Brytyjski dziennikarz i jego brazylijski kolega znikają bez śladu w amazońskiej dżungli

Brytyjski dziennikarz i jego brazylijski kolega znikają bez śladu w amazońskiej dżungli

07.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Phillips House rozmawia z dwoma Indianami w Roraima, fot. 2019

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Phillips House rozmawia z dwoma Indianami w Roraima, fot. 2019

Krewni Dom Phillipsa, weterana brytyjskiego dziennikarza, który zniknął bez śladu w amazońskiej dżungli wraz ze swoim kolegą i przewodnikiem Bruno Pereirą, wzywają do pilnych poszukiwań obu zaginionych mężczyzn.

Głęboko w dżungli, z dala od cywilizacji, Phillips i Pereira pracowali nad nową książką o lokalnych rdzennych ludach – i według miejscowych niejednokrotnie byli zagrożeni przez kłusowników działających w regionie.

W poszukiwaniach zaginionych autorów brazylijskiej policji pomagają także pracownicy marynarki wojennej kraju. Według brazylijskiej gazety Globo, dwóch rybaków zostało zatrzymanych w poniedziałek wieczorem pod zarzutem udziału w tej tajemniczej historii, ale wkrótce obaj zostali zwolnieni bez żadnych zarzutów.

Zaginieni ludzie nie mogli się zgubić: obaj są dobrze zorientowani w geografii tego regionu. Dom Phillips, który mieszka w Brazylii od ponad 10 lat, dużo pisał o amazońskiej dżungli i jej rdzennych mieszkańcach dla Guardiana i innych wiodących publikacji na całym świecie, w tym Financial Times i Washington Post.

Bruno Pereira jest ekspertem od odizolowanych plemion żyjących w tym regionie, z których jeden się urodził. Przez wiele lat pracowała dla brazylijskiej rządowej agencji ds. ludności tubylczej (FUNAI), ale w 2019 roku została usunięta ze stanowiska z powodu konfliktu z nowym kierownictwem.

„Liczy się każda sekunda”

Do czasu ich zniknięcia Phillips i Pereira spędzili tydzień w jednym z odległych regionów Amazonii, aw piątek popłynęli łodzią do jeziora Jaburu.

W niedzielę rano odbyli zaplanowane spotkanie w gminie San Rafael, a po południu mieli wrócić do miasta Atalaya do Norte. Zazwyczaj dotarcie tam rzeką zajmuje około dwóch godzin, ale mężczyźni nigdy nie pojawili się w miejscu docelowym. Wyprawa poszukiwawcza wysłana kilka godzin później nie znalazła żadnych śladów podróżnych.

Ich rodziny natychmiast wszczęły alarm. Żona Phillipsa, Alessandra Sampaio, błaga władze o podjęcie natychmiastowych i drastycznych działań w celu odnalezienia zaginionych osób.

„W dżungli liczy się każda sekunda, ponieważ każda sekunda może być kwestią życia i śmierci” – napisała na swoim Twitterze.

prawa autorskie do zdjęćFunai

podpis pod zdjęciem,

W północno-zachodnim regionie Zhavari żyją wyłącznie zamknięte, odizolowane plemiona, praktycznie bez kontaktu ze światem zewnętrznym.

W ostatnich latach w dorzeczu Javari (szczególnie w stanie Amazonas na północnym zachodzie kraju) nasiliły się starcia. Przedstawiciele rdzennej ludności zamieszkującej ten odległy obszar (jest ich ponad 20) są w konflikcie z kłusownikami, a także „czarnymi górnikami”, którzy zajmują się nielegalnym wydobyciem w regionie.

Wielokrotnie atakowano również biuro regionalne agencji FUNAI.

Kłusownicy ? Czarni górnicy ? Handlarze narkotyków?

prawa autorskie do zdjęćFunai

podpis pod zdjęciem,

W ostatnim czasie budżet agencji FUNAI został mocno okrojony, a agencja poszła na ustępstwa wobec władz.

Antenor Vaz, który do niedawna kierował lokalnym biurem FUNAI, przekonuje, że zniknięcie Bruno Pereiry i Dom Phillipsa podczas podróży świadczy o całkowitym spustoszeniu, w jakim region popadł w wyniku bezczynności władz federalnych.

Po zwycięstwie w wyborach prezydenckich w Brazylii, Jair Bolsonaro, znany ze swoich skrajnie prawicowych poglądów i skandalicznych wypowiedzi, budżet FUNAI został poważnie obcięty. Aby utrzymać się na powierzchni, agencja musiała wspierać niektóre z bardzo kontrowersyjnych inicjatyw prezydenta. W szczególności zezwolono na rozpoczęcie wydobycia i rozwój zmechanizowanego rolnictwa na dużą skalę na terytorium zastrzeżonej selwy, co wywołało silny opór ze strony rdzennej ludności.

W ostatnich latach bezczynność FUNAI zmusiła rdzennych mieszkańców wzdłuż brazylijskiej granicy z Kolumbią i Peru do samodzielnej obrony swojego terytorium, powiedział Antenor Vaz. To natychmiast doprowadziło do gwałtownego wzrostu liczby starć między lokalnymi plemionami a kłusownikami i poszukiwaczami, a także handlarzami narkotyków, którzy rozpoczęli tam brutalną działalność.

W tym samym czasie Bruno Pereira, sam przedstawiciel rdzennej ludności Amazonii, zwrócił się do kierownictwa FUNAI o pozwolenie na dalsze działanie w imieniu lokalnych mieszkańców, gdy agencja ostro ograniczyła swoje działania na rzecz ochrony ludności.