Cargo 200: co wiadomo o stratach armii rosyjskiej na Ukrainie do początku lipca?

Cargo 200: co wiadomo o stratach armii rosyjskiej na Ukrainie do początku lipca?

08.07.2022 0 przez admin
  • Olga Iwszina
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

BBC, na podstawie otwartych źródeł, udało się zidentyfikować ponad 4500 rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli w wojnie na Ukrainie. Jeden na pięć zgłoszonych zgonów służył w siłach powietrznych. Kolejne 17% to oficerowie. Zdaniem ekspertów utrata takich specjalistów może wpłynąć na skuteczność rosyjskich jednostek walczących na Ukrainie.

Rosyjska służba BBC prowadzi listę ofiar rosyjskich żołnierzy na Ukrainie wspólnie z publikacją Mediazona (uznawaną w Rosji za „media-zagraniczny agent”) i zespołem wolontariuszy. Na dzień 8 lipca udało nam się potwierdzić informacje o 4515 zabitych żołnierzach i oficerach.

Nie wszyscy zmarli są zgłaszani publicznie. Co tydzień na cmentarzach w różnych rosyjskich miastach odkrywamy nowe dowody rosyjskich pogrzebów wojskowych, które nie są zgłaszane przez lokalne władze.

Na podstawie tych obserwacji możemy założyć, że lista potwierdzonych strat prowadzona przez BBC może zawierać co najmniej 40-60% mniej nazwisk zmarłych niż faktycznie pochowanych w Rosji.

Opieramy się tylko na potwierdzonych zgłoszeniach zgonów, więc zebrane dane nie odzwierciedlają rzeczywistego poziomu ofiar. Ale zgromadzone informacje pozwalają nam zrozumieć i przeanalizować, co dzieje się z armią rosyjską podczas wojny.

Jeśli mapa nie jest widoczna, spróbuj otworzyć artykuł w innej przeglądarce

Umierający oficerowie

Spośród 4515 żołnierzy rosyjskich, którzy zginęli na Ukrainie, 205 to starsi oficerowie (generałowie, pułkownicy, podpułkownicy, majorzy). Łącznie 773 osoby – czyli 17% ustalonych zmarłych – to oficerowie.

Od piątego miesiąca wojny udział oficerów w ogólnej liczbie zabitych nie zmienił się zasadniczo . W marcu i kwietniu było to 20%, od czerwca 17%.

Według brytyjskiego wywiadu tak wysokie straty wśród rosyjskich dowódców wynikają z tego, że „musieli prowadzić działania taktyczne na najniższym szczeblu, ponieważ w armii rosyjskiej brakuje wysoko wykwalifikowanych i upoważnionych sierżantów, którzy pełnią tę rolę w armiach zachodnich”.

prawa autorskie do zdjęćT.ME /RASHID_TEMREZOV

podpis pod zdjęciem,

Oficerowie, którzy zginęli na Ukrainie, z reguły chowani są przy udziale gwardii honorowej

Śmierć oficerów komplikuje i tak już trudną sytuację, w której armia rosyjska znajduje się na Ukrainie. Według brytyjskiego wywiadu nowe batalionowe grupy taktyczne, które Rosja stworzyła z pozostałych jednostek do kontynuowania ofensywy w Donbasie, będą mniej skuteczne ze względu na brak kompetentnych dowódców.

Przykładowo, według potwierdzonych danych tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni Rosja straciła 84 oficerów, w tym m.in. szef centrum dowodzenia Gwardii Rakietowej z Czerniachowska, oficer sił specjalnych GRU i inni doświadczeni dowódcy.

Wśród zabitych oficerów wyróżniają się również piloci bojowi – to specjaliści od kawałków i elita każdej armii. Szkolenie jednego pilota snajpera może zająć od 15 do 17 lat i kosztuje 12-14 milionów dolarów.

Przez ponad cztery miesiące wojny Rosja straciła co najmniej 49 pilotów wojskowych (w tym nawigatorów i mechaników lotniczych). Spośród nich 80% to straty załóg samolotów bojowych.

Wolontariusze na czele

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Według źródeł BBC to właśnie jednostki ochotnicze stały się głównymi siłami szturmowymi na linii frontu ze strony rosyjskiej.

Najszybciej rosnącą kategorią ofiar pozostaje to, co rosyjskie media i urzędnicy nazywają wolontariuszami. Rozmawialiśmy szczegółowo o tym, jak te osoby są rekrutowane i szkolone. Najczęściej są to mężczyźni po 40 roku życia z regionów o niskiej średniej pensji.

Pod koniec czerwca BBC zna nazwiska co najmniej 267 takich Rosjan. Co tydzień pojawiają się doniesienia o śmierci kolejnych 30-40 wolontariuszy. Dlatego często nie zgłaszaj śmierci żadnej innej kategorii personelu wojskowego.

Być może wynika to z faktu, że przed wysłaniem na front wolontariusze przechodzą tylko trzy do siedmiu dni szkolenia.

To właśnie oddziały ochotników wraz z bojownikami tzw. Wagnerowskiego PKW są obecnie głównymi rosyjskimi siłami szturmowymi na froncie, dwa źródła BBC, które stoją na czele walk po stronie rosyjskiej.

Główną cechą jednostek wolontariackich jest wiek uczestników.

Ponad 40% zmarłych wolontariuszy to osoby powyżej 45 roku życia (połowa z nich to osoby powyżej 50 roku życia). Różni się to znacząco od dynamiki strat wśród innych kategorii wojska rosyjskiego – tam 47% ustalonych strat dotyczy osób w wieku od 18 do 26 lat.

Jeśli mapa nie jest widoczna, spróbuj otworzyć artykuł w innej przeglądarce

Nowe nazwiska z cmentarzy

Media i władze regionalne nie wymieniają wszystkich zmarłych, nawet jeśli „ładunek 200” został już dostarczony w region, a ciało zmarłego pochowane. Aby zrozumieć, ile zgonów nie jest uwzględnionych w statystykach, BBC nadal bada, co dzieje się na cmentarzach w różnych miastach Rosji.

W niektórych miastach przeznaczono całe aleje na pochówek zabitych na Ukrainie. Do 7 lipca BBC zapoznała się z sytuacją na 33 cmentarzach w różnych rosyjskich miastach od Kaliningradu po Chabarowsk.

Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni udało nam się ustalić groby 20 zmarłych żołnierzy, których nazwisk nie ujawniono publicznie. Pochowani są na cmentarzach Krasnojarska, Tomska, Majkopu i innych rosyjskich miast.

Generalnie groby żołnierzy, których zgonów nie podano do wiadomości publicznej, znajdują się na prawie każdym badanym przez nas cmentarzu. Ich udział waha się zwykle od 30 do 100%.

Według brytyjskiego wywiadu do połowy czerwca Rosja straciła na Ukrainie około 20 tys. osób. Według Sztabu Generalnego Ukrainy liczba zabitych rosyjskich żołnierzy przekroczyła 36 tysięcy.

Według rodzaju wojsk

Od pierwszych dni wojny obserwowaliśmy wysoki poziom strat wśród jednostek powietrznodesantowych. Ten trend trwa do dziś. 8 lipca 20% wszystkich zidentyfikowanych zmarłych służyło w siłach powietrznych.

Eksperci wojskowi, z którymi rozmawiała BBC, zauważają, że w pierwszym miesiącu wojny Rosja stosunkowo wolno prowadziła połączone operacje zbrojeniowe, a jednostki powietrznodesantowe na linii frontu pozostawały bez wsparcia wojsk regularnych i lotnictwa.

Kolejne 20% potwierdzonych strat to żołnierze zmotoryzowanych jednostek strzeleckich. Eksperci zwracają uwagę, że może to wynikać z charakteru działań wojennych prowadzonych obecnie przez armię rosyjską. Wojsko bierze udział w długotrwałych walkach na terenie obwodów donieckiego i ługańskiego, gdzie Ukraina ma rozwinięty system obszarów ufortyfikowanych.

W takich bitwach ważne jest posiadanie dobrze wyszkolonych jednostek piechoty. W Rosji nie ma tak wielu zmotoryzowanych jednostek karabinów o wysokim poziomie wyszkolenia bojowego i taktycznego, dlatego zamiast nich często używane są jednostki powietrznodesantowe do rozwiązywania zadań piechoty.

prawa autorskie do zdjęćAndrey Samsonov/TASS

podpis pod zdjęciem,

Pogrzeb spadochroniarza Władysława Razumowa w Krasnojarsku, marzec 2022 r.

Tak wysoki poziom strat wśród spadochroniarzy i strzelców zmotoryzowanych może wiązać się również z problemami z zaopatrzeniem żołnierzy w apteczki z nowoczesnym sprzętem pierwszej pomocy oraz słabo rozwiniętym systemem ewakuacji rannych z linii frontu.

Lista strat, które udało nam się potwierdzić, obejmuje 162 pracowników Gwardii Rosyjskiej, w tym myśliwce z elitarnych jednostek Vityaz, Rosich i Tajfun. Wśród zabitych jest co najmniej 111 sił specjalnych GRU i trzech oficerów sił specjalnych FSB Alfa. Wszystkie te dywizje są uważane za jedne z najlepszych w Rosji.

Trumny do krajów sąsiednich

„Cargo 200” z rosyjskim wojskiem, które zginęło na Ukrainie, nadal jest dostarczane nie tylko do regionów Rosji, ale także do krajów byłego ZSRR.

prawa autorskie do zdjęćSergey Malgavko/TASS

Wiadomo, że co najmniej ośmiu rdzennych mieszkańców Kirgistanu zginęło w walce z armią rosyjską na Ukrainie. Jednym z nich jest 49-letni Kurbanbaev Amanbek. W Kirgistanie awansował do stopnia majora policji, przeszedł na emeryturę i przeniósł się do Rosji. Według brata emerytowany oficer „wyjechał na Ukrainę z własnej woli na podstawie umowy”. Pod koniec maja Kurbanbaev został ranny i zmarł 5 czerwca.

Wiadomo również, że co najmniej 10 tubylców Tadżykistanu, trzech tubylców Mołdawii i czterech mieszkańców Osetii Południowej, którzy oderwali się od Gruzji, zginęło w armii rosyjskiej i Gwardii Narodowej na Ukrainie (w sumie 12 zabitych tubylców Osetia są znane, ale w jakim stanie do tej pory walczyło ośmiu zabitych, nie udało się ustalić).

Dla części migrantów z krajów postsowieckich armia rosyjska może być atrakcyjnym pracodawcą – zauważyła w rozmowie z BBC działaczka na rzecz praw człowieka Swietłana Gannuszkina.

Według niej służbą wojskową mogą zainteresować się robotnicy o niskich kwalifikacjach, osoby bez wykształcenia lub osoby, które znalazły się pod wpływem rosyjskiej propagandy.

Jak się czujemy

Każdego dnia w Rosji publikowane są coraz to nowe nazwiska zmarłych i zdjęcia z pogrzebu. Najczęściej nazwiska nadawane są przez szefów rosyjskich regionów lub przedstawicieli administracji rejonowych, lokalnych mediów i instytucji edukacyjnych, w których zmarły wcześniej studiował, a także krewnych.

BBC i zespół wolontariuszy analizują te dane i dodają je do listy, którą prowadzimy od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Nie bierzemy pod uwagę doniesień medialnych o dziesiątkach, a czasem setkach zabitych, jeśli nie zawierają one konkretnych informacji o imionach i nazwiskach. Nie bierzemy też pod uwagę doniesień o śmierci Rosjan, którzy służyli w armiach samozwańczych republik Donbasu przed 24 lutego i utracie tzw. Wagnerowskiego PKW.

W dalszym ciągu gromadzimy dane o zabitych żołnierzach. Jeśli chcesz podzielić się informacjami na ten temat, skontaktuj się z nami pod linkiem .