Bitwa o Wężową Wyspę. Jak Rosja próbowała zachować mały kawałek ziemi

Bitwa o Wężową Wyspę. Jak Rosja próbowała zachować mały kawałek ziemi

30.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Wyspa serpentyn

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Wyspa jest tak mała, że w całości mieści się w tej ramie.

Serpentine to bardzo mała wyspa, tylko 0,2 kilometra kwadratowego. Kawałek ziemi mniejszy od Kremla znajduje się na Morzu Czarnym, zaledwie 35 kilometrów od ukraińskiego wybrzeża. Płaska, skalista nawierzchnia, kilka budynków, molo, anteny, latarnia morska…

Ta niewielka wyspa przez cztery miesiące była areną prawdziwej bitwy, w której zginęło kilkadziesiąt osób, a łączny tonaż zatopionych obok niej statków będzie czerpał z wyniku bitwy morskiej.

Wartość strategiczna wyspy w obecnych warunkach jest dyskusyjna.

Z jednej strony jest to „niezatapialny krążownik”, który znajduje się na obszarze, na którym Rosja planuje wysadzić wojska na ukraińskim wybrzeżu.

Gdyby można było na tej wyspie umieścić systemy obrony przeciwlotniczej, wyrzutnie rakiet i radary, mogłaby ona stać się centrum i jedną z głównych twierdz w takiej operacji, osłaniając lądowanie z powietrza i wspierając je ogniem baterii rakietowej .

Z drugiej strony fundusze i wysiłki, które będą potrzebne do ochrony takiego „krążownika” mogą być zbyt duże do jego strategicznego wykorzystania.

To rzeczywiście bardzo mała wyspa, na której praktycznie nie ma naturalnych schronów, a bliskość wybrzeża pozwala na ostrzał jej z samobieżnych haubic i wieloprowadnicowych systemów rakietowych, przeciwko którym obrona przeciwlotnicza wyspy jest mało skuteczna. Bardzo trudno się na nim ukryć przed ogniem, a niewielki obszar zmusza do rozmieszczenia sprzętu i zatłoczenia garnizonu.

Aby utrzymać wyspę, konieczne byłoby umieszczenie grupy okrętów wojennych w tym samym obszarze, aby chronić ją przed ostrzałem z ziemi, lub przejęcie terytorium na wybrzeżu obok, tworząc „strefę bezpieczeństwa”.

Mimo to Rosja nie zaprzestała prób zdobycia i utrzymania wyspy, co doprowadziło do ciężkich strat.

Okręt wojenny

Najsłynniejszym epizodem Bitwy o Wężową Wyspę była śmierć okrętu flagowego rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, krążownika Moskwa. Okręt zatonął 14 kwietnia 2022 r. po trafieniu dwoma pociskami z ukraińskiego nadbrzeżnego kompleksu przeciwokrętowego Neptun.

Statek znajdował się około pięćdziesięciu kilometrów na zachód od wyspy. Rosyjskie wojsko twierdzi, że zatonął w wyniku eksplozji spowodowanej pożarem na pokładzie.

Śmierć okrętu była ważnym wydarzeniem ze strategicznego punktu widzenia – obrona powietrzna krążownika zapewniała osłonę dla statków w okolicy. Po zatonięciu Moskwy pozostałe okręty Floty Czarnomorskiej wycofały się na większą odległość od wybrzeża.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Historia krążownika „Moskwa” i ukraińskiej straży granicznej znalazła odbicie nawet na znaczkach pocztowych

Od tego czasu wartość wyspy jako miejsca obrony przeciwlotniczej tylko wzrosła.

Śmierć „Moskwa” była także ważnym wydarzeniem politycznym. Krążownik zasłynął wydarzeniami z samego początku konfliktu, kiedy to siły rosyjskie zdobyły wyspę.

Następnie 24 lutego z krążownika obrońcy ukraińscy zostali poproszeni o poddanie się. Ukraińcy odpowiedzieli odmową, która zawierała nieprzyzwoity język. Następnie krążownik strzelił do Serpentine. Ukraińskie wojsko, które służyło na wyspie Węży, jak się później okazało, dostało się do niewoli. Później wymieniano ich na wziętych do niewoli Rosjan.

Negocjacje straży granicznej, ich nieprzyzwoita reakcja na rosyjskich marynarzy stały się później memem. Poczta Ukraińska wydała znaczek poświęcony tym wydarzeniom.

Ofiary morskie

Oprócz krążownika Moskwa kilka innych jednostek pływających zostało trafionych lub zatopionych w pobliżu wyspy Zmeiny.

2 maja, według ukraińskich wojskowych, dwie łodzie patrolowe projektu 03160 Raptor i okręt desantowy projektu 11770 Serna zostały zestrzelone w pobliżu wyspy przez drony TB2 Bayraktar.

Uderzenia dronów uchwycone przez kamerę pokładową zostały następnie opublikowane w Internecie.

prawa autorskie do zdjęć Ukraińskie siły lądowe / materiały informacyjne za pośrednictwem REUTERS

podpis pod zdjęciem,

Nagrania nalotów na Serpentine były często zamieszczane w Internecie

Dokładna liczba i ostateczny wynik tych strajków jest trudna do ustalenia nawet po kilku tygodniach. W Internecie pojawiają się różne postacie, ale udokumentowano trafienia dotyczące dwóch Raptorów i jednego Chamois.

Następnie w Internecie pojawiły się zdjęcia burty statku z dużą dziurą. Jednocześnie twierdzono, że był to rosyjski okręt desantowy, który miał zostać zatopiony, a następnie podniesiony z dna.

Ponadto 17 czerwca w rejonie wyspy Ukraińska Marynarka Wojenna uderzyła dwoma pociskami Harpoon na holownik „Ratownik Wasilij Bech”. Nie było potwierdzenia, że statek ratunkowy zatonął.

Następnie w sieci Telegram opublikowano zdjęcie, w którym rzekomo był holowany do portu. Ale nawet na tym zdjęciu widać , że holowana łódź jest tak zniszczona, że trudno w niej rozpoznać holownik.

Jednak rosyjski bloger wojskowy, były samozwańczy „szef Ministerstwa Obrony DRL” Igor Striełkow (Girkin), który regularnie publikuje doniesienia ze strefy działań wojennych, nazywa holownik „zatopionym”.

Ukraińcy twierdzili, że statek przewoził na wyspę amunicję i posiłki.

Wytrwałość i wytrwałość

Armia rosyjska próbowała utrzymać wyspę, mimo że często była atakowana przez wojska ukraińskie.

W czasie konfliktu sytuacja wokół wyspy nasilała się czterokrotnie. Po raz pierwszy 24 lutego wyspa została ostrzelana i zdobyta przez wojska rosyjskie.

Drugie pogorszenie miało miejsce 13 kwietnia, kiedy zaatakowano krążownik Moskwa, który zatonął następnego dnia.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Na Snake Island był ukraiński posterunek graniczny

Po raz trzeci intensywność walk nasiliła się na początku maja. 4 maja Bayraktars uderzył rakietami łodzie Raptor i łódź desantową Serna, a także, według Ukrainy, dwa systemy obrony powietrznej Tor.

Ukraińskie wojsko opublikowało nagranie, w którym dron uderza w helikopter, który lądował na wyspie.

W tym samym czasie opublikowano materiał filmowy z bombardowania wyspy przez dwa myśliwce Su-27. Samoloty znajdowały się na niskim poziomie, a drugi samolot, według komentatorów wideo, mógł zostać uszkodzony przez wybuch bomby pierwszego.

Ukraina poniosła wówczas straty. 9 maja ukraińskie media poinformowały o śmierci pułkownika Igora Bedzaja, zastępcy dowódcy Sił Morskich Sił Zbrojnych Ukrainy ds. Lotnictwa, który pilotował amfibię Mi-14 i został zestrzelony przez rosyjski myśliwiec.

Następnie na Telegramie opublikowano wideo , rzekomo nakręcone w regionie Odessy, gdzie myśliwiec atakuje helikopter, strzelając do niego z armaty. Model śmigłowca jest trudny do ustalenia, ale z lektora wynika, że to Mi-14.

Poinformowano również, że w rejonie Zmeinoy zginął ukraiński pilot śmigłowca Wasilij Ilczuk z 10. brygady lotniczej Marynarki Wojennej Ukrainy, ale okoliczności jego śmierci nie są znane.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło, że ataki zniszczyły trzy bombowce Su-24, jeden myśliwiec Su-27, trzy śmigłowce transportowe Mi-8, jeden śmigłowiec uderzeniowy Mi-24 i 29 dronów, w tym osiem dronów szturmowych Bayraktar TB2, trzy desantowe łodzie desantowe . Nie przedstawiono żadnego potwierdzenia tych strat.

Skutkiem ostatniego, czwartego zaostrzenia sytuacji, było wycofanie wojsk rosyjskich z wyspy. Po bitwach majowych Rosja rozmieściła na Zmeinach dwa systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu, Pantsir i Tor.

Jednak cztery dni po strajku na holownik Wasilij Bech Zmeiny ponownie został poddany masowemu ostrzałowi.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło strajk, ale powiedziało, że Pantsir i Tor byli w stanie zestrzelić 13 dronów, cztery pociski Tochka-U i 21 pocisków Uragan. W rezultacie, według Ministerstwa Obrony, na wyspę nie trafiły ani pociski, ani rakiety.

To prawda, że 23 czerwca na kanale Twitter grupy OSINT-88 zostały opublikowane zdjęcia satelitarne, które rzekomo pokazują konsekwencje ataków na Zmeiny i pokazują ciemne plamy, które mogły powstać podczas pożaru.

Lot czy „dobrej woli”?

Ewakuacja garnizonu rosyjskiego z wyspy Zmeiny 30 czerwca była, jak początkowo stwierdziło rosyjskie Ministerstwo Obrony, „posunięciem dobrej woli”.

„W ten sposób zostało zademonstrowane społeczności światowej, że Federacja Rosyjska nie ingeruje w starania ONZ o zorganizowanie humanitarnego korytarza dla eksportu produktów rolnych z terytorium Ukrainy” – napisało w oświadczeniu Ministerstwo Obrony.

Podpis wideo,

Ukraina odzyskała Wyspę Węży z Rosji

Jednak rano ukraińskie wspólne dowództwo „Południe” stwierdziło, że kolejny cios został zadany Zmeinoyowi w nocy, po czym rosyjski garnizon został pospiesznie ewakuowany.

W tym samym czasie przesłanie zostało zilustrowane zdjęciem wyspy, z której unosi się kilka słupów dymu.

W Rosji tłumaczono to tym, że podczas ewakuacji wojsko zniszczyło amunicję i sprzęt.

„Obiekt ma rzeczywiście strategiczne znaczenie, ale w tej chwili spełnił swoją rolę w kontrolowaniu przestrzeni powietrznej, a biorąc pod uwagę ciągłe ataki Sił Zbrojnych Ukrainy, wydano duże środki na jego utrzymanie” – powiedział.