DPR ogłosiło bitwy o Słowiańsk. Ale coś się nie zgadza

DPR ogłosiło bitwy o Słowiańsk. Ale coś się nie zgadza

09.06.2022 0 przez admin
  • Ilja Abiszew
  • BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Wojska samozwańczych „republik” Donbasu i Rosji walczą o Słowiańsk – poinformowała kwatera główna obrony terytorialnej DRL. Według prorosyjskich separatystów ustanowili całkowitą kontrolę nad 231 osadami, w tym Światogorskiem i Tatianowką. Jednak ani wojsko rosyjskie, ani ukraińskie nie donoszą o walkach o Słowiańsk. Co tak naprawdę dzieje się na północy Donbasu?

W środę były deputowany ukraińskiej Rady Najwyższej Oleg Carew, który uciekł do Rosji w 2014 roku i został jednym z przywódców ruchu na rzecz oderwania Noworosji od Ukrainy, powiedział, że po zdobyciu Słowiańska będzie można rozmawiać o zwycięstwie armii rosyjskiej w Donbasie.

„Nasi zbliżają się do Słowiańska. Nie bez powodu wszystko zaczęło się od Słowiańska. Zdobywając lub okrążając Słowiańska, nasze oddziały zabiorą do kotła całe zgrupowanie w Donbasie. Donbas” – napisał w „Twitterze”.

Sądząc po odpowiedziach użytkowników, którzy popierają ideę włączenia Donbasu do Rosji, oburzyło ich słowo „jeśli” w tweecie Cariewa. „Oleg, poprawka to nie „jeśli”, ale KIEDY !!!” – odpowiada mu użytkownik z literą Z na awatarze.

Każdy chce jak najszybciej wygrać.

Dlaczego Słowiańsk jest tak ważny?

Około 100-tysięczne miasto na północy obwodu donieckiego stało się powszechnie znane w 2014 roku, kiedy emerytowany pułkownik FSB Igor Girkin (znany również jako Striełkow, uważany na Ukrainie za zbrodniarza wojennego i oskarżony w tej sprawie przez holenderską prokuraturę) zestrzelenia pasażerskiego Boeinga) ) wraz z pięćdziesięcioma myśliwcami najechały na Ukrainę.

Striełkow zagarnął budynki administracyjne w Słowiańsku, ustanowił tam swoją siedzibę i ogłosił przekazanie miasta pod kontrolę samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

Dwa i pół miesiąca później, pod naporem armii ukraińskiej, Girkin i jego oddział, uzupełniony w tym czasie miejscowymi separatystami, opuścił miasto i wycofał się do Doniecka.

Jak później powiedział Girkin, na początku swojej operacji zrozumiał, że z małą grupą nie będzie w stanie zdobyć dużego miasta, więc wybrał Słowiańsk, średniej wielkości osadę: „Z jednej strony [miasto ] jest dość znaczące, z drugiej strony, w którym możemy szybko ustanowić władzę ludu, moc wspieraną przez ludzi”.

A jeśli dla orędowników „rosyjskiej wiosny” Słowiańsk ma znaczenie symboliczne, to dla Sił Zbrojnych Ukrainy jest to ważne politycznie, jak każda inna osada na Ukrainie, a militarnie – jako twierdza i potężny obszar ufortyfikowany.

Co mówią oficjalne źródła

W czwartek Sztab Generalny Ukrainy poinformował, że na północy Donbasu trwają zaciekłe walki.

„W kierunku słowiańskim wysiłki Rosjan skupiają się na przygotowaniu do kontynuacji ofensywy w kierunku osiedli Slavyansk i Barvenkovo. […] Wykorzystując skutki zniszczeń ogniowych okupanci przeprowadzili ofensywę i operacji szturmowych w pobliżu Bogorodichny i Dołgenki, walki trwają” ukraiński Sztab Generalny.

Wieś Bogorodichnoye znajduje się 16 km na północ od Slavyansk, Dolgenkoye – 22 km na północny zachód.

W kierunku Limanu, według informacji armii ukraińskiej, siły rosyjskie nie prowadziły aktywnych działań.

„Wróg nadal bezskutecznie szuka słabości w obronie miasta Siewierodonieck” – dodaje ukraiński Sztab Generalny.

Co to znaczy?

Siły rosyjskie kontynuują operacje w rejonie Światogorska i na zachód od Limanu, aby połączyć się z oddziałami na południowy wschód od Izyum i ruszyć na Słowiańsk, wyjaśnia w swoim codziennym raporcie Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Atak na Słowiańsk można przeprowadzić z trzech kierunków – z północnego wschodu, z niedawno zdobytego Limana, z północy, z niedawno zdobytego Światogorska oraz z północnego zachodu, gdzie stacjonuje duża grupa wojsk rosyjskich w Izjum.

Ale to nie jest takie proste. Od północy i północnego wschodu podejścia do Słowiańska osłania naturalna zapora wodna – rzeka Seversky Doniec z wysokim prawym brzegiem, której bronią Siły Zbrojne Ukrainy. Wcześniejsze próby przeprawy przez tę rzekę zakończyły się fatalnie dla armii rosyjskiej.

Aby zaatakować Słowiańsk od północnego zachodu, wojska rosyjskie nie muszą przechodzić przez Doniec Siewierski, ale aby dotrzeć nawet na obrzeża miasta, muszą pokonać głęboką obronę.

Jeżeli twierdzenia DNR o rozpoczęciu walk o Słowiańsk byłyby prawdziwe, oznaczałoby to albo skuteczne przeforsowanie Dońca Siewierskiego z Limana lub Światogorska z natychmiastowym szybkim natarciem na południowy-zachód, albo przełamanie ukraińskiej linii obrony do głębokość co najmniej 15 kilometrów od kierunku Izyum.

Ale od czasu przejścia wojny rosyjsko-ukraińskiej do etapu pozycyjnego żadna ze stron nie osiągnęła jeszcze takich sukcesów, a gdyby tak się stało, wszystkie prorosyjskie media natychmiast by o tym trąbiły.

„Dzień dobry, Słowiańsku! Noc minęła spokojnie. Na trasy wjechały trolejbusy. PrywatBank planuje zebrać bankomaty” – napisał w środę szef słowiańskiej administracji wojskowej Wadim Lach.

Ale szturm na pozycje ukraińskie w Siewierodoniecku trwa.

A co z Siewierodonieckiem?

Oprócz Ramzana Kadyrowa, który 31 maja ogłosił zakończenie „całkowitej czystki” Siewierodoniecka, rosyjskie źródła w ostatnich dniach niezwykle oszczędnie relacjonują stan rzeczy w mieście. Przeważnie donoszą o zaciętych bitwach. Jednak ukraiński też.

„Wróg strzelał do naszych jednostek z moździerzy, artylerii i systemów rakietowych wielokrotnego startu. Ostrzelali infrastrukturę cywilną na terenach osiedli Siewierodonieck, Łysychańsk, Privil, Ustinovka, Gornoje i Jekaterinovka. Najeźdźcy rozpoczęli nalot na Toszkówkę i bez powodzenia dokonał napaści” – podało źródło. Czwartek Sztab Generalny Ukrainy.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Słowiańsk jest regularnie ostrzeliwany

Wraz z początkiem szturmu na Siewierodonieck i groźnym natarciem wojsk rosyjskich na zachód od Popasny analitycy wojskowi rozważali różne opcje reakcji ukraińskiego dowództwa na obecną sytuację, w tym wycofanie się zgrupowania Siewierodonieck na południe i wzmocnienie linii frontu w niebezpiecznych kierunkach.

Ale dowództwo Sił Zbrojnych Ukrainy działało po swojemu: wzmocniło zgrupowanie w Siewierodoniecku lekko uzbrojonymi oddziałami, co umożliwiło wykonanie kilku udanych wypadów i odepchnięcie nacierających jednostek rosyjskich. W tym samym czasie z miasta ciągnięto ciężką artylerię do Lisiczańska, skąd ze względu na wzniesienie wygodnie jest prowadzić ostrzał we wszystkich kierunkach, wzmocniono też flanki.

Wygląda na to, że ukraińska armia zamierza utrzymać Siewierodonieck w taki sam sposób, jak Mariupol – bronić bloków miejskich, a następnie zdobyć przyczółek w zakładach chemicznych Azot. Jedyną różnicą jest to, że w Siewierodoniecku nie będzie całkowitego okrążenia – za obrońcami będzie nie morze, ale rzeka i ciężkie baterie wsparcia.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: