„Pozostała bez szwanku”. Utrata Lisiczańska jest znaczącym, ale nie śmiertelnym zwrotem w bitwie o Donbas

„Pozostała bez szwanku”. Utrata Lisiczańska jest znaczącym, ale nie śmiertelnym zwrotem w bitwie o Donbas

04.07.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Lisiczansk, czerwiec 2022

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

W ostatnich tygodniach Lisiczańsk jest pod ciągłym ostrzałem rosyjskiej artylerii.

Ukraińska armia opuściła Łysychańsk, aby uniknąć okrążenia i wycofała się bez strat, powiedział w poniedziałek Siergiej Gajdai, szef administracji wojskowej obwodu ługańskiego.

Przyznał, że bitwa o Łysiczańsk została przegrana, ale na tym etapie ważniejsze było zachowanie wojsk na przyszłą kontrofensywę, która, jak powiedział, rozpocznie się, gdy tylko Ukraina otrzyma obiecaną przez Zachód broń.

„Nasi wojskowi mogliby jeszcze długo utrzymywać miasto, ale teraz Rosja ma ogromną przewagę w artylerii i amunicji. Po prostu zniszczyliby miasto z daleka, więc nie było sensu pozostawać. Bylibyśmy otoczeni i musielibyśmy siedzieć tam, podczas gdy miasto było ostrzeliwane „Dlatego postanowiliśmy nie dopuścić do okrążenia, aby nie próbować natychmiast wycofać się. Postanowiliśmy wycofać się na gotowe umocnione pozycje dalej na zachód, zająć je i kontynuować walkę z Rosyjska armia stamtąd. W rezultacie wszyscy odeszli bez strat” – powiedział Siergiej Gajdai w wywiadzie dla BBC.

Wyjaśnił, że podczas gdy Siły Zbrojne Ukrainy walczyły o Łysiczańsk, innym jednostkom ukraińskim udało się przygotować umocnienia na nowej linii obrony w rejonie Doniecka, który jego zdaniem jest kolejnym celem dla Rosjan.

Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin w swoim telewizyjnym wystąpieniu po zdobyciu Lisiczańska powiedział, że jednostki biorące udział w walkach w obwodzie ługańskim „powinny odpocząć i zwiększyć swoje zdolności bojowe” i wezwał wojska rosyjskie na innych obszarach do nadal działać zgodnie z „wcześniej zatwierdzonymi planami. „I mam nadzieję, że wszystko w ich kierunku będzie przebiegać tak samo, jak w kierunku Ługańskim, jak do tej pory się działo” – dodał prezydent Putin.

Upadek Lisiczańska to nie koniec bitwy o Donbas

Jonathan Beal , korespondent BBC

Lisiczańsk patrzy na Siewierodonieck po drugiej stronie rzeki Siewierskij Doniec. Istniała nadzieja, że wyżyna, na której zbudowano miasto, stanie się naturalną fortyfikacją dla jego obrony. Ale pętla wokół miasta ciągnęła się dalej, większość wejść i wyjść była pod kontrolą wojsk rosyjskich.

Część jednostek ukraińskich od tygodnia wycofuje się na sąsiednie linie obronne.

W niedzielę ukraińscy urzędnicy niezwykle milczeli o walkach w mieście. Można to częściowo wyjaśnić względami „bezpieczeństwa operacyjnego”. Informacja o taktycznym odwrocie nie jest przeznaczona do rozgłosu.

Utrata Lisiczańska to z pewnością kolejna porażka na wschodzie, ale bynajmniej nie koniec walk w Donbasie. Ukraina nadal kontroluje duże obszary miejskie w sąsiednim Doniecku. Siły Zbrojne Ukrainy przygotowały nowe linie obronne między Bachmutem a Słowiańskiem, choć teraz są one również pod ciężkim ostrzałem rosyjskim. Obie strony ponoszą ciężkie straty.

Teraz pytanie brzmi, czy Ukraina zdoła powstrzymać natarcie, a Rosja utrzyma tempo.

O czym jest referendum?

Tymczasem szef Głównego Zarządu Wywiadu Ukrainy Cyryl Budanow powiedział w poniedziałek, że Rosja przygotowuje się do przeprowadzenia referendum na okupowanych terytoriach 11 września.

Według niego nie jest jeszcze jasne, co będzie podstawą referendum – kwestia przyłączenia tych terytoriów do Rosji czy utworzenia quasi-republik. Nie jest również jasne, o jakie terytoria się mowa.

Wcześniej Rosja mówiła o zamiarze przeprowadzenia referendum w obwodzie chersońskim. Szef ukraińskiego wywiadu nie sprecyzował, o jakie inne regiony chodzi.

podpis pod zdjęciem,

Pod koniec maja rosyjskie władze okupacyjne Chersonia zainstalowały w centrum miasta replikę sowieckiego sztandaru zwycięstwa.

„Oni [Rosja] przygotowują się do przyłączenia, ale równolegle z tym są inne opcje. Stworzenie nowych „republik ludowych”, utworzenie jednej wielkiej „republiki ludowej”, aneksja rozległego terytorium do Rosji – wszystko to zostanie podjęta, jak zawsze w Rosji, ostatniego dnia” – wyjaśnia Budanov.

Według niego, na południu Ukrainy rozwija się ruch partyzancki przeciwko rosyjskim agresorom, ale trudno przewidzieć jego sukces.

Reżim okupacyjny zbiera ogromne straty w ludności, mówi Budanov. Internet jest zablokowany, w telewizji – solidna rosyjska propaganda.

Jednocześnie szef wywiadu podkreślił, że przygotowania do referendum nie oznaczają, że ono się odbędzie.

Szereg zachodnich ekspertów wojskowych sugeruje, że do końca sierpnia Ukraina może rozpocząć kontrofensywę w niektórych częściach frontu.

„Odzyskamy nasze terytoria”

podpis pod zdjęciem,

Niektórzy eksperci wojskowi są zgodni, że do końca sierpnia armia ukraińska może rozpocząć kontrofensywę w określonych kierunkach.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział dzień wcześniej, że na tym etapie Rosja ma wystarczająco dużo systemów rakietowych, by niszczyć miasto po mieście, ale zapewnił, że przewaga ognia okupantów nie będzie trwała wiecznie.

Zełenski jest przekonany, że wraz ze wzrostem dostaw broni Zachodu Ukraina zwróci utracone terytoria, w tym Lisiczansk i inne miasta Donbasu.

„Stopniowo posuwamy się do przodu – do obwodu charkowskiego, do obwodu chersońskiego. Nadejdzie dzień, kiedy to samo powiemy o Donbasie” – powiedział prezydent Ukrainy.