„Pracują i zadają wiele pytań”. Jak Wielka Brytania szkoli ukraińskich żołnierzy

„Pracują i zadają wiele pytań”. Jak Wielka Brytania szkoli ukraińskich żołnierzy

30.06.2022 0 przez admin
  • Jonathan Beal
  • Korespondent ds. obrony BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęć

Wielka Brytania szkoli kilkuset ukraińskich żołnierzy do obsługi nowej broni, którą dostarcza Kijowowi do walki z rosyjską agresją.

Przygotowania rozpoczęły się kilka tygodni temu w bazie armii brytyjskiej w Wiltshire w południowo-zachodniej Anglii.

Ukraińcy uczą się wykorzystywać brytyjskie systemy wielokrotnego startu rakiet (MLRS) o zasięgu ponad 80 km.

Wielka Brytania, sądząc po otwartych informacjach, dostarczy Ukrainie trzy takie nowoczesne systemy.

Wielka Brytania zakupiła również 50 haubic dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Lekki model L119 może trafiać w cele na odległość do 12 km.

Szkoleni żołnierze brytyjscy i nowozelandzcy są pod wrażeniem chęci uczenia się żołnierzy ukraińskich.

„Ich motywacja do nauki tak szybko, jak to możliwe, jest niesamowicie silna… Rzadko odpoczywają” – mówi oficer artylerii Rebecca Bullock.

„Rozumieją, że nie mają dużo czasu, więc chcą nauczyć się jak najwięcej nowych umiejętności, po prostu pracują, pracują i pracują – i zadają dużo pytań. Jak mogą działać szybciej, jak mogą szybciej się poruszać , jak posługiwać się bronią? Bardzo mocny akcent zrobiony na szybko.”

Wraz z kapitanem Nowej Zelandii Jonathanem Dickiem Bullock uczy żołnierzy obsługi haubicy L119.

„Zdecydowanie widzimy wysoki poziom motywacji i oddania tych facetów, którzy są wierni idei obrony Ukrainy” – mówi Dick.

Rosyjska artyleria znacznie przewyższa liczebnie i sprzętowo artylerię ukraińską. Kijów nie przestaje prosić Zachodu o nową broń.

prawa autorskie do zdjęć

podpis pod zdjęciem,

Po raz pierwszy Ministerstwo Obrony zezwoliło ekipie filmowej BBC na sfilmowanie szkolenia ukraińskich żołnierzy w Wielkiej Brytanii, zachowując przy tym ich anonimowość.

Zachodnia ciężka artyleria już zaczęła docierać na Ukrainę, choć w mniejszej liczbie niż żądał Kijów. Szkolenie wojskowe również wymaga czasu.

Przejście na broń zachodnią stało się jeszcze ważniejsze po tym, jak w APU zaczęły kończyć się zapasy pocisków artyleryjskich wyprodukowanych w ZSRR. Kraje NATO używają pocisków innych kalibrów.

Kapitan Dick uważa haubicę L119 z pociskami 105 mm za bardzo skuteczną broń.

„Jest bardzo mobilny, można go przyczepić do helikoptera, łatwo go przenosić, można go przewozić na dużych i małych ciężarówkach” – mówi.

Dick uważa, że L119 wypełni test „na wyposażeniu APU”. „Mam nadzieję, że będą w stanie prawidłowo go używać”, mówi Rebecca Bullock.

Żołnierze ukraińscy przybyli do Wielkiej Brytanii już doświadczeni artylerzyści. Szef amerykańskiej wspólnej kwatery głównej Mark Milley nazwał ich pierwszorzędnymi strzelcami.

Mieli wiele okazji do doskonalenia swoich umiejętności. Według ukraińskich wojskowych Siły Zbrojne Ukrainy wydają dziś w bitwie o Donbas 5-6 tys. pocisków artyleryjskich dziennie.

Wojsko rosyjskie wydało gdzieś 10 razy więcej.

prawa autorskie do zdjęć

podpis pod zdjęciem,

Brytyjski system wielokrotnego startu rakiet (MLRS) o zasięgu 50 mil

Dla ukraińskich żołnierzy nie jest to chrzest bojowy, ale przejście na nową broń.

Przeszli przez pięć dni szkolenia, po których przeprowadzili manewry z użyciem amunicji wojskowej na Równinie Salisbury.

Szkolenie do pracy z RZSO trwało dłużej.

RZSO to najbardziej zaawansowana broń dalekiego zasięgu w armii brytyjskiej, podobna do używanych już na Ukrainie amerykańskich systemów HIMARS.

Szkolenie dowódcy załogi RZSO zajmuje zwykle pięć tygodni, ale Ukraińcy są szkoleni w trzech.

W ten sposób uczą się nie tylko, jak korzystać z nowych systemów, ale także jak je konserwować.

Kapitan Królewskiej Artylerii James Oliphant jest przekonany, że RZSO poważnie zmieni równowagę sił na polu bitwy.

„Dadzą im [APU] większą mobilność, co pomoże im przetrwać” – mówi.

prawa autorskie do zdjęć

podpis pod zdjęciem,

Kapitan James Oliphant mówi, że ukraińscy i brytyjscy kanonierzy znaleźli wspólny język

Ponadto, dodaje Oliphant, RZSO wystrzeliwuje pociski, które „mogą dosięgnąć celu z odległości 84 km” – więcej niż większość rosyjskiej artylerii.

Pomimo bariery językowej, mówi Oliphant, brytyjscy strzelcy znaleźli wspólny język z Ukraińcami, którzy mieli już doświadczenie w używaniu własnych wyrzutni rakietowych.

Ukraińscy żołnierze po pewnym czasie przyzwyczaili się do brytyjskiego sprzętu – mówi Oliphant.

Teraz zachodni instruktorzy nie muszą bezpośrednio kierować procesem – ukraińskie wojsko dowodzi załogą, „szkoląc żołnierzy we własnej doktrynie i ucząc jego taktyki”.

Ukraińcy są wdzięczni za nową broń i szkolenie.

Wielu z nich walczyło o swój kraj i życie przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii i wszyscy będą walczyć po powrocie.

– Ciężko. Moi żołnierze wciąż tam są, na wojnie. Nie mogę przestać o nich myśleć – mówi jeden z ukraińskich żołnierzy.

Inny mówi o śmiertelnym zmęczeniu, którego doświadczył podczas wojny.

„Jesteśmy po prostu zmęczeni, ale wciąż zmotywowani… Jesteśmy silni, jesteśmy potężni” – mówi.

W rzeczywistości wojny nie da się wygrać jedną nową bronią. Zwłaszcza jeśli występuje w tak ograniczonych ilościach. Ukraińskie władze proszą o 300 RZSO.

Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Niemcy dają na razie niecałe kilkanaście, choć wolumen dostaw może wzrosnąć.

Zachód twierdzi, że w dłuższej perspektywie będzie wspierał Ukrainę. Dziś w Wielkiej Brytanii szkoli się kilkuset oficerów UAF, ale jutro może być ich tysiące.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson proponuje co miesiąc szkolić 2500 ukraińskich żołnierzy.