Wiadomości naukowe: jak zobaczyć chorobę Alzheimera na MRI i kto potrzebuje ślubu celibatu?

Wiadomości naukowe: jak zobaczyć chorobę Alzheimera na MRI i kto potrzebuje ślubu celibatu?

27.06.2022 0 przez admin
  • Nikołaj Woronin
  • korespondent naukowy

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

W nowym wyborze najciekawszych wiadomości naukowych z zeszłego tygodnia: Choroba Alzheimera może być zdiagnozowana za pomocą rezonansu magnetycznego mózgu; kamienne siekiery z Canterbury okazały się najstarsze w Wielkiej Brytanii; nieoczekiwane korzyści ze ślubowania celibatu.

Komputer uczony diagnozowania choroby Alzheimera „na oko”

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Rozpoznanie choroby Alzheimera może być bardzo trudne – zwłaszcza we wczesnych stadiach, kiedy pacjentowi można jeszcze pomóc. Przynajmniej tak uważano do niedawna.

Jednak, jak wykazał eksperyment przeprowadzony przez brytyjskich naukowców, chorobę tę można dość dokładnie zdiagnozować na podstawie wyników pojedynczego badania – MRI mózgu.

To prawda, pod jednym ważnym warunkiem: to nie żyjący neuropatolog powinien badać uzyskane obrazy, ale wyszkolona przez niego maszyna. To jest sztuczna inteligencja.

Programy samokształcenia od dawna są w stanie zdiagnozować wiele chorób , a niektóre nawet lepiej niż lekarze . Po prostu dlatego, że żaden lekarz nie jest w stanie zapamiętać setek, a nawet tysięcy zdjęć rentgenowskich, nawet w wysokiej rozdzielczości. A nawet gdyby było to możliwe, to każdemu neurologowi zajęłoby dni, a nawet tygodnie, aby porównać każdy z nich z „oryginałem” (zdjęciem konkretnego pacjenta).

Algorytm komputerowy wykonuje to samo zadanie w kilka godzin. Pytanie brzmi, jak trafny może być wniosek wyciągnięty przez sztuczną inteligencję?

Eksperymentalną odpowiedź na to pytanie oferują naukowcy z Imperial College London. Przesłali skany MRI mózgu prawie 800 potwierdzonych pacjentów do inteligentnej maszyny, a następnie poprosili ją o przeanalizowanie zupełnie innego zestawu obrazów.

Sztuczna inteligencja trafnie zidentyfikowała zespół Alzheimera w 98% przypadków. Co więcej, u 79% pacjentów algorytm dokładnie określił, na jakim etapie jest choroba, w tym najwcześniej. Jak twierdzą sami organizatorzy eksperymentu, „dziś żadna z prostych i powszechnie dostępnych metod diagnostycznych nie jest w stanie przewidzieć rozwoju choroby Alzheimera z tak oszałamiającą dokładnością”.

„Chociaż nie ma lekarstwa na chorobę Alzheimera, wczesne wykrycie choroby Alzheimera pozwala pacjentom […] otrzymać wszelką dostępną opiekę i wsparcie oraz rozpocząć leczenie w celu radzenia sobie z objawami i planowania przyszłości” – wyjaśnia strona internetowa uniwersytetu .

Choroba Alzheimera jest jednym z najczęstszych rodzajów demencji, przewlekłym i zwykle postępującym zespołem, w którym dochodzi do pogorszenia pamięci, mowy, zdolności do samodzielnego rozumienia i myślenia, a także poruszania się w przestrzeni i liczenia w umyśle.

Według szacunków WHO w sumie na tę chorobę cierpi około 50 milionów ludzi na całym świecie, a corocznie do nich dołącza się kolejne 6-7 milionów.

Nie ma statystyk dla Rosji. Według głównej niezależnej geriatry Ministerstwa Zdrowia, Olgi Tkaczewej, w kraju nie ma ogólnego rejestru pacjentów.

Odkrycie 100 lat za późno

prawa autorskie do zdjęć Alastair Key/Uniwersytet Cambridge

Kiedy archeolodzy odkryli w latach 20. XX wieku na południu Wielkiej Brytanii skrytkę z prehistorycznymi narzędziami od starożytnych mieszkańców wyspy, odkrycie to początkowo nie było uważane za niezwykłe. W końcu ręczne kamienne siekiery, takie jak te znalezione w Fordwich (Canterbury), można znaleźć w każdym europejskim państwie.

Przez prawie 100 lat znalezisko leżało w British Museum. Dopiero teraz okazało się, że wiek znalezionych artefaktów to nie mniej niż 560 tysięcy lat. A to czyni je nie tylko najstarszymi, jakie kiedykolwiek znaleziono w kraju, ale także jednymi z najwcześniejszych w całej Europie.

Odkrycia dokonał zespół archeologów z Uniwersytetu Cambridge, wykorzystując najnowszą technikę datowania (metodę fluorescencji w podczerwieni). Pozwoliło to stwierdzić, że odkryte narzędzia mają od 560 do 620 tysięcy lat – mniej więcej w czasie, gdy przodkowie współczesnego człowieka po raz pierwszy przybyli na terytorium współczesnej Wielkiej Brytanii.

Naukowcy wyjaśniają, że najprawdopodobniej kamienne siekiery służyły do uboju zwierząt i obróbki skór, z których później szyto prymitywne ubrania.

Według profesora Stingera z Brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej trudno powiedzieć dokładnie jacy ludzie robili to na południu Wielkiej Brytanii, ale najprawdopodobniej jest to człowiek z Heidelbergu, od którego pierwsi neandertalczycy pochodzili około pół miliona lat temu.

Po otrzymaniu wyniku naukowcy zdecydowali, że warto dokładniej kopać w pamięci podręcznej Canterbury – i nie przegrali. Podczas wykopalisk odkryto wiele nowych dowodów działalności starożytnego człowieka.

Ślubowanie celibatu jest korzystne… dla braci mnichów

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Wiele organizacji religijnych wymaga, aby ich ministrowie żyli w celibacie, to znaczy nigdy nie odbywali stosunków seksualnych, oddając się całkowicie służbie wyższej władzy.

Obowiązek ten może wydawać się dziwny, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że instynkt rozmnażania i posiadania potomstwa jest głównym motorem ewolucji, pozwalającym gatunkom rozwijać się w toku doboru naturalnego. Oznacza to, że jego zniesienie jest nienaturalne i aby pojawiła się sama idea celibatu (jak katolicy nazywają ślub celibatu), potrzebny jest bardzo dobry powód.

Niektórzy naukowcy uważają, że w pewnym momencie ludzie zaczęli odmawiać posiadania potomstwa, przestrzegając ustalonych norm społecznych, ponieważ współpraca i wzajemna pomoc to kolejny kamień węgielny ewolucji człowieka.

Inni uważają, że obowiązkowy ślub celibatu został wprowadzony przez przywódców religijnych w celu zaspokojenia własnych egoistycznych interesów – tak, aby majątek osoby, która postanowiła poświęcić się służbie Bogu, ostatecznie trafiła do wspólnoty religijnej.

Antropolodzy z University College London przeprowadzili własne badania, badając charakterystykę życia mieszkańców tybetańskich klasztorów buddyjskich.

W artykule opublikowanym w wyniku tych prac w czasopiśmie Brytyjskiego Towarzystwa Królewskiego (analogicznie do Akademii Nauk) czytamy, że w niektórych tybetańskich rodzinach do niedawna zwyczajowo wysyłano jednego z synów do miejscowego klasztoru, aby pozostanie w celibacie do końca życia. W rezultacie średnio co siódmy chłopiec został mnichem.

Zazwyczaj rodzice uzasadniają decyzję o wysłaniu dziecka do klasztoru motywami religijnymi. Jednak brytyjscy naukowcy znaleźli jeszcze co najmniej jeden ważny powód.

Wioski wysokiego Tybetu utrzymują się z hodowli jaków i kóz oraz uprawy małych działek. Tam bogactwo jest zwykle przekazywane przez linię męską, a wysyłając chłopca do klasztoru, rodziny faktycznie zmniejszają możliwość konfliktu między braćmi w trakcie rywalizacji o spadek.

Dlatego wśród mnichów jest niewielu pierworodnych – zwykle pozostają na świecie i dziedziczą dom rodzinny, ale rodzina wysyła drugiego lub trzeciego syna do klasztoru.

Badania antropologiczne potwierdziły, że mężczyźni, którzy mają brata mnicha, są średnio bogatsi (mają więcej żywego inwentarza) i bardziej płodni niż inni (więcej dzieci).

Obecność lub nieobecność brata zakonnego nie wpływa na sytuację materialną kobiety.