Prawo o zdradzie zostało ponownie zaostrzone. Gdzie jeszcze?

Prawo o zdradzie zostało ponownie zaostrzone. Gdzie jeszcze?

05.07.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

kajdany

prawa autorskie do zdjęćSergey Bobylev/TASS

Duma Państwowa w drugim czytaniu zaostrzyła odpowiedzialność za „nowe formy działalności przestępczej i zagrożenia bezpieczeństwa państwa”. Kilka poprawek do kodeksu karnego przewiduje do 20 lat więzienia i wielomilionowe grzywny. Pozbawienie wolności na podstawie artykułów o zdradzie, ujawnieniu tajemnicy państwowej i zagrożeniu suwerennemu Internetowi grozi operatorom IT, działaczom obywatelskim, blogerom i naukowcom. Prawdziwe warunki można uzyskać na każdą publiczną krytykę sił bezpieczeństwa.

Duma Państwowa przyjęła w maju w pierwszym czytaniu projekt ustawy o „nowych formach działalności przestępczej i zagrożeniach bezpieczeństwa państwa”.

Już wówczas nowelizacje kodeksu karnego przewidywały różne kary pozbawienia wolności za „przejście na stronę wroga w warunkach konfliktu zbrojnego lub działań wojennych” oraz „poufną współpracę” z zagranicznymi służbami specjalnymi, organizacjami lub ich przedstawicielami.

Karalne stały się nawoływania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa, a także przekazywanie, gromadzenie, kradzież lub przechowywanie informacji, które mogłyby zostać wykorzystane przeciwko armii rosyjskiej w konflikcie zbrojnym.

Do drugiego czytania deputowani komitetów „władzy” Dumy Państwowej – ds. obronności i bezpieczeństwa – dodali wiele nowych zaostrzeń.

Co się zmienia w kodeksie karnym i co o tym mówią eksperci?

Co jest równoznaczne ze zdradą i szpiegostwem?

„Przejście na stronę wroga” stanie się nowym składem w artykule 275 o zdradzie. W nocie do poprawki wyjaśniono, że „przejście” odnosi się do udziału w składzie „bezpośrednio przeciwstawnych” obcych sił i oddziałów Rosji – w konflikcie zbrojnym i innych operacjach wojskowych i bojowych. Za to będzie polegać od 12 do 20 lat więzienia.

W przypadku braku oznak zdrady przewidziano od 8 do 15 lat na udział w konfliktach zbrojnych na obcym terytorium „w celach sprzecznych z interesami Federacji Rosyjskiej”. Teraz w kodeksie karnym dotyczy to tylko członków nielegalnych grup zbrojnych.

Do artykułu o szpiegostwie dodano także nowy skład – po raz pierwszy będzie obejmował przekazywanie, gromadzenie, kradzież lub przechowywanie informacji „w celu przekazania jej wrogowi” – o ile „można jej użyć” w uzbrojeniu konflikty przeciwko jakimkolwiek rosyjskim organom i organom ścigania. Wróg będzie uważany nie tylko za państwo, ale także za każdą organizację zagraniczną lub międzynarodową, która sprzeciwia się Rosji.

Jednocześnie zarówno na mocy obecnego kodeksu karnego, jak i nowej wersji art. 276 dotyczącego szpiegostwa, mogą nim podlegać tylko cudzoziemcy i bezpaństwowcy.

Za dobrowolne i terminowe zgłaszanie lub inną pomoc władzom w zapobieganiu szkodzie interesom Rosji, osoby oskarżone o zdradę, szpiegostwo i nielegalne przejęcie władzy mogą zostać zwolnione z odpowiedzialności – ale jeśli do tego czasu nie powieszono na nich innych artykułów.

Kodeks karny określi też odpowiedzialność za złamanie ograniczeń na wyjazd z Rosji w związku z dopuszczeniem do tajemnicy państwowej – będzie można siedzieć do trzech lat.

Będzie można siedzieć przez cztery lub nawet siedem lat (w niektórych przypadkach) po prostu po to, by eksportować lub wysyłać media z tajnymi informacjami za granicę – nawet bez kradzieży, ujawnienia lub popełnienia zdrady i szpiegostwa. Oznacza to, że dana osoba może zostać objęta artykułem, nawet jeśli nie wie, że ma informacje związane z tajemnicami państwowymi na swoim laptopie, telefonie lub dysku flash.

Dlaczego jest to potrzebne i kogo to obchodzi?

Powodem pojawienia się tych poprawek, prawnik, szef projektu praw człowieka „Pierwszy Departament” Iwan Pawłow (rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości umieściło go na liście „mediów-zagranicznych agentów”) uważa „histerię wojenną”.

Pawłow zwrócił uwagę na fakt, że w poprawkach kara za „przejście na stronę wroga” jest faktycznie powielana w dwóch artykułach – w art. 275 (Zdrada) oraz w części 3 art. 208 (Organizacja nielegalnej grupy zbrojnej lub udział w niej). „Nawet kara w obu przypadkach jest taka sama – od 12 do 20 lat więzienia” – powiedział Pawłow.

Celem poprawek, w tym artykułu o zdradzie, jest „przestraszenie ludzi”, uważa prawnik. Artykuł był już „gumowy” i zgodnie z nim osoby, które nie miały dostępu do tajemnic państwowych, trafiały za kratki. „Nawet sama dyskusja o poprawkach w mediach w społeczeństwie rezonuje i osiąga cel [zastraszenia]” – uważa prawnik.

Pawłow dostrzega w najnowszej historii oznaki próby zastraszenia ludzi, kiedy FSB dała Moskalowi „oficjalne ostrzeżenie”, że jego działania są przedmiotem zdrady. 3 lipca mężczyzna, który wspierał ukraiński fundusz Come Back Alive pieniędzmi, został rozbity przez siły bezpieczeństwa. To prawda, że sprawa przeciwko niemu nigdy nie została wszczęta.

Pod koniec lutego Prokuratura Generalna ostrzegła , że udzielenie pomocy finansowej i innej obcemu państwu zostanie uznane za zdradę stanu. Pawłow przypomniał, że potem funkcjonariusze FSB przyszli do wielu osób wspierających ukraińskie fundusze, którzy przeprowadzili „kontrolę lokalu” w ich domu – w rzeczywistości jest to przeszukanie, ale bez wszczynania sprawy karnej.

„Wielu konsultowało się z nami, a my powiedzieliśmy, że grozi im pociągnięcie [od odpowiedzialności karnej] za tę trzecią formę zdrady – udzielanie pomocy obcemu państwu” – powiedział Pawłow. „Potem ci ludzie odeszli, a FSB zaczęła przyjdź do swoich krewnych, aby namówili ich do powrotu”.

Pawłow podkreśla, że w przypadku Moskwiczaniny, któremu dano drzwi do wystawienia ostrzeżenia, sprawa karna była całkiem możliwa, działanie człowieka, który przekazał pieniądze na „Wróć żywy” ma pełny skład – udzielenie pomocy finansowej do obcego państwa. Ale ustalenie sprawy nie zostało zgłoszone.

„Sztuczka polega na tym, że zdali sobie sprawę, że było tak wiele transferów, zrobiły to tysiące ludzi, a jeśli wszyscy są zamieszani w zdradę, nie będzie wystarczającej liczby funkcjonariuszy bezpieczeństwa” – uważa prawnik. liczba zdrajców pokaże, że coś jest nie tak ze stanem, który się dzieje”.

Ponadto prawnik zwraca uwagę na to, że sprawy o zdradę stanu są pracochłonne, praktycznie fragmentaryczne, a system FSB nie jest jego zdaniem gotowy do masowej produkcji takich spraw. – Zajmą się jeszcze kilkanaście spraw, ale tysiąc – już z trudem. To garść zasobów, zbieranie papierkowej roboty, prowadzenie wsparcia operacyjnego przez kilka lat – wylicza, nie wykluczając jednak, że dział śledczy może rozbudować swoje pracowników w nowych warunkach.

Prawnik Vladimir Zherebenkov nazwał nowelizację art. 283 kodeksu karnego „Ujawnianie tajemnic państwowych” o ruchu przewoźników z informacjami niejawnymi.

Według niego w obecnej wersji artykułu przewidziano już odpowiedzialność karną za to. „I nie ma znaczenia, gdzie eksportowałeś informacje stanowiące tajemnicę państwową i gdzie je ujawniłeś – w Rosji, za granicą, na otwartej przestrzeni. Ale [ustawodawcy] postanowili to podkreślić z jakiegoś powodu, najwyraźniej wynika to z naszej skomplikowanej stosunki z zagranicą”.

Jednym z klientów Zherebenkova był Paul Whelan, były żołnierz piechoty morskiej, który został zatrzymany przez agentów FSB w Moskwie pod koniec 2018 roku z elektronicznymi mediami zawierającymi tajemnice państwowe. Whelan otrzymał pendrive od swojego przyjaciela z Moskwy, informacje na jego temat okazały się tajne.

Podpis wideo,

Paul Whelan: Mroczne życie amerykańskiego „szpiega” w rosyjskim obozie pracy

Sam Whelan twierdził, że spodziewał się otrzymać zdjęcia ze wspólnej wycieczki od znajomego i nie wiedział, co tak naprawdę jest na pendrive. Mimo to został skazany na podstawie ostrzejszego artykułu – szpiegostwo – otrzymał 16 lat więzienia. Zherebenkov zauważa, że rozróżnienie między szpiegostwem lub zdradą a ujawnieniem tajemnic państwowych jest trudne, a śledczym łatwiej będzie im przypisać poważniejszy artykuł: „Jeśli zabrałeś [przewoźnika z tajemnicami państwowymi] za granicę, to zdecydowanie nie było w interesie Rosji, że działałeś, co oznacza szpiegostwo, zdradę”.

Dlaczego współpraca z cudzoziemcami jest niebezpieczna?

W kodeksie karnym pojawi się nowe przestępstwo, które nie jest zdradą stanu, ale surowo karalne – „współpraca na zasadzie poufności z obcym państwem, organizacją międzynarodową lub zagraniczną”. Za kontakty w celu „ułatwienia” ich działań, „świadomie skierowanych” przeciwko bezpieczeństwu państwa, można trafić do więzienia nawet na osiem lat.

Aby pozostać na wolności, trzeba „dobrowolnie i niezwłocznie” informować władze o takich związkach – może to jednak złagodzić losy tylko wtedy, gdy dana osoba nie popełniła „żadnych działań w celu wypełnienia otrzymanego zadania” lub innych przestępstw. Naturalnie zadecydują o tym siły bezpieczeństwa – i z reguły sądy, które się z nimi zgadzają.

Zasada „współpracy” jest sformułowana jak najbardziej ogólnikowo, możliwe, że będzie to oznaczać np. przygotowywanie raportów dla organizacji międzynarodowych lub rozpowszechnianie informacji, które zdaniem stróżów prawa mogą uderzyć w Rosję. bezpieczeństwa – uważa Galina Arapova, szefowa Centrum Ochrony Praw Mediów (ona i jej organizacja są w Rosji uznawani za „zagranicznych agentów”).

Jej zdaniem zagrożeni mogą być przede wszystkim dziennikarze i freelancerzy współpracujący z organizacjami uznanymi przez media za „zagranicznych agentów” lub „niepożądanych”, a także z zagranicznymi mediami. Jednocześnie istnieje ryzyko, że „poufna współpraca” będzie oznaczać również przypadki, w których dziennikarze publikują pod pseudonimem.

Zauważa, że jeśli dana osoba zostanie po raz pierwszy pociągnięta do odpowiedzialności administracyjnej za udział w działaniach niepożądanej organizacji i tylko wtedy, gdy sprawa karna zostanie wszczęta do ponownego naruszenia, wówczas nowy artykuł dotyczący poufnej współpracy z organizacjami międzynarodowymi natychmiast doprowadzi do sprawy karnej. .

Zagrożenia dla operatorów IT

Zagrożenia operatorów internetowych zostały omówione w nowym artykule 274.2. Wielka Brytania. Obiecuje ukaranie naruszających zasady scentralizowanego zarządzania „technicznymi środkami przeciwdziałania zagrożeniom dla stabilności, bezpieczeństwa i integralności działania Internetu i sieci komunikacyjnych” (TSPU) na terytorium Rosji.

TSPU to nowy kompleks oprogramowania i sprzętu, który pozwala ograniczyć dostęp do informacji, których rozpowszechnianie jest zabronione w Rosji. Roskomnadzor próbuje więc centralnie zarządzać rosyjskim segmentem Internetu, filtrując ruch za pomocą technologii DPI (głębokiej inspekcji pakietów).

W ten sposób możesz analizować cały ruch przechodzący (protokoły, witryny, zasoby, całe usługi) – izolować określone pakiety, które są specyficzne dla konkretnych witryn lub aplikacji i odcinać je, spowalniając lub blokując niezbędne witryny – na przykład Twitter lub konkretna usługa VPN.

Operatorzy telekomunikacyjni są zobowiązani do zainstalowania TSPU. Za naruszenie procedury ich instalacji, eksploatacji i modernizacji lub wymogów „przepuszczania ruchu” przez nie urzędnicy i indywidualni przedsiębiorcy ryzykują wysłaniem do kolonii na okres do trzech lat – ale dopiero po pierwszej karze administracyjnej za te same czynności.

Prawnik Stanislav Seleznev, starszy partner projektu „Network Freedoms”, uważa te poprawki za kontynuację polityki „suwerenizacji Runetu” – czyli przekształcenia rosyjskiego segmentu światowej sieci w zamkniętą przestrzeń kontrolowaną przez autorytety.

W związku z tym wyspecjalizowani specjaliści często używają ironicznych pojęć, takich jak „pamiątki z czeburnetów”.

Mówimy o kontynuacji rozpoczętej w 2019 roku przez państwo kampanii zorganizowania jednego centrum kontroli łączności w granicach administracyjnych Rosji. Przyjęty wówczas pakiet ustaw nazwano „o suwerennym Internecie”.

prawa autorskie do zdjęćValery Sharifulin/TASS

podpis pod zdjęciem,

Operatorzy komórkowi skarżyli się, że wprowadzenie prawa „o suwerennym Internecie” będzie wymagało od nich dużych nakładów finansowych

„Od kilku lat Roskomnadzor, Ministerstwo Transformacji Cyfrowej i FSB tworzą regulacje dotyczące korzystania z TSPU” – zauważa Seleznev. „Można założyć, że większość operatorów telekomunikacyjnych, z wyjątkiem kilku największych, nie spieszą się z przestrzeganiem wymagań dotyczących instalowania urządzeń sterujących w swoich sieciach.”

„Wielkie pytania rodzi sztywna zależność losu menedżerów firm informatycznych od funkcjonalności i błędów państwowego sprzętu po wejściu w życie art.

„Ale zawsze coś idzie nie tak” – dodaje.

Być może dlatego przepis o łamaniu wymogów dotyczących „przepustki” jest jedynym, którego wejście w życie Duma Państwowa zdecydowała się odroczyć do 1 stycznia 2023 r. (reszta ustawy wejdzie w życie po jej opublikowaniu).

Oto jak, według Selezneva, można zastosować przyjęte poprawki: zostanie ujawnione, przez którego operatora działa zablokowany VPN lub otwiera się zablokowana strona. Następnie nastąpi sprawdzenie: albo nowy protokół od programistów, którego nie można zablokować, albo sprzęt TSPU nie działa poprawnie. „Dlaczego nie na co dzień: deweloperzy mają krzywe ręce? Pracownikom RKN czy FSB brakuje kompetencji? Sabotaż ze strony informatyków? A może osoba, która sprawdza jego VPN i zapomniała go wyłączyć? noga do zrozumienia, ale jeśli trzeba kogoś ukarać, to pracownicy operatorów telekomunikacyjnych są zawsze pod ręką – podsumowuje Seleznev.

Michaił Klimariew, dyrektor wykonawczy Towarzystwa Organizacji Pozarządowych na rzecz Ochrony Internetu, w ogóle odmawia uznania nowych poprawek za prawo: „To wcale nie jest prawo – to są działania reakcyjne. O wszystkim zadecydują organy ścigania. w inny, sto pierwszy sposób, ponieważ będzie wygodniej. Zgadza się jednak, że zagrożeni są przede wszystkim operatorzy telekomunikacyjni.

Warunki krytykowania sił bezpieczeństwa i wzywania do dezercji

Wprowadzany jest do Kodeksu karnego nowy artykuł – o publicznych wezwaniach do działań skierowanych przeciwko bezpieczeństwu państwa oraz o utrudnianiu władzom wykonywania uprawnień do jego zapewnienia. Działania przeciwko bezpieczeństwu państwa będą oznaczać popełnienie przestępstw opisanych w trzydziestu artykułach Kodeksu Karnego – dotyczących działalności ekstremistycznej i terrorystycznej, a także dezercji, mercenaryzmu i innych przestępstw przeciwko służbie wojskowej.

Kara za to – w przypadku braku oskarżeń o poważniejsze przestępstwa z artykułów „ekstremistycznych” – wyniesie do czterech lat więzienia. W przypadku korzystania z mediów i Internetu, oficjalnych uprawnień, a także w przypadku zmowy grupowej termin jest podwojony. Odwołania składane przez „grupę zorganizowaną” podlegają karze do siedmiu lat.

„W rzeczywistości jest to całkowity zakaz wszelkiej krytyki funkcjonariuszy organów ścigania pod groźbą pozbawienia wolności” – zauważa prawnik Seleznev.

Odwołanie publiczne będzie uważane za odwołanie złożone w dowolnej formie: od wystąpienia na wiecu po przesłanie e-maila lub ponowne przesłanie wiadomości, wyjaśnia Arapova. Jednocześnie w praktyce zdarzają się przypadki odpowiedzialności karnej za film, który obejrzały dwie osoby – zauważa. Ponadto nie ma znaczenia, w jaki sposób wezwanie wpłynęło na inne osoby: czy podążyli za osobą, czy pozwolili jej przejść.

Kryminalizacja akcesoriów i symboli

Kolejny nowy artykuł kodeksu karnego po raz pierwszy kryminalizuje ściganie za powtarzające się propagandy lub demonstracje, a także produkcję i sprzedaż nazistowskich akcesoriów i symboli ekstremistycznych oraz wszelkich organizacji zakazanych przez prawo.

Symbolika nazistowska jest używana w III Rzeszy. Na przykład swastyka, dwie runy zig i inne. Symbolizm podobny do nazistowskiego aż do zamieszania, sądy w Rosji uznały na przykład Kolovrat. Ten sam artykuł zawiera symbole organizacji, które współpracowały z III Rzeszą w czasie II wojny światowej lub negują zbrodnie nazistowskie i pokrewne.

Galina Arapova zauważa, że od 1 marca 2020 r., zgodnie z notatkami do podobnego artykułu administracyjnego Kodeksu wykroczeń administracyjnych 20.3, odpowiedzialność może zostać pociągnięta do odpowiedzialności tylko wtedy, gdy nazistowskie akcesoria i symbole będą eksponowane w celu promowania nazizmu. Ale nie może być karana, gdy jest pokazywana na przykład w celach historycznych, antyfaszystowskich lub edukacyjnych. Jednak sądy odpowiedzialności administracyjnej często działają formalnie i karnie za eksponowanie symboli – nie ma oficjalnych rejestrów zakazanych symboli.

Na przykład struktury Aleksieja Nawalnego, zakazane w Rosji i zlikwidowane, zostały zrównane z „organizacjami ekstremistycznymi”. Nie jest jasne, które symbole zostały zakazane w tym samym czasie – na przykład „Smart Voting” czy litera „H” (logo telegramu Nawalnego).

Teraz, przy tak niejasnym brzmieniu norm kodeksu karnego, będą ścigani po pierwszej karze administracyjnej. Jednocześnie grzywny karne wzrosną setki razy w porównaniu z grzywnami administracyjnymi za takie czyny. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń administracyjnych kara wynosi 1-2 tysiące rubli, a zgodnie z kodeksem karnym od 600 tysięcy do 1 miliona rubli. A maksymalna kara to cztery lata więzienia.

Co zagraża najemnikom i ich werbownikom?

Obecna maksymalna kara z artykułu o mercenaryzmie w nowej wersji Kodeksu Karnego będzie nawet niższa od minimalnej.

Teraz za rekrutację, szkolenie, finansowanie lub inne wsparcie materialne oraz wykorzystanie najemnika w działaniach wojennych należne są cztery do ośmiu lat więzienia. Rachunek prawie go potroi: z 12 do 18 lat. W przypadku przestępstw z wykorzystaniem zajmowanego stanowiska lub w stosunku do nieletniego zmienia się termin od 7 do 15 lat na „od 15 do 20 lat”. Udział najemnika w konflikcie zbrojnym lub działaniach wojennych będzie karany karą 7-15 lat (obecnie 3-7 lat)

Najemnik w rozumieniu Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej to cudzoziemiec, który walczy za pieniądze na terytorium obcego państwa, nie mieszka tam i nie wykonuje tam obowiązków służbowych.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: