Z tureckiego portu wypuszczono rosyjski statek ze skradzionym ukraińskim zbożem. Jak to się stało?

Z tureckiego portu wypuszczono rosyjski statek ze skradzionym ukraińskim zbożem. Jak to się stało?

07.07.2022 0 przez admin

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

Zhibek Żołyu

prawa autorskie do zdjęćAskar /Marinetraffic.com

MSZ Ukrainy wezwie ambasadora Turcji do wyjaśnienia, dlaczego rosyjski statek Zhibek Żoły ze skradzionym ukraińskim zbożem mógł opuścić turecki port Karasu. Według doniesień zachodnich mediów statek ze zbożem może być w rosyjskim porcie już jutro.

Kijów nazwał „niedopuszczalną” sytuację, w której rosyjski statek „Zhibek Zholy” mógł opuścić turecki port, pomimo dowodów przedstawionych przez Ukrainę w sprawie karnej. Według Kijowa statek przewozi zboże z okupowanego przez Rosję portu Berdiańsk.

„Żałujemy, że rosyjski statek Zhibek Zholy, załadowany skradzionym ukraińskim zbożem, mógł opuścić port Karasu, pomimo dowodów w sprawie karnej przedstawionych władzom tureckim” – napisał na Twitterze rzecznik ukraińskiego MSZ Oleg Nikolenko .

O tym, że statek towarowy „Żibek Żoły” pod rosyjską banderą opuścił port Karasu, poinformowało w czwartek tureckie wydanie „Daily Sabah”. Media odniosły się do danych portalu śledzącego ruch statków.

O zatrzymaniu w Turcji frachtowca z ukraińskim zbożem dowiedzieliśmy się w niedzielę 3 lipca. Ambasador Ukrainy w Turcji Wasilij Bodnar poinformował, że Ukraina współpracuje z tureckimi organami celnymi w celu wyjaśnienia sytuacji.

Przedstawiciel tureckich służb celnych w porcie Karasu nie skomentował oświadczeń władz ukraińskich.

Według agencji Reuters, 30 czerwca Prokuratura Generalna Ukrainy wysłała pismo do tureckiego Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym poinformowała, że statek brał udział w „nielegalnym eksporcie ukraińskiego zboża” z Berdiańska i leci do tureckiego port Karasu z ładunkiem siedmiu ton.

W środę 6 lipca rosyjskie MSZ poinformowało, że władze tureckie nie zatrzymały ani nie aresztowały statku Zhibek Zholy, jest on na redzie i przechodzi standardowe procedury. Nie skomentowali załadunku ukraińskiego zboża.

„Według informacji ambasady rosyjskiej w Turcji statek znajduje się obecnie na redzie portu Karasu i przechodzi standardowe procedury, w tym kontrolę fitosanitarną. Na podstawie wyników władze tureckie zdecydują, czy wejść na statku do portu” – powiedział zastępca dyrektora departamentu informacji i prasy rosyjskiego MSZ Aleksiej Zajcew.

„Nie ma problemów jako takich, ale statek stoi, aby nie stracić pieniędzy, planowane jest opuszczenie kotwicowiska” – powiedział w czwartek agencji TASS jeden z członków załogi statku.

Dodał, że nie wiadomo jeszcze, dokąd statek popłynie dalej.

Jednak zarówno Reuters, jak i turecki Daily Sabah podali, że celem statku jest rosyjski port Kavkaz, a przewidywana data przybycia to piątek.

Kazachstan: zboże jest transportowane na podstawie umowy z estońską firmą

Statek wpłynął do portu tureckiego w piątek 1 lipca. Tego samego dnia państwowa spółka Kazachstan Temir Zholy, której „córką” zarządza Zhibek Zholy, poinformowała, że sprawdza z „uprawnionymi organami państwowymi Ukrainy” autentyczność apelu władz ukraińskich do Turcji i przeprowadza konsultacje z ambasadorami obu krajów.

Firma poinformowała , że w ubiegłym roku statek został przekazany rosyjskiej spółce Green Line na podstawie umowy czarteru bez załogi (umowa czarteru statku bez załogi), a pszenicę eksportował na podstawie umowy z estońską firmą Mangelbert OU. Szef Mangelbert OU, jak zapewnia kazachstańska firma, „twierdzi, że zboże jest ukraińskie, a transport odbywa się uzgodnionym korytarzem humanitarnym na prośbę strony ukraińskiej”.

„Umowa na sprzedaż zboża została zawarta między estońską firmą Mangelbert OU a stroną turecką. Sprzedający, który jest firmą zarejestrowaną w Europie, deklaruje legalność transakcji” – powiedział Kazachstan Temir Zholy. Dodali, że wysłali pismo do dzierżawcy statku z żądaniem pilnego przedstawienia szczegółowego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji wraz ze wszystkimi dokumentami towarzyszącymi.

Wcześniej, mówiąc o sytuacji wokół statku do przewozu ładunków suchych, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przekonywał, że „statek wydaje się być naprawdę rosyjski – pod banderą Rosji należy do Kazachstanu, a ładunek jest objęty kontraktem między Estonią a Turcją”. (cytowane przez Interfax).

Umowa z Green Line obowiązuje do 30 listopada br. – poinformowała kazachstańska firma. Wyjaśnili, że rosyjska firma, zgodnie z warunkami umowy, musi zagwarantować, że nie będzie podlegać sankcjom w okresie ważności. „W przeciwnym razie armator ma prawo do natychmiastowego rozwiązania umowy” – powiedział Kazachstan Temir Zholy.

W Kazachstanie w czwartek 7 lipca ogłosili, że mogą rozwiązać umowę z rosyjską firmą wynajmującą statek Zhibek Zholy.

„Jeżeli statek prowadzi działalność [transport] niezgodną z normami prawnymi, które są akceptowane w Kazachstanie i w prawie międzynarodowym, to oczywiście ta umowa zostanie rozwiązana, a ten statek zostanie odwołany” – zacytował szef Atameken Business. Ministerstwa Przemysłu i Rozwoju Infrastruktury Kazachstanu, Kairbek Uskenbayev, jak mówi.