Boris Johnson chce przekazać wotum nieufności. Głosowanie odbędzie się dzisiaj

Boris Johnson chce przekazać wotum nieufności. Głosowanie odbędzie się dzisiaj

06.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Boris Johnson

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Ponad 50 konserwatywnych posłów wzywa do wotum nieufności dla premiera Borisa Johnsona. Sprawa została poddana pod głosowanie w parlamentarnej frakcji torysów.

Co najmniej 54 posłów z Partii Konserwatywnej wystąpiło z apelem o wotum nieufności wobec premiera. Zgodnie z prawem to wystarczy, aby sprawa została poddana pod głosowanie całej frakcji.

Powodem był gniew niektórych konserwatystów w związku z raportem Sue Gray, która badała naruszenia reżimu kwarantanny na Downing Street w środku epidemii koronawirusa.

Jeśli zostanie pokonany, Johnson będzie musiał ustąpić ze stanowiska premiera. Aby jednak tak się stało, co najmniej 180 jego kolegów z partii – większość członków frakcji – musi wyrazić do niego nieufność.

Boris Johnson z zadowoleniem przyjmuje możliwość wytłumaczenia się swoim towarzyszom partyjnym, zgodnie z oświadczeniem biura premiera.

„To szansa na zakończenie wielomiesięcznych spekulacji i umożliwienie rządowi wytyczenia linii i ruszenia dalej” – cytował premiera w swoim biurze prasowym.

Głosowanie wśród deputowanych torysów odbędzie się w poniedziałek od 18:00 do 20:00 czasu lokalnego (20-22 czasu moskiewskiego).

Plusy i minusy

Minister spraw zagranicznych Liz Truss powiedziała, że Boris Johnson ma jej 100% poparcie i wezwała swoich kolegów konserwatywnych posłów, aby go poparli.

W swoim tweecie napisała: „Przeprosił za błędy, które popełnił. Teraz powinniśmy skupić się na wzroście gospodarczym”.

Kanclerz Rishi Sunak zadeklarował również swoje poparcie dla Borisa Johnsona, zauważając, że premier wykazał silne przywództwo w kwestiach takich jak wprowadzenie szczepionki antywirusowej i wsparcie dla Ukrainy.

Prokurator generalny Dominic Raab również zapowiedział wsparcie dla Johnsona.

W sumie, według BBC, co najmniej 18 parlamentarzystów torysów zapowiedziało swoje poparcie dla premiera w nadchodzącym głosowaniu.

Lider Partii Pracy Sir Keir Starmer wezwał konserwatywnych posłów do „pokazania przywództwa” i głosowania przeciwko Borisowi Johnsonowi.

W wywiadzie dla BBC zauważył, że Johnson stracił zaufanie do kraju, a nastroje społeczne zmieniły się z powodu ogólnego odczucia, że ten człowiek tak naprawdę nie mówi prawdy o wielu rzeczach.

Według Starmera, wielu labourzystów uważa, że wotum zaufania dla Johnsona jest dla nich korzystne – pomoże im wygrać kolejne wybory z powodu utraty przez niego popularności w kraju. Sam lider opozycji uważa, że pozbycie się go leży w interesie narodowym kraju.

Sam Starmer jest również badany pod kątem możliwych naruszeń środków kwarantanny podczas pandemii. To jeszcze nie koniec, a lider Partii Pracy obiecał, że jeśli okaże się, że naprawdę złamał zasady, natychmiast zrezygnuje.

Jeśli chodzi o perspektywy wyborcze torysów, wielu członków Partii Konserwatywnej solidaryzuje się z Partią Pracy. „Musimy być bezwzględni, inaczej socjalista będzie u władzy” – powiedział w wywiadzie dla BBC Andrew Bridgen, poseł North West Leicestershire. „Nie sądzę, żeby ludzie wybaczali i zapominali”.

Korespondent BBC Nick Robinson zauważa, że ostatnio premierzy, którzy w podobnych sytuacjach otrzymali wotum zaufania, wkrótce opuścili swoje stanowiska: Margaret Thatcher zrezygnowała osiem dni po wotum zaufania, Theresa May – sześć miesięcy później, a John Major został pokonany w generalnym wybory wkrótce po wotum zaufania.

Uważa jednak, że Johnson nie opuści premiera bez walki.

Impreza

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Boris Johnson mówi, że żałuje zamkniętych imprez, ale nie planuje opuszczać biura

Skandal wybuchł pod koniec zeszłego roku, kiedy seria doniesień prasowych ujawniła, że w rezydencji premiera na Downing Street podczas blokady, w czasie, gdy takie zgromadzenia były sprzeczne z zasadami, odbyło się kilka imprez.

Wśród tych wydarzeń byli m.in. premier Boris Johnson i jego żona Carrie.

Johnson i inni na zgromadzeniach Downing Street powiedzieli, że wydarzenia były związane wyłącznie z pracą. Chociaż na stołach było wino i przekąski, podczas spotkań przestrzegano dystansu społecznego.

Za jedno z takich wykroczeń – podczas obchodów urodzin Johnsona na Downing Street w czerwcu 2020 r. – premier i jego żona zostali ukarani grzywną przez londyńską policję.

W zeszłym miesiącu ogłoszono zakończenie policyjnego śledztwa. Policja nie stwierdziła już żadnych naruszeń w zachowaniu Borisa Johnsona i nie grozi mu kolejne grzywny.

Równolegle z śledztwem policyjnym przeprowadzono również śledztwo wewnętrzne.

Wysoki rangą urzędnik brytyjskiego rządu, Sue Gray, przygotowała własny raport na temat łamania przez polityków i urzędników rządowych zasad blokady.

Jej raport stwierdzał, że pracownicy Kancelarii Premiera i rząd rzeczywiście zignorowali wprowadzone przez siebie ograniczenia anty-COVID. Jednocześnie jej wstępny raport nie zawierał żadnych nazwisk ani szczegółów.

W ostatecznej wersji raportu jego autor dodał dziewięć fotografii, na których premier został uchwycony z kieliszkiem w dłoni. Johnson powiedział wcześniej Izbie Gmin, że na Downing Street nie złamano żadnych przepisów anty-covid.

Po opublikowaniu pełnego tekstu raportu wielu brytyjskich polityków – głównie opozycji, ale także niektórych członków partii Johnsona – stwierdziło, że takie lekceważenie zasad kwarantanny i wprowadzanie w błąd parlamentarzystów nie maluje premiera i powinien on natychmiast odejść szybki.

Zgodnie z regulaminem Partii Konserwatywnej, aby rozpocząć procedurę zmiany lidera, 15% jej deputowanych musi napisać wotum nieufności do premiera.