Tysiące maszerują przed Białym Domem o prawa do aborcji

Tysiące maszerują przed Białym Domem o prawa do aborcji

10.07.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Demonstranci

prawa autorskie do zdjęćEPA

podpis pod zdjęciem,

Protestujący w Białym Domu

Tysiące ludzi zgromadziło się w sobotę w Waszyngtonie, aby zaprotestować przeciwko decyzji Sądu Najwyższego USA z czerwca, która uchyliła orzeczenie Roe przeciwko Wade w sprawie prawa kobiet do aborcji.

Według organizatorów na protest przybyło około 10 000 osób z całych Stanów Zjednoczonych.

„Nie ma dla mnie nic ważniejszego niż walka o to – autonomia ciała jest naszym podstawowym prawem” – powiedziała Lauren Pierce, 33-letnia prawniczka z Dallas.

W Teksasie, gdzie urodził się Pierce, aborcja jest już nielegalna. W ponad dziesięciu stanach oczekiwany jest zakaz.

Działacze przeciw aborcji, z których wielu postrzega to jako „morderstwo”, z zadowoleniem przyjęli decyzję sądu i widzieli w niej okazję do zakazania aborcji w innych stanach.

Według Instytutu Guttmachera (organizacji badawczej, która opowiada się za wyborem reprodukcyjnym), kobiety z Teksasu, które chcą przerwać ciążę w ciągu pierwszych 20 tygodni, muszą teraz przebyć średnio 400 km.

– Zostaliśmy zamknięci – mówi z oburzeniem Pierce.

podpis pod zdjęciem,

Deszcz nie powstrzymał protestujących w sobotę

Pierce, podobnie jak wielu innych zgromadzonych w Białym Domu, jest niezadowolony z administracji prezydenta Joe Bidena, która ich zdaniem niewiele robi, aby chronić prawa kobiet do aborcji. W czasie protestu wzmianka o Partii Demokratycznej wywołała niemal tyle samo kpin, co wzmianka o republikanach.

W piątek, pod presją przeciwników zakazu, Biden podpisał dekret nakazujący Departamentowi Zdrowia USA zapewnienie dostępu do aborcji medycznej i antykoncepcji awaryjnej, a także gwarancje prywatności pacjentów.

Podpis wideo,

Dlaczego rząd musi kontrolować aborcję? Tło

Jednak władza prezydenta jest ograniczona. Nie może zmusić Kongresu Stanów Zjednoczonych do uchwalenia ustawy ani do unieważnienia decyzji Sądu Najwyższego, w której sześć z dziewięciu mandatów należy do konserwatystów.

„Wiemy, że jego władza jest ograniczona, ale chcemy, aby przeforsował tę władzę do granic możliwości” – powiedziała Rachel O’Leary Carmona, dyrektor wykonawczy organizacji pozarządowej Marsz Kobiet. Choć przyznała, że to, co zrobił Biden, można już uznać za ważny krok.

„Zachęcamy prezydenta Bidena do dalszego podejmowania kroków w celu ochrony aborcji na szczeblu krajowym” – dodała.

Wielu zwolenników prawa wyboru uważa jednak, że administracja Bidena nie zrobiła wystarczająco dużo. „Po raz pierwszy odebrano konstytucyjne prawo” – powiedziała 56-letnia Helen Miller z Wirginii. „Jesteśmy tu dla naszych córek, naszych dzieci, naszego życia”.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Niektórzy protestujący uważają, że administracja Bidena nie w pełni wykorzystała swoje uprawnienia

Oczekuje się, że w nadchodzących tygodniach około 40 milionów kobiet w wieku rozrodczym straci dostęp do aborcji w Stanach Zjednoczonych.

75-letnia Joanne Morris wzięła udział w proteście w Białym Domu na wózku inwalidzkim, trzymając kartonowy plakat „Ten boomer wierzy w wybór i wolność”. Przyjechała do Waszyngtonu z Pensylwanii z córką i powiedziała, że zrobiła to dla dobra swojej 16-letniej wnuczki.

podpis pod zdjęciem,

Protestujący w każdym wieku zgromadzeni przed Białym Domem

„Chcę, żeby miała taki sam wybór jak ja” – powiedział Morris.

Jest emerytowaną pielęgniarką i miała 26 lat, kiedy Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych podtrzymał federalne prawo do aborcji. Powiedziała, że nie wierzy, że dożyje przewrócenia sprawy Roe v. Wade.

„Wygląda na to, że kraj zmierza w złym kierunku” – podsumowała kobieta.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: