Kierowca, który wjechał w tłum w Berlinie, nazywany jest chorym psychicznie

Kierowca, który wjechał w tłum w Berlinie, nazywany jest chorym psychicznie

09.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Renault zderzyło się z grupą uczniów

prawa autorskie do zdjęćReuters

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz potępił atak na ruchliwą berlińską ulicę w środę rano, w którym zginęła jedna osoba, a 31 zostało rannych, niektóre poważnie.

Większość ofiar to dzieci w wieku szkolnym, które były na wycieczkach. Zmarły jest ich nauczycielem, drugi nauczyciel jest w szpitalu w stanie krytycznym.

Scholz nazwał ten incydent „okrutnym oburzeniem”, tweetując, że był głęboko zszokowany tym, co się stało.

„Nasze myśli są z rodzinami zmarłych i rannych, w tym z wieloma dziećmi. Życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia” – powiedział Scholz w oświadczeniu.

„Czarny dzień w historii Berlina”

Według naocznych świadków, w środę około 10:30 samochód Renault Clio wjechał na chodnik na rogu ruchliwej Rankestraße i Tauenzienstraße, przejechał przez tłum ludzi, następnie wrócił na jezdnię, a następnie uderzył w okno sklepu kosmetycznego.

Aktor John Barrowman napisał na Twitterze, że był w pobliżu, gdy doszło do incydentu, a materiał wideo z miejsca zdarzenia pokazuje, jak samochód wielokrotnie przejeżdżał chodnikiem.

Barrowman powiedział później BBC, że widział przejeżdżający samochód, zamiatający stoły kawiarni na świeżym powietrzu, gdzie ludzie jedli śniadanie.

Kierowca, 29-letni mężczyzna, został zatrzymany na miejscu przez przechodniów i przekazany policji.

Jeden ze świadków powiedział agencji informacyjnej AFP, że napastnik wyskoczył z samochodu i próbował uciec. „Ale udało nam się go złapać” – dodał.

Burmistrz miasta Franziska Giffey w rozmowie z lokalną prasą nazwała atak czarnym dniem w historii Berlina.

Powiedziała, że zatrzymany cierpi na poważne zaburzenia psychiczne i jest teraz na komisariacie.

„Atak wściekłości osoby chorej psychicznie”

prawa autorskie do zdjęćReuters

Według gazety Bild podejrzany nie został wcześniej zawiadomiony przez służby bezpieczeństwa, ale został zatrzymany przez policję za naruszenie cudzej własności.

Jego nazwisko nie jest zgłoszone, ale wiadomo, że ma obywatelstwo niemieckie i ormiańskie i mieszka w Berlinie.

Lokalne media podały, że próbował współpracować w śledztwie, ale według Giffeya jego zeznania brzmiały zdezorientowane.

Siostra napastnika powiedziała niemieckiemu tabloidowi Bild, że cierpi na poważne problemy zdrowotne.

„Według dostępnych danych mamy do czynienia z napadem wściekłości osoby chorej psychicznie” – powiedziała berlińska minister spraw wewnętrznych Iris Spranger.

Dodała, że policja wciąż próbuje ustalić, jakie były jego motywy.

Według Sprangera w samochodzie zatrzymanego znaleziono ulotki z wypowiedziami na temat Turcji. Jednocześnie zaprzeczyła wstępnemu raportowi Bilda, że policja rzekomo znalazła w samochodzie list zeznania.

„Ta tragedia dotknęła wszystkich”

prawa autorskie do zdjęćReuters

Prawie wszystkie ofiary ataku to dzieci ze szkoły w mieście Bad Arolsen w Hesji, które przyjechały do Berlina, aby świętować zakończenie egzaminów.

Według szefa władz lokalnych Hesji, Jurgena van der Horsta, tragedia, która wydarzyła się, dotknęła wszystkich mieszkańców Bad Arolsen.

„To duża szkoła w małym miasteczku. Wszyscy się znają, wszyscy są w kontakcie z rodzinami ofiar” – powiedział.

Burmistrz Berlina Franziska Giffey powiedziała, że była głęboko zszokowana incydentem i zapewniła mieszkańców miasta, że policja robi wszystko, co możliwe, aby ustalić przyczyny incydentu.

prawa autorskie do zdjęćReuters

Atak miał miejsce w pobliżu miejsca ataku z 19 grudnia 2016 r., kiedy Tunezyjczyk Anis Amri, któremu odmówiono azylu, ukradł ciężarówkę, zabił kierowcę, a następnie wjechał na zatłoczony jarmark bożonarodzeniowy.

Zginęło wtedy 11 osób, kilkadziesiąt zostało rannych. Odpowiedzialność za atak przyznała się grupa Państwo Islamskie (zakazane w Rosji i wielu innych krajach).

Według burmistrza Berlina nie jest jeszcze jasne, czy ta strona została celowo wybrana do obecnego ataku. „Ale w tej sytuacji myślisz: na litość boską, nie to znowu!” ona dodała.

Po ataku na jarmark bożonarodzeniowy w 2016 r. miasto zainstalowało w okolicy bariery żelbetowe, aby zapobiec dalszym atakom. Francis Giffey przyznał jednak, że nie da się zapewnić całemu miastu takiej ochrony.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: