„Wierzymy, że wygramy”. Wywiad z absolwentem fotografii wśród ruin szkoły w Charkowie

„Wierzymy, że wygramy”. Wywiad z absolwentem fotografii wśród ruin szkoły w Charkowie

08.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Valeria w ruinach swojej szkoły w Charkowie

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Zdjęcie 16-letniej Valerii z Charkowa w czerwonej balowej sukni obiegło świat. 7 czerwca, w dniu, w którym jeszcze przed wojną na Ukrainie zaplanowano bal maturalny charkowskich uczniów, trafiła do ruin swojej szkoły nr 134, doszczętnie zniszczonej przez rosyjskie pociski.

Valeria przyznaje, że nie spodziewała się takiego rezonansu.

„Wcale nie chodzi o mnie. Chciałam tylko zwrócić uwagę na sytuację” – powiedziała dziewczyna w komentarzu BBC.

Szkoła, w której studiowała Valeria, została zniszczona w pierwszych dniach wojny – 27 lutego.

„… mam 16 lat … uczyłem się w szkole 134 w Charkowie … było wielu szkolnych przyjaciół, byliśmy jak jedna wielka rodzina … Wybraliśmy sukienki z dziewczynami i cieszyliśmy się, że wszyscy byliby bardzo piękni w dniu ukończenia studiów, ale „rosyjski świat” przyszedł do nas „I zrujnował wszystkie nasze plany, o których tak marzyliśmy!” Ciotka Valerii, Anna Episheva, cytuje Valerię na Facebooku.

Według Anny, Valeria i jej szkolne koleżanki już dawno zaczęły przygotowywać się do matury, planując szczegóły wieczoru oraz dobierając sukienki i garnitury.

„Wtedy przyszli Rosjanie. Jej szkoła została celowo uderzona i zniszczona 27 lutego 2022 r. Dziś wróciła do tego, co zostało z jej planów szkolnych i ukończenia studiów. Dziękuję moja droga Valeria za bycie silną i odważną, tak dumną, że tak bardzo cię kocham dużo” – napisała Anna na Facebooku.

Przyjaciele Valerii również postanowili nie łamać tradycji i zatańczyli na gruzach szkolnego walca maturzystów.

prawa autorskie do zdjęćTwitter

„Jesteśmy dumni z naszych bohaterów i sił zbrojnych Ukrainy. I wierzymy, że wygramy, bo dobro zawsze zwycięża zło” – powiedziała Valeria BBC.

Charków leży zaledwie 40 km od granicy z Rosją i od samego początku wojny był poddawany masowemu ostrzałowi. Mieszczanie spędzili kilka tygodni w piwnicach i schronach.

Wielu uciekło z miasta, a lokalne władze wzywają uchodźców do opóźnienia powrotu, ponieważ wciąż jest to niebezpieczne.

Po stosunkowo długiej przerwie w zeszłym tygodniu wznowiono ostrzał Charkowa, głównie z kilku wyrzutni rakietowych.