„Ludzie, którzy przyjdą na spektakle Centrum Gogola, nie narysują Z”. Dlaczego teatr Kirilla Sieriebriennikowa był ważny?

„Ludzie, którzy przyjdą na spektakle Centrum Gogola, nie narysują Z”. Dlaczego teatr Kirilla Sieriebriennikowa był ważny?

30.06.2022 0 przez admin
  • Olga Dyakonowa
  • BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćMaxim Grigoriev/TASS

Teatr Gogol Center, stworzony przez reżysera Kirilla Serebrennikova w 2012 roku i z powodzeniem konkurujący z teatrami światowymi, został zamknięty w Moskwie. Centrum Gogola pokochała publiczność – bilety wyprzedały się miesiącami, sale były zawsze pełne, w przedstawieniach brali udział wybitni aktorzy. Co się stało z teatrem i dlaczego był fenomenem kulturowym?

„Tak. Centrum Gogola jest zamknięte. To wszystko. Ostatnim spektaklem będzie spektakl „Nie biorę udziału w wojnie” oparty na poezji Jurija Lewitańskiego” – napisał były dyrektor artystyczny teatru Kirył Sieriebriennikow.

„Postanowili zamknąć teatr. Za stanowisko. Za uczciwość. Za próbę wolności. Za to, że przez wszystkie miesiące, w których trwa wojna, aktorzy w teatrze, protestując przeciwko wojnie, nie kłaniają się , kończąc każdy spektakl obrazem gołębicy pokoju. Za to moje spektakle nie były usuwane z repertuaru. Dla pozostałych porządnych ludzi – powiedział reżyser.

Moskiewski Departament Kultury powiedział, że teatr „nie przestał być teatrem Gogola”. „Z dokumentów wynika, że tak pozostaje. Zmieni się tylko kierownictwo teatru – dyrektor artystyczny i reżyser. Zespół będzie nadal działał” – poinformowały władze. Jak dotąd nie ma potwierdzenia, że przedstawienia w teatrze będą kontynuowane.

Departament wyjaśnił, że „nowe nominacje wiążą się z rozwiązaniem stosunków pracy i wygaśnięciem umów o pracę z byłym kierownictwem instytucji”.

W środę 29 czerwca dowiedziała się o zmianie szefów kilku moskiewskich teatrów jednocześnie: Sovremennik, School of Contemporary Play i Gogol Center. Ci ostatni opuścili dyrektora artystycznego Aleksieja Agranowicza i reżysera Aleksieja Kabeszewa, ich stanowiska objęli Anton Jakowlew i Aleksander Bocharnikov. Agranowicz został powołany w 2021 roku, aby zastąpić Serebrennikova.

Premiera spektaklu „Nie biorę udziału w wojnie” odbyła się na początku lutego, przed inwazją na Ukrainę. Aktorzy teatru w ostatnich miesiącach nie wychodzili po przedstawieniach pokłonów, a na scenie zademonstrowano gołębia pokoju.

Już wcześniej krążyły pogłoski o zamknięciu Centrum Gogola: w maju tego roku historyk sztuki Ksenia Korobeinikova mówiła o możliwym zaprzestaniu jego pracy, powołując się na źródło w Departamencie Kultury. Wtedy Centrum Gogola zdementowało te plotki, mówiąc, że jak zwykle pracują i przygotowują się do premiery.

Były dyrektor artystyczny teatru Kirill Serebrennikov przebywa za granicą po tym, jak w marcu br. został oczyszczony z wyroku skazującego w sprawie Siódmego Studia. W chwili powołania Aleksiej Agranowicz od sześciu lat współpracował z Centrum Gogola.

16 lutego krytyk teatralny Anton Khitrow napisał w „Meduzie” (ogłoszonym w Rosji przez zagranicznego agenta), że nie ma niebezpieczeństwa przeformatowania teatru wraz z przybyciem Agranowicza, ponieważ jest on „człowiekiem z zespołu Sieriebriennikowa, który obiecuje poprowadzić scenę”. w ten sam sposób i który był publicznie wspierany przez dyrektora artystycznego”.

Jednak po 24 lutego wszystko się zmieniło.

„Teatr wyprzedzający światowy poziom”

„Jak pamiętamy, od 2017 roku ( kiedy wszczęto sprawę karną Siódmego Studia – BBC ) podejmowano próby usunięcia Sieriebriennikowa i zamknięcia Centrum Gogola w obecnej formie. Źródła tej próby i obecnej porażki są takie same i to samo” – powiedział BBC Alexander Baunov, analityk Carnegie Moscow Center.

Według niego władze tolerowały istnienie Centrum Gogola, zdając sobie sprawę, że są pełne sale i sale – nie w każdym teatrze tak było. „Wytrwaliśmy, zdając sobie sprawę, że konieczne jest zaspokojenie potrzeb i interesów różnych grup, bo pojawił się pomysł, że Moskwa konkuruje z największymi megamiastami świata” – uważa ekspert.

Według Baunowa „Centrum Gogola” było częścią rosyjskiej sztuki teatralnej „nie tylko światowej klasy, ale wyprzedzało światowy poziom”.

„Nie znajdziesz teatru dramatycznego na poziomie Centrum Gogola w USA. Ani jednego przedstawienia odpowiadającego [Kirillowi] Serebrennikowowi lub [reżyserowi Dmitrijowi] Krymowowi. Centrum Gogola to odnoszące sukcesy przedsięwzięcie, które produkuje produkt na żądanie na światowy rynek w przemyśle, który jest konkurencyjny w Rosji”, mówi Baunow, „i ten przemysł został zmiażdżony pod wpływem rozmów, że Rosja powinna wprowadzić substytucję importu”.

„Centrum Gogola” stało się miejscem, które łączy technologię i rosyjski teatr. Według Baunowa urzędnicy nie lubili teatru bardziej w formie przedstawień niż w ich treści.

Spektakle często wykorzystywały nowoczesne techniki: rap w wykonaniu Husky’ego i przekleństwa mogły zabrzmieć ze sceny, plastyczność aktorów nie była podobna do klasycznej, aktywnie wykorzystywano cyfrowe wizualizacje. Często wyśmiewano tam techniki propagandowe władz rosyjskich.

„Wybór sztuk, sposób gry, zachowanie widzów – wszystko to było obce przeciwnikom [teatru]” – tłumaczy teksty Baunov. na teksty klasyczne lub scalone.

„Nowa wizja teatru jako miejsca”

W przeciwieństwie do innych teatrów, Gogol Center działał nieprzerwanie i stał się miejscem jednoczenia społeczności. To, zdaniem krytyka teatralnego Antona Khitrowa, czyniło go wyjątkowym.

„To teatr, który zaoferował nową wizję teatru jako miejsca. Mogliśmy już wcześniej prezentować spektakle, które były tam wystawiane w innych miejscach – wszak Kirył Sieriebriennikow pracował przez długi czas [w momencie otwarcia teatru Chodzi właśnie o to, jak ten teatr żył” – mówi krytyk w rozmowie z BBC.

Nie trzeba było pokazywać biletu przy wejściu; można było przyjść do teatru w ciągu dnia i czekać na wieczorne przedstawienie z laptopem. Na terenie teatru odbywały się wykłady, wystawy, działała kawiarnia i księgarnia, można było wykorzystać to miejsce jako przestrzeń coworkingową. Wszystko to było niezrozumiałe dla urzędników, uważa Baunow.

„To był teatr bez zaplecza, w którym każdy Moskal mógł poczuć się jak mistrz, poczuć, że to jego miejsce, a tam go nie oszukiwali” – mówi Khitrow. „Centrum Gogola wpuściło widza w swoje codzienne życie: np. nie było bufetu, aktorzy jedli w tym samym miejscu co publiczność, dekoracje spisane po zamkniętym przedstawieniu trafiły nie do magazynu, ale do foyer.

O politycznych walorach teatru świadczyły nie tylko spektakle protestacyjne, ale także sposób, w jaki istniał – uważa krytyk.

„Pozwolenie mi, zwykłemu Moskwiance, przyjść do mojego teatru w dowolnym momencie, jest także postawą polityczną” – powiedział. Przejawiało się to nawet w demokratyzacji audytorium: w Centrum Gogola nie było szykownych straganów z miękkimi krzesłami i balkonem, z którego nic nie widać. Występ był wyraźnie widoczny z każdego miejsca w sali.

prawa autorskie do zdjęćTASS

„Gogol-center” jeszcze przed powszechną modą na loft zaprojektował swoje foyer w tym stylu, zauważa Khitrov. Budynek dawnego Teatru Gogola to dawna zajezdnia kolejowa, a tę przemysłową przeszłość podkreślono za pomocą „gołych” elementów z cegły i metalu.

Głównymi przegranymi na zamknięciu teatru są widzowie, którzy są pozbawieni swoich miejsc, uważa krytyk. „Urzędnicy, jak toksyczni rodzice, pokazują, że »nie ma tu nic z waszych«. Zmienili nawet nazwę z powrotem na Teatr Gogol, co oznacza, że nie będzie pamięci o tym miejscu” – mówi Khitrow.

Istnienie teatru było jednym z przejawów społeczeństwa, które nie chce walczyć o nowe terytoria i konfrontować się z Zachodem – mówi Baunow. – Osoby, które chodzą na spektakle Centrum Gogola, najprawdopodobniej nie narysują litery Z – wyjaśnia.

„Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę Aleksiej Agranowicz podpisał antywojenny list od pracowników teatru. A wicemarszałek Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin tuż po rozpoczęciu wojny powiedział , że nadszedł czas na kulturę. decydowali o tym, z kim byli – i stało się jasne, że wszyscy, którzy sprzeciwiali się wojnie, czekali na zwolnienia. To właśnie widzimy – mówi Anton Khitrov o prawdopodobnych przyczynach zniszczenia teatru.

Agranowicz, zapytany przez BBC o to, czy podpisał list, powiedział, że nie komentował. Odmówił też rozmowy o zamknięciu teatru.

„My i nasza trupa jeszcze się nie skończy”

Ktoś zawsze nie lubił Kirilla Serebrennikova, mówi aktorka Ekaterina Steblina, która od ponad 10 lat współpracuje z reżyserem i studiowała w jego pracowni w Moskiewskim Teatrze Artystycznym. „Jest utalentowany, mądry, przystojny, odważny, wolny, uczciwy, a tacy ludzie rzadko są lubiani w naszym kraju” – powiedziała. Trudno jej odpowiedzieć na pytanie, dlaczego teatr, który uosabia ideę substytucji importu, jest niszczony. „Żyjemy w takich czasach”, lamentuje aktorka.

„Centrum Gogola było moją prawdziwą miłością, moim prawdziwym życiem, moim prawdziwym szczęściem, moim domem, miejscem, do którego zawsze się spieszyłam i zawsze chciałam tam być” – napisała na Facebooku aktorka Julia Aug, która grała w spektaklach „Idiots”. .i „(M)uczeń”.

„[Dla publiczności] to utrata emocji, wiedzy, którą tylko nasze przedstawienia mogły dać. Utrata miejsca, do którego każdy mógł przyjść, jak we własnym domu, darmowej platformy do odkrywania wolnych reżyserów, dramaturgów i aktorów.” Listy Ekateriny Stebliny. Bierze udział w spektaklach „Russian Beauty”, „Nine”, „Misanthrope”, „Lake” i innych.

„Szczerze mówiąc, wciąż jestem w pokłonie. To jest utrata domu, który budowaliśmy razem przez dziewięć lat. Ale myślę, że się nie zgubimy. Jeśli jedne drzwi się zamkną, inne na pewno się otworzą, po prostu nie od razu – mówi Steblina.

Według niej „Gogol-centrum” to przede wszystkim ludzie. „Dzięki Bogu, ludzie żyją, są utalentowani i pracowici, młodzi i seksowni, więc jestem pewna, że to nie koniec. Centrum Gogola się skończyło, ale my i nasza trupa się nie skończyło” – uważa aktorka.

Wręcz przeciwnie, według Aleksandra Baunowa, sposobu kadrowania i interakcji z aktorem sceny Centrum Gogola nie da się odtworzyć w innych warunkach.

„Koniec ery – tak! Ale to nie koniec i będziemy kontynuować” – napisał na Facebooku aktor Filipp Avdeev, który grał w wielu spektaklach teatralnych i był reżyserem.

„Nowy początek jest przed nami!!! Nie martw się. Wygramy!” – napisał na Instagramie inny znany aktor teatralny Nikita Kukushkin, który zagrał główną rolę w spektaklu „(M) student”.

W 2017 roku przeszukano Centrum Gogola i okazało się, że została wszczęta sprawa karna. Sieriebriennikow i dwóch innych oskarżonych zostali oskarżeni o oszustwo z pieniędzmi budżetowymi przeznaczonymi na projekt teatralny „Platforma”, który istniał od 2011 do 2014 roku. Według śledztwa Sieriebriennikow i byli kierownicy projektu weszli w kryminalny spisek i ukradli 129 z 214 milionów rubli przyznanych przez państwo.

Dokładnie dwa lata temu, pod koniec czerwca 2020 roku, reżyser został uznany za winnego i skazany na trzy lata więzienia w zawieszeniu oraz 800 tysięcy rubli grzywny. Sąd nakazał jemu i dwóm innym skazanym w sprawie zadośćuczynienie za szkody w wysokości 129 mln rubli.