Rosyjska piłkarka Nadieżda Karpowa: „Pozwoliliśmy Putinowi zabrać nam wszystko”

Rosyjska piłkarka Nadieżda Karpowa: „Pozwoliliśmy Putinowi zabrać nam wszystko”

08.06.2022 0 przez admin
  • Aleksandra Władimirow
  • BBC, sport

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćNAdya Karpova

podpis pod zdjęciem,

Karpova grał 24 razy w reprezentacji Rosji. Ma krewnych na Ukrainie

Na szyi Nadieżdy Karpowej znajduje się mały tatuaż w języku angielskim: Hope (angielska „nadzieja”). Udało jej się, gdy miała 21 lat, ale teraz nawet nie pamięta, jakie miała wtedy nadzieje.

Od wybuchu wojny tylko garstka rosyjskich sportowców wypowiadała się przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Wśród graczy na poziomie międzynarodowym było tylko trzech takich graczy.

Zawodnik rosyjskiej reprezentacji Fedor Smołow z moskiewskiego „Dynamo” w lutym napisał na Instagramie „Nie dla wojny!”. Jednak od tego czasu milczy.

Aleksandr Sobolew ze Spartaka Moskwa również opublikował antywojenny post w dniu rozpoczęcia wojny, ale usunął go kilka godzin później.

Trzecia była właśnie Nadieżda Karpova, która gra w hiszpańskim klubie Espanyol. Była jedyną członkinią rosyjskiego zespołu kobiet, która wypowiedziała się przeciwko agresji militarnej Rosji w sąsiednim kraju, niemal codziennie podkreślając swoje stanowisko i zamieszczając antywojenne posty na Instagramie, gdzie ma 143 000 obserwujących.

„Nie mogę patrzeć na tę nieludzkość i milczeć” – mówi. „Nie wiem, co by się stało, gdybym była w Rosji, a nie w Hiszpanii, ale wierzę, że skoro tu jestem, to jest to moje obowiązek.” „.

Poznaliśmy się w Barcelonie, gdzie mieszka 27-letni sportowiec, który w 2017 roku przeniósł się do Hiszpanii. Dla Rosji grała 24 razy, w tym na ostatnich Mistrzostwach Europy pięć lat temu.

Kolejne mistrzostwa są tuż za rogiem, powinny odbyć się w Anglii od 6 do 31 lipca – ale nie będzie tam reprezentacji Rosji. Została wydalona, a to także wynik inwazji na Ukrainę.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Nadieżda Karpova w Rotterdamie na Mistrzostwach Europy 2017 przed meczem między Rosją a Włochami

Siedzimy w chińskiej restauracji. Nadia przybyła wcześnie, głodna i zamówiła gulasz. Przynoszą bulion, który kładzie się na małym piecyku wbudowanym w stół. Odwiedzający przygotowują tu własne posiłki, dodając do garnka warzywa, mięso i makaron.

Ale jak tylko zaczynamy mówić o Ukrainie, zapomina o głodzie: bulion zaczyna się gotować, ale Nadieżda nawet na niego nie patrzy.

Jest ostrożna w swoich wypowiedziach. Nie jest to kwestia autocenzury, choć zgodnie z nowym rosyjskim prawem rozpowszechnianie informacji, które władze uważają za „fałszywe” o siłach zbrojnych, grozi skazaniem na 15 lat więzienia.

Nie boi się, jak w przypadku rosyjskich sportowców, powiedzieć czegoś nie tak. Przeciwnie, boi się, że zapomni powiedzieć coś ważnego. I bardzo stara się używać mniej przekleństw. Ale im dłużej trwa rozmowa, tym mniej ostrożny się staje.

„Rosyjska propaganda próbuje przekonać Rosjan, że jesteśmy wyjątkowym narodem, a cały świat jest przeciwko nam i naszej „specjalnej misji” – mówi.

„O jakiej specjalnej misji mówimy? Nie uważam Rosjan za wyjątkowych. Jednocześnie nie wstydzę się być Rosjaninem, bo Rosja nie jest rządem, a nie Władimir Putin”.

„Putin zabrał nam wszystko, zabrał naszą przyszłość. I zrobił to za naszą milczącą zgodą. Nie napotkali prawie żadnego oporu. Większość ludzi po prostu przymykała oczy na niesprawiedliwość, wierząc, że to wszystko ich nie dotyczy”.

„Uczestniczyłem w dwóch wiecach opozycji, w tym ostatnim w poparciu Nawalnego, kiedy został otruty i uwięziony, ale nadal uważam, że nie zrobiłem wystarczająco dużo. Ludzie, którzy usprawiedliwiają wojnę, są zakładnikami propagandy. Żal mi im i uważam, że musimy zrobić wszystko, aby ich od tego uwolnić – mówi.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Karpova podczas meczu z Włochami 17 lipca 2017 r. Nie będzie Rosji na Mistrzostwach Europy w Anglii w 2022 roku

Karpova przeprowadziła się do Hiszpanii, gdy miała 22 lata. Valencia była pod takim wrażeniem jej występu na Euro 2017, że zaoferowali jej kontrakt, mimo że wystąpiła tylko w trzech występach w zastępstwie, ponieważ Rosja nie zakwalifikowała się do baraży w Holandii.

Rok wcześniej jej kandydaturę poparł Lionel Messi, jedyna kobieta spośród dziewięciu młodych piłkarzy z całego świata wybrana do udziału w kampanii reklamowej Adidasa.

Głównym powodem przeprowadzki Nadieżdy do Hiszpanii był poziom kobiecej piłki nożnej oraz pogoda. Zimą w Rosji nie można grać w piłkę nożną. Ten ruch wywarł na nią głęboki wpływ.

„Przestałam się bać pewnych rzeczy, na przykład mówienia” – mówi. „Zrozumiałam też, że nikt nie będzie mnie osądzał za życie z dziewczyną, i że nikt tutaj nie zaszufladkuje mnie jako – lesbijka”.

„Tutaj trener może z łatwością zapytać: czy twoja dziewczyna przychodzi na mecz? Pomyślałem: wow! W Rosji pytają: czy masz chłopaka? A tutaj pytają: czy masz partnera. ”

prawa autorskie do zdjęćNurPhoto

podpis pod zdjęciem,

Mecz eliminacyjny do Mistrzostw Świata 2019, drużyna Rosji przeciwko drużynie Walii

Od dzieciństwa Karpova próbowała ukryć swój homoseksualizm, a przynajmniej nie mówić o tym publicznie. Opowiada historię negocjacji swojego pierwszego zawodowego kontraktu.

Właścicielka klubu „Rossiyanka” próbowała namówić ojca do podpisania kontraktu, obiecując, że „zaopiekują się” jego lesbijką córką.

Karpova kręci głową: „Ci ludzie myślą, że lesbijki wymagają specjalnego traktowania. Miałam wtedy 18 lat.

Tata powiedział temu facetowi… żeby poszedł do piekła. Powiedział, że jest gotów rozmawiać tylko o piłce nożnej, a nie o mojej orientacji seksualnej. Różnica między sposobem traktowania osób LGBT tutaj i w Rosji jest po prostu ogromna”.

W 2013 roku „propaganda homoseksualna” wśród nieletnich została uznana w Rosji za nielegalną. Zwolennicy nowej ustawy przekonywali, że ma ona chronić tzw. tradycyjne rosyjskie wartości.

W reprezentacjach Rosji nie ma otwarcie homoseksualnych sportowców. Wcześniej Nadieżda w ogóle nie mówiła otwarcie o swojej seksualności. Otworzyła się nawet przed matką zaledwie rok temu.

„Nie jest tajemnicą, że główny problem z dziećmi gejów polega na tym, że stale muszą mieć się na baczności” – mówi.

„Teraz rosyjska propaganda próbuje zdyskredytować ludzi, którzy sprzeciwiają się wojnie, publicznie mówiąc o swojej seksualności. Na przykład, kiedy Margarita Simonyan mówiła o antywojennym stanowisku Maxima Galkina, wskazała, że jest gejem. Ich zdaniem bycie gejem oznacza, że jesteś złą, obrzydliwą osobą bez wartości moralnych”.

prawa autorskie do zdjęćNAdya Karpova/Adidas

podpis pod zdjęciem,

Nadieżda Karpova grała w Hiszpanii zarówno dla Sewilli, jak i Walencji. Dołączyła do Hispaniolu w 2020 roku

W marcu nowy napastnik, Ukrainka Tamila Chimich, dołączył do Karpowej w Espanyolu.

„Kiedy ją pierwszy raz spotkałam, patrzyła na mnie nieufnie” – mówi Nadieżda. „Jakby bała się, że popieram wojnę i uważam Ukraińców za wrogów. A ja chciałem płakać. Myślałem o jej rodzinie i przyjaciołach, i jest wszystko „Nic im nie jest. To było okropne uczucie, gdy zdała sobie sprawę, że może stracić bliskich”.

Mówi, że wciąż nie może do końca uwierzyć, że wojna naprawdę trwa, że to nie jest zły sen.

Karpova była bardzo szczęśliwa, gdy dowiedziała się, że krewni jej nowego partnera są bezpieczni. Ale na Ukrainie są tysiące zabitych, wielu Ukraińców wciąż jest w niebezpieczeństwie, gdy wojna trwa i nikt nie wie, kiedy i jak się skończy.

Przyznaje, że w przeciwieństwie do większości zawodowych rosyjskich sportowców, jej obecna praca nie ma nic wspólnego z władzami rosyjskimi. Chciała latem odwiedzić swoich rodziców i przyjaciół w Rosji, ale uważa, że rozsądniej byłoby pominąć tę podróż.

Ale wciąż ma nadzieję na zmianę: „Chcę, aby coraz więcej Rosjan, w tym rosyjskich sportowców, przemawiało, aby inni ludzie, którzy są przeciwko wojnie, wiedzieli, że nie są mniejszością” – mówi.

„Nie możesz już udawać, że nic się nie dzieje. Czas ciszy musi się skończyć. Pewnego dnia odejdą, wszyscy są starzy. Kiedy to się stanie, nadal będziemy żyć i musimy być gotowi, aby wszystko uporządkować. że stanie się to bardzo szybko” – podsumowuje Nadieżda.