Skąd Rosja eksportuje skradzione zboże na Ukrainie?

Skąd Rosja eksportuje skradzione zboże na Ukrainie?

27.06.2022 0 przez admin
  • Nick Dziób, Maria Koreniuk i zespół Reality Check
  • BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćPlanet

Pojawia się coraz więcej dowodów na to, że wojska rosyjskie na okupowanych terenach Ukrainy systematycznie kradną zboże i inne produkty od miejscowych rolników. BBC rozmawiało z rolnikami i analizowało zdjęcia satelitarne oraz dane dotyczące wysyłki, aby dowiedzieć się, co dzieje się z ziarnem.

Kilkadziesiąt kilometrów od linii frontu ukraiński rolnik Dmitrij opowiada, jak rozwijany przez 25 lat biznes zaginął w ciągu czterech miesięcy rosyjskiej okupacji.

BBC próbowało skontaktować się z ponad 200 rolnikami, których ziemia znajduje się teraz na okupowanym obszarze. Dmitry (nie używamy jego prawdziwego imienia, żeby chronić go przed represjami) był jednym z nielicznych, którzy zgodzili się z nami spotkać. „Ukradli nam ziarno. Zniszczyli nasze lokale, zniszczyli nasz sprzęt” – mówi.

podpis pod zdjęciem,

Kamery uchwyciły moment, w którym rosyjscy żołnierze przybyli do magazynu

Mówi, że rosyjscy żołnierze zajmują teraz 80% z dziesiątek tysięcy hektarów, które uprawia, i oskarża ich o kradzież zboża na skalę przemysłową.Kamera CCTV z jednego z zakładów firmy uchwyciła moment przybycia rosyjskiego wojska. Zamazaliśmy niektóre szczegóły na zdjęciu, aby chronić tożsamość właścicieli farm. Na filmie jeden z żołnierzy zauważa kamerę bezpieczeństwa i strzela do niej, ale chybia. Dmitrij mówi, że na kilku porwanych ciężarówkach z zbożem zainstalowano lokalizatory GPS że najpierw udali się na południe na Krym, który Rosja anektowała w 2014 roku, a potem do Rosji.

Według danych śledzących obie ciężarówki zatrzymały się w pobliżu magazynu, który został zidentyfikowany jako miejsce rozładunku i przechowywania zboża w krymskiej wsi Oktiabrskoje.

Zdjęcie satelitarne z 14 czerwca br. pokazuje linię ciężarówek na drodze obok tego obiektu.

Magazyn znajduje się przy linii kolejowej, którą zboże można przewozić zarówno do Rosji, jak i do portów południowego Krymu. Wydaje się, że na dachu budynku namalowany jest symbol Z.

Linie na granicy

Śledzenie poszczególnych dostaw skradzionego zboża jest bardzo trudne, ale istnieją znaczne dowody na to, że większość z nich jest najpierw wysyłana na Krym. Zdjęcia satelitarne dwóch kluczowych punktów kontrolnych, w Chongar i Armiańsku, pokazują grupę pojazdów używanych do transportu zboża i innych produktów rolnych.

Zdjęcie zrobione 17 czerwca w Chongar pokazuje linię ciężarówek o długości ponad 5 km.

Taki duży ruch jest dla Krymu czymś niezwykłym: Ukraina nie miała dostępu do tego obszaru od czasu aneksji Rosji w 2014 roku i eksportuje zboże i inne produkty z innych portów.

Być może część ruchu wynika z tego, że po dostarczeniu zaopatrzenia wojskom rosyjskim z okupowanych terenów wracają puste ciężarówki. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że wiele ciężarówek przewozi zboże lub inne produkty, np. nasiona słonecznika skonfiskowane ukraińskim rolnikom.

Zdjęcia satelitarne miasta Dżankoj na Krymie pokazują ciężarówki czekające na drodze obok spichlerza i dworca kolejowego.

Na zdjęciu na stacji obok składowiska utworzono pociągi towarowe utworzone z wagonów służących do przewozu zboża i innych produktów.

Kolej z Dżankoja jedzie do portów Sewastopola i Kerczu, skąd zboże można wywieźć do Rosji lub za granicę.

Gdzie jest transportowane ukraińskie zboże z Krymu?

„Transportują zboże najpierw na anektowany Krym, skąd do portów Kercz lub Sewastopola, a następnie ładują ukraińskie zboże na rosyjskie statki i płyną do Cieśniny Kerczeńskiej” – mówi Andriy Klymenko, szef Instytutu Strategicznych Studiów Morza Czarnego w Kijów, który regularnie monitoruje ruch statków wokół Krymu.

„W Cieśninie Kerczeńskiej [między Krymem a Rosją] przewożą ukraińskie zboże z małych statków na masowce, gdzie miesza się je ze zbożem z Rosji, a czasami wypływają w ten obszar tylko po to, żeby wyglądało na to, że ładują rosyjskie zboże, ” wyjaśnia.

Według Klimenko wtedy to ziarno jest eksportowane z rosyjskimi certyfikatami, z których wynika, że zostało wyprodukowane w Rosji.

Statki często kierowały się wówczas do Syrii lub Turcji.

Turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu powiedział, że władze tureckie badają twierdzenia, że ukraińskie zboże zostało wysłane do Turcji i nie znalazły jeszcze żadnych dowodów.

„Widzieliśmy, że Rosja jest wskazana w dokumentach jako port wyjścia statków i miejsce pochodzenia towarów” – powiedział.

Niezwykły poziom aktywności w Sewastopolu

Zdjęcia satelitarne terminalu zbożowego Avlita w porcie Sewastopol na zachodnim Krymie pokazują wysoki poziom aktywności w czerwcu. Sądząc po żółtym kolorze produktu ładowanego na kilka zbiorników, może to być zboże.

Przeglądaliśmy zdjęcia satelitarne tego terminala w czerwcu w ciągu ostatnich kilku lat i ten poziom aktywności wydaje się niezwykle wysoki.

Niektórzy eksperci, z którymi rozmawialiśmy, uważają, że tę działalność można wytłumaczyć jedynie zbożem eksportowanym z kontynentalnej Ukrainy. – Rzeczywistość jest taka, że na Krymie nie uprawia się dużo zboża na eksport – mówi Maria Bogonos, ekspert ds. polityki rolnej w Kijowskiej Szkole Ekonomicznej.

Nieopłacalny jest też dla Rosji eksport własnego zboża przez Sewastopol.

Ale Mike Leigh, ekspert ds. rolnictwa w Green Square Agro, który pracował zarówno na Ukrainie, jak iw Rosji, uważa, że część zboża pochodzącego z Krymu może być pozostałością po zeszłorocznych żniwach, przechowywaną w magazynach z powodu wojny.

„Krym jest pod kontrolą Rosji, ale ucierpiały tam również łańcuchy dostaw” – wspomina.

Statki wyłączają transpondery

Władze USA i Ukrainy oraz niektóre media wskazały dziewięć statków, które prawdopodobnie przewożą skradzione ukraińskie zboże za granicę.

Korzystając z danych z Lloyd’s List Intelligence (interaktywnej usługi online, która dostarcza informacji, w tym o ruchu statków), BBC śledzi te statki od kwietnia, kursując między Krymem a portami Turcji i Syrii.

Lloyd’s List Intelligence informuje, że statki wyłączały czujniki pokładowe wskazujące pozycję statku podczas wpływania na Morze Czarne lub podczas manewrowania w Cieśninie Kerczeńskiej w pobliżu Krymu.

Zanim transpondery zostaną ponownie włączone, statki płyną na południe. Czujniki zgłaszają też większe zanurzenie, co można interpretować jako fakt, że w czasie, gdy transpondery nie działały, statki przejmowały ładunek.

BBC zmapowało trasy trzech statków: Matros Pozynich i Sormovsky 48, należących do dwóch firm w Rosji, oraz Fenicji, należącej do Syryjskiej Generalnej Administracji Morskiej.

Próbowaliśmy skontaktować się z właścicielami tych statków zarejestrowanych w Rosji, aby poznać szczegóły lotów, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nie udało nam się również dodzwonić do armatorów syryjskich.

Pomimo pewnych luk, na podstawie zdjęć satelitarnych można ustalić, gdzie znajdowały się te statki.

Na zdjęciach firmy Maxar „Matros Pozynich” znajduje się w Sewastopolu w połowie maja. Podczas tej podróży przepłynął przez Cieśninę Kerczeńską, jego transponder wyłączył się na pięć dni, a potem włączył ponownie – setki mil morskich na południe na Morzu Czarnym. Później statek został sfotografowany w syryjskim porcie Latakia – jego transponder został ponownie wyłączony.

Zgodnie z Międzynarodową Konwencją o Bezpieczeństwie Życia na Morzu (SOLAS) statki muszą przez cały czas mieć na pokładzie urządzenia do śledzenia ich pozycji i kursu, chyba że zagraża to ich bezpieczeństwu – na przykład z powodu piractwa.

Michel Wiese Bockmann, redaktor Lloyd’s, mówi, że nie ma powodu, aby wyłączać transpondery w pobliżu Krymu lub wybrzeża Syrii.

„Ta praktyka wyraźnie nie jest związana z ryzykiem piractwa”, mówi Bockmann. „Inne statki mają włączone transpondery, więc dlaczego nie są na tych statkach?”

Nowa taktyka Rosji

Do BBC trafiły też dokumenty sporządzone przez rosyjskie władze okupacyjne, wymieniające gospodarstwa, do których ma trafić zboże.

Oddzielne śledztwo BBC wykazało , że w niektórych przypadkach Rosjanie zmuszają ukraińskich rolników do sprzedaży zboża po cenach znacznie niższych od cen rynkowych oraz do podpisywania dokumentów potwierdzających, że zostało zakupione „legalnie”.

Na początku inwazji zgłaszano głównie przypadki jawnej kradzieży zboża przez rosyjskie wojsko. Jednak teraz rolnicy uważają, że taktyka się zmieniła: Rosjanie rozumieją, że jeśli nie zapłacą za zboże, przyszłe uprawy mogą ucierpieć z powodu sabotażu.

Rolnicy twierdzą, że muszą pogodzić się z niskimi cenami: muszą kupować paliwo i płacić pracownikom.

Emily Pottle, prawniczka prawa międzynarodowego, powiedziała BBC, że te działania mogą naruszać Konwencję Genewską oraz przepisy Międzynarodowego Trybunału Karnego regulujące działania władz okupacyjnych.

Skontaktowaliśmy się z władzami rosyjskimi, ale nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Jednak niektórzy urzędnicy na terenach kontrolowanych przez Rosję otwarcie mówili o eksporcie ukraińskiego zboża z tych terytoriów.

Występują Hannah Cyba, Sira Tieri i Hannah Chornous na Ukrainie oraz Daniele Palumbo, Josh Cheetham, Jake Horton, Erwan Rivo i Andrey Zakharov w Londynie.

8 października 2021 r. władze rosyjskie wpisały korespondenta BBC Andrieja Zacharowa do rejestru mediów działających jako agent zagraniczny. 17 stycznia 2022 r. status ten został zawieszony decyzją sądu do czasu zakończenia procesu w sprawie z powództwa Andreya.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: