„Ukraina nie ma się czego obawiać”: eksperci od odejścia Borisa Johnsona

„Ukraina nie ma się czego obawiać”: eksperci od odejścia Borisa Johnsona

07.07.2022 0 przez admin
  • Grigor Atanesjan
  • BBC

Zapisz się do naszego newslettera „ Kontekst ”: pomoże Ci zrozumieć wydarzenia.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Ustępujący premier Wielkiej Brytanii był jednym z najbardziej proukraińskich przywódców na świecie, wypowiadając się słowem i czynem w obronie Kijowa i przeciwko kompromisowi z Moskwą.

Czy jego rezygnacja i pojawienie się nowego premiera mogą osłabić pozycję Zachodu wobec Rosji?

BBC zebrało opinie ekspertów.

„Dzięki za wszystko bracie”

W trakcie swojej kariery politycznej Boris Johnson wyrażał różne poglądy na temat Rosji. Na przykład w 2015 roku, kiedy był burmistrzem Londynu, wezwał Zachód do współpracy z Putinem w walce z terrorystami w Syrii, pomimo aneksji Krymu i wojny we wschodniej Ukrainie.

Ale jako premier Johnson zajął ostrzejsze stanowisko wobec Moskwy i zaczął wspierać Ukrainę. W przededniu inwazji na pełną skalę w 2022 r. jego rząd wyposażył Siły Zbrojne Ukrainy w systemy przeciwpancerne NLAW, które wraz z amerykańskimi Javelinami z powodzeniem wykorzystała armia ukraińska, odpierając ofensywę rosyjską.

Brytyjska pomoc wojskowa obejmuje teraz systemy artylerii rakietowej, samonaprowadzające pociski przeciwpancerne, transportery opancerzone i pojazdy opancerzone, systemy obrony przeciwlotniczej, drony, elektroniczny sprzęt bojowy, a także tysiące hełmów, kamizelek kuloodpornych i zestawów medycznych. Wielka Brytania szkoli także ukraińskich żołnierzy .

Łączna wielkość brytyjskiej pomocy wojskowej i gospodarczej dla Ukrainy od początku wojny sięgnęła 3,8 miliarda funtów.

Johnson dwukrotnie odwiedził Kijów podczas wojny, mówił o znaczeniu wspierania Ukrainy na międzynarodowych szczytach – i odrzucił apele o szybkie rozejm kosztem ustępstw wobec Putina ze stolic europejskich.

Jego rola była wysoko ceniona zarówno przez zwykłych Ukraińców, jak i polityków. W czwartek Kancelaria Prezydenta Ukrainy podziękowała ustępującemu premierowi, aw zeszłym tygodniu został honorowym obywatelem Odessy.

„Dziękuję za wszystko, bracie!” Rodion Kudryaszow, dowódca naddnieprzańskiej dywizji pułku Azowa, zareagował na rezygnację Johnsona w swoim Telegramie, dodając emoji z mrugającą twarzą i uściskiem dłoni.

Nic dziwnego, że odejście Johnsona wzbudziło obawy Ukrainy i niektórych jej sojuszników na Zachodzie. Niektórzy nazywali nawet jego rezygnację „prezentem dla Kremla”. Amerykański ekspert Joseph Cirincione z Council on Foreign Relations, amerykańskiego think tanku, sugeruje, że kryzys polityczny w Wielkiej Brytanii osłabi zachodnie wysiłki na rzecz wsparcia Ukrainy i może zagrozić determinacji sojuszników Kijowa.

Wsparcie pomimo kryzysów?

Obawy Ukraińców są zrozumiałe, mówi Olena Glivko , ukraińska politolog i współpracowniczka Towarzystwa Analitycznego im. Henry’ego Jacksona w Londynie: „Naród w stanie wojny nie zna wszystkich niuansów sytuacji politycznej w Wielkiej Brytanii, najważniejsze jest to, że pomoc była nieprzerwana, stabilna i spójna.”

Ale ekspert podkreśla też, że poparcie Wielkiej Brytanii zależy nie tyle od Borisa Johnsona, ile od opinii publicznej i jest po stronie Ukraińców. Jako wyraźny przykład przytoczyła fakt, że flagi Ukrainy można zobaczyć nie tylko w całym Londynie, ale prawie w każdym małym miasteczku poza nim.

„Wsparcie będzie kontynuowane, ponieważ nie jest oparte na jednej osobie”, mówi Alena Glivko.

Jednak zmiana rządu może doprowadzić do przerw w dostawach broni i pomocy finansowej – ostrzegła i dodała, że obecnie brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zajmuje się również planami powojennej odbudowy Ukrainy.

„Wszystkie te długie procesy będą kontynuowane, najważniejsze jest to, że teraz nie ma przerw” – dodaje.

Nigel Gould-Davies , były ambasador Wielkiej Brytanii na Białorusi, zgadza się, że rezygnacja premiera nie wpłynie na stanowisko Londynu.

„Poparcie Wielkiej Brytanii dla Ukrainy nie jest polityką osobistą premiera, ale polityką kraju. W obu głównych partiach, wśród ich polityków, w społeczeństwie i w sektorze prywatnym panuje konsensus polityczny w tej sprawie” – powiedział w rozmowie z Pszczoła -bc.

„Ukraina nie ma się czego obawiać, jeśli chodzi o zmianę kursu z innym premierem” – powiedział Gould-Davies.

Nie spodziewa się też przerwy w dostawach broni – i podkreśla, że sekretarz obrony Ben Wallace pozostaje w swoim miejscu pracy.

podpis pod zdjęciem,

Brytyjska pomoc rozpoczęła się od systemów przeciwpancernych NLAW, a teraz obejmuje artylerię, drony i radary

Generał Sir Richard Barrons , były szef Brytyjskiego Dowództwa Sił Połączonych, powiedział BBC, że „dramat w sercu rządu” nie wpłynie na zewnętrzny kurs Londynu.

– A tymczasowy premier, kimkolwiek jest, i wszyscy kandydaci utrzymają obecny kurs, ponieważ Wielka Brytania uważa się za jednego z głównych zachodnich obrońców Ukrainy – powiedział generał.

Ostrzegł jednak, że kolejny brytyjski premier stanie przed tym samym wyzwaniem, z którym stanął Johnson: jak utrzymać napływ broni i sprzętu na Ukrainę przez wiele miesięcy.

„Jak Zachód może zapewnić Ukrainie niezbędny poziom wsparcia w niezbędnym czasie” – parafrazuje to wyzwanie Sir Richard.

Według niego to wyzwanie stanie przed całą Europą – wojna na Ukrainie nie jest już dla jej mieszkańców niczym nowym, a w obliczu rosnącej inflacji oraz rosnących cen benzyny i ogrzewania pomoże Ukrainie powstrzymać rosyjską ofensywę i iść dalej. kontratak nie staje się łatwiejszy.

Według generała Zachód nie ma wyboru, bo ochrona Ukrainy to ochrona własnych interesów przed Rosją, ale spodziewa się zażartych sporów wokół tej kwestii.