Chichvarkin, Kashin i Pivovarov wpisali się do rosyjskiego rejestru „zagranicznych agentów”

Chichvarkin, Kashin i Pivovarov wpisali się do rosyjskiego rejestru „zagranicznych agentów”

03.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Chichvarkin na wiecu pod ambasadą Rosji w Londynie

prawa autorskie do zdjęćEPA

podpis pod zdjęciem,

Jewgienij Czichwarkin (na zdjęciu po prawej) na wiecu poparcia Aleksieja Nawalnego przed rosyjską ambasadą w Londynie w kwietniu ubiegłego roku

Rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości zaktualizowało listę „zagranicznych agentów”, na której znalazło się jeszcze siedem osób, w tym biznesmen Jewgienij Cziczwarkin, dziennikarze Oleg Kaszyn, Aleksiej Piwowarow i Michaił Sokołow.

Evgeny Chichvarkin, współzałożyciel i były współwłaściciel sieci telefonii komórkowej Evroset, od 2008 roku mieszka w Londynie, a od lutego 2022 uczestniczy w pracach Komitetu Antywojennego Rosji, którego cel jest deklarowany być walką z dyktaturą Władimira Putina, który rozpętał wojnę na Ukrainie.

Według Ministerstwa Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej Chichvarkin angażuje się w działalność polityczną, otrzymując jednocześnie finansowanie z Ukrainy.

Dziennikarze Oleg Kashin i Aleksey Pivovarov (autor projektu YouTube „Edition”), a także historyk i wieloletni gospodarz programów Radio Liberty (uznany już wcześniej za „zagraniczny agent”) Michaił Sokołow, artysta Julia Tsvetkova, politolog Nikołaj Pietrow i pielęgniarka praw człowieka Irina Daniłowicz, która jako pierwsza „zagraniczna agentka” otrzymała ten status w areszcie śledczym (w areszcie śledczym znajduje się także polityk Władimir Kara-Murza, którego Ministerstwo Sprawiedliwości wpisany na listę osób w dniu aresztowania 22 kwietnia) – „zagraniczni agenci”).

Prawie miesiąc w więzieniu

Irina Danilovich jest pielęgniarką, aktywistką i obrończynią praw człowieka z Krymu. Według organizacji praw człowieka Front Line Defenders od prawie miesiąca przebywa w areszcie śledczym w Symferopolu w sprawie „nielegalnego nabywania, przekazywania, sprzedaży, przechowywania, transportu lub przenoszenia materiałów wybuchowych lub urządzeń wybuchowych”. Sprawę zainicjował krymski wydział FSB.

Media, powołując się na jej prawnika Aydera Azamatova, napisały, że przed aresztowaniem Danilovich był przetrzymywany w piwnicy przez ponad tydzień, zmuszając ją do podpisania zeznania o przechowywaniu 200 gramów materiałów wybuchowych w etui z okularów.

Danilovich bronił praw lekarzy i zajmował się sprawami zdrowotnymi. Współpracuje z niezależnymi mediami, a podczas pandemii koronawirusa w 2020 roku stworzyła projekt medialny Krymska Medycyna Bez Okładki.

Za kaucją

Artystka i aktywistka LGBT Julia Tsvetkova jest obecnie przed sądem w Komsomolsku nad Amurem pod zarzutem rozpowszechniania pornografii i grozi jej do 6 lat więzienia za publikowanie zdjęć w publicznych Monologach Waginy.

W maju artysta rozpoczął strajk głodowy, szukając otwartego procesu (odbywa się za zamkniętymi drzwiami).

Sprawa przeciwko niej została otwarta w 2019 roku. Spędziła 4 miesiące w areszcie domowym, a obecnie przebywa w areszcie domowym.

Wcześniej prowadziła młodzieżowe studio teatralne MERAK, które musiała zamknąć z powodu zastraszania. Była też wielokrotnie karana grzywną na podstawie artykułu o propagandzie nietradycyjnych stosunków seksualnych wśród nieletnich.

„Pewnego dnia mgła w Rosji opadnie”

„Wiadomość oczywiście nie jest nieoczekiwana, chociaż obecność loterii w tym procesie jest oczywista” – napisał Aleksey Pivovarov na swoim kanale Telegram – „Teraz mogę tylko powiedzieć, że nie zamierzam zamykać kanału i odejść z zawodu. Po drugie oczywiście złożymy apelację. I oczywiście nie mam co do tego złudzeń, bo to decyzja polityczna. Po trzecie, o reszcie szczegółów i planów mogę powiedzieć później”

„Nie będę udawać, że mam kłopoty, dawno nie mieszkałem w Rosji i nie mogą mnie wsadzić do rosyjskiego więzienia, jeśli mój majątek zostanie jakoś aresztowany, mam śmieszne pieniądze na moim rosyjskim koncie, byłem z nimi pożegnał się przez długi czas” – powiedział BBC dziennikarz Oleg Kashin.

Dodał, że nie planuje umieszczać zagranicznego agenta na swoich portalach społecznościowych.

„Mam nadzieję, że kiedyś upadną kłopoty w Rosji, represyjne prawa zostaną zniesione, a ja będę mógł normalnie pracować dla mojego narodu, dla całej ojczyzny, którą bardzo kocham i żałuję, że Władimir Putin ciągnął w tę krwawą przygodę” – podsumował Kashin.

Od administracji Jelcyna, Carnegie Center i Wyższej Szkoły Ekonomicznej po „zagranicznych agentów”

Politolog Mykoła Pietrow od początku wojny na Ukrainie aktywnie komentował sytuację w niezależnej prasie. Przekonywał, że nie ma dobrych wyjść z sytuacji dla Putina i Kremla, a ryzyko upadku kraju wzrosło z powodu wojny.

Do niedawna Pietrow kierował Centrum Badań Politycznych i Geograficznych oraz był profesorem Wyższej Szkoły Ekonomicznej. Był także członkiem rady naukowej Carnegie Moscow Centre, którą rosyjski Departament Sprawiedliwości zamknął w kwietniu br.

W latach 90. Pietrow był ekspertem od struktur Rady Najwyższej, rządu i administracji prezydenckiej Rosji. Był członkiem grupy eksperckiej Dialogu Europejskiego, powołanej w 2016 roku w celu omawiania problemów globalnych i międzypaństwowych „Wielkiej Europy” z udziałem społeczeństwa obywatelskiego.

W 2019 roku Pietrow opublikował w Wiedomosti przegląd analityczny „20 lat Putina: transformacja elity” na temat kształtowania się systemu neo-nomenklatury. Elitę Putina nazwał mitem, zauważając, że we „nowoczesnym rosyjskim systemie politycznym menedżerowie uosabiają tylko pozycje, których utrata traci wpływ”.

Kto jeszcze jest na liście i jak je uzupełnić

W rejestrze środków masowego przekazu – „zagranicznych agentów” do dnia dzisiejszego znajdowało się 160 wierszy (wciąż pojawiają się osoby wykluczone z rejestru).

29 kwietnia Ministerstwo Sprawiedliwości po raz pierwszy wykluczyło z rejestru dwie osoby – specjalistów od obserwacji wyborów Arkadego Lyubariewa i Ludmiłę Kuźminę. 6 maja ministerstwo odebrało czterem kolejnym mediom tytuł „zagranicznego agenta” i ponownie ekspertom wyborczym – Władimirowi Żilkinowi, Aleksandrowi Lyutowowi, Aleksandrowi Grezewowi i Ilji Pigalkin.

Ostatnimi mediami, które znalazły się w rejestrze , był niemiecki nadawca Deutsche Welle. Został dodany do listy 28 marca i od tego czasu trafiły do niego tylko osoby (głównie dziennikarze i obrońcy praw człowieka) de iure utożsamiani z mediami, a także tworzone przez nie LLC.

Ostatnim razem, gdy rejestr został uzupełniony (bez LLC) 6 maja, dodano do niego siedem osób, w tym współpracowników Aleksieja Nawalnego Ljubow Sobola i Władimira Milowa, a także osobę prawną projektu Apologia praw człowieka. W tym samym czasie popularny raper Morgenstern dostał się do innego rejestru – „zagraniczni agenci” – osoby fizyczne.

22 kwietnia lista medialnych „zagranicznych agentów” powiększyła się o osiem nazwisk. Wśród nich byli m.in. publicysta Aleksander Niewzorow, były redaktor naczelny radia „Echo Moskwy”, Aleksiej Wenediktow oraz dziennikarz Siergiej Parkhomenko.

W prowadzonym od 2017 roku przez rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości rejestrze mediów „zagranicznych agentów” do grudnia 2020 roku było tylko 11 mediów (większość z nich związana jest z amerykańską korporacją medialną Radio Liberty). W grudniu 2020 roku po raz pierwszy znalazło się w nim pięć osób, po czym zaczęło się ono szybko uzupełniać.

W 2021 r. do rejestru mediów – „agentów zagranicznych” dodano 94 wiersze, a od początku 2022 r. – ponad 40.

Inne rejestry

5 kwietnia władze po raz pierwszy uzupełniły nowy rejestr – „osoby pełniące funkcje agenta zagranicznego”. Potem byli dziennikarze Jewgienij Kisielow i Matwiej Ganapolski, którzy w przeszłości pracowali w Rosji, a teraz na Ukrainie. Następnie do rejestru wpisani zostali polityk Władimir Kara-Murza i sojusznik Nawalnego Leonid Wołkow.

20 maja mistrz świata w szachach Garry Kasparow i były współwłaściciel Jukosu Michaił Chodorkowski zostali wpisani do rejestru osób – „zagranicznych agentów”.

Podobnie jak media – „zagraniczni agenci”, osoby fizyczne – „zagraniczni agenci” muszą oznaczać swoje materiały publiczne i apele do organów państwowych adnotacją o statusie „zagranicznego agenta”, a także regularnie informować Ministerstwo Sprawiedliwości o swoich dochodach i wydatki.

Kary za naruszenie wymogów nowego rejestru są surowsze. Jeśli media – „zagraniczni agenci” kodeksu karnego przewidują karę od 300 tysięcy rubli do dwóch lat więzienia, to „osoby” mogą zostać pozbawieni wolności do pięciu lat.

25 kwietnia do Dumy Państwowej skierowano wniosek „w sprawie kontroli działalności osób pozostających pod obcymi wpływami”. Ustawa ta połączy cztery istniejące rejestry „zagranicznych agentów” w jeden i ustanowi jednolite zasady dla wszystkich w nim zawartych. Zgodnie z nowym dokumentem, do wpisania na listę Ministerstwo Sprawiedliwości nie będzie musiało ustalać faktu finansowania z zagranicy, za „agenta” będzie można uznać kogoś, kto znalazł się pod „obcymi wpływami”.