Dlaczego świat arabski myśli, że demokracja oznacza słabą gospodarkę

Dlaczego świat arabski myśli, że demokracja oznacza słabą gospodarkę

10.07.2022 0 przez admin
  • Jesse Williams, Sarah Habershon i Becky Dale
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Nowy szeroko zakrojony sondaż opinii publicznej pokazał, że obywatele świata arabskiego tracą wiarę w to, że demokracja może przynieść stabilność na Bliskim Wschodzie iw Afryce Północnej.

Wzięło w nim udział 23 000 osób z dziewięciu krajów i terytoriów palestyńskich. Badanie zostało przeprowadzone przez Arab Barometer, organizację badającą opinię publiczną, dla BBC News Arabic.

Barometr Świata Arabskiego opiera się na Uniwersytecie Princeton w USA. Badanie zostało przeprowadzone od końca 2021 do wiosny 2022 we współpracy z ośrodkami badań opinii publicznej na Bliskim Wschodzie iw Afryce Północnej.

Większość badanych zgodziła się ze stwierdzeniem, że demokracja nie sprzyja silnej gospodarce.

Ankieta została przeprowadzona nieco ponad 10 lat po wydarzeniach, które przeszły do historii jako „arabska wiosna”, której celem były demokratyczne przemiany w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Dwa lata po protestach tylko jeden z tych krajów, Tunezja, pozostała demokratyczna, ale nawet tam dyskutowana jest nowa konstytucja, która, jeśli zostanie przyjęta, zmieni Tunezję w państwo autorytarne.

Dyrektor Barometru Świata Arabskiego, Michael Robbins, zauważył, że od czasu ostatniego badania w latach 2018-19 nastąpiła wyraźna zmiana poglądów na temat demokracji w regionie.

„Rośnie świadomość, że demokracja nie jest ani idealną formą rządów, ani panaceum” – powiedział. „Widzimy, że we wszystkich krajach regionu ludzie głodują, dosłownie nie starcza im pieniędzy na chleb i nie nie tak jak ich systemy rządów”.

W większości badanych krajów ponad połowa respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że demokracja nie sprzyja silnej gospodarce.

W każdym kraju ponad połowa osób, które wzięły udział w badaniu, w pełni lub częściowo zgadza się, że skuteczność rządu jest dla nich ważniejsza niż jego rodzaj.

Według Indeksu Demokracji opracowanego przez Economist Intelligence Unit (EIU), oddział brytyjskiego magazynu Economist, Bliski Wschód i Afryka Północna plasują się najniżej ze wszystkich regionów uwzględnionych w indeksie: Izrael jest sklasyfikowany jako „demokracja niedoskonała”, Tunezja i Maroko jako „reżimy hybrydowe”, a wszystkie pozostałe kraje w regionie są uważane za „autorytarne”.

W siedmiu krajach i na Terytoriach Palestyńskich ponad połowa respondentów zgadza się, że ich kraj potrzebuje przywódcy, który jest gotów „ominąć zasady”, jeśli jest to konieczne dla danej sprawy. Maroko było jedynym krajem, w którym mniej niż połowa respondentów zgadza się z tym stwierdzeniem. To prawda, należy zauważyć, że na terytoriach palestyńskich, w Jordanii i Sudanie, tych, którzy nie zgadzają się z tym stwierdzeniem, jest również całkiem sporo, choć nie większość.

W Tunezji ośmiu na dziesięciu zgadza się z tym oświadczeniem, a dziewięciu na dziesięciu twierdzi, że popiera decyzję prezydenta Qais Saida o rezygnacji z rządu i zawieszeniu parlamentu w lipcu 2021 r., co jego przeciwnicy nazwali zamachem stanu. Sam stwierdził, że zmiana jest konieczna, aby wstrząsnąć skorumpowanym systemem politycznym.

Tunezja była jedynym krajem, któremu po wydarzeniach „arabskiej wiosny” w 2011 roku udało się stworzyć stabilny rząd demokratyczny. Jednak za prezydenta Saida Tunezja wydaje się powracać do autorytaryzmu. Według EIU Democracy Index na 2021 r. kraj spadł o 21 pozycji w rankingu, plasując go w grupie krajów sklasyfikowanych jako „reżim hybrydowy”, a nie „demokracja niedoskonała”, jak kiedyś.

Badanie w Tunezji przeprowadzono od października do listopada 2021 r. Od tego czasu przez kraj przetoczyła się fala protestów przeciwko prezydentowi, który rozwiązał parlament, przejął kontrolę nad komisją wyborczą i zamierza przeprowadzić referendum w sprawie nowej konstytucji, która zdaniem wielu wzmocni jego osobistą władzę. Gospodarka kraju coraz bardziej pogrąża się w kryzysie.

„Teraz niestety Tunezja powraca do autorytaryzmu. Proces, który nazywamy demokratycznym wycofaniem się, trwa obecnie na całym świecie” – powiedziała Amani Jamal, współzałożycielka Arabskiego Barometru Świata i dziekan Princeton School of Public and International Affairs.

„Myślę, że jednym z kluczowych czynników nie jest skłonność obywateli Tunezji do autorytaryzmu czy autorytarnej kultury politycznej, ale po prostu przekonanie, że demokracja nie pomogła tunezyjskiej gospodarce” – dodała.

To właśnie gospodarka znajduje się na pierwszym miejscu wśród mieszkańców krajów arabskich na liście głównych problemów, wyprzedzając korupcję, niestabilność i epidemię koronawirusa.

Tylko w dwóch krajach sytuacja gospodarcza nie była na pierwszym miejscu: w Iraku, gdzie korupcja jest uważana za główny problem, oraz w rozdartej wojną Libii, gdzie niestabilność jest jednym.

Co najmniej co trzecia osoba we wszystkich badanych krajach przyznała, że w ciągu ostatniego roku on lub jego rodzina mieli okresy, gdy brakowało mu żywności i nie było na nią pieniędzy.

W Egipcie i Mauretanii dwie trzecie ankietowanych przyznało, że nie ma wystarczającej ilości pieniędzy na jedzenie.

Ankieta ta została w dużej mierze przeprowadzona przed rosyjską inwazją na Ukrainę w lutym 2022 r., która jeszcze bardziej pogłębiła problemy żywnościowe w regionie, zwłaszcza w Egipcie, Libii i Tunezji, które są silnie uzależnione od eksportu pszenicy z Rosji i Ukrainy.

Ci respondenci, którzy nie zawsze mają wystarczająco dużo pieniędzy na jedzenie, mają średnio gorszy stosunek do idei demokracji w swoim kraju. Ta korelacja jest szczególnie wyraźna w Sudanie, Mauretanii i Maroku.

Perspektywy gospodarcze dla regionu są ponure, a mniej niż połowa respondentów twierdzi, że gospodarka ich kraju jest w dobrej kondycji.

Najgorzej sytuacja wygląda w Libanie, gdzie mniej niż 1% respondentów oceniło sytuację gospodarczą kraju jako dobrą. Bank Światowy nazwał kryzys gospodarczy w Libanie jednym z najgorszych na świecie od połowy XIX wieku.

Generalnie większość respondentów nie spodziewa się, że sytuacja gospodarcza w ich kraju ulegnie poprawie w ciągu najbliższych kilku lat. Ale są też optymiści: w sześciu krajach ponad jedna trzecia respondentów uważa, że sytuacja poprawi się lub nieznacznie poprawi się w ciągu najbliższych 2-3 lat.

Pomimo trudności gospodarczych, jakie przeżywa Tunezja, jej obywatele mają przede wszystkim nadzieję na jak najlepsze: 61% respondentów z tego kraju stwierdziło, że uważa, iż za kilka lat wszystko będzie albo dużo lepsze, albo nieco lepsze.

Mieszkańcom regionu brakuje wiary w przyszłość, mówi dr Robbins z Arab World Barometer, i szukają alternatywnych modeli demokracji, takich jak chińska: autorytarnego systemu jednopartyjnego współistniejącego z wolnością gospodarczą. Ona, wspomina dr Robbins, w ciągu ostatnich 40 lat wydźwignęła ogromną liczbę ludzi z ubóstwa.

„Tego rodzaju szybkiego rozwoju gospodarczego pragnie wielu ludzi” – mówi.

Metodologia

Badanie zostało przeprowadzone przez Arab Barometer Research Group. W ramach projektu przeprowadzono wywiady z 22 765 osobami w dziewięciu krajach i na terytoriach palestyńskich. Arab World Barometer to organizacja badawcza z siedzibą na Uniwersytecie Princeton. Badania takie prowadzi od 2006 roku.

Zbadano opinię świata arabskiego, dlatego nie uwzględniono w badaniu takich krajów regionu jak Iran, Izrael czy Turcja. Władze w kilku państwach Zatoki Perskiej odmówiły pełnego i sprawiedliwego dostępu do ankiety. Wyniki z Kuwejtu i Algierii zostały opublikowane zbyt późno, aby mogły zostać włączone do raportu BBC w języku arabskim. Syria nie została uwzględniona ze względu na utrudniony dostęp.

Ze względów prawnych i kulturowych niektóre kraje zażądały wyłączenia niektórych pytań. Wyjątki te są brane pod uwagę przy opisywaniu wyników z jasno określonymi ograniczeniami.