąć pod uwagę. Nie rozumiem, dlaczego miałabym iść do więzienia. To niesprawiedliwe. Nie zrobiłem tego. robić nic. nikogo nie zastrzeliłem. Byłam gospodynią domową”.