Putin porównał się z Piotrem I i nazwał zwrot terytoriów swoim zadaniem

Putin porównał się z Piotrem I i nazwał zwrot terytoriów swoim zadaniem

09.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Putin

prawa autorskie do zdjęćMichaił Metzel/TASS

Prezydent Rosji Władimir Putin, który w lutym rozpoczął zbrojną inwazję na Ukrainę, po raz pierwszy mówił o celu Rosji, jakim jest teraz „odzyskanie” terytoriów, porównując tegoroczne wydarzenia do czasów Piotra I, którego 350. urodziny obchodzone są w Rosji w czwartek.

Oto dosłowny cytat: „Fakt, że musimy się jakoś bronić, walczyć o to jest rzeczą oczywistą. Właśnie byliśmy na wystawie poświęconej 350. rocznicy Piotra I. Prawie nic się nie zmieniło. To niesamowite !Jakoś do tego dochodzisz. Piotr I prowadził Wielką Wojnę Północną przez 21 lat. Wydawałoby się, że był w stanie wojny ze Szwecją, coś odrzucił… Niczego nie odrzucił! Wrócił! Tak, to jest Tam, gdzie powstał Petersburg – kiedy założył nową stolicę, żaden z krajów europejskich nie uznał tego terytorium za Rosję, wszyscy uznali je za Szwecję.I tam od niepamiętnych czasów, wraz z ludami ugrofińskimi, żyli Słowianie , a terytorium było pod kontrolą państwa rosyjskiego. To samo dotyczy kierunku zachodniego. Dotyczy to Narwy – jego pierwszych kampanii. Dlaczego tam wspiął się? Wrócił. I wzmocniony. Tak właśnie zrobił.

– Cóż, widocznie to też nasz udział, więc wypadło nam wrócić i wzmocnić się – podsumował Putin, uśmiechając się szeroko. Spotkał młodych przedsiębiorców na WDNKh, gdzie również odwiedził wystawę poświęconą Piotrowi I.

Putin nie wspomniał w tym kontekście o wojnie z Ukrainą.

24 lutego, ogłaszając początek inwazji (Putin nazywa ją „specjalną operacją wojskową”, tego samego władze żądają od rosyjskich mediów), rosyjski prezydent nazwał celem „denazyfikacji” i „demilitaryzacji”. Przekonywał: „Nasze plany nie obejmują okupacji terytoriów ukraińskich”.

Kreml negatywnie odpowiedział na pytania, czy celem inwazji będzie zajęcie terytorium Ukrainy i zmiana reżimu. Jego rzecznik Dmitrij Pieskow powiedział, że Moskwa nadal uważa Władimira Zełenskiego za prezydenta kraju.

Jednocześnie na terytorium okupowanych regionów Ukrainy administracje powołane przez stronę rosyjską ogłaszają plany przeprowadzenia referendów w sprawie przystąpienia do Rosji. Regiony te odwiedza pierwszy zastępca administracji Kremla Siergiej Kirijenko. W odniesieniu do niego naoczni świadkowie tych wizyt donosili, że Kiriyenko rzekomo popierał przeprowadzenie referendów. Oficjalnie Kreml mówi, że o akcesji powinni decydować mieszkańcy ukraińskich regionów.

Wcześniej w czwartek RIA Nowosti opublikowała wywiad z deputowanym Dumy Państwowej Adamem Delimchanowem, który dowodził bojownikami czeczeńskimi i brał udział w zdobyciu Mariupola. Z tego, co powiedzieli, wynikało, że inwazja nie zatrzyma się, dopóki u władzy pozostanie Zełenski.

Pieskow odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarzy, czy z punktu widzenia Kremla wyniki „specjalnej operacji wojskowej” można osiągnąć bez zmiany władzy. „Zostawiam to bez komentarza” – powiedział.

Zełenski deklaruje, że Ukraina będzie walczyć do zwycięstwa i zgadza się na prowadzenie rozmów pokojowych z Putinem pod warunkiem powrotu wojsk rosyjskich na pozycje 24 lutego. Kreml odrzuca takie podejście. Wojna na Ukrainie trwa już 106 dni.

Andriej Zacharow, korespondent rosyjskiego serwisu BBC, o „polityce przeszłości”:

„Putin mógł wypowiedzieć swoje przemówienie o „powrocie ziem” podczas otwarcia wystawy poświęconej każdemu rosyjskiemu władcy, który żył przed II wojną światową. W tym przypadku wystawiono ją na tle portretu Piotra I, ale to czysta formalność: w tym roku kończy 350 lat, podczas gdy np. Aleksander I ma nieokrągłą datę, nie świętują jej. Ale prezydent Rosji mógłby powiedzieć to samo na tle jego malowniczych portrety.

Przed II wojną światową, a tym bardziej za czasów Piotra I, zajęcie z użyciem siły sąsiednich terytoriów było powszechnie uważane za dopuszczalny sposób rozwiązywania konfliktów w polityce zagranicznej. Roszczenia – wojna – pokój, a teraz nowa ziemia trafia do zwycięzcy: wszyscy przeszliśmy w szkole daty niekończących się wojen rosyjsko-tureckich, ucząc się odróżniania ich wyników na podstawie przejęć terytorialnych.

Ziemie, które Rosja otrzymała po wojnie północnej ze Szwecją, rzeczywiście były kiedyś kontrolowane przez Nowogród Wielki. Ale żyły na nich również plemiona ugrofińskie, co przyznaje nawet Putin. Więc powinni pojechać do Finlandii? Ale co z samą Finlandią, którą Rosja otrzymała w wyniku wojny rosyjsko-szwedzkiej na początku XIX wieku pod rządami tego samego Aleksandra I?

Spór o to, które terytorium jest rodzime, a które nie, może prowadzić do bardzo niebezpiecznych wniosków. Tyle, że po II wojnie światowej – najstraszniejszej wojnie w historii ludzkości, która zrodziła się właśnie z roszczeń terytorialnych – nie ma zwyczaju ich prowadzenia. Państwa są właścicielami terytoriów, na których się znajdują. Przerysowanie granic jest możliwe tylko przy ogólnym konsensusie, który towarzyszył np. rozpadowi Związku Radzieckiego.

Zachodni politycy, komentując wojnę rosyjsko-ukraińską, często mówią, że Putin chce zachowywać się jak polityk z przeszłości, czyli siłą przerysowywać granice. Podejrzewam, że prezydent Rosji, który czyta dużo literatury historycznej, uważa, że skoro zrobił to Piotr I, Aleksander I, Napoleon czy Bismarck, to i on może to zrobić. I w tym sensie nie ma żadnego znaczenia, wobec czyjego portretu postuluje swoje prawo do bycia politykiem epoki nowożytnej, która, jak się powszechnie uważa, zakończyła się po II wojnie światowej.

Putin i Piotr

O tym, że 350. rocznica Piotra I została wykorzystana do stworzenia wizerunku dowódcy Putina, napisała publikacja „Agencja. Aktualności”. W czwartek Putin odwiedził multimedialną wystawę „Piotr I. Narodziny imperium”. Publikacja nazywa tę wizytę nieprzypadkową, ponieważ wysocy urzędnicy rosyjscy w ostatnich latach wielokrotnie w swoich wypowiedziach porównywali wprost lub pośrednio politykę Piotra z działaniami Putina.

Przed wizytą na wystawie Putin przesłał pozdrowienia z okazji otwarcia w Moskwie międzynarodowego forum „Historia dla przyszłości. Obraz Piotra”, które, podobnie jak wystawa, odbywa się w WOGN-u. Nazwał w nim rosyjskiego cesarza „patriotą”, który „poświęcił się całkowicie służbie Ojczyźnie” i był w stanie wzmocnić międzynarodowy autorytet Rosji jako „potężnej, suwerennej władzy”.

Piotr „wyciął okno” na Europę, przenosząc do Rosji dużą liczbę europejskich praktyk. Po inwazji na Ukrainę dziesiątki największych światowych firm odmówiło pracy w Rosji, zerwano logiczne łańcuchy, zatrzymano fabryki samochodów, wstrzymano sprzedaż wielu towarów, przerwano komunikację lotniczą z Zachodem.

Epokę Piotra I i wojnę z Ukrainą porównał w kwietniu dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiej Naryszkin. „Jedno z najwspanialszych zwycięstw wojskowych odniósł Piotr I w bitwie pod Połtawą. Myślę, że przewróciłby się w grobie, dowiedziawszy się, do czego potomkowie chwalebnych Kozaków sprowadzili te ziemie w ciągu ostatnich trzech dekad” Naryszkin powiedział na otwarciu wystawy „Piotr I i jego epoka.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: